Skocz do zawartości


contemplator

Rosja zaatakowała w Ukrainę!

Polecane posty

Chi
2 godziny temu, Żebrak napisał:

Szkoda. Moje zdanie jest logicznie zbudowane. Nie ma powiązania do wczorajszego "zdarzenia". Dokładnie robisz to samo, piszesz co Ci ślina przyniesie na język, więc na dobrą sprawę niczym się nie różnimy. Co do obrażania....to akurat zostawię bez komentarza. Znowu ta emotka będzie? 

Pisani co ślina na język przyniesie ? To by wiele wyjaśniało. 

"Ta" emotka".

Jesteś kobietą ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Żebrak
1 minutę temu, Chi napisał:

Pisani co ślina na język przyniesie ? To by wiele wyjaśniało. 

"Ta" emotka".

Jesteś kobietą ?

 

Dużo wyjaśnia.

A pytanie o płeć w związku z czym? Z emotką? Lubię ją. Osobiście skupiam się na tym co napisano a nie na emotkach. Powiem szczerze, od początku bytności na forach mam z nimi poważny problem :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
13 minut temu, FAMME napisał:

Juz nie rób ze mnie gorszego potwora jakim jestem? Po prostu ja ich nie lubię i tego co robią. 

 

Żartuję [patrz emotikona  z oczkiem] :D

Ja nie mam dla nich żadnych uczuć. Głowy też sobie nie zaprzątam. Szanuję księży jeśli są ludźmi, bo wielu jest przyzwoitych i zasługujących na szacunek, podobnie siostry zakonne, ale sama instytucja jest obrzydliwa, zmurszała i do zaorania. A w Polsce należy ją odizolować od Państwa i sprowadzić do właściwej roli. Kościoła dla jego wiernych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, Żebrak napisał:

Dużo wyjaśnia.

A pytanie o płeć w związku z czym? Z emotką? Lubię ją. Osobiście skupiam się na tym co napisano a nie na emotkach. Powiem szczerze, od początku bytności na forach mam z nimi poważny problem :(

Tak poniekąd z emotką, ale również z postawą. Niestety nie znam osób piszących na tym forum bo za bardzo się nie udzielam, więc wyrabiam sobie właśnie zdanie, a że nie chcę popełnić błędu to dopytuję.

Współczuję w takim razie.  Problem z wyrażaniem uczuć czy emocji może być trudny. Zwłaszcza jak puścisz oczko czy rumieńce do jakiegoś kapara. Wiesz realnie to można nawet po ryju dostać ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Chi napisał:

Tak poniekąd z emotką, ale również z postawą.

To mam drugi problem. Gdybym miał określić płeć według gender to faktycznie chyba bym sobie z tym nie poradził? Może jednak zacznę lansować postawę chłopa granatem od pługa oderwanego, jak myślisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, Chi napisał:

Problem z wyrażaniem uczuć czy emocji może być trudny. 

Stawiam na inteligencję czytającego albo w najgorszym razie na proste: aha!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
11 minut temu, Żebrak napisał:

To mam drugi problem. Gdybym miał określić płeć według gender to faktycznie chyba bym sobie z tym nie poradził? Może jednak zacznę lansować postawę chłopa granatem od pługa oderwanego, jak myślisz?

W sumie nie bardzo wiem o co mnie pytasz.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Chi napisał:

W sumie nie bardzo wiem o co mnie pytasz.

 

To już nie moja wina. Przepraszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Żebrak napisał:

Stawiam na inteligencję czytającego albo w najgorszym razie na proste: aha!

Czyli  składając komuś np życzenia masz odpychającą minę bo akurat tak masz a ta osoba ma się domyślić, że jej dobrze życzysz pomimo braku uśmiechu ?

Aha :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 minut temu, Żebrak napisał:

To już nie moja wina. Przepraszam.

Nie przepraszaj. Niektórzy ludzie już tak mają. :(

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Przed chwilą, Chi napisał:

Czyli  składając komuś np życzenia masz odpychającą minę bo akurat tak masz a ta osoba ma się domyślić, że jej dobrze życzysz pomimo braku uśmiechu ?

Aha :D

Czy my trochę nie za bardzo zacieśniamy dysputę? Napisałem, że stawiam na inteligencję i tyle. Tutaj często w żartach stosowana jest ?, czy to znaczy, że mam ją brać zbyt dosłownie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
2 minuty temu, Chi napisał:

Nie przepraszaj. Niektórzy ludzie już tak mają. :(

 

Każdego szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Żebrak napisał:

Czy my trochę nie za bardzo zacieśniamy dysputę? Napisałem, że stawiam na inteligencję i tyle. Tutaj często w żartach stosowana jest ?, czy to znaczy, że mam ją brać zbyt dosłownie?

Ja traktuję moich rozmówców poważnie, więc jeśli nie opisują akurat jak się czują tylko taką emotką zamykają jakieś zdanie skierowane w moją stronę to raczej tak. Jeśli użyta jest w żarcie to zapewne dla podkreślenia właśnie takich emocji.

