Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

FAMME
13 minut temu, alan napisał:

Atomówki raczej nie odpali. Nie tylko on trzyma za guzik.

A myślisz że takiemu głupkowi  zależy? On już siedzi w jakimś bunkrze jak szczur i ten guzik może wcisnąć.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


alan
2 godziny temu, Taka-Jedna napisał:

Chyba nic nie będzie z tych negocjaji 

 

Putin: Demilitaryzacja Ukrainy i uznanie rosyjskiego Krymu kluczem do zakończenia walk

https://300gospodarka.pl/news/putin-demilitaryzacja-ukrainy-i-uznanie-rosyjskiego-krymu-kluczem-do-zakonczenia-walk

 

 

Negocjacje Ukraina – Rosja zakończone na dziś. Na razie bez żadnych ustaleń

https://300gospodarka.pl/news/negocjacje-ukraina-rosja-ukraina-chce-natychmiastowego-zawieszenia-broni

Pierwsze rozmowy to zawsze fiasko. Zresztą, kto by się zgodził na demilitaryzację mając za sąsiada Putina.

Ukraina dawno temu popełniła strategiczną pomyłkę oddając swoje atomy Rosji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
4 minuty temu, alan napisał:

Pierwsze rozmowy to zawsze fiasko. Zresztą, kto by się zgodził na demilitaryzację mając za sąsiada Putina.

Ukraina dawno temu popełniła strategiczną pomyłkę oddając swoje atomy Rosji.

Właśnie dlatego nie widzę, żeby coś z tego wyszło, Putin dalej ma te same żądania, a Ukraina nie może się na to zgodzić, zresztą nawet sam prezydent Ukrainy wątpi, żeby te rozmowy przyniosły jakiś efekt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, FAMME napisał:

Ale jak by zagotowało się u nas w kraju nie daj  Boże to wrócisz? Bronić ojczyzny, ochronę na głowie już masz?

Gdyby była wojna, nie wiem co bym zrobiła, na pewno zebrałabym córki i albo byłybyśmy razem w Polsce, w Niemczech lub tu w Anglii. Chciałabym być z rodziną. Nie ważne gdzie, ważne że razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
9 minut temu, FAMME napisał:

Ale jak by zagotowało się u nas w kraju nie daj  Boże to wrócisz? Bronić ojczyzny, ochronę na głowie już masz?

 

Co ty chcesz na nas ponownie nieszczęście ściągnąć! Szczęśliwie jakiś czas temu podrzuciliśmy ją anglikom. To jest nasza ostatnia deska ratunku i można ją użyć tylko jako zrzut na Putina. A jak już zrobi swoje, to wypad na wyspy!

Zobacz ona tu tylko pisze, a forum jest jak pobojowisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
2 minuty temu, Maybe napisał:

Gdyby była wojna, nie wiem co bym zrobiła, na pewno zebrałabym córki i albo byłybyśmy razem w Polsce, w Niemczech lub tu w Anglii. Chciałabym być z rodziną. Nie ważne gdzie, ważne że razem.

Rodzina jest najważniejsza, pewnie zrobił bym to samo aby być razem. 

 

Zapomniałaś jeszcze dodać że zabrała być ze sobą przyszłego zięcia, czyli mnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
5 minut temu, alan napisał:

 

Co ty chcesz na nas ponownie nieszczęście ściągnąć! Szczęśliwie jakiś czas temu podrzuciliśmy ją anglikom. To jest nasza ostatnia deska ratunku i można ją użyć tylko jako zrzut na Putina. A jak już zrobi swoje, to wypad na wyspy!

Zobacz ona tu tylko pisze, a forum jest jak pobojowisko.

Głupoty gadasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
1 godzinę temu, alan napisał:

Atomówki raczej nie odpali. Nie tylko on trzyma za guzik.

Zacznijmy od tego, że żaden prezydent czy nawet dyktator SAMODZIELNIE nie podejmuje decyzji o nuklearnym ataku ? No i żaden nie trzyma samodzielnie łapy na żadnym magicznym czerwonym guziku. Kilku upoważnionych, najważniejszych ludzi z wojska musi wpisać swoje kody i dopiero leci. 

To jest taka broń, że nie powierza się odpowiedzialności za jej uruchomienie jednej osobie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, alan napisał:

Tylko mi nie mów, że babcia Cię wykopała z forum.

Do niej trzeba przywyknąć, ona trolla widzi nawet we własnym zięciu.

Działa niczym kałach!, rzęzi, rzęzi,a mimo to dalej strzela.

 

To o mnie? Do babci mi daleko ???? nawet 5 nie mam z przodu dzieciaku. Ale mogę być dla ciebie babcią. Tylko pamiętaj o moich urodzinach wnusiu. ????? Ty też jesteś trollem dlatego tak się burzysz, co do @Plasterpowiedziałam to ironizując, ale chłopak nie wyczuł....zatem albo delikatny, albo coś jest na rzeczy.

