Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

Aco
Przed chwilą, Żebrak napisał:

Tylko tak na chłopski rozum, do czego prostemu człowiekowi jest ta prawda potrzebna? On skupiony jest na prozaicznych codziennych czynnościach. Czy Toruń ma bezpośredni wpływ na Twoje życie?

Na moje życie to nie ma żadnego wpływu, ale znam ludzi, którzy są silnie związani z kościołem i jakakolwiek krytyka tej instytucji wyzwala w nich nawet agresję.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
1 minutę temu, Aco napisał:

Na moje życie to nie ma żadnego wpływu, ale znam ludzi, którzy są silnie związani z kościołem i jakakolwiek krytyka tej instytucji wyzwala w nich nawet agresję.

 

Więc lepiej nie krytykować a wspólnie napić się wódki. Katolicy też piją...chociaż teraz mamy okres Wielkiego Postu. A ta krytyka to czemu ma służyć? Czujesz się przez to kimś lepszym? Bardziej światowym a mniej zaściankowym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Żebrak napisał:

Zawsze wychodzę od zadanie sobie pytania: co osobiście mogę zrobić w danej sytuacji? Najczęściej nic. Możesz coś więcej, Aco?

Są sytuacje na które nie mamy wpływu, ale jesteśmy społeczeństwem, które ma trochę inną świadomość niż społeczeństwo w Rosji. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Aco napisał:

Są sytuacje na które nie mamy wpływu, ale jesteśmy społeczeństwem, które ma trochę inną świadomość niż społeczeństwo w Rosji. Przynajmniej tak mi się wydaje.

A może tylko chcesz żeby tak było? Wbrew pozorom aż tak bardzo nie różnimy się. Mamy bardzo podobne negatywne cechy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Żebrak napisał:

Więc lepiej nie krytykować a wspólnie napić się wódki. Katolicy też piją...chociaż teraz mamy okres Wielkiego Postu. A ta krytyka to czemu ma służyć? Czujesz się przez to kimś lepszym? Bardziej światowym a mniej zaściankowym?

Krytyka jest potrzebna. Jeżeli nie będzie krytyki w jakiejkolwiek dziedzinie życia czy instytucji, to dajemy sygnał że wszystko jest w porządku, a tym samym dajemy przyzwolenie na wszelkie manipulacje i czynienie zła. Nie jestem wrogiem kościoła ani katolików, ale z każdymi patologiami trzeba walczyć niezależnie czy to w kościele, w rodzinie czy w polityce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Żebrak napisał:

A może tylko chcesz żeby tak było? Wbrew pozorom aż tak bardzo nie różnimy się. Mamy bardzo podobne negatywne cechy. 

Nie tylko my. W każdym społeczeństwie można dostrzec pozytywy i negatywy. Nie jesteśmy idealni, bo ideały nie istnieją 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Aco napisał:

Krytyka jest potrzebna. Jeżeli nie będzie krytyki w jakiejkolwiek dziedzinie życia czy instytucji, to dajemy sygnał że wszystko jest w porządku, a tym samym dajemy przyzwolenie na wszelkie manipulacje i czynienie zła. Nie jestem wrogiem kościoła ani katolików, ale z każdymi patologiami trzeba walczyć niezależnie czy to w kościele, w rodzinie czy w polityce.

Zgadzam się. Czy zauważyłeś, że akurat Kościół jest "umiłowanym" celem agresji? Są powody, wiem. Jest tysiące powodów...zastanawiam się tylko nad jednym, czy to akurat ja jestem upoważniony do krytyki? Myślę, że największy wpływ na działania danej instytucji mają bezpośrednio zainteresowani. Oni mogą z czystym sumieniem powiedzieć: proboszczu, wójcie, naczelniku...to i to mi się nie podoba! Zróbmy coś z tym! Mam taką a taką wizję. Przynajmniej spróbujmy!

Nie lubię zadymiarzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
18 minut temu, Aco napisał:

Trudno wierzyć w wiarygodność wszystkich sondaży, ale tak jak napisałaś nawet 5 czy 10 pkt. procentowych nie robi tu różnicy. Zawsze uważałem, że Rosja to stan umysłu. Ludzie mają wyprane mózgi przez wszechobecną propagandę Kremla. Przypomina to trochę część naszego społeczeństwa zapatrzonego na Toruń, czy niechcących widzieć to co złego dzieje czy działo się w kościele. Kreml wyznaje zasadę, że nawet jak złapią cię za rękę, to mów, że ta ręka nie jest twoja. Dopóki nie zmieni się tam władza (w co wątpię) w najbliższym czasie, to zastraszony i zmanipulowany lud nadal będzie bał się prawdy. Żeby zmienić myślenie trzeba będzie lat, bo kłamstwo powtarzane tysiąc razy  w końcu staje się prawdą i to społeczeństwo tak funkcjonuje. 

