Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

Maybe
4 godziny temu, Chi napisał:

Ładnie mi się to składa, a wiedzę mam za małą, żeby kwestionować tę teorię.  Ktoś potrafi napisać, że Giertych nie ma racji i dlaczego ?

 

 

 

Nie wiem czy ma rację, każdy kto zrobi jakieś tam założenia, może wysnuć inne wnioski i mieć rację. On sam przyznaje, że nie wie o czym rozmawiali Orban z PiSowcami, tylko zakłada, że o takim scenariuszu.

To jest to samo, jak kiedyś zarzucano Tuskowi bóg wie jaki układ z Putinem, bo mieli rozmowę na molo w Sopocie bez mikrofonów i niektorzy zakładali bóg wie jakie układy. 

Założenia, a dowody i fakty, to dwie różne sprawy.

Co do wojsk...trudno, żeby wojska się nie przemieszczały na wschodnią granicę, skoro już wtedy mówiono o manewrach wojsk rosyjskich na granicy z Donbassem i możliwości szykowania się do ataku. Nie musieli szukać pretekstu w postaci akcji nieprzyjmowania uchodzćów z białoruskiej granicy.

No i dlatego Polska postanowiła od pierwszych dni wojny przyjąć tylu uchodźców, co jest ogromnym obciążeniem dla budżetu, pewnie liczyła, że Orban ją wesprze finansowo w nowym układzie geopolitycznym. Coś za mocno naciągane serio.

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna

@Maybe możesz streścić w paru zdaniach Giertycha? Bo nie przeżyję 25 minut jego stękania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bledny
10 minut temu, Pieprzna napisał:

@Maybe możesz streścić w paru zdaniach Giertycha? Bo nie przeżyję 25 minut jego stękania.

Coooo? 25 minut stękał? O qrwa ja się kończę po dwóch minutach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
16 minut temu, Pieprzna napisał:

@Maybe możesz streścić w paru zdaniach Giertycha? Bo nie przeżyję 25 minut jego stękania.

Nie oglądałam, ale myślę,że chodzi o to:  https://natemat.pl/blogi/romangiertych/402309,roman-giertych-o-pis-i-kulisach-wojny-w-ukrainie-wskazuje-na-plan-orbana

Przeczytać łatwiej, zresztą to całkiem zgrabna teoria spiskowa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
41 minut temu, Pieprzna napisał:

@Maybe możesz streścić w paru zdaniach Giertycha? Bo nie przeżyję 25 minut jego stękania.

Nie da się strescić, ale myślę, że aliada dała dobry link.

 

Ps. Tak to jest dobry link. To to samo.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 minut temu, aliada napisał:

Nie oglądałam, ale myślę,że chodzi o to:  https://natemat.pl/blogi/romangiertych/402309,roman-giertych-o-pis-i-kulisach-wojny-w-ukrainie-wskazuje-na-plan-orbana

Przeczytać łatwiej, zresztą to całkiem zgrabna teoria spiskowa ?

No też tak myślę że to taka sama teoria spiskowa, jak wszystkie inne teorie spiskowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
41 minut temu, aliada napisał:

Nie oglądałam, ale myślę,że chodzi o to:  https://natemat.pl/blogi/romangiertych/402309,roman-giertych-o-pis-i-kulisach-wojny-w-ukrainie-wskazuje-na-plan-orbana

Przeczytać łatwiej, zresztą to całkiem zgrabna teoria spiskowa ?

Dzięki, aliado.

Myślę, że pan Giertych jakiś czas temu mocno uderzył się w głowę i skutki są nieodwracalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
30 minut temu, Maybe napisał:

Nie da się strescić

Nie da się, bo to bzdety ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
6 minut temu, Pieprzna napisał:

Dzięki, aliado.

Myślę, że pan Giertych jakiś czas temu mocno uderzył się w głowę i skutki są nieodwracalne.

Ja myślę, że on sam niezbyt wierzy w ten spisek. Raczej chce tylko dopiec i zaszkodzić  PiSowi, tak jak twórcy teorii o zamachu smoleńskim Tuskowi...  Fakty rzeczywiście kompromitujące rządzących, takie jak ich sojusz z poplecznikami Putina,  łączy w naciąganą całość, z rozmysłem złośliwie.

Nie popieram tego, szczególnie w obecnej sytuacji. Choć masa błędów została prze te rządy popełniona.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

A swoją drogą nigdy nie myślałam, że będą cieszyć mnie wieści o tym, że w jakimkolwiek kraju ludzie walczą w sklepie o cukier. Raczej współczułabym. Jednak nie tym razem....??

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ukraińska babcia zamordowała z zimną krwią 8 Rosyjskich chłopców.

