Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

syn fubu

Ostatnio jakiś niemiecki polityczny palant stwierdził "Musimy dostarczać broń naszym rodakom". To prawda. Może i Rosja i Stalin to zbrodniarze ale sami sobie i nazistów nie znosili, a naziści nie znosili ich (mimo że był okres o przyjaźni) ale Ukraińcy oficjalnie walczyli w szeregach nazistów, oficjalnie tłumili i zabijali Polaków np w Powstaniu Warszawskim, to Ukraińcy nadzorowali budowę sieci obozów koncentracyjnych na południu i wschodzie Polski. Pozostaje pytanie - po co to robili? Armia Czerwona nosiła sobie tą opaskę z sierpem i młotem ale nigdy nie założyli swastyki - Ukraińcy tak tylko to gadanie od chuja bo takich krajów w Europie było przynajmniej 4. Rosja nienawidzi również Niemców i wspomnicie moje słowa jak niedługo odetną im gaz, a niemieckie obważanki będą płakać gorzkimi łzami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


syn fubu

Rosja jest zabawna, pokazuje jak sama sobie sprzęt dostarcza

https://t.me/Hajun_BY/5545

 

Około 50 pocisków spadło w nocy na Nikopol, miasto w obwodzie dniepropietrowskim na południu Ukrainy - poinformowały w sobotę władze lokalne. Ranne są dwie osoby. Po raz kolejny Rosjanie zaatakowali Zaporoże, ostrzeliwując miasto z systemów rakietowych S-300.

"Rosjanie przez całą noc terroryzowali obwód nikopolski" - napisał na serwisie Telegram szef administracji obwodowej Wałentyn Rezniczenko. Jak poinformował, pod ostrzałami z systemów Grad, Uragan i ciężkiej artylerii znalazły się gminy: Nikopol, Marhanec i Czerwonohryhoriwka. Na Nikopol spadło w nocy 50 pocisków; uszkodzonych jest ponad 10 bloków wielopiętrowych i domów prywatnych, sklepy, biura i samochody - dodał szef obwodu.
 

Kiedy świat zrozumie że Rosja ma w dupie sankcje?

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Tragiczna sytuacja - Dr Leszek Sykulski nie wytrzymał. Cała prawda o sytuacji Polski

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Rosja jest nietykalna. Ma broń atomową, teraz po 80 latach od Hiroszimy zrobiono rakietki 80 razy silniejszej mocy i mniejsze, praktyczniejsze, szybsze, nie takie wielkie jak w 1945. Czyli jedna rakietka o maksymalnej mocy niszczy 80 Hiroszim, to znaczy 80 Warszaw za jednym razem. Ekstra! No i co kto zrobi Putinowi? Pod trybunał go chcą stawiać, i to mówią ludzie po studiach, a zachowują się jak najgłupsze wsiowe osły. Trybunał możecie sobie na festynie z okazji święta lasu zrobić, a Putin odejdzie z tego świata nietknięty przez zachód. Chyba że rozpętają wojnę nuklearną, a tak to mogą sobie srać latami na tej Ukrainie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Polska na celowniku

 

Antypolska manifestacja zorganizowana w Grodnie jest wykorzystywana w dezinformacji Mińska o rzekomej agresywnej polityce polskich władz wobec Białorusi - napisał pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej RP Stanisław Żaryn.

Demonstracja zorganizowana przed polskim konsulatem w Grodnie z udziałem deputowanych białoruskiego parlamentu i przedstawicieli różnych organizacji eksponowana jest w reżimowych mediach na Białorusi.

"Mieszkańcy Grodna, jak relacjonują białoruskie propagandowe ośrodki, mieli protestować przeciwko agresywnej polityce polskich władz wobec Białorusi. Polska ma rzekomo ingerować w sprawy wewnętrzne Białorusi zagrażając jej suwerenności i niepodległości" - wskazał minister w KPRM.

