Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

Chi
8 godzin temu, Maybe napisał:

Chi, równie dobrze UE może już teraz zamknąć niebo nad Ukrainą i niech NATO rozprawią się z jego samolotami nad Ukrainą . Dlaczego tego nie zrobi tylko nas wystawiają? 

Co ty myślisz że starymi MIGami Zelenski wojnę wygra? To jest przeciąganie sprawy bez sensu i narażanie dodatkowo Polski. Ale jak tam wolisz.....

No nie mają, nie mają takich sposobów w dzisiejszych czasach przy radarach i satelitach.

 

Maybe dlaczego uważasz, że nas wystawiają ? Tylko my mamy złom, który ogarną Ukraińcy, poza tym my nie naruszymy granic, tak jak dostarczamy broń i sprzęt tak dostarczymy samoloty.

Chcę wierzyć, że to nie jest bezcelowe przeciąganie.

Nie znam się na wojnie. Czytam że próbują odciąć Rosję od kasy i nałożyć embargo na ropę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Chi
8 godzin temu, Maybe napisał:

Nie wszyscy ale też nikt z ich sąsiadów nie zasługiwał na śmierć, gdy Putin wkraczal do innych państw, jak do siebie, a Rosjanie udawali że tego nie widzą i wielbili swego wodzą. To mała kara, bo tylko obniżenie stopy życiowej za lata bierności i tumiwisizmu :)

 

Ale Putin jest i morduje nadal, i idzie to w tysiące, utrudnia ewakuację, podczas której strzela do nich jak do kaczek, w Mariupolu ludzie są dziś bez ogrzewania, w Charkowie bez tv i radia. A w elektrowni jądrowej rządzą ruscy.

Tu zaklęcia nie pomogą, ani stare MIGi z Polski. Czekanie ue na cud generuje tylko zabitych.

My nie mamy na to żadnego wpływu

Unia twierdzi, że się nie włączy.

NATO twierdzi, że się nie włączy.

 

Róbmy to co możemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

 

Rozumiem Ukrainę. 

Do walki napędza ich strach i nienawiść za mordowanie ich rodzin. 

Teraz jak nigdy świat powinien wykazać się rozwagą i dyplomacją.

Najgorsze co możemy zrobić, to rozwścieczyć bardziej szaleńca. 

Czy nam się to podoba, czy nie, powinniśmy się poważnie zastanawiać nad swoim losem. 

Losem Polaków. 

Pomagajmy, ale z rozwagą. 

Jutro my możemy zostać bez dachu nad głową.

Jeśli przeżyjemy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
23 minuty temu, Frau napisał:

 

Rozumiem Ukrainę. 

Do walki napędza ich strach i nienawiść za mordowanie ich rodzin. 

Teraz jak nigdy świat powinien wykazać się rozwagą i dyplomacją.

Najgorsze co możemy zrobić, to rozwścieczyć bardziej szaleńca. 

Czy nam się to podoba, czy nie, powinniśmy się poważnie zastanawiać nad swoim losem. 

Losem Polaków. 

Pomagajmy, ale z rozwagą. 

Jutro my możemy zostać bez dachu nad głową.

Jeśli przeżyjemy...

Na ruskiego czekistę nie działa żadna dyplomacja, tylko but wepchnięty głęboko w tyłek. To jest naród, który czuje respekt przed naładowanym i odbezpieczonym karabinem.

Gdzie myśmy zaszli kiedy kobiety próbują doradzać w sprawach wojennych. Tak się dzieje tylko w beznadziejnej sytuacji kiedy panie zdały sobie sprawę, że nie ma ich już kto bronić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
19 minut temu, alan napisał:

Na ruskiego czekistę nie działa żadna dyplomacja, tylko but wepchnięty głęboko w tyłek. To jest naród, który czuje respekt przed naładowanym i odbezpieczonym karabinem.

Gdzie myśmy zaszli kiedy kobiety próbują doradzać w sprawach wojennych. Tak się dzieje tylko w beznadziejnej sytuacji kiedy panie zdały sobie sprawę, że nie ma ich już kto bronić.

Wyraziłam swoje zdanie i nie zamierzam jego zmieniać. 