 

https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-poczestowala-wrogow-pasztecikami-osmiu-nie-zyje,nId,5903794

 

Tak się nie robi. Ja bym tak nie potrafił nawet w stosunku do okupanta. To znaczy nie w ten sposób, normalnym jest zabić kogoś w walce w obronie ale to premedytacja. Na pewno część tych żołnierzy jest tam z przymusu - wystarczy spojrzeć na tych jeńców którzy wypowiadają się w ukraińskiej telewizji. Ukraińcy traktują ich humanitarnie. Ta babcia to przykład że wielu Ukraińców nadal jest zdemoralizowanych i wychodzi na to co napisałem na początku. Pomijam fakt że pójdzie do grobu modląc się do Jezusa który kazał wrogów miłować. Oczywiście bóg religijny nie istnieje, ale na miejscu tej babci - gdyby istniał - liczyłbym raczej na piekło, a nie niebo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, syn fubu napisał:

Ukraińska babcia zamordowała z zimną krwią 8 Rosyjskich chłopców.

 

https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-poczestowala-wrogow-pasztecikami-osmiu-nie-zyje,nId,5903794

 

Tak się nie robi. Ja bym tak nie potrafił nawet w stosunku do okupanta. To znaczy nie w ten sposób, normalnym jest zabić kogoś w walce w obronie ale to premedytacja. Na pewno część tych żołnierzy jest tam z przymusu - wystarczy spojrzeć na tych jeńców którzy wypowiadają się w ukraińskiej telewizji. Ukraińcy traktują ich humanitarnie. Ta babcia to przykład że wielu Ukraińców nadal jest zdemoralizowanych i wychodzi na to co napisałem na początku. Pomijam fakt że pójdzie do grobu modląc się do Jezusa który kazał wrogów miłować. Oczywiście bóg religijny nie istnieje, ale na miejscu tej babci - gdyby istniał - liczyłbym raczej na piekło, a nie niebo.

Jakich chłopców? Żołnierzy okupanta, którzy zabijają ukraińskich żołnierzy, może jej wnuków, jej synów, którzy zabijają ludność cywilną. Dobrze zrobiła.

 

Taaak, jak stają się jeńcami, to wtedy nagle skruszeni, a tak naprawdę nie wiadomo czy mówią prawdę, bo mimo wszystko to oni zabijają Ukraińców, nie kto inny.

Fubu, wojna zmienia wartości. Wystarczy że zginąłby z rąk tych "chłopców", jak ich określasz, ktoś tobie bliski, a myślę że zmieniłbyś optykę.

Babcia zrobiła, co trzeba.

Niemcy też nie wszyscy byli do szpiku kosci źli, ale to był wróg.  Wrogowi na wojnie się nie wierzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

To jest trudny temat.

16 minut temu, Maybe napisał:

Wystarczy że zginąłby z rąk tych "chłopców", jak ich określasz, ktoś tobie bliski, a myślę że zmieniłbyś optykę.

 

Z tym się zgodzę. Jednak nie wiemy czy rodzina tej babci czy ktoś z niej akurat ucierpiał. Moja babcia na przykład jak i jej matka czyli prababcia żołnierzy Niemieckich którzy okupowali/stacjonowali często gościła w domu i również karmiła. Jak mówi byli to normalni ludzie z niemiecką kulturą. Odwdzięczali się pomagając w pracach polowych bo to było na wsi.

W obecnej wojnie wsie nie są niszczone tylko miasta mniejsze lub większe. Gdyby każdy wykazywał się takim chorym patriotyzmem świata już by nie było. Pomścić bliskich - zgoda, ale jakiś obcych mi ludzi bo są Polakami? W życiu.

Połowę Polaków oceniam za buraków i w życiu bym nie walczył za ten kraj ani za nich jak i większość ludzi pewnie.

 

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, syn fubu napisał:

To jest trudny temat.

 

Z tym się zgodzę. Jednak nie wiemy czy rodzina tej babci czy ktoś z niej akurat ucierpiał. Moja babcia na przykład jak i jej matka czyli prababcia żołnierzy Niemieckich którzy okupowali/stacjonowali często gościła w domu i również karmiła. Jak mówi byli to normalni ludzie z niemiecką kulturą. Odwdzięczali się pomagając w pracach polowych bo to było na wsi.

W obecnej wojnie wsie nie są niszczone tylko miasta mniejsze lub większe. Gdyby każdy wykazywał się takim chorym patriotyzmem świata już by nie było. Pomścić bliskich - zgoda, ale jakiś obcych mi ludzi bo są Polakami? W życiu.

Połowę Polaków oceniam za buraków i w życiu bym nie walczył za ten kraj ani za nich jak i większość ludzi pewnie.

 

No nie, wsie tez są niszczone szczególnie te przy dużych miastach. W dużych miastach też walczą cywile, robią koktajle mołotowa, montują przeszkody dla sprzętu ruskiego, mają broń. Czyżby nie powinni? 

Nie wiesz gdzie i kogo ta babcia ma, może jej bliscy zginęli, może musieli uciekać przed bombardowaniami. To że ona mieszka nawet w miejscu, gdzie wojna jej bezpośrednio nie dotknęła, nie znaczy że nie dotknęła też jej rodziny, która mieszka gdzie indziej. Nie zabiła ruskich cywili tylko żołnierzy.