Oj alan alan. Dużo płacą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Taka-Jedna napisał:

Właśnie dlatego nie widzę, żeby coś z tego wyszło, Putin dalej ma te same żądania, a Ukraina nie może się na to zgodzić, zresztą nawet sam prezydent Ukrainy wątpi, żeby te rozmowy przyniosły jakiś efekt.

Na dniach mają być kolejne rozmowy, może jednak się dogadają, ta żeby byl wilk syty i owca cała. Putin chyba widzi że nie ma szans wygrać z całym światem. Chyba że zwariował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, alan napisał:

 

Co ty chcesz na nas ponownie nieszczęście ściągnąć! Szczęśliwie jakiś czas temu podrzuciliśmy ją anglikom. To jest nasza ostatnia deska ratunku i można ją użyć tylko jako zrzut na Putina. A jak już zrobi swoje, to wypad na wyspy!

Zobacz ona tu tylko pisze, a forum jest jak pobojowisko.

Alan dobrze się czujesz czy masz syndrom Putina? ???? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84

Przecież atak nuklearny to nie tylko grzyb i zmiecenie określonego celu z ziemią. Po wszystkim jest skażenie plus opad popromienny, a jaki on niebezpieczny to proszę, z wiki:

Cytat

Oddziaływanie opadu jest długotrwałe (do kilku dni), w odróżnieniu od pozostałych, prawie natychmiastowych efektów wybuchu jądrowego. Jest to również efekt o najdalszym zasięgu, gdyż wiatr może przenosić pył promieniotwórczy setki kilometrów od miejsca wybuchu zanim spadnie on na ziemię. Pewna część silnych eksplozji w tym szczególnie przeprowadzonych w atmosferze, może nawet wejść do stratosfery i rozprzestrzenić się po całej kuli ziemskiej, powodując globalny opad promieniotwórczy.

Nawet jeśli Putin na starość postradał zmysły, to nikt z jego otoczenia nie pozwoli na odpalenie atomic (czytaj. pozostałe osoby upoważnione nie wprowadzą swoich kodów). Każdy chce żyć, każdy ma rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, FAMME napisał:

Rodzina jest najważniejsza, pewnie zrobił bym to samo aby być razem. 

 

Zapomniałaś jeszcze dodać że zabrała być ze sobą przyszłego zięcia, czyli mnie ?

Nigdy w życiu  ??? 

Pamiętaj że moje córki są bardziej pyskate ode mnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Żmij84 napisał:

Przecież atak nuklearny to nie tylko grzyb i zmiecenie określonego celu z ziemią. Po wszystkim jest skażenie plus opad popromienny, a jaki on niebezpieczny to proszę, z wiki:

Nawet jeśli Putin na starość postradał zmysły, to nikt z jego otoczenia nie pozwoli na odpalenie atomic (czytaj. pozostałe osoby upoważnione nie wprowadzą swoich kodów). Każdy chce żyć, każdy ma rodziny.

Dokladnie. Wtedy go prędzej ukatrupią niż pozwolą na atak nuklearny. Tym bardziej że Europa jest zbyt blisko mateczki Rosji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
4 minuty temu, Maybe napisał:

Dokladnie. Wtedy go prędzej ukatrupią niż pozwolą na atak nuklearny. Tym bardziej że Europa jest zbyt blisko mateczki Rosji.

Właśnie, szczególnie, że po doświadczeniach z Hiroszimą i Nagasaki, a już w szczególności awarii EA w Czarnobylu, ludzie mają doświadczenie jakie są długotrwałe i rozległe efekty użycia broni nuklearnej. 

To jest straszak Putina + media nakręcają społeczeństwo, że jeden typ o wszystkim decyduje, bo ma jakiś czerwony guzik. Tak, jest czerwony guzik, ale w filmach Hollywood :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 27.02.2022 o 16:41, hogan napisał:
Dnia 25.02.2022 o 18:19, Taka jedna napisał:

 

Pozwolę sobie się wtrącić, czytając ten temat nie widzę, żeby wspomniany user stosował wycieczki osobiste i agresję w stosunku do innych userów, wypowiada jedynie swoje zdanie, do którego ma prawo, podobne zdanie z pewnością ma wielu Rosjan i osób o prorosyjskich poglądach, natomiast ze strony tych "normalnych" userów widać sporo emocji, agresji i wycieczek osobistych, więc może warto się zastanowić kto tu ma większe problemy ze sobą? Czy takie posty jak Twój są aby na pewno w porządku? Jak można mówić komuś, że jest opóźniony w rozwoju, bo ma inne zdanie? To w takim razie wszyscy ludzie popierający Putina widocznie są opóźnieni w rozwoju.