Brutalna ingerencja reszty świata może zaognić konflikt. 

Może niepotrzebnie się boję. To nie zmienia faktu, że faktycznie boję się o los Polski.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Przed chwilą, Frau napisał:

 

Brutalna ingerencja reszty świata może zaognić konflikt. 

 

 

 

Lub go natychmiast zakończyć. 

Putinowi trzeba się przeciwstawić, a nie prosić go o litość. Jest tylko jeden mały problem trzeba mieć czym się przeciwstawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, alan napisał:

 

Lub go natychmiast zakończyć. 

Putinowi trzeba się przeciwstawić, a nie prosić go o litość. Jest tylko jeden mały problem trzeba mieć czym się przeciwstawić.

Nie zapominaj, że on ma swoich fanatycznie oddanych popleczników, którzy zechcą dokończyć jego dzieło.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Chi napisał:

My nie mamy na to żadnego wpływu

Unia twierdzi, że się nie włączy.

NATO twierdzi, że się nie włączy.

 

Róbmy to co możemy

Zelenski tego Unii nie wybaczy.

I wcale się nie dziwię. 

Dziś powiedział że w Paryżu Berlinie siedzą w kawiarenkach pijąc kawę i się przyglądają śmierci.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, Chi napisał:

Maybe dlaczego uważasz, że nas wystawiają ? Tylko my mamy złom, który ogarną Ukraińcy, poza tym my nie naruszymy granic, tak jak dostarczamy broń i sprzęt tak dostarczymy samoloty.

Chcę wierzyć, że to nie jest bezcelowe przeciąganie.

Nie znam się na wojnie. Czytam że próbują odciąć Rosję od kasy i nałożyć embargo na ropę.

Chi czy ty czytasz co napisałam czy nie? 

Putin wypowiedział się wczoraj jasno - państwa z ktorych lotnisk będą odpalone samoloty w obronie Ukrainy, będzie traktował jako stronę konfliktu.

Czego tu nie rozumiesz?

A co Ukraińcom te MiGi pomogą? Na jak długo? 

A na nas sprowadzi to wojnę, która już się rozegra pod twoim niebem.

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

No ale czemu znowu my pierwsi na linii ognia. Są i Czesi Słowacy Litwini Estończycy ale to nasza nacja pierwsza naraża się na odwet. Jesteśmy w tak przerabianym położeniu geopolitycznym że naprawdę dość już tu tych wyniszczających wojen na tej ziemi. Mówię tylko że pomagać należy z głową niestety chłodną głową bo inaczej to my będziemy opuszczać nasze zniszczone domy. 

Też uważam że nie powinniśmy się narażać, UE nie chce narażać Europejczyków, ale my mamy ponosić to ryzyko? Mają to w dupie, bo najwyżej wojna będzie jeszcze pod naszym niebem i wtedy owszem wkroczy NATO. Ale my będziemy mieli już bomby w ogródku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, alan napisał:

To jest naród, który czuje respekt przed naładowanym i odbezpieczonym karabinem.

Gdzie myśmy zaszli kiedy kobiety próbują doradzać w sprawach wojennych. Tak się dzieje tylko w beznadziejnej sytuacji kiedy panie zdały sobie sprawę, że nie ma ich już kto bronić.

i tutaj jak widać próbujesz szerzyć proputinowską propagandę być może zgonie z dyrektywami przemieszaną z dezinformacją

 

1. mamy się bać naładowanego rosyjskiego karabinu dlatego powinniśmy poświęcić Ukrainę

2. kobiety to czuły punkt - Rosjanie w pierwszym rzędzie gdy wejdą do Polski będą je krzywdzić

3. nie ma kto bronić Polski

 

taką to podprogową psychologiczną prorosyjską propagandę próbujesz szerzyć i zniechęcać do popierania Ukrainy. Zasiewasz lęk szerząc kłamstwo i dezinformację tak samo jak szerzyłeś kłamstwo i dezinformację antyszczepionkową. Jak widać nie można wykluczyć @alan, że jesteś jednym z rosyjskich trolli , którzy najpierw szerzyli dezinformację na temat covid a teraz szerzą dezinformację na temat wojny. Oczywiście nie działasz w sprawie wojny wprost popierając Putina (bo zostałbyś stąd usunięty jak @Miejscowy ) ale siejesz niepokój i lęk. Tylko nie jesteś aż tak przebiegły i aż tak inteligentny aby tego nie odkryć. Nie jesteś aż tak sprytny i nie znasz aż tak dobrze zasad psychomanipulacji aby móc się na to nabrać.