A Twoja babcia co robiła z Niemcami, to jej sprawa. Moi dziadkowie się nie układali ani z Niemcami, ani Ruskami. Też częstowali Niemców, bo nie mieli wyjścia, jednak sympatii do nich nie mieli, bo byli zbyt doświadczeni przez wojnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
42 minuty temu, aliada napisał:

....tak jak twórcy teorii o zamachu smoleńskim Tuskowi...  

Ciekawy wątek. Nigdy nie dowiemy się prawdy. Każdy z nas może wyciągać sobie dowolne wnioski na temat tej katastrofy. Był taki moment, że sam zaczynałem wierzyć w to, że Rosjanie bardzo rzetelnie podeszli do tego by uczciwie wyjaśnić okoliczności katastrofy. Nawet to, że przekopali ziemię na głębokość półtora metra. A najbardziej przekonał mnie uścisk dwóch przywódców krajów. Dzisiejsze wydarzenia na Ukrainie pozwalają mi inaczej spojrzeć na tamte wydarzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
22 minuty temu, syn fubu napisał:

W obecnej wojnie wsie nie są niszczone

We wsiach niszczone są maszyny rolnicze i mordowani rolnicy. Ukraina ma być zagłodzona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
6 minut temu, Maybe napisał:

 Nie zabiła ruskich cywili tylko żołnierzy.

 

 

Fakty o narodach są jakie są. Ale w bezpośrednim zbliżeniu trzeba zachować humanitaryzm. Nie wiadomo czy to były osobiste zatargi - chyba że były - a jak nie były? Też przejawiam niechęć do ruskich, polaków czy innych ale to nie oznacza że mam ich truć jedzeniem. Od myśli do czynów jest daleka droga. Ja mam wrogów wśród polskiego społeczeństwa i litery prawa nie interesowałoby czy byli moimi wrogami jakby się znaleźli 6 stóp pod ziemią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, syn fubu napisał:

 

Fakty o narodach są jakie są. Ale w bezpośrednim zbliżeniu trzeba zachować humanitaryzm. Nie wiadomo czy to były osobiste zatargi - chyba że były - a jak nie były? Też przejawiam niechęć do ruskich, polaków czy innych ale to nie oznacza że mam ich truć jedzeniem. Od myśli do czynów jest daleka droga. Ja mam wrogów wśród polskiego społeczeństwa i litery prawa nie interesowałoby czy byli moimi wrogami jakby się znaleźli 6 stóp pod ziemią.

A co jest niehumanitarnego w zabiciu wroga, który najechał ich ziemię. Powtarzam, to nie byli cywile. Niehumanitarne jest celowe zabijanie cywili, jak robią to ci "chłopcy" właśnie.

 

Ale my nie jesteśmy na wojnie, żeby Polak Polaka mordował, bo ma jakąś niechęć czy zatargi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

To moje zdanie, widocznie jestem zbyt humanitarnym stworzeniem. Nie mógłbym tworzyć takiej poezji gdybym nie miał jakiegoś kodeksu zachowań. Jestem artystą i podobnie jak inni artyści w czasie I czy II Wojny światowej uciekałbym od takich zachowań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
2 minuty temu, Maybe napisał:

 

Ale my nie jesteśmy na wojnie, żeby Polak Polaka mordował, bo ma jakąś niechęć czy zatargi.

 

Caravaggio też nie był na wojnie a zabił człowieka bo miał osobiste porachunki. Widocznie miał taki kodeks osobisty. Ta babcia miała raczej kodeks - wszystkich jak leci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Łatwo jest myśleć ogólnikowo i sam temu ulegam ale jak się zatrzymać i zastanowić to nie ma żadnego sensu. Ogólniki są zawsze złym doradcą ale wiem że czasem nie da się inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
51 minut temu, Żebrak napisał:

Ciekawy wątek. Nigdy nie dowiemy się prawdy. Każdy z nas może wyciągać sobie dowolne wnioski na temat tej katastrofy.

A słyszałeś o tym co ostatnio powiedział Kaczyńskiemu były wicepremier Rosji?

 

Skandaliczna odpowiedź na propozycję Kaczyńskiego. „Przyjedź do Smoleńska, porozmawiamy”

https://wmeritum.pl/skandaliczna-odpowiedz-na-propozycje-kaczynskiego-przyjedz-do-smolenska-porozmawiamy/369835

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Taka-Jedna napisał:

A słyszałeś o tym co ostatnio powiedział Kaczyńskiemu były wicepremier Rosji?

 

Skandaliczna odpowiedź na propozycję Kaczyńskiego. „Przyjedź do Smoleńska, porozmawiamy”

https://wmeritum.pl/skandaliczna-odpowiedz-na-propozycje-kaczynskiego-przyjedz-do-smolenska-porozmawiamy/369835

Już nie ma potrzeby by się z tym kryli. Za chwilę....zresztą nieważne. Wtedy większość z nas zachowywała się tak jak teraz zachowuje się Miejscowy. Było, minęło. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

 

To jest właśnie optymistyczne, są na tyle beznadziejni że na piechotę do innych państw Europy nie wejdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...