Brawo!

https://bezprawnik.pl/pochwalanie-wojny-napastniczej/

Cytat

 

Pojawia się wiele komentarzy pochwalających inwazję, wskazujących, że Ukraina to teoretyczne państwo, odmieniających Wołyń przez wszystkie przypadki. A nawet grożących Polsce. I jestem przekonany, że wiele z nich pisanych jest przez otumanionych prawdziwych internautów – zupełnie nieodpłatnie. Tak, jak to ma miejsce z tzw. antyszczepionkowcami.

Warto w tym miejscu przypomnieć o treści art. 117 §3 Kodeksu karnego. Przepis stanowi wprost, że:

 

"Kto publicznie nawołuje do wszczęcia wojny napastniczej lub publicznie pochwala wszczęcie lub prowadzenie takiej wojny, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

 

Pochwalanie wszczęcia lub prowadzenia wojny napastniczej, jak wskazuje dr hab. Magdalena Budyn-Kiluk w komentarzu do Kodeksu karnego (pod red. M. Mozgawy, LEX/el. 2022, art. 117.), odnosi się do wszczęcia konfliktu zbrojnego (względnie agresji) polegającego na użyciu siły zbrojnej przeciwko suwerenności, terytorialnej integralności lub politycznej niezawisłości drugiego państwa.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
45 minut temu, Żmij84 napisał:

 

.... . Tak, jest czerwony guzik, ale w filmach Hollywood :P 

Albo w grach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
47 minut temu, Żmij84 napisał:

Właśnie, szczególnie, że po doświadczeniach z Hiroszimą i Nagasaki, a już w szczególności awarii EA w Czarnobylu, ludzie mają doświadczenie jakie są długotrwałe i rozległe efekty użycia broni nuklearnej. 

Tak się właśnie zastanawiam,.. mimo iż w Hiroszimie i Nagasaki dokonano eksplozji Bomb atomowych, to jednak tereny tego miasta nie są dziś pustynią, a rozkwitającymi miastami. To samo w Prypeci gdzie jest elektrownia w Czarnobylu... przyroda jakoś tam bujnie rozkwita. Więc doświadczenie uczy, iż nie są to raczej długotrwałe i rozległe efekty użycia broni nuklearnej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Świat poznał już możliwości niezwyciężonej armii, dlatego tak ochoczo przychodzi z pomocą Ukrainie. Szkoda, że nie robił tego przed inwazją, wtedy być może nie byłoby aż tak dużo ofiar. Szkoda mi ludzi i po jednej i drugiej stronie. Kacap to też człowiek. Taki dziewiętnastolatek ma prawo słać smsy: mamo, boję się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Trzeba mieć jaja by pokazać faka Rosji. To potrafili tylko Ukraińcy i narody kaukaskie. Dzisiaj? Dzisiaj każdy chce być bohaterem. Jednak coś fantastycznego jest w naszym narodzie. Potrafimy zjednoczyć się. Szkoda, że na krótko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka-Jedna
7 godzin temu, Maybe napisał:

Na dniach mają być kolejne rozmowy, może jednak się dogadają, ta żeby byl wilk syty i owca cała. Putin chyba widzi że nie ma szans wygrać z całym światem. Chyba że zwariował.

 

Nie można wykluczyć, że zwariował

 

 

Szalony? Chory? Czy cynicznie racjonalny? Co siedzi w głowie Putina?

https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/putin-chory-szalony-racjonalny-co-mysli/rk1pxb0,79cfc278

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

Jedno jest pewne, źle kończą wszelkiej maści dyktatorzy. Nigdy nie sugeruję się oficjalną wersją przyczyny śmierci, czyli co tam wpisano w akt zgonu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FAMME
8 godzin temu, Maybe napisał:

Nigdy w życiu  ??? 

Pamiętaj że moje córki są bardziej pyskate ode mnie...

Wiedziałem że można liczyć na Ciebie ??

No po kimś to muszą mieć, ale już wiadomo. Na pyskowanie są sposoby, plaster na buźkę ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 godzin temu, Maybe napisał:

Na dniach mają być kolejne rozmowy, może jednak się dogadają, ta żeby byl wilk syty i owca cała. Putin chyba widzi że nie ma szans wygrać z całym światem. Chyba że zwariował.

 

Każdy dzień porażki Putina jest na wagę wygranej Ukrainy. Tak na prawdę to czas może okazać się sukcesem Ukrainy w tej wojnie. Putin mógłby liczyć na jakiś sprzymierzeńców tylko przy wojnie błyskawicznej. Przedłużające się działania odsłaniają tragedię cywilów , których nie da się ukryć i na które nie można być obojętnym. Możliwe, że na dniach Chiny nie będą mieć wyjścia i wesprą Ukraińców, a to może być koniec wojny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Napisano (edytowany)
11 minut temu, alan napisał:

Możliwe, że na dniach Chiny nie będą mieć wyjścia i wesprą Ukraińców, a to może być koniec wojny.

 

Wystarczy spojrzeć ile zarabiają na eksporcie do Ameryki i Europy a ile do Rosji. Ekonomia nie jest sentymentalna.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...