"Demonstranci, wśród których byli także deputowani parlamentu Białorusi i przedstawiciele różnych organizacji, apelowali do polskich władz o powstrzymanie agresywnych planów i zapewniali, że są gotowi bronić swojego kraju, w przypadku zewnętrznej agresji"
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Bron atomowa jest unicestwieniem połowy planety chodzących ludzików i tego co zbudowali w kilka minut. Amerykanie po pierwszych testach byli przerażeni mocą atomu. Powstaniu broni atomowej są winni wyłącznie ludzie o zabójczo wysokiej inteligencji i niesamowicie zdolni w dziedzinie fizyki jądrowej i kwantowej. Ja się na tym kompletnie nie znam ale wyobrażam sobie geniusz tych ludzi. W największym uproszczeniu atom działa jak skala chromatyczna w muzyce - czyli jest to skala nieskończenie się powiększająca o pół tonu, Ludzie którzy przeżyli Hiroszimę i Nagasaki twierdzili że najpierw oślepił ich blask, światło jeszcze silniejsze niż patrzenie się w słońce, dopiero po jakiś 30-45 sekundach nadchodzi fala uderzeniowa którą powodują rozszczepiające się po sobie atomy, obiekty z najkruchszych atomów jak ludzie czy zwierzęta najbliżej pierwszej fali wyparowują w ułamku sekundy. Mówiąc krócej tym samym przepisem kierował się bóg/stwórca przy stwarzaniu ciepła i gwiazd które widzimy na niebie. Ludzie odgadli przepis stwórcy kosmosu na stworzenie mini gwiazd, to mały sukces trzeba przyznać. Największą tajemnicą kosmosu jest jednak fizyka kwantowa, fizyka kwantowa czyli nauka o najmniejszych cząsteczkach jakie znamy jest dowodem na istnienie jakiejś siły stwórczej ponieważ fizycy zauważyli że atomy pojawiają się tam znikąd. Dedukując dalej to odkrycie dochodzi się do oczywistego faktu: planet takich jak ziemia i ludzi żyjących na niej może być mnóstwo, czarne dziury jako sprzątacze materii nie są uniwersalne w skali całej powierzchni Wszechświata ponieważ według fizyki kwantowej Kosmos cały czas się powiększa, jakieś gówno co to wszystko wymyśla może na nowo to stworzyć, zniszczyć i tak w kółko. Siła stwórcza nawet jeśli to tzw bóg działa również według przepisu i programu, my ten przepis jako ludzie już poznaliśmy. Nic trudnego, jest tylko jedna niewiadoma - nie wiadomo czy istnieją jakieś jakieś inne reguły które siła stwórcza zna ale ich ludziom nie dała poznać. Nie mogę sobie nawet wyobrazić co to za przepisy, nie można jednak wykluczyć najbardziej dziwacznych pomysłów siły stwórczej, może być tak że wszystkie pomysły sie spełniają a kiedy umiera człowiek wystarczająco genialny, sam staje się wielkim kosmosem w którym tworzy swoje prawa, jeśli siła stwórcza da się poznac bardziej być może okaże się że nie potrzebujemy życia by żyć bo staniemy się lepsi od życia. Tacy nędzni myśliciele jak prorocy biblijni czy mahomet albo nawet bracia Grimm którzy wymyślali baśnie byli jedynie mierną namiastka tego co może być. Na przykład, wszechświat cały w różowym kolorze w którym latają różowe jednorożce, a na każdej planecie egzystuje miliony identycznych Calineczek jest jak najbardziej możliwy ale mi geniuszowi wydaje się zbyt prosta taka możliwość, nie mówiąc już o takich prostych, naiwnych bzdurach jak te w wierzeniach żydów czy arabów. Jak bardzo płytkim i niedouczonym człowiekiem trzeba być by je uznawać za prawdę oczywistą. Dlatego jestem geniuszem jak fizycy termojądrowi którzy wiedzą mniej więcej już o co biega.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
16 godzin temu, syn fubu napisał:

Rosja jest nietykalna. Ma broń atomową, teraz po 80 latach od Hiroszimy zrobiono rakietki 80 razy silniejszej mocy i mniejsze, praktyczniejsze, szybsze, nie takie wielkie jak w 1945. Czyli jedna rakietka o maksymalnej mocy niszczy 80 Hiroszim, to znaczy 80 Warszaw za jednym razem. Ekstra! No i co kto zrobi Putinowi? Pod trybunał go chcą stawiać, i to mówią ludzie po studiach, a zachowują się jak najgłupsze wsiowe osły. Trybunał możecie sobie na festynie z okazji święta lasu zrobić, a Putin odejdzie z tego świata nietknięty przez zachód. Chyba że rozpętają wojnę nuklearną, a tak to mogą sobie srać latami na tej Ukrainie.

 

Jest takie starożytne przysłowie... "Pycha chodzi przed upadkiem"

Mojej matce za komunistycznej PRL, też ludzie z jedynie słusznej partii powiedzieli, że - "komunizm będzie wieczny".

Moja matka żyje nadal, a oficjalnie komunizmu już 30 lat w Polsce już nie ma.

 

Niemiecka III Rzesza miała być tysiącletnia, a przetrwała tylko 12 lat, i od 77 lat już nie istnieje.

Były rożne cesarstwa i imperia, a dziś po nich nawet śladu niema.

I z Rosją będzie podobnie,... rozpadnie się i rozleci jak każdy sztuczny twór, tylko potrzeba na to czasu.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
10 minut temu, contemplator napisał:

Jest takie starożytne przysłowie... "Pycha chodzi przed upadkiem"

Mojej matce za komunistycznej PRL, też ludzie z jedynie słusznej partii powiedzieli, że - "komunizm będzie wieczny".

Moja matka żyje nadal, a oficjalnie komunizmu już 30 lat w Polsce już nie ma.

 

Niemiecka III Rzesza miała być tysiącletnia, a przetrwała tylko 12 lat, i od 77 lat już nie istnieje.

Były rożne cesarstwa i imperia, a dziś po nich nawet śladu niema.

I z Rosją będzie podobnie,... rozpadnie się i rozleci jak każdy sztuczny twór, tylko potrzeba na to czasu.

 

 

Pewnie że Rosja się rozleci = wystarczy zalać jej powierzchnie oceanem, dlaczego oceany dominuja nad ziemią? Ogólnie sama H2o. Nie wiadomo jakie plany są stworzone na przyszłość, jak napisałem powyżej w przemyśleniach każdy scenariusz jest możliwy, nie będe zdziwiony jeśli którego dnia kula ziemska przełamie się na dwie części albo ziemia się rozstąpi i zaleje jakieś kontynenty. Nie wiemy nic o działaniach ziemi ani o jej jądrze, dosłownie nic. Więcej o kosmosie wiemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Jednak dopóki Rosji nie zalał ocean to ona stawia warunki i szantażuje bo jest zwyczajnie silniejsza. Ukraina cały czas odgraża się Rosji jakimś potępieniem społecznym czy innymi pustymi frazesami. Czy Pan Zełeński nie ma na tyle inteligencji by odopowiedzieć sobie na kilka prostych pytań? Czy mała myszka pokona lwa, czy Jowisz nie przyjmie na siebie tysiąca komet o wielkości 50 krotnej niz ziemia i nawet tego nie odczuje? USRR konsekwentnie i metodycznie realizuje swój plan. To takie zaczepianie łokciem, nic wielkiego. Współczesny świat działa na zasadzie silniejszy wygrywa. Wojna nie ma sensu i jest zła ale skoro ma swój byt to ten byt trzeba rozważyć i obiektywnie ocenić która strona jest silniejsza. Tysiące głowic nuklearnych to nie jest chyba "nic takiego", nawet jeśli 3/4 nie zadziała wystarczy ledwie kilka by Hiroszima razy 80 mocniej się powtórzyła.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
49 minut temu, syn fubu napisał:

Pewnie że Rosja się rozleci = wystarczy zalać jej powierzchnie oceanem, dlaczego oceany dominuja nad ziemią?

