Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

Maybe
7 minut temu, Miejscowy napisał:

Ale czy to jest tak naprawdę prawda, że Rosja atakuje całą Ukrainę? A może media zachodnie, zagraniczne tylko pokazują tak, żeby społeczeństwa tak to widziały? 

 

Z tego, co wiadomo to Putin wysłał wojska pokojowe, żeby tam się wszystko uspokoiło, bo ukraińscy żołnierze strzelają i przez to są szkody. 

Być może chodzi o to, by "odeprzeć" wojska ukraińskie z granic Republik, bo teraz po przyznaniu przez Rosję niepodległości tych, dwóch Republik, powstanie tam normalna granica. 

I Putinowi chodzi o to, by ochronić tereny tych Republik. 

 

Wcale nie jest jeszcze powiedziane ( tak jak to informują media zachodnie i pokazują ), iż "Putin zajmie od razu całą Ukrainę... ". 

Chodzi o to, żeby tam w końcu był spokój i żeby nie było tych konfliktów, w Republikach: Donieckiej i Ługańskiej. 

 

A przypomnę też ( bo ja sobie obejrzałem wystąpienie Putina ), że po przyznaniu niepodległości Republik, również będzie gospodarcza i ekonomiczna współpraca i pomoc ze strony Rosji. 

I wielu mieszkańców Donbasu, ale przede wszystkim tych, dwóch REPUBLIK, ucieszyło się z takiego obrotu sprawy i było widać tam ich radość. 

Podobnie w samej Rosji się ucieszyli na tę wiadomość i był pokaz sztucznych ogni. 

Oczywiście, nie każdy Rosjanin to popiera, ale przynajmniej połowa Rosjan, popiera, że jest już NIEPODLEGŁOŚĆ dwóch republik w Donbasie. 

 

Putin podpisał, razem z przywódcami dwóch republik o uznaniu niepodległości, ale musiał to zrobić, żeby pomóc tym terenom. 

Tam nic dobrego od 2014 roku nie było. A tylko: walki i zniszczenia mienia. 

Miejscowy, sorry ale chyba cie posrało....Jak u nas jakieś województwa będą skonfliktowane to znaczy, że Rosją ma je przejąć?

Tak, zbombardował wiele miast. 

Skoro tak są szczęśliwi, że ich Putin przejmuje, to dlaczego uciekają z Kijowa w pośpiechu. 

Weź się ogarnij chłopie.

Mało masz Ukraińców w Polsce, może porozmawiaj z nimi o ich szczesciu. Tylko uważaj, żebyś w zęby nie zarobił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Vertlain

Jakiekolwiek usprawiedliwianie tego potwora jest żenujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Na pewno nie będzie to żadne zagrożenie dla Polski, bo Polska nie była nigdy Republiką Radziecką. 

Zresztą, Putinowi Polska nie byłaby do niczego potrzebna. 

 

Jak ktoś zna dość dobrze historię świata, to np. była taka: wojna o Dagestan w 1999 roku. Wtedy jeszcze prezydentem był Jelcyn w Rosji i Rosja biła się z Czeczenami o to terytorium i Rosja zwyciężyła. 

Czeczeni chcieli przejąć Dagestan, ale Rosjanie na to nie pozwolili. I teraz to jest kraj podległy Rosji, ale z własnym rządem. 

 

Natomiast, cóż, my nie mamy wpływu na to, że od 2014 roku były konflikty w Donbasie. 

 

To znaczy, Dagestan jest Republiką rosyjską, ale z własnym rządem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
24 minuty temu, Vertlain napisał:

Jakiekolwiek usprawiedliwianie tego potwora jest żenujące.

To groźny i nieobliczalne człowiek...myśli mi podpowiadają tylko jedno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
51 minut temu, Miejscowy napisał:

Ale czy to jest tak naprawdę prawda, że Rosja atakuje całą Ukrainę? A może media zachodnie, zagraniczne tylko pokazują tak, żeby społeczeństwa tak to widziały? 

 

Z tego, co wiadomo to Putin wysłał wojska pokojowe, żeby tam się wszystko uspokoiło, bo ukraińscy żołnierze strzelają i przez to są szkody. 

Być może chodzi o to, by "odeprzeć" wojska ukraińskie z granic Republik, bo teraz po przyznaniu przez Rosję niepodległości tych, dwóch Republik, powstanie tam normalna granica. 

I Putinowi chodzi o to, by ochronić tereny tych Republik. 