Wiesz nigdy to do mnie tak nie docierało, bo nie znam narodu, znam kilka osób z Rosji, nigdy też tam nie byłam, jednak teraz zgłębiając temat widzę, że naprawdę są inni. Może coś w tym jest, że narody postkomunistyczne mają problemy wynikające z wypranego umysłu. Oni ciągle tkwią w komunizmie okraszonym blichtrem i kasą zachodniej kultury, a my z kolei mamy tendencję do fanatyzmu religijnego - skrajności niekiedy leżą blisko. 

Myślę, że zmiana władzy tam dużo nie da, jednak od czegoś trzeba zacząć.  Przed nami Polakami też długa droga przemiany mentalnej i nawet zmiana władzy tego procesu nie przyspieszy. Nie nadgoni się pewnych rzeczy i nie wymusi się zmiany sposobu myślenia. Tą pracę każdy z nas musi wykonać sam. Państwo oczywiscie może wesprzeć poprzez promowanie odpowiednich postaw i edukację, edukację i jeszcze raz edukację.

Myślę że za 50 lat nasze społeczeństwo będzie takim, w jakim chciałabym żyć, tyle że już mnie nie będzie ?‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
3 minuty temu, Aco napisał:

Nie tylko my. W każdym społeczeństwie można dostrzec pozytywy i negatywy. Nie jesteśmy idealni, bo ideały nie istnieją 

To nie jest odpowiedź. Nie mówimy o pozytywach i negatywach. Mówimy o przyzwoleniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
1 godzinę temu, Żebrak napisał:

Grupa ludzi trzymająca władzę i robiąca co robi, mimo wszystko nie dyskredytuje całego narodu.

Niemców jako naród potępiamy za II WŚ i za  Hitlera, którego wynieśli do władzy. Dlaczego Rosjan mamy usprawiedliwiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 minut temu, Żebrak napisał:

Zgadzam się. Czy zauważyłeś, że akurat Kościół jest "umiłowanym" celem agresji? Są powody, wiem. Jest tysiące powodów...zastanawiam się tylko nad jednym, czy to akurat ja jestem upoważniony do krytyki? Myślę, że największy wpływ na działania danej instytucji mają bezpośrednio zainteresowani. Oni mogą z czystym sumieniem powiedzieć: proboszczu, wójcie, naczelniku...to i to mi się nie podoba! Zróbmy coś z tym! Mam taką a taką wizję. Przynajmniej spróbujmy!

Nie lubię zadymiarzy.

Odbiegamy od tematu wojny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, aliada napisał:

Niemców jako naród potępiamy za II WŚ i za  Hitlera, którego wynieśli do władzy. Dlaczego Rosjan mamy usprawiedliwiać?

Niemcy to tylko nazwa. Zlepek kilku różnych narodów mówiących podobnym acz nie tym samym językiem.

 

Zbyt ostry osąd @aliada. Niemcy to też kobiety, dzieci....nienawiść jest ślepa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Aco napisał:

Odbiegamy od tematu wojny. 

Wiem, wojna to ciekawy temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
13 minut temu, Maybe napisał:

Wiesz nigdy to do mnie tak nie docierało, bo nie znam narodu, znam kilka osób z Rosji, nigdy też tam nie byłam, jednak teraz zgłębiając temat widzę, że naprawdę są inni

Poznałem tych ludzi, bo miałem okazję lata temu tam chwilę pracować i od strony gościnności i uprzejmości nie mogę powiedzieć złego słowa. Natomiast ich wiedza ogólna ( odniosłem takie wrażenie) nie wybiega daleko poza Rosję. Niektórzy nie wiedzieli nawet gdzie leży  Polska. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
19 minut temu, Żebrak napisał:

A może tylko chcesz żeby tak było? Wbrew pozorom aż tak bardzo nie różnimy się. Mamy bardzo podobne negatywne cechy. 

Są też cechy rosyjskie, które nie pozwalają nam się porozumieć: głęboko zakorzeniona mocarstwowość, czołobitność wobec własnej  władzy, jakakolwiek by nie była, i niezrozumienie potrzeby wolności innych  narodów, szczególnie tych mniejszych.  Dlatego nigdy nie było nam po drodze.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, aliada napisał:

Są też cechy rosyjskie, które nie pozwalają nam się porozumieć: głęboko zakorzeniona mocarstwowość, czołobitność wobec własnej  władzy, jakakolwiek by nie była, i niezrozumienie potrzeby wolności innych  narodów, szczególnie tych mniejszych.  Dlatego nigdy nie było nam po drodze.