Mnie nie chodzi o fizyczne zniszczenie terytorium Rosji np: przez zalanie wodą, jak twierdzisz, -  a raczej o zniszczenie tworu jakim jest państwo Rosyjskie. Kiedyś był carat, potem ZSRR, a teraz Federacja Rosyjska, - tyle że do czasu. Z każdą przemianą ów naród staje się coraz to słabszy, aż w końcu sam rozsadzi się od środka, - coś jak implozja, tyle że nie fizyczna, a raczej polityczno-społeczno-gospodarcza. Takie przypadki już bywały. Federacja Rosyjska nie jest monolitem, to zlepek ras ludzkich, kultur i wierzeń religijnych, gdzie biali zachodni Rosjanie z części Europejskiej, pogardzają tymi kolorowymi Rosjanami z centralnej Azji, traktując ich podobnie jak biali amerykanie ówczesnych Indian, czy czarnoskórych Afroamerykanów. A niedawne wydarzenia z poligonu w obwodzie biełgorodzkim pokazują jak niebezpieczną mieszanką jest Rosyjskie społeczeństwo. Sami się powyrzynają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
35 minut temu, syn fubu napisał:

Jednak dopóki Rosji nie zalał ocean to ona stawia warunki i szantażuje bo jest zwyczajnie silniejsza. Ukraina cały czas odgraża się Rosji jakimś potępieniem społecznym czy innymi pustymi frazesami. Czy Pan Zełeński nie ma na tyle inteligencji by odopowiedzieć sobie na kilka prostych pytań? Czy mała myszka pokona lwa, czy Jowisz nie przyjmie na siebie tysiąca komet o wielkości 50 krotnej niz ziemia i nawet tego nie odczuje? USRR konsekwentnie i metodycznie realizuje swój plan. To takie zaczepianie łokciem, nic wielkiego. Współczesny świat działa na zasadzie silniejszy wygrywa. Wojna nie ma sensu i jest zła ale skoro ma swój byt to ten byt trzeba rozważyć i obiektywnie ocenić która strona jest silniejsza. Tysiące głowic nuklearnych to nie jest chyba "nic takiego", nawet jeśli 3/4 nie zadziała wystarczy ledwie kilka by Hiroszima razy 80 mocniej się powtórzyła.

Wiesz,... śmieszne są te Twoje teksy.

Zaślepiony jesteś potęgą Wielkiej Rosji, a tak naprawdę nie widzisz, że to kolos na glinianych nogach.

Taka niby Wielka Rosja, a zebrze do innych państw o sprzęt wojenny... 🤣

W 1945 Hitlerjugend też walczyło do końca, bo wpajali im przez lata mit o Wielkiej Tysiącletniej Rzeszy Niemieckiej...

Z Tobą jest podobnie,... do końca będziesz piał tu trele o wspaniałości Wielkiej Rosji, a nawet się nie obejrzysz i już jej nie będzie.

I nie to że zostanie zniszczona militarnie, ale to że sam dokona auto-zagłady jako organizm polityczno-państwowy.

Żadna potęga nie trwa wiecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Starczy, poczekajmy z rok i popatrzmy jak będzie

a4c7c384482398942d162ab2e7c1

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
5 godzin temu, contemplator napisał:

 

Zaślepiony jesteś

 

 

Możliwe, że tylko krótkowzroczny, ale Ukraińcy są już kompletnie niewidomi. Proszą już tylko o broń i systemy obrony. Chyba nie dostrzegają że ich państwo już jest skończone ekonomicznie i rynkowo. Rosja nazbierała sobie rezerw i zapasów co mówili już szerzej w lutym, Ukraina aktualnie żebrze tylko od innych i utrzymuje się z danin. Ich rezerwy z każdym następnym kwartałem będą płynąć tylko od państw zachodnich. Jeszcze kilka miesięcy wstecz podawali swoje straty zniszczeń w setkach miliardów, od dawna jest o tym cicho. Już nie podają, to już pewnie biliony. Kto ich odbuduje nawet jakby Rosja znikła z mapy? Teraz świat jest brutalny i ma wysokie standardy, to nie lata 40 że cegła po cegle można było budować od nowa, na nowo posadzić kartofle i ukisić kapustę na zimę. Teraz jest wysoka poprzeczka - nie masz, nie liczysz się. I na koniec - nie wierzę i nie uwierzę że Rosji kończy się broń bo no kupiła drony z Iranu, kupiła je pewnie po to aby pokazać że też może mieć od innych, oni takiej typowej broni jak artyleria, czołgi, pojazdy mają tyle że nikt nie wie naprawde ile, oni mają tego za dużo dlatego nie mogą się z tym ogarnąć. Jedyny słaby punkt Rosji to ołowiani żołnierze nie nadający się do niczego.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 4.10.2022 o 19:02, contemplator napisał:

Jak było na przedwojennej wsi za II RP wiem od swoich dziadków, więc kitów nie musisz mi wciskać. To nie komuna skutecznie spaczyła obraz przedwojennej Polski, a raczej sami ówcześni Panowie ziemscy się do tego przyczynili.

Chyba prościej  i uczciwiej się nie da

 

MITY O PAŃSZCZYŹNIE. LUDOWA HISTORIA POLSKI - PRAWDA CZY FIKCJA?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nowy
Dnia 24.02.2022 o 11:34, ddt60 napisał:

Nie mogę zrozumieć jak w XXI wieku można tak bez oporu i bezkarnie zaatakować państwo, które nie stanowiło dla Rosjan żadnego zagrożenia. To jest nie do pomyślenia.

wiesz tyle ile uslyszysz w tvpis

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nowy
2 godziny temu, alan napisał:

Chyba prościej  i uczciwiej się nie da

 

MITY O PAŃSZCZYŹNIE. LUDOWA HISTORIA POLSKI - PRAWDA CZY FIKCJA?

 

 

Historia Polski jest zaklamana  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 25.10.2022 o 09:02, alan napisał:

Chyba prościej  i uczciwiej się nie da

 

MITY O PAŃSZCZYŹNIE. LUDOWA HISTORIA POLSKI - PRAWDA CZY FIKCJA?

 

 

Pitolenie książkowych historyków co lubią przekręcać fakty raz w jedną stronę a raz w drugą.

A co do rzeczywistości jaka wtedy panowała, to masz tu po niżej cytat z artykułu "Mieczysław Kwilecki - ostatni właściciel majątku Gosławice" - tyczy się to upadłego dworku z mojej okolicy.

 

https://www.lm.pl/aktualnosci/informacja/102488/mieczyslaw_kwilecki_-_ostatni_wlasciciel_majatku_goslawice?page=3

Cytat

 

Oschły i despotyczny

„Ludzie pamiętający panów na Malińcu wspominają hrabinę Kwilecka jako dobrą, łagodną kobietę, pomagającą zawsze w potrzebie” – napisała Elżbieta Wąchnicka-Chwaliszewska. „Hrabiego Kwileckiego pamiętają zaś jako człowieka oschłego, despotycznego, czasami wręcz niesprawiedliwego.”