Dobra masz rację, interpretacja wymaga sporej inteligencji emocjonalnej. Jeśli od zawsze masz z tym problem, to żadna instrukcja Ci nie pomoże.

Ok. Przyjmuję do wiadomości i jeśłi będziemy kiedyś wymieniać się słowami, to nie będę w żaden sposób interpretować emotek w Twoich wypowiedziach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
14 minut temu, Żebrak napisał:

Każdego szkoda.

Życie jest brutalne. Dobrze mieć to zawsze z tyłu głowy  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
Napisano (edytowany)
9 minut temu, Chi napisał:

Ja traktuję moich rozmówców poważnie, więc jeśli nie opisują akurat jak się czują tylko taką emotką zamykają jakieś zdanie skierowane w moją stronę to raczej tak. Jeśli użyta jest w żarcie to zapewne dla podkreślenia właśnie takich emocji.

Dobra masz rację, interpretacja wymaga sporej inteligencji emocjonalnej. Jeśli od zawsze masz z tym problem, to żadna instrukcja Ci nie pomoże.

Ok. Przyjmuję do wiadomości i jeśłi będziemy kiedyś wymieniać się słowami, to nie będę w żaden sposób interpretować emotek w Twoich wypowiedziach.

Traktować rozmówcę poważnie jest bardzo dobrą cechą. Wykorzystywanie jego słów, czy w tym wypadku zdań, dla własnych celów (jakich?) nie zawsze już jest takie fajne. Mieć problem z interpretacją (jednoznaczną) emotki ni jak ma się do tego, czy mam w sobie duże pokłady inteligencji emocjonalnej czy też małe. Dlatego bardziej przemawiają dla mnie słowa, lub wyrazy.

Jeżeli przyjdzie nam faktycznie wymienić się postami, to nie będę używał emotek. Obiecuję.

Edytowano przez Żebrak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
15 minut temu, Żebrak napisał:

Traktować rozmówcę poważnie jest bardzo dobrą cechą. Wykorzystywanie jego słów, czy w tym wypadku zdań, dla własnych celów (jakich?) nie zawsze już jest takie fajne. Mieć problem z interpretacją (jednoznaczną) emotki ni jak ma się do tego, czy mam w sobie duże pokłady inteligencji emocjonalnej czy też małe. Dlatego bardziej przemawiają dla mnie słowa, lub wyrazy.

Jeżeli przyjdzie nam faktycznie wymienić się postami, to nie będę używał emotek. Obiecuję.

 

Nie zgodzę się z Tobą. Rozpoznawanie i wyrażanie emocji to jest właśnie inteligencja emocjonalna. Jedni mają jej więcej inni mniej i nie ma w tym niczego złego. Jeśli twierdzisz, że Twój problem z właściwym użyciem emotek emocji ma inne podłoże spoko. Ty znasz się najlepiej.

Jeśli możesz w takim razie nie używać, to byłabym wdzięczna. Wprawdzie już mi się przy Twoim nicku zapisało, żeby nie zwracać uwagi, ale jak zauważyłeś, szybko reaguję, nie chciałabym znowu czegoś niewłaściwie zinterpretować a później się tłumaczyć tak jak teraz :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
1 minutę temu, Chi napisał:

 

Nie zgodzę się z Tobą. Rozpoznawanie i wyrażanie emocji to jest właśnie inteligencja emocjonalna. Jedni mają jej więcej inni mniej i nie ma w tym niczego złego. Jeśli twierdzisz, że Twój problem z właściwym użyciem emotek emocji ma inne podłoże spoko. Ty znasz się najlepiej.

Jeśli możesz w takim razie nie używać, to byłabym wdzięczna. Wprawdzie już mi się przy Twoim nicku zapisało, żeby nie zwracać uwagi, ale jak zauważyłeś, szybko reaguję, nie chciałabym znowu czegoś niewłaściwie zinterpretować a później się tłumaczyć tak jak teraz :D 

Mam pewną (ale cicho sza!) skazę psychopatyczną. Nie lubię być zapędzany do narożnika. Nigdy w życiu nie przypuszczałem, że użycie emotki, czy nie użycie właściwej, może aż tak dużo o mnie powiedzieć. Pomijam już, że same złe cechy uwypukla. Pal to licho. Przeżyję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
11 minut temu, Żebrak napisał:

Mam pewną (ale cicho sza!) skazę psychopatyczną. Nie lubię być zapędzany do narożnika. Nigdy w życiu nie przypuszczałem, że użycie emotki, czy nie użycie właściwej, może aż tak dużo o mnie powiedzieć. Pomijam już, że same złe cechy uwypukla. Pal to licho. Przeżyję.

Nie lubisz być zapędzany do narożnika ? Jak większość ludzi, nie dokładałabym sobie z tego powodu.

Ja nie mam z tym problemu. W narożniku zawsze można po pierwsze usiąść i odpocząć, po drugie zmienić perspektywę, po trzecie rozejrzeć się kto Ci kibicuje.  Spróbuj przebