Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

syn fubu
8 minut temu, Aco napisał:

To nie wygląda jak na filmach, że dusisz czerwony przycisk i żegnaj Genia. Poczytaj o procedurach. Oczywiście po nich można spodziewać się wszystkiego, ale wg mnie taki scenariusz jest mało prawdopodobny.

 

Jest bardzo realny. W ich umysłach  pojawi się wizja że świat chce zniszczyć gospodarczo ich kraj a to będzie zagrażać istnieniu ich państwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

Dlaczego ludzie boją się niby boga? Powstały nawet takie powiedzenia jak "Boga się nie boisz?" lub "Bój się boga" bo bóg jest niby wielki groźny, może się zemścić. Tylko że żadnego boga nie ma, a zemścić może się tylko człowiek więc pasuje tu wyłącznie powiedzenie "Bój się człowieka."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
3 godziny temu, aliada napisał:

Nie ma w tym nic ciekawego. Wypowiadanie wojny w dzisiejszych czasach nie ma sensu i właściwie wyszło z użycia.

 

 

Skoro robi, co się da by ratować kraj to dla czego rezygnuje z tego? Czyżby było go stać na takie zaniechanie

Wypowiedzenie wojny ma swoje prawne konsekwencje, to czego Rosja nie chciała zrobić z powodów jakie wymieniłaś mogła zrobić Ukraina, a skutek byłby taki sam gdyby to zrobiła Rosja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Przecież na Kremlu z ust ludzi na najwyższych szczeblach już padały słowa że "Warszawa w 2 sekundy może przestać istnieć". Tarcza antyrakietowa jest w miarę skuteczna w przypadku pojedynczego pocisku ale nie serii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

- Do Putina należy podchodzić jak do szaleńca z brzytwą, z tym, że brzytwa to broń jądrowa. Dopóki ten człowiek trzyma władzę w Rosji, ani sąsiedzi Putina, ani Europa nie zaznają spokoju - mówił w programie "Gość Wydarzeń" rosyjski pisarz Boris Akunin. Dodawał, że użycie broni jądrowej to realne zagrożenie. - Nikt oprócz narodu rosyjskiego nie jest w stanie obalić Putina - zaznaczył.

 

Pytany o masakrę w Buczy Akunin stwierdził, że władza w Rosji należy do "bandy, szajki". - Na początku to była szajka złodziei, później stałą się szajką morderców, a w tej chwili jest szajką morderców masowych. Ten system kryminalizuje przeróżne instytucje państwa, to proces stopniowej degradacji. W tej chwili jest absolutnie oczywiste, że rosyjska armia stała się organizacją kryminalną, która morduje, gwałci i rabuje - podsumowywał.

- Problem establishmentu rosyjskiego polega na tym, że nikt tak naprawdę nie wie, czego sobie życzy Putin. Oni się domyślają i czerpią z tego nagrody, a Putin ma jeszcze swego rodzaju rozstrój nerwowy, hiperaktywność, który następuje z okresami prokrastynacji, odkładania wszystkiego.



 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
22 minuty temu, alan napisał:

 

 

Skoro robi, co się da by ratować kraj to dla czego rezygnuje z tego? Czyżby było go stać na takie zaniechanie

Wypowiedzenie wojny ma swoje prawne konsekwencje, to czego Rosja nie chciała zrobić z powodów jakie wymieniłaś mogła zrobić Ukraina, a skutek byłby taki sam gdyby to zrobiła Rosja.

Jakie prawne konsekwencje? Jak napisałam wyżej, nie miałoby żadnych.

Jakie  znaczenie dla ratowania kraju? Też żadnego.

 

A znając przewrotność rusków, wypowiedzenie wojny przez Ukrainę wykorzystaliby jeszcze  propagandowo do robienia z siebie ofiar.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

- Ważne jest, żeby dawać Rosjanom do zrozumienia, że świat potrafi oddzielać Putina i jego szajkę od narodu rosyjskiego. O tym przez cały czas trzeba rozmawiać. Właśnie dlatego bardzo niepokoją mnie obecne tendencje ogólnego bojkotu wszystkiego co rosyjskie - rosyjskiej kultury itd. To wszystko jest Putinowi na rękę, to mu pomaga. Propaganda rosyjska to podchwytuje i mówi: "patrzcie - cały świat jest przeciw nam. Płyniemy na tej samej łódce". Im silniejsza będzie taka retoryka, tym dłużej Putin utrzyma się przy władzy - mówił Akunin.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Boris Akunin: reżim Putina wszedł w ostatnie stadium historii

 

Rosjanin przekonywał, że cała historia jego narodu składa się z rewolucji. - Będzie jeszcze jedna. Zawsze przed rewolucją reżim polityczny wariuje i nigdy go to nie ratuje. Wybucha pewnego rodzaju iskra i reżim upada. Nie mam wątpliwości, że reżim Putina wszedł w ostatnie stadium swojej historii - podsumował.

Niezadowolenie społeczne będzie, według Akunina, rosnąć przez obniżenie poziomu życia, bezrobocie, represje i błędy reżimu, który "zaczął zakazywać". - Bardzo ważne jest to, żeby ograniczenia pochodziły od reżimu putinowskiego, a nie od Europy, nie od świata dookoła. Rosjanie cały czas powinni uważać, że to Putin ogranicza i przez niego są te problemy, a nie dlatego, że cały świat nas nienawidzi - tłumaczył pisarz.

Pytany, czy nie obawia się o swoje bezpieczeństwo, przyznał, że bardziej obawia się tego, że "ten wariat rozpocznie wojnę atomową". - Wszystko inne wydaje mi się nieistotne - mówił Akunin.

Czy użycie broni jądrowej wobec Polski to realna groźba? - Obawiam się, że tak. Kiedy tak ogromną władzę w swoich rękach skoncentrował człowiek, który jest na tyle nienormalny, to sytuacja dla świata jest naprawdę niedobra - odparł.



 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

spacer.png

 

tekst z października 2011 roku:

 

Władimir Putin planuje wskrzeszenie Związku Radzieckiego

 

Jeszcze nie został prezydentem Rosji, a już obwieścił swój ambitny plan. Władimir Putin (58 l.), aktualnie premier Rosji, ogłosił odtworzenie Związku Radzieckiego z byłych republik ZSRR. Nowemu tworowi nadał także nazwę – ma to być Unia Euroazjatycka. Swój manifest Putin opublikował w dzienniku "Izwiestia".Zalążkiem Unii ma być wchodząca w życie 1 stycznia 2012 r. unia handlowa Rosji, Kazachstanu i Białorusi. Między tymi krajami zostaną zniesione bariery handlowe, możliwy będzie przepływ kapitału i siły roboczej. Potem do nowej Unii przystępować będą kolejne byłe sowieckie republiki.

Unia ma być super-narodowym ciałem koordynującym politykę gospodarczą i walutową – twierdzi Putin. Według rosyjskiego premiera, Unia Euroazjatycka ma być partnerem (w domyśle konkurentem) Unii Europejskiej.Zamiary Putina to nic innego, jak kolejna próba podporządkowania Moskwie byłych sowieckich republik. To, że niektóre z nich, jak Ukraina, nie mówiąc o republikach nadbałtyckich, nie zamierzają integrować się z postsowiecką Unią, wywołuje u Putina zdenerwowanie. Dał Kijowowi do zrozumienia, że tylko zbliżenie się z Unią Euroazjatycką, pozwoli Ukrainie na ściślejsze związki z UE. Kto chce, niech wierzy.Putin nazwał kiedyś rozpad ZSRR największą katastrofą geopolityczną w XX wieku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
8 godzin temu, Maybe napisał:

Zwykli ludzie mają kreww na rękach czy politycy? To po pierwsze. 

A czy zwykli ludzie Zachodu protestowali przeciwko współpracy swoich polityków z Putinem?  Przejmował się ktoś tym gdy była wojna w Donbasie? Były jakieś wyrzuty sumienia, że dostarczamy mu pieniądze na realizację celów?

Ostatnio czytałam artykuł o tym w jakiej przyjaźni ponoć była z nim Merkel.

Nie wiem co miał papież na myśli, czy jego intencje są złe, piszę jedynie, że to nie pierwsza taka wypowiedź uderzająca również w ludzi Zachodu.

 

8 godzin temu, Maybe napisał:

Oprawcą jest Putin

ale ja o tym właśnie mówię, Putin był oprawcą już wcześniej i wszyscy mieli to gdzieś, teraz nagle po tylu latach Europa odkryła, że Putin jest oprawcą? Bo jest przy granicach NATO, to teraz jest oprawcą? Wcześniej nie był?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
25 minut temu, Taka-Jedna napisał:

A czy zwykli ludzie Zachodu protestowali przeciwko współpracy swoich polityków z Putinem?  Przejmował się ktoś tym gdy była wojna w Donbasie? Były jakieś wyrzuty sumienia, że dostarczamy mu pieniądze na realizację celów?

Ostatnio czytałam artykuł o tym w jakiej przyjaźni ponoć była z nim Merkel.

Nie wiem co miał papież na myśli, czy jego intencje są złe, piszę jedynie, że to nie pierwsza taka wypowiedź uderzająca również w ludzi Zachodu.

 

ale ja o tym właśnie mówię, Putin był oprawcą już wcześniej i wszyscy mieli to gdzieś, teraz nagle po tylu latach Europa odkryła, że Putin jest oprawcą? Bo jest przy granicach NATO, to teraz jest oprawcą? Wcześniej nie był?

A protestujesz że nosisz ciuchy które szyja małe chińskie rączki? Że używasz telefonu, którzy zostal zrobiony przez pracownika który wyskoczył z okna chińskiego hotelu robotniczego? 

Nie? Jakże to tak? Gdzie twoje sumienie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
4 minuty temu, Maybe napisał:

A protestujesz że nosisz ciuchy które szyja małe chińskie rączki? Że używasz telefonu, którzy zostal zrobiony przez pracownika który wyskoczył z okna chińskiego hotelu robotniczego? 

Nie? Jakże to tak? Gdzie twoje sumienie?

Co ma piernik do wiatraka i do mojego sumienia? 

Po co odnosisz swoje wypowiedzi do mnie, a nie odnosisz się do poruszanego tematu?

O wykorzystywaniu pracowników pisałyśmy w innym temacie i chyba moja wypowiedź była zrozumiała, tak? To po co nawiązujesz do tego tutaj? To samo było w innym temacie, gdzie ja mówiłam o więźniach, a Ty mi o kościele i Pis. 

Kończę, bo ciągnięcie tego nie ma żadnego sensu

 

Miłego dnia, pa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
58 minut temu, Taka-Jedna napisał:

Nie wiem co miał papież na myśli, czy jego intencje są złe, piszę jedynie, że to nie pierwsza taka wypowiedź uderzająca również w ludzi Zachodu

Intencje papieża na pewno nie są złe, ale na pewno też nie miał na myśli bojkotowania Rosji. Tweet o tym, że "wszyscy jesteśmy winni", jest częścią dłuższej wypowiedzi https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-franciszek-o-wojnie-wszyscy-jestesmy-winni-co-papiez-mial-na,nId,5940429

Wynika z tego bardziej, że chodziło o "naszą" akceptację, jak to Kościół nazywa, "kultury śmierci", w tym wypadku rozwiązywania konfliktów przez wojny, o brak szacunku dla młodego życia i takie tam.

Papież jest pacyfistą i potępia (to już w innej wypowiedzi) każdą wojnę, nawet obronną (!) i każde zbrojenia, nawet te, które służą odstraszaniu i ewentualnej obronie. Z tym to już dosyć trudno się zgodzić. A tym bardziej z brakiem wyraźnego wskazania i potępienia agresora i rozmywaniem odpowiedzialności za to, co się dzieje na Ukrainie.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
16 minut temu, aliada napisał:

Intencje papieża na pewno nie są złe, ale na pewno też nie miał na myśli bojkotowania Rosji. Tweet o tym, że "wszyscy jesteśmy winni", jest częścią dłuższej wypowiedzi https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-franciszek-o-wojnie-wszyscy-jestesmy-winni-co-papiez-mial-na,nId,5940429

Dzięki za odpowiedź, nie doczytałam w jakim kontekście była ta wypowiedź 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
42 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

Co ma piernik do wiatraka i do mojego sumienia? 

Po co odnosisz swoje wypowiedzi do mnie, a nie odnosisz się do poruszanego tematu?

O wykorzystywaniu pracowników pisałyśmy w innym temacie i chyba moja wypowiedź była zrozumiała, tak? To po co nawiązujesz do tego tutaj? To samo było w innym temacie, gdzie ja mówiłam o więźniach, a Ty mi o kościele i Pis. 

Kończę, bo ciągnięcie tego nie ma żadnego sensu

 

Miłego dnia, pa 

To ma.piernik do wiatraka że jeśli się zrzuca odpowiedzialność na wszystkich to jesteś odpowiedzialna za wiele rzeczy, nawet wklepując sobie krem do twarzy musiałabyś mieć wyrzuty sumienia i powinnaś protestować. Również przyczyniasz się do zanieczyszczenia planety. Twoje życie stałoby die jednym wielkim protestem i wyrzutem sumienia. Może najlepiej od razu się zabić, bo ponosisz odpowiedzialność za tyle spraw. Nawet za głód w Afryce.

Zatem:

rozszerzanie odpowiedzialności za zbrodnie na wszystkich jest celowym rozmywaniem odpowiedzialności i ochroną zbrodniarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
33 minuty temu, aliada napisał:

Intencje papieża na pewno nie są złe, ale na pewno też nie miał na myśli bojkotowania Rosji. Tweet o tym, że "wszyscy jesteśmy winni", jest częścią dłuższej wypowiedzi https://www.rmf24.pl/raporty/raport-wojna-z-rosja/news-franciszek-o-wojnie-wszyscy-jestesmy-winni-co-papiez-mial-na,nId,5940429

Wynika z tego bardziej, że chodziło o "naszą" akceptację, jak to Kościół nazywa, "kultury śmierci", w tym wypadku rozwiązywania konfliktów przez wojny, o brak szacunku dla młodego życia i takie tam.

Papież jest pacyfistą i potępia (to już w innej wypowiedzi) każdą wojnę, nawet obronną (!) i każde zbrojenia, nawet te, które służą odstraszaniu i ewentualnej obronie. Z tym to już dosyć trudno się zgodzić. A tym bardziej z brakiem wyraźnego wskazania i potępienia agresora i rozmywaniem odpowiedzialności za to, co się dzieje na Ukrainie.

To spróbujmy go wysadzić z Watykanu,  przekonamy się, jaki z niego pacyfista.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
54 minuty temu, Taka-Jedna napisał:

To samo było w innym temacie, gdzie ja mówiłam o więźniach, a Ty mi o kościele i Pis. 

 

Nie wiem, może nie umiesz połączyć kropek...mówiłam o kosztach utrzymania wszystkich więźniów w skali roku, że to 3 mld zł zaledwie, co jest kroplą w morzu w porównaniu do wydatków na TVPiS i Kościół.

Czy jeszcze coś wyjaśnić? Może narysować skoro słowo pisane sprawia problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
3 minuty temu, Maybe napisał:

To spróbujmy go wysadzić z Watykanu,  przekonamy się, jaki z niego pacyfista.

Ale on ma tylko tych Szwajcarów do obrony.

Też ich powinien wyrzucić zresztą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, aliada napisał:

Ale on ma tylko tych Szwajcarów do obrony.

Też ich powinien wyrzucić zresztą.

Sam chwyci za broń.

Ostatnio miałam taką rozmowę z angielskim pacyfistą.  Zaproponowałam mu zamieszkanie w Rosji, skoro wszytko mu jedno na jakiej ziemi żyje i nie poczuwałby się do obrony, nawet nie nazywając WB ojczyzną, ale miejscem, w którym żyje mu się dobrze....zamknął się.

No i zapytałam jak odwdzięczyłby się tym, którzy chroniliby jego tyłek. 

 

Nie ogarniam ludzi, mam dość, czas umierać ??

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

@Maybe ty powinnaś jakiegoś videobloga w ingliszu nagrywać.

? weź daj spokój, mam jedne nerwy....Anglicy to pojedyncze przypadki takich wypowiedzi, generalnie są pozytywnie nastawieni do Ukrainy i są antyputinowscy, prędzej musialabym po włosku tego vloga nagrywać, bo tam to chyba tylko Papieża tylko słuchają....albo mafia, oligarchowie to jedna klika i stąd Włosi łykają ruską propagandę jak pelikany.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
2 godziny temu, aliada napisał:

Intencje papieża na pewno nie są złe, ale na pewno też nie miał na myśli bojkotowania Rosji.

@aliada   ten facet, którego wypowiedź przytoczyłam w pierwszym wpisie, również nie miał na celu umniejszania winy Putina, ale ukazanie jak Europa dała d.py przez ostatnie lata, przymykając oko na jego zbrodnie, współpracując z nim i dokładając swoją cegiełkę finansową do realizacji jego celów. W takim kontekście o tym mówił 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 minutę temu, Taka-Jedna napisał:

@aliada   ten facet, którego wypowiedź przytoczyłam w pierwszym wpisie, również nie miał na celu umniejszania winy Putina, ale ukazanie jak Europa dała d.py przez ostatnie lata, przymykając oko na jego zbrodnie, współpracując z nim i dokładając swoją cegiełkę finansową do realizacji jego celów. W takim kontekście o tym mówił 

Wiadomo i @Maybe też o tym nieraz pisała.

Ja tylko zwracam uwagę, że papieżowi chodzi wyraźnie o coś innego. On nie mówi, że trzeba było izolować czy zatrzymać Putina,  tylko że my wszyscy, ludzkość, musimy się zatrzymać, ze zbrojeniem się i postrzeganiem wojny jako rozwiązania problemów. To niby słuszne, ale jednak  niesprawiedliwe i nie na miejscu  pięknoduchostwo ze strony papieża, w sytuacji zbrojnej napaści na spokojne państwo i mordowania ludności cywilnej. Rodzi podejrzenia, że Watykan kieruje się kalkulacją, może boi się odwetu Putina na katolikach w Rosji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@aliada to wszystko jest tylko polityczną zabawą pod tytułem: zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. Udawanie, że coś robią a pragną tylko jednego, status quo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

 

15 minut temu, Żebrak napisał:

@aliada to wszystko jest tylko polityczną zabawą pod tytułem: zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. Udawanie, że coś robią a pragną tylko jednego, status quo.

Zachód chciałby zachować status quo, ale Rosja nie. Ona walczy o lepszą, w jej mniemaniu należną jej pozycję. Podobnie Chiny, tyle że one jeszcze nie tak otwarcie.

 

Ok, od teraz całe forum dla Ciebie. Idę naprawdę. 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...