Niezbyt sympatyczny portret właściciela gosławickiego majątku wyłania się również ze wspomnień jego syna, który opisał zaobserwowany latem 1939 r. incydent: „Był to czas żniw, gorące lato. Z odległego o blisko 15 km folwarku w Licheniu przyszła delegacja pracowników, tak zwanych dniówkowych, upomnieć się u Ojca o jakąś niewypłaconą przez miejscowego rządcę należność. Od rana siedzieli przed gankiem, ale Ojciec nie wyszedł do nich. Byłem właśnie u Ojca w gabinecie wraz z administratorem. Nie wiem, o czym rozmawiali, ale w pewnym momencie Ojciec, siedząc w fotelu, zapytał go: - Czy oni tam jeszcze są? - Na odpowiedź twierdzącą Ojciec ze śmiechem powiedział: - A niech sobie dojrzewają. - Zrobiło to na mnie takie wrażenie, że do dziś to pamiętam!”

 

Ja wiem swoje z opowieści dziadków od strony ojca jak i matki, jak było przed wojną, więc mnie nie przekonasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 27.10.2022 o 16:28, contemplator napisał:

Pitolenie książkowych historyków co lubią przekręcać fakty raz w jedną stronę a raz w drugą.

A co do rzeczywistości jaka wtedy panowała, to masz tu po niżej cytat z artykułu "Mieczysław Kwilecki - ostatni właściciel majątku Gosławice" - tyczy się to upadłego dworku z mojej okolicy.

 

https://www.lm.pl/aktualnosci/informacja/102488/mieczyslaw_kwilecki_-_ostatni_wlasciciel_majatku_goslawice?page=3

Ja wiem swoje z opowieści dziadków od strony ojca jak i matki, jak było przed wojną, więc mnie nie przekonasz.

Rozumiem, że teraz wszyscy dostają należną zapłatę za swoją pracę. Tylko pokaż mi ten kraj. Patologie były są i będą

Pańszczyzna w Polsce była na tyle atrakcyjna, dla chłopów z ościennych krajów, że w miarę możliwości uciekali do Polski. Mowa o tych w pobliżu granic. Tylko w Polsce chłop mógł sobie kupić szlachectwo i tylko tu miał szansę na awans społeczny. Ukraińcy, którym było tak źle jak mówisz to margines, który teraz jest powiększany do rozmiarów absurdu.

W filmie masz podane same fakty zebrane na przestrzeni dziejów, a nie jednego dziadka.

Nie mam zamiaru cię do niczego przekonywać bo mi na to czasu szkoda, jednak zawsze bronię prawdy. Nie takiej jak byś chciał aby była, ale takiej jaka jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Ja się dziwię ukraińskiemu prezydentowi, że spotykał się w Kijowie z polskim PiS. 

Konkretnie spotykał się chyba dwa albo trzy razy z Dudą, z Morawieckim i Kaczyńskim. 

I odstawiali tam CYRK... Jak prezydent ukraiński mógł podawać im rękę? On wie dobrze, co się w Polsce dzieje za PiS. Wie, że były liczne protesty kobiet, w sprawie aborcji. Wie, że PiS zepsuł relacje z Unią Europejską i, że Polska nie dostaje już środków unijnych. 

I prezydent ukraiński toleruje to, spotykając się z polskimi politykami z PiS? 

To znaczy, że to nie dobrze o nim świadczy... 

 

No ale z drugiej strony, co jego interesuje zła sytuacja Polski? On jest prezydentem na Ukrainie, nie w Polsce. On ma własne problemy. 

Co jego interesuje, że Polska nie jest praworządna? Co jego interesuje, że Polska ma złą opinię w Unii Europejskiej? Co jego interesuje, że w Polsce jest wiele innych, złych rzeczy? 

A na Ukrainie było lepiej, za różnych prezydentów? Było dużo gorzej niż w Polsce. 

Brak praworządności na Ukrainie był większy niż w Polsce, i to za różnych prezydentów i rządów. 

A w Polsce tylko za PiS. 