 

Z tym się zgodzę. Bizantyjska mentalność. Strach przed władzą ale i orgastyczne umiłowanie zamordyzmu. Klękanie przed silniejszym a okazywanie pogardy słabszym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

I żeby za często nie klękać ubzdurali sobie, że są mocarstwem. Zawsze powtarzam, są ale na glinianych nogach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
11 minut temu, Żebrak napisał:

Niemcy to tylko nazwa. Zlepek kilku różnych narodów mówiących podobnym acz nie tym samym językiem.

 

Zbyt ostry osąd @aliada. Niemcy to też kobiety, dzieci....nienawiść jest ślepa. 

Ktoś Hitlera wyniósł do władzy, ktoś go popierał, ktoś mordował ludzi i okupował inne kraje. Sami Niemcy rozumieją swoją odpowiedzialność za II wojnę.

 

Jaka nienawiść? Lubię Niemców, tylko nie przymykam oczu na ich winy. 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
4 minuty temu, aliada napisał:

Ktoś Hitlera wyniósł do władzy, ktoś go popierał, ktoś mordował ludzi i okupował inne kraje. Sami Niemcy rozumieją swoją odpowiedzialność za II wojnę.

 

Jaka nienawiść? Lubię Niemców, tylko nie przymykam oczu na ich winy. 

 

 

 

 

Rozumiem?

Czasami mi się wydaje, że nasz stosunek akurat do Niemców był ciągle podsycany. Zły Niemiec, dobry Rosjanin wyzwoliciel. Jeżeli chodzi o człowieczeństwo...historia ma swoją opowieść. Oni do dzisiaj panicznie boją się Rosji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Aco napisał:

Poznałem tych ludzi, bo miałem okazję lata temu tam chwilę pracować i od strony gościnności i uprzejmości nie mogę powiedzieć złego słowa. Natomiast ich wiedza ogólna ( odniosłem takie wrażenie) nie wybiega daleko poza Rosję. Niektórzy nie wiedzieli nawet gdzie leży  Polska. 

Wiesz połowa Ameryki też pewnie nie wie, gdzie leży Polska. To już kwestia edukacji.

Widzę to trochę tak, że

*jedni są poczciwi, niewyedukowani i rzeczywiście zastraszeni przez lata propagandy, prześladowania- szczególnie starsi ludzie,

*inni - nie dopuszczają tej prawdy do siebie, choć mają dostęp do wiedzy (internet, wyjazdy zagraniczne), nie są do końca świadomi że mają sprany umysł, urządzili się na styl zachodni w czarnej dupie i jest im tak wygodnie- ta część społeczeństwa jest poniekąd podobna do części naszego społeczeństwa ;)

*komuniści z dziada pradziada wierzący w wielką Rosję, 

*ludzie zdroworozsądkowi mimo propagandy, szukający prawdy na własną rękę  - tyle że tych jest najmniej.

 

Wczoraj też wyczytałam, że w rosyjskich wyszukiwarkach zarejestrowano dwukrotnie zwiekszony ruch z zapytaniami o wizy turystyczne do innych krajów i z pytaniami o azyl polityczny. 

Myślę, że niektórzy Rosjanie widzą, iż sytuacja jest na tyle dramatyzna w Rosji, że nie ma z kim dążyć do obalenia obecnego systemu, że jest ich za mało i zwyczajnie chcą rzucic wszystko i uciec z kraju. Nie dziwię się. Bo dla niektórych to walemie głową w mur.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
6 godzin temu, aliada napisał:

Są też cechy rosyjskie, które nie pozwalają nam się porozumieć: głęboko zakorzeniona mocarstwowość, czołobitność wobec własnej  władzy, jakakolwiek by nie była, i niezrozumienie potrzeby wolności innych  narodów, szczególnie tych mniejszych.  Dlatego nigdy nie było nam po drodze.

 

Społeczeństwo rosyjskie też podlega ewolucji. Podobnież dzisiaj cechuje go totalny nachuizm. Jak to określił pewien rosyjski pisarz: jak przez czterdzieści lat komunizmu chlało się byle jaką wódkę to kac będzie trwał jeszcze długo. Ten sławny nachuizm widać najlepiej w działaniach wojska. Jedna wielka prowizorka, byle jakość..to nie jest współczesna armia, to przypomina pospolite ruszenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak

@aliada , a zauważyłaś, że świat już zdążył się oswoić z wojną? Już kombinują jak obejść restrykcje. Rubel wraca do wartości jaką miał w dniu rozpoczęcia konfliktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
7 godzin temu, aliada napisał:

nestlerosja11655.jpg

 

Ona udzieliła wywiadu dla rosyjskiej tv =D Przeszła na stronę RU.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
4 godziny temu, syn fubu napisał:

 

Ona udzieliła wywiadu dla rosyjskiej tv =D Przeszła na stronę RU.

Jeśli nawet, to i tak widzimy na zdjęciu ofiarę wojny, kobietę ewakuowaną ze zniszczonego szpitala. Ten przekaz wygrywa u widza na Zachodzie, i o to chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 633
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...