Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

Maybe
7 godzin temu, syn fubu napisał:

Oprócz takich basiorów atomowych na wielką skalę, Rosja ma też nuklearne taktyczne rakietki, takie młodsze, mniejsze rodzeństwo tych dużych. Takie mają zasięg mocy np 1 kilometra. Ile Warszawa ma kilometrów długości? Pomnóżcie sobie ile ich trzeba.

Tak już kiedyś o tym pisałam ze jest też taktyczna broń nuklearna. A idioci wyciągają teraz sprawy katastrofy smoleńskiej, nie wiem po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
12 godzin temu, Maybe napisał:

Kaczor odpalił wrotki, stwierdził dziś, że zna już przyczynę katastrofy smoleńskiej i że był to zamach. 

 

Czy jego już kuźwa całkiem pogięło. Niech on sobie fiziuje gdy świat nie patrzy, każdy Polak już wie, że ma problemy ze zdrowiem, ale musi teraz? Chce koniecznie konfrontacji z Putinem? ??

Nie znam się, ale to co dzisiaj przedstawił Macierewicz, że doszło do wybuchu 100 metrów przed brzozą, na chłopski rozum ma to takie znaczenie jak próba wyhamowania ze 100km/h na odcinku 10 metrów. 100metrów dla lecącego samolotu, nawet z małą prędkością to może być sekunda. Tak czy inaczej  samolot uderzył by w to drzewo, bo lecieli na niskim pułapie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
50 minut temu, Aco napisał:

Tak czy inaczej  samolot uderzył by w to drzewo, bo lecieli na niskim pułapie.

Macierewicz mówi, że nie było uderzenia w brzozę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
20 minut temu, Pieprzna napisał:

Macierewicz mówi, że nie było uderzenia w brzozę ?

To skąd złamana brzoza i fragmenty jej na feralnym skrzydle?

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Aco napisał:

Nie znam się, ale to co dzisiaj przedstawił Macierewicz, że doszło do wybuchu 100 metrów przed brzozą, na chłopski rozum ma to takie znaczenie jak próba wyhamowania ze 100km/h na odcinku 10 metrów. 100metrów dla lecącego samolotu, nawet z małą prędkością to może być sekunda. Tak czy inaczej  samolot uderzył by w to drzewo, bo lecieli na niskim pułapie.

Tez sie nie znam i mogę sobie gdybać jedynie, jednak w obecnej chwili niech oni lepiej się zajmą bezpieczeństwem państwa, bo tego typu oskarżenia temu nie sprzyjają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian

Kaczyński musi koniecznie wystąpić na forum Rady Europy i zażądać od Niemiec gwarancji , że w najbliższym naszych działaniach wojennych z Rosją nie uderzą nas " ciosem w plecy" od zachodu tak, jak w 1939r.
Jak wiemy historia lubi się powtarzać a ostatnie rozmowy Niemiec z Rosją poza naszymi plecami są bardzo niepokojące.
Sprawa jest poważna gdyż już zostaliśmy wykluczeni z dotacji europejskich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
11 minut temu, guardian napisał:

Kaczyński musi koniecznie wystąpić na forum Rady Europy i zażądać od Niemiec gwarancji , że w najbliższym naszych działaniach wojennych z Rosją nie uderzą nas " ciosem w plecy" od zachodu tak, jak w 1939r.
Jak wiemy historia lubi się powtarzać a ostatnie rozmowy Niemiec z Rosją poza naszymi plecami są bardzo niepokojące.
Sprawa jest poważna gdyż już zostaliśmy wykluczeni z dotacji europejskich.

Co za bzdury. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Aleksander Kwaśniewski udzielił wczoraj znaczącego i sensownego wywiadu. Mówił o uczuciach i zwykłym człowieku Putinie. On z nim rozmawiał wiele razy, wiele godzin.

Wtedy Putin był inny, wciąż grzeszny ale mimo to inny.

Teraz jest skrajnie samotny, pogrążony w paranoi, nie ma bliskich. Nie ma przy sobie dzieci, żony ma dorosłe córki ale one od dawna żyją osobno z matką po rozwodzie. Putin przychodzi do apartamentu i wieczorem jest sam, każdą noc, każdy dzień, nie ma żadnego ciepłego słowa które czyniłyby go jeszcze człowiekiem. Choć nie wiem czy to ma znaczenie patrząc na historię władców absolutnych, na pewno się dokłada w jego osobistym przypadku.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 godzin temu, syn fubu napisał:

Aleksander Kwaśniewski udzielił wczoraj znaczącego i sensownego wywiadu. Mówił o uczuciach i zwykłym człowieku Putinie. On z nim rozmawiał wiele razy, wiele godzin.

Wtedy Putin był inny, wciąż grzeszny ale mimo to inny.

Teraz jest skrajnie samotny, pogrążony w paranoi, nie ma bliskich. Nie ma przy sobie dzieci, żony ma dorosłe córki ale one od dawna żyją osobno z matką po rozwodzie. Putin przychodzi do apartamentu i wieczorem jest sam, każdą noc, każdy dzień, nie ma żadnego ciepłego słowa które czyniłyby go jeszcze człowiekiem. Choć nie wiem czy to ma znaczenie patrząc na historię władców absolutnych, na pewno się dokłada w jego osobistym przypadku.