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

Co ja czytam. Mam nadzieję, że ta, która tak arogancko domaga się bezmyślnego włączenia własnego kraju w wojnę, czyli wypowiedzenia wojny Rosji, bez żadnego względu na to, czy nie podzieli on losu Ukrainy, sama uda się pierwszym samolotem w bój ku korzyści wszystkich :)

Brak słów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
7 minut temu, ddt60 napisał:

bo zostałbyś stąd usunięty jak @Miejscowy

Miejscowy nie został "usunięty".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
19 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Miejscowy nie został "usunięty".

oki, ale jego posty ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
4 godziny temu, alan napisał:

Mamy powtórkę z 39 roku, czyli brak odpowiednio dużej armii i wspaniałe papierowe traktaty. Zrobimy z nich tarczę antyrakietową.

Da, da, NATO jest papierowym traktatem I dlatego wielka agresywna Rosja boi się ruszyć choćby Litwę czy Estonię. I Kreml wścieku dostaje, że kolejne mniejsze kraje chcą się w ten jedyny skuteczny sposób zabezpieczyć przed jego imperialnymi dążeniami.

 

Próbujesz się uwiarygodnić wygrażając ruskim, ale przy każdej okazji wciskasz między wierszami ich propagandę. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
22 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Co ja czytam. Mam nadzieję, że ta, która tak arogancko domaga się bezmyślnego włączenia własnego kraju w wojnę, czyli wypowiedzenia wojny Rosji

 

niestety już jesteśmy wciągnięci w wojnę. Rosja wojny przecież nikomu nie wypowiedziała ale ją prowadzi różnymi metodami. Na terenie Ukrainy metodą zbrojną i równania z ziemią a na terenie Polski poprzez dezinformacją, działalność dywersyjno-szpiegowską itp. Niestety "poświęcenie" Ukrainy nic nie da dlatego, że Rosja gdyby wojnę z Ukrainą wygrała to nie poprzestałaby na samej Ukrainie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
6 minut temu, aliada napisał:

Próbujesz się uwiarygodnić wygrażając ruskim, ale przy każdej okazji wciskasz między wierszami ich propagandę. 

 

tak to wygląda. Owszem niby wygraża ale sieje niepokój. Pewnie, że w tym przypadku (w odróżnieniu od demagogii antyszczepionkowej) nie będzie wprost zachwalał Putina, ponieważ jego postingi zostałyby usunięte jak @Miejscowy a poza tym każdy przejrzałby jego zamiary. Dlatego próbuje w przypadku wojny robić to inaczej. Ale nie jest aż tak sprytny jak mu się wydaje. Poza tym w ocenie jego działalności mamy już doświadczenia z wątku poświęconego szczepieniom covid-19

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, ddt60 napisał:

oki, ale jego posty ....

Bo zgłosiłam jeden z ostatnich, gdzie pieprzył o tym ze jak bombardują to trzeba siedzieć w domu. Może ktoś jeszcze zgłosił.

Trzeba zgłaszać takie rzeczy bo nic samo się nie zrobi, a jego posty to przekroczenie wszelkich granic. To jak chwalenie holocaustu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Przyznaje się, że też zgłosiłam bo mi się ciśnienie znacznie podniosło. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

I znów reaktor jądrowy zagrożony..  .