Więc, Polska i Ukraina nieznacznie się różnią od siebie, w tej sprawie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Bardzo mi się podoba, że Rosja wyciąga pomocną dłoń i chce gospodarczo ratować Europę robiąc hub w Turcji. Bo ani centa Ameryka nie dała na pomoc grzewczą dla Europy za to setki miliardów na zabójcza broń chętnie daje. To jest wojna Rosja - USA i jako obywatel słowiański o zbliżonym języku do rosyjskiego, i jako obywatel Europy tak samo jak obywatelami Europy są Rosjanie w tej wojnie wspieram CCCP. A w wojnę Ukraina - Rosja się nie mieszam jak powiedział Wladimir Wladimirowicz 24 lutego - proszę się nie wtrącać. I rzeczywiście gówno mnie to obchodzi. Rosja nie użyje atomu ale się z nim afiszuje bo ma nasrane w głowie, zresztą jak ja mam więc się rozumiemy. Ale geniuszem też jest, jak ja.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Myślę i to jest moje zdanie, że spotkanie Dudy i PiS w Kijowie, z ukraińskim prezydentem było: czysto-polityczne. A jak wiadomo, nie tylko w Polsce nie ma w polityce często sentymentów. Dla polityki i dla korzyści politycznej robi się różne rzeczy, które potrafią być ponad wszystko. 

I skąd wiadomo, że tak też nie było w Kijowie, podczas spotkania Dudy z ukraińskim prezydentem? To, co tam Duda powiedział, to wcale nie musiało być szczerą prawdą, a tylko "przykrywką" dla jakiejś korzyści politycznej. 

Oczywiście, wojna na Ukrainie jest i trwa... Ale kto tak naprawdę się tym przejmuję? Dla kogoś taka wojna może być korzyścią i jakimś interesem. 

A jak Ukrainę, od początku niepodległości doprowadzili do nędzy, biedy i do wyzysku, to kto się tym tam przejmował? 

Bogaci w tym kraju widzieli tylko własne wygody i własne dobro, a nie dobro zwykłych ludzi. 

Tam, gdzie jest polityka, zawsze będą jakieś korzyści i interes. I nie tylko w Polsce tak jest, ale na całym świecie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ukraińcy alarmują: Nie obronimy się przed takimi rakietami Rosji

- Ukraina nie ma skutecznej możliwości obrony przed takim rodzajem rakiet - podkreślił we wtorek rzecznik Sił Powietrznych Ukrainy Jurij Ihnat, komentując informacje o szykowanej przez Iran nowej dostawie broni dla Rosji. Według CNN będzie ona zawierać tysiąc sztuk broni różnego rodzaju, w tym rakiet balistycznych Fateh-110 i Zolfagar o zasięgu 300 i 700 km.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Umarli żołnierze Rosyjscy. Młodzi wysłani na śmierć, nie wiedzieli po co, od małego z ich mózgu zrobiono nasączoną propagandową gąbkę. Szkoda Ukraińców, szkoda mi Rosjan, w pewnym sensie nieszkoda mi ale szkoda mi wszystkich

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Dawno temu w Niemczech

joseph-goebbels-1926-C45J0G.jpg

 

Rosja obecnie (na dole po prawej Stalin)

000GBGHO42XITML7-C122-F4.webp

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Dlaczego USA naciskają by Ukraina zaczęła negocjować z USRR? Dlatego że sytuacja na froncie nie jest tak kolorowa jak podają Ukraińcy. To co czytamy, o pojedynczych zwycięstwach, poddawaniu się Rosjan, dużych stratach to efekt selekcji prawdziwych faktów. Rosja straciła 80 tys ludzi - nawet jeśli - ma kolejne 200 tysięcy. Rosja jest znana z tego że nie dba o straty własne, Rosja nie odda Krymu ani Donbasu, a straty po stronie Ukraińskiej są równie duże. Codziennie jest setki ataków na pozycje ukraińskie, niemożliwym jest aby nic ani nikt nie ucierpiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...