Ale jakie to ma.znaczenie, dla mnie żadnego. Niech on nawet będzie żyrafą, liczy się to co on robi. Nie ma usprawiedliwienia... on jest zdrowy psychicznie, tylko ma marzenia o potędze jak każdy autokrata.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Co sie dzieje...

a pojawiły się doniesienia, że Rosjanie użyli broni chemicznej w Mariupolu. Bada to brytyjski wywiad. O broni chemicznej mówił również prezydent Zełenski. 

 

W Mariupolu zmarło już 10 tys. osób. Rosjanie chcą zawierać dowody zbrodni i spalić ciała w krematorium. 

Dzis ukraińskie wojska przygotowują się do ostatniej bitwy o Mariupol.

 

Dziś do Ukrainy wybierają się przedstawiciele religijni, tylko papież zostaję w Watykanie i udzielił im swojego błogosławieństwa. Udzielił im jedynie swojego błogosławieństwa. Pewnie będzie w tym czasie leżał krzyżem, bo czuje się winny.

 

Władze Warszawy skonfiskowały rosyjskie nieruchomości na potrzeby Ukraińców.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, Maybe napisał:

pojawiły się doniesienia, że Rosjanie użyli broni chemicznej

Czy nie mówiło się, że użycie broni chemicznej będzie punktem w którym siły międzynarodowe wejdą na Ukrainę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Czy nie mówiło się, że użycie broni chemicznej będzie punktem w którym siły międzynarodowe wejdą na Ukrainę?

Może, powiem szczerze że nie pamiętam, ale jeśli tak, to powiem tylko tyle: Nie wejdą, bo nie rozumieją zagrożenia....

Zobaczymy jakie będą wyniki tego badania. Kilka dni temu czytałam też że Rosjanie gdy okupowali Czarnobyl, kopali okopy a przez to z gleby uwolniło się skażenie i jest ono obecnie podwyższone. Uważa się że ci rosyjscy żołnierze będą chorować na chorobę po promienną. Z Czarnobyla z laboratorium ukradli również próbki materiałów radioaktywnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, Maybe napisał:

Uważa się że ci rosyjscy żołnierze będą chorować na chorobę po promienną. 

Obiło mi się o uszy, że leżą w białoruskich szpitalach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Obiło mi się o uszy, że leżą w białoruskich szpitalach. 

Być może bo jeśli w Czarnobylu znów jest skażenia niebezpieczne dla człowieka, a oni siedzieli w tych okopach, to cudów nie ma. Tylko Putin się do tego nie przyzna.

 

Putin nie może mieć normalnych żołnierzy, skoro tak ich traktuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, Maybe napisał:

 Nie ma usprawiedliwienia... on jest zdrowy psychicznie, tylko ma marzenia o potędze jak każdy autokrata.

 

 

Zdrowy psychicznie jest tylko ten co nic nie robi. Jogini hinduscy i mnisi. Siedzą w pozycji lotosu całymi miesiącami i nic nie robią. Jedzą resztki które im ktoś rzuci pod nos. Jeden tak długo trzymał rękę podpartą o głowę że mu uschła, jakieś 40 lat trzymał.

To fakty, są dowody. Współczesność. Ci ludzie są najmądrzejsi, reszta jest chora, nawet artyści bo muzyka też napędza zbrodniarzy jak i malarstwo. Najlepiej nie robić nic całe życie.

Edytowano przez syn fubu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, syn fubu napisał:

 

Zdrowy psychicznie jest tylko ten co nic nie robi. Jogini hinduscy i mnisi. Siedzą w pozycji lotosu całymi miesiącami i nic nie robią. Jedzą resztki które im ktoś rzuci pod nos. Jeden tak długo trzymał rękę podpartą o głowę że mu uschła, jakieś 40 lat trzymał.

To fakty, są dowody. Współczesność. Ci ludzie są najmądrzejsi, reszta jest chora, nawet artyści bo muzyka też napędza zbrodniarzy jak i malarstwo. Najlepiej nie robić nic całe życie.

I ty to nazywasz normalnością?

Co nie znaczy że są nienormalni. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
11 minut temu, Maybe napisał:

I ty to nazywasz normalnością?

Co nie znaczy że są nienormalni. 

 

Tak. To nazywam normalnością. Tego nie można w jednym komentarzu napisać który zawsze będzie w krzywym zwierciadle odbierany. Spędziłem setki dni i pewnie lat na rozmyślaniu co jest najlepsze i to jest obiektywnie najsłuszniejsze.

Obejrzyj ten film i też to stwierdzisz, stwierdzicie.

"Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna" (2003)

 

Teraz już za późno jest na zmiany wtłoczyliśmy się w taki krąg życia. Jeśli ktoś myśli że zarobił wszystko uczciwie bo jest biznesmenem, jeździ najnowszym Mercedesem albo jest naprawdę dobrym politykiem który dużo robi dla ludzi, to nawet tacy ludzie nie mogą umywać się od odpowiedzialności. Nawet jeśli taki mnich który nigdy nic złego w sumie nie zrobił musi ponosić karmę w tym życiu co dopiero ktoś taki jak Putin. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest nie robić nic, nie że nic, niby nic nie robić ale robić tyle aby każdy myślał że nic nie robisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
2 godziny temu, Pieprzna napisał:

Czy nie mówiło się, że użycie broni chemicznej będzie punktem w którym siły międzynarodowe wejdą na Ukrainę?

Nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ukraińskie kobiety opowiadają, co spotkało je, gdy Rosjanie wtargnęli do ich domów. - Mąż próbował chronić mnie przed gwałtem. Został zastrzelony - opowiada Anna, mieszkanka podkijowskiej miejscowości. W innej wsi, po wielu gwałtach najeźdźcy spalili dom wykorzystanej kobiety, zabili jej męża i zastrzelili psa. Udało jej się uciec z małym dzieckiem. Ukraińska rzecznika praw człowieka poinformowała z kolei, że dziewięć z 25 nastolatek i młodych kobiet regularnie gwałconych w piwnicy w Buczy jest teraz w ciąży. - Obecnie niemożliwa jest ocena skali przestępstw seksualnych - dodała.

 

I tu mnie od dawien dawna ciśnienie podnoszą idioci z youtube uwodziciele zasrani którzy twierdzą że kobiety bad boyów lubią. Skretyniali debile, pozerzy zasrani, bezmózgi których należy wymazać z tego świata. Najlepiej żeby to jakiś bad boy zrobił. Bo przecież dobry chłopak nie podejmie się ostatecznej kwestii rozwiązania uwodzicieli. To to ja muszę zrobić.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Ja tu sarkazmu używam, ale jak można takie coś głosić wiedząc co się dzieje na świecie, przecież to powinno być karane, a oni to sobie ubierają w "Don Corleona". Koniec tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

330x0x1.jpg

 

- To, co dzieje się w Ukrainie, jest tragedią, ale Rosja nie miała innego wyboru niż rozpoczęcie operacji militarnej - powiedział prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z białoruskim przywódcą Alaksandrem Łukaszenką. - Starcie z antyrosyjskimi siłami było nieuniknione. To była tylko kwestia czasu. Cele operacji w Ukrainie zostaną osiągnięte - zapowiedział.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
4 godziny temu, syn fubu napisał:

 

Tak. To nazywam normalnością. Tego nie można w jednym komentarzu napisać który zawsze będzie w krzywym zwierciadle odbierany. Spędziłem setki dni i pewnie lat na rozmyślaniu co jest najlepsze i to jest obiektywnie najsłuszniejsze.

Obejrzyj ten film i też to stwierdzisz, stwierdzicie.

"Wiosna, lato, jesień, zima... i wiosna" (2003)

 

Teraz już za późno jest na zmiany wtłoczyliśmy się w taki krąg życia. Jeśli ktoś myśli że zarobił wszystko uczciwie bo jest biznesmenem, jeździ najnowszym Mercedesem albo jest naprawdę dobrym politykiem który dużo robi dla ludzi, to nawet tacy ludzie nie mogą umywać się od odpowiedzialności. Nawet jeśli taki mnich który nigdy nic złego w sumie nie zrobił musi ponosić karmę w tym życiu co dopiero ktoś taki jak Putin. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest nie robić nic, nie że nic, niby nic nie robić ale robić tyle aby każdy myślał że nic nie robisz.

To co dla ciebie jest dobre nie znaczy, że dla każdego. Putin może wychodzić z tego samego założenia, że dyktatura jest najlepsza dla ludzi.

Może obejrzę, ale ja wolę np. podróżować, niż medytowac do uschniecia ręki  ;) zastyganie w bezruchu jest dla mnie jakoś mało atrakcyjne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
3 minuty temu, Maybe napisał:

To co dla ciebie jest dobre nie znaczy, że dla każdego. Putin może wychodzić z tego samego założenia, że dyktatura jest najlepsza dla ludzi.

Może obejrzę, ale ja wolę np. podróżować, niż medytowac do uschniecia ręki  ;) zastyganie w bezruchu jest dla mnie jakoś mało atrakcyjne.

 

Spokojnie, przecież tak jak oni żyje jedynie 0,1 % ludzi. Ale do końca życia będę twierdził że mają rację, bo ciężko się nie zgodzić że życie w gruncie rzeczy nie ma sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian
Dnia 11.04.2022 o 13:13, Aco napisał:

Co za bzdury. 

Nie nazywa się bzdurami orędzi i przepowiedni proroków. A to kim są teutoni to już doświadczamy od czasów Mieszka I, wiemy na co ich stać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, syn fubu napisał:

 

Spokojnie, przecież tak jak oni żyje jedynie 0,1 % ludzi. Ale do końca życia będę twierdził że mają rację, bo ciężko się nie zgodzić że życie w gruncie rzeczy nie ma sensu.

Etami, szkoda życia. 

Sensem życia jest samo życie, wiec właśnie dlatego trzeba żyć, doświadczać, smakować....Ja tak to widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...