 

 

11:17

07.03.2022

Parlamentarzystka z Ukrainy: Rosja może w każdej chwili zaatakować jeden z reaktorów atomowych

Polityk, która przebywa obecnie w Kijowie, wzywa do wprowadzenia strefy zakazu lotów nad Ukrainą, aby zapobiec takiemu zagrożeniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Przed chwilą, Maybe napisał:

Po co karmicie trolla?

masz rację. Trolle nie przewidziały jednego. W ogóle Rosjanie tego nie przewidzieli w odniesieniu do Polaków ani też części społeczeństwa Zachodniej Europy. Nie przewidzieli empatii. Trudno się dziwić, skoro Rosjanie sami empatii nie posiadają -  zakładali, że podobnie jak oni Polacy i inne narody empatii też nie posiadają. I tu się pomylili. Nikt z nas nie jest ani rusofobem ani też specjalnie nie pali się do tego aby iść na wojnę ale większość ma w sobie empatię i dlatego staramy się pomagać Ukraińcom. Współodczuwamy ich cierpienie a patrząc na ich niszczone miasta mamy w pamięci (oczywiście nie tej własnej bo sami tego nie znamy ale z pamięci pokoleniowej i archiwalnych obrazów) nasze niszczone miasta i zabijanych ludzi. I wcale nie jest tak, że nie mamy lęku. Owszem mamy ale moim zdaniem empatia jednak dominuje nad lękiem i póki co trolle nie są w stanie w nas tej empatii zabić. Dlatego trudno będzie przekabacić nas na stronę Putina.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
10 minut temu, ddt60 napisał:

niestety już jesteśmy wciągnięci w wojnę.

Serio? Masz bombardowania nad głową, zburzony dom, trupy na ulicach i uciekasz z jednym tobołkiem przed ludźmi, którzy chcą Cię zabić, nie wiedząc, czy jeszcze zobaczysz bliskich? Jeśli nie, to nie jesteś "wciągnięty w wojnę".

Osoby, które tak lekko gardłują za zmianą tego stanu rzeczy, powinny w pierwszej kolejności wykazać swoje zdolności bojowe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, ddt60 napisał:

masz rację. Trolle nie przewidziały jednego. W ogóle Rosjanie tego nie przewidzieli w odniesieniu do Polaków ani też części społeczeństwa Zachodniej Europy. Nie przewidzieli empatii. Trudno się dziwić, skoro Rosjanie sami empatii nie posiadają -  zakładali, że podobnie jak oni Polacy i inne narody empatii też nie posiadają. I tu się pomylili. Nikt z nas nie jest ani rusofobem ani też specjalnie nie pali się do tego aby iść na wojnę ale większość ma w sobie empatię i dlatego staramy się pomagać Ukraińcom. Współodczuwamy ich cierpienie a patrząc na ich niszczone miasta mamy w pamięci (oczywiście nie tej własnej bo sami tego nie znamy ale z pamięci pokoleniowej i archiwalnych obrazów) nasze niszczone miasta i zabijanych ludzi. I wcale nie jest tak, że nie mamy lęku. Owszem mamy ale moim zdaniem empatia jednak dominuje nad lękiem i póki co trolle nie są w stanie w nas tej empatii zabić. Dlatego trudno będzie przekabacić nas na stronę Putina.

Naprawdę nie ma sensu, a dla niego to woda na młyn i pretekst do pisania kolejnych postów.

No nie wiem czy mamy aż taką empatię, to się okaże po czasie. Przy dzieciach i kobietach w ciąży na białoruskiej granicy tej empatii nie mieliśmy. Empatia to nie jest coś, co da się włączyć lub wyłączyć. A ludzie pomagają niekiedy z różnych pobudek. Czasem właśnie żeby zagłuszyć sumienie. Czasami żeby się dowartościować.  Nie ufam już Polakom. Pokazali co potrafią.

Zobaczymy jak ta empatia będzie wyglądać po zrywie.

 

Alan to nie ruski troll tylko konfederacki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 godziny temu, Frau napisał:

Nie zapominaj, że on ma swoich fanatycznie oddanych popleczników, którzy zechcą dokończyć jego dzieło.

 

 

 

Mówiąc o nim mówię o armii Rosyjskiej. Jak ktoś ci grozi karabinem, to nie będziesz prowadzić romantycznej rozmowy. Potrzebne są środki jakich obawia się Rosja.. Teraz masz stan niepewności, a co za tym idzie strach, stres, obawy i cierpienie niewinnych osób. Dla tego, że nie ma argumentów jakich obawia się Rosja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 632
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...