 

Wcale nie jest jeszcze powiedziane ( tak jak to informują media zachodnie i pokazują ), iż "Putin zajmie od razu całą Ukrainę... ". 

Chodzi o to, żeby tam w końcu był spokój i żeby nie było tych konfliktów, w Republikach: Donieckiej i Ługańskiej. 

 

A przypomnę też ( bo ja sobie obejrzałem wystąpienie Putina ), że po przyznaniu niepodległości Republik, również będzie gospodarcza i ekonomiczna współpraca i pomoc ze strony Rosji. 

I wielu mieszkańców Donbasu, ale przede wszystkim tych, dwóch REPUBLIK, ucieszyło się z takiego obrotu sprawy i było widać tam ich radość. 

Podobnie w samej Rosji się ucieszyli na tę wiadomość i był pokaz sztucznych ogni. 

Oczywiście, nie każdy Rosjanin to popiera, ale przynajmniej połowa Rosjan, popiera, że jest już NIEPODLEGŁOŚĆ dwóch republik w Donbasie. 

 

Putin podpisał, razem z przywódcami dwóch republik o uznaniu niepodległości, ale musiał to zrobić, żeby pomóc tym terenom. 

Tam nic dobrego od 2014 roku nie było. A tylko: walki i zniszczenia mienia. 

@Miejscowy - Zmień forum dla przedszkolaków. Ty kompletnie nie rozumiesz spraw jakie się teraz dzieją. Jak można takie bzdury wypisywać!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
1 minutę temu, Arkina napisał:

To groźny i nieobliczalne człowiek...myśli mi podpowiadają tylko jedno. 

Stop. Postrzeganie Rosjan jako nieobliczalnych jest złe, wprowadza chaos do naszego postrzegania sprawy. Oni mają wszystko obliczone i da się to odczytywać. Robi to dobrze K.Wojczal, M.Budzisz, J.Bartosiak, R.B.Urcosta, i inni. Bardzo racjonalnie tłumaczyli, odkąd ich czytam (kilka lat), co robi Rosja i dlaczego prawdopodobnie zaatakuje. Obserwowali jak Rosja tworzy sobie wymówki, otwiera furtki, szpieguje, przygotowuje się. 

Rosja jest obliczalna, ataki są ściśle obliczone. Nie ma wojen niepoliczonych. To nie jest fanatyczny atak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
15 minut temu, Plaster napisał:

Stop. Postrzeganie Rosjan jako nieobliczalnych jest złe, wprowadza chaos do naszego postrzegania sprawy. Oni mają wszystko obliczone i da się to odczytywać. Robi to dobrze K.Wojczal, M.Budzisz, J.Bartosiak, R.B.Urcosta, i inni. Bardzo racjonalnie tłumaczyli, odkąd ich czytam (kilka lat), co robi Rosja i dlaczego prawdopodobnie zaatakuje. Obserwowali jak Rosja tworzy sobie wymówki, otwiera furtki, szpieguje, przygotowuje się. 

Rosja jest obliczalna, ataki są ściśle obliczone. Nie ma wojen niepoliczonych. To nie jest fanatyczny atak.

Myślę tylko jednym a nie o całym narodzie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
13 minut temu, Arkina napisał:

Myślę tylko jednym a nie o całym narodzie... 

Pisząc "Rosjanie" miałem na myśli dyktatora, administrację i rząd centralny. I to ich właśnie uważam za obliczalnych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

Na pewno nie będzie to żadne zagrożenie dla Polski, bo Polska nie była nigdy Republiką Radziecką. 

Zresztą, Putinowi Polska nie byłaby do niczego potrzebna. 

 

Jak ktoś zna dość dobrze historię świata, to np. była taka: wojna o Dagestan w 1999 roku. Wtedy jeszcze prezydentem był Jelcyn w Rosji i Rosja biła się z Czeczenami o to terytorium i Rosja zwyciężyła. 

Czeczeni chcieli przejąć Dagestan, ale Rosjanie na to nie pozwolili. I teraz to jest kraj podległy Rosji, ale z własnym rządem. 

 

Natomiast, cóż, my nie mamy wpływu na to, że od 2014 roku były konflikty w Donbasie. 

 

To znaczy, Dagestan jest Republiką rosyjską, ale z własnym rządem. 

Nie, Polska mu nie jest potrzebna, ale może nas odciąć od gazu, węgla....I wykończymy się w powolnej agonii gospodarczej, o ile na szybko rząd nie znajdzie rozwiązań...albo ma zapasy na przynajmniej pół roku, gdy zostaną otwarte nowe pkt przesyłowe gazu - LNG w Świnoujściu i Baltic Pipe oraz ze Słowacją i Litwą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
19 minut temu, Plaster napisał:

Pisząc "Rosjanie" miałem na myśli dyktatora, administrację i rząd centralny. I to ich właśnie uważam za obliczalnych

Oczywiście, że doskonale wiedzą co robią, tak samo jak wiedzieli, gdy zajmowali Krym.

Tu chodzi o korzyści gospodarcze, nie terytorialne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster

Dobry raporcik, bardzo lubię ten kanał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Jestem wystarczająco dojrzały by powiedzieć że to dla mnie nie pierwszyzna. Dojrzewałem w okresie kiedy wojna była powszechna w Europie i na Bałkanach. Pamiętam uchodźców z Rumuni z których wtedy się wyśmiewano i nimi pogardzano bo kradli (narodowa tolerancja) a dziś w dobie "family friendly" pomaganie jest trendy.

Nie jest ludzkim odruchem - jest trendy.

Wojna w Czeczeni rok 1999 - to była krwawa, długa i potężna wojna o której nikt dziś nie pamięta. Rosja wygrała, nie użyła broni nuklearnej bo i po co. Tak samo będzie z Ukrainą. Moja rada - nie mieszać się w to, przyjąć uchodźców i być posłusznym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mikołaj
2 godziny temu, Maybe napisał:

Oczywiście, że doskonale wiedzą co robią, tak samo jak wiedzieli, gdy zajmowali Krym.

Tu chodzi o korzyści gospodarcze, nie terytorialne.

Masz racje, chodzi też o prestiż. Krym to starodawny kraj Kolchidy gdzie dotarła załoga Jazona w poszukiwaniu Złotego Runa .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME

Trzeba pomóc Ukrainie choćby pod tym względem że to sąsiedzi i następni jesteśmy my, Polska, ale  Ukraińcy też niech się zdecydują z kim trzymają bo oni też nie są tacy słodcy i bliżej im do ruskich kacapów jak do cywilizacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
50 minut temu, syn fubu napisał:

nie mieszać się w to, przyjąć uchodźców i być posłusznym.

Nigdy w życiu nie byłem posłuszny. Nie wiem jak to się robi ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 godziny temu, Plaster napisał:

Pisząc "Rosjanie" miałem na myśli dyktatora, administrację i rząd centralny. I to ich właśnie uważam za obliczalnych

Rozumiem...w pracy byłam i jednym okiem pracowałam a drugim czytałam. 

Ciekawa jestem kolejnego kroku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
41 minut temu, mikołaj napisał:

Masz racje, chodzi też o prestiż. Krym to starodawny kraj Kolchidy gdzie dotarła załoga Jazona w poszukiwaniu Złotego Runa .

O taaak ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Może ktoś pamięta jak jeszcze przed covidem Putin się wkurzył, bo coś tam Amerykanie mieszali. Nie wiem o co chodziło ale

w każdym bądź razie powiedział wtedy coś w sensie aby się od nich(od Rosji) odwalili a teraz mają tego skutki. Moim zdaniem to

wina innych krajów, które uwielbiają wręcz, mieszanie się w nieswoje sprawy. Potwór spał a oni go obudzili.

I nie zdziwi mnie jak Putin zaatakuje i inne kraje w Europie, bo kilkanaście lat temu też powiedział o nowej erze stosunków między

Rosją a Europą. A co miał dokładnie na myśli, teraz możemy się tylko domyślać. Stawiam na to, że od dawna planował podbój

Europy. Zaczął przecież od Gruzji, właśnie jakoś po tych słowach o nowej erze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, Plaster napisał:

Nigdy w życiu nie byłem posłuszny. Nie wiem jak to się robi ;) 

 

Na pewno byłeś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
13 minut temu, hogan napisał:

I nie zdziwi mnie jak Putin zaatakuje i inne kraje w Europie, [...]

Spokojnie. On już ma problemy, ledwo wjechali 40km w Ukrainę i już w Rosji cywile zaczęli protesty, aresztowano 900 osób. Około 150 posłów pisze do Putina że ma przerwać atak i że Rosja na to się nie zgadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja uważam, że to nie jest żaden ATAK na Ukrainę, a to tylko media w Polsce i na Zachodzie Europy tak pokazują to, bo nie lubią Rosji. 

I tak będą z Rosją współpracowali ekonomicznie i gospodarczo, bo Rosja to jest poteżny i największy kraj na świecie, z ogromnymi zasobami naturalnymi. 

To jest: gaz ziemny, ropa i inne minerały. 

Rosja gaz i ropę sprzedaje prawie wszystkim, byłym Republikom Radzieckim, Chinom ( Chiny to jest najważniejszy Sojusznik Rosji ) i współpracuje też z: Irakiem, Iranem. 

 

A ważna sprawa jest taka ( bo może ktoś tego tutaj nie wie ), że Putin nie wysłał wojsk do Donbasu i także poza granicę Donbasu, żeby toczyć jakąś "wojnę" ( bo to tak media w Polsce i w krajach Europy Zachodniej pokazują i ja w to nie wierzę do końca ), tylko po to, żeby tam uspokoić sytuację. 

Bo chyba w Doniecku rakieta wystrzelona trafiła w urządzenie pompy wody albo w ciepłownie i uszkodziło to i przez to zerwało dostawy ciepła do domów. 

I to ukraińscy żołnierze w to trafili, bo żołnierze z Republiki Donieckiej sami by nie zniszczyli takiego urządzenia, pozbawiając ciepłej wody i ogrzewania do domów. 

I Putin wysłał: wojska operacyjne ( Putin myśli i nie jest głupi ) po to, żeby tam to naprawić. 

Prawdopodobnie tam dowódca wojsk rosyjskich wysłał wyspecjalizowany SPECNAZ, który jest szkolony do takich zadań i oni najczęściej działają poza granicami Federacji Rosyjskiej i prowadzą specjalne operacje wojskowe. 

To są jedni z najlepszych na świecie i są najlepiej opłacani. 

Oni potrafią wykryć każdego wroga i są specjalistami w dywersji, w zwiadzie i w sztukach walki. 

Z takimi to się już nie zadziera. 

 

Są wyposażeni w najlepszy sprzęt i broń. 

 

Takich żołnierzy się używa do specjalnych operacji na terenie wroga. 

 

A Rosja ma się czym pochwalić. 

 

Natomiast, uznanie dwóch Republik: Donieckiej i Ługańskiej przez Rosję było dobrym rozwiązaniem, bo trzeba w końcu zakończyć tam walki, a Rosja zobowiązała się, jednocześnie do: wzajemnej pomocy gospodarczej i ekonomicznej dla tych już "niepodległych" terenów i dlatego to ucieszyło zarówno dowódców Republik, jak i większości mieszkańców tych terenów, którzy to poparli i popierają. 

Większość mieszkańców Doniecka, a szczególnie tych, dwóch Republik popiera Rosję, czyli... swój kraj ojczysty. 

 

Ale Zachód i Polska tego nie rozumieją chyba? Tak jak w każdej, byłej Republice Radzieckiej mieszkają też Rosjanie, bo zostali tam po rozpadzie ZSRR. 

I Putin też chce ochronić swoich Rodaków. 

Ale on dla Zachodu jest tylko zły i zły i zły... Nie widzą tego, że też chce pomóc... 

 

Prawda też jest taka, że Zachód, a szczególnie USA też patrzy "łakomym kąskiem" na Rosję, gdyż Rosja ma poteżne złoża i to nie jest tylko ropa i gaz. 

Ale Rosja nigdy na to nie pozwoli, żeby ktokolwiek się "połasił" na te sprawy. 

 

I Putin to wyraźnie powiedział w przemowie swojej: "Będziemy bronili ze wszystkich sił swoich interesów i nikt Nam nie zaszkodzi". 

 

I ma rację, bo on musi dbać o INTERESY całej Rosji, a Rosja ma duże bogactwa, których nie odda nikomu. 

 

Putin potrafi myśleć i jego nikt nie przechytrzy. 

 

I ja patrzę na niego nie dlatego, że ja popieram złe rzeczy, ale że on jest: profesjonalistą. 

 

To jest były agent KGB i też potem szef FSB, a to są ludzie inteligentni. 

 

Nie dadzą się nikomu podejść i przechytrzyć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Czy ktoś się ze mną zgadza, że za debilizm powinno się banować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Plaster
19 minut temu, Pieprzna napisał:

Czy ktoś się ze mną zgadza, że za debilizm powinno się banować?

Przecież jeszcze kilka miesięcy temu były wielkie protesty o wolność słowa ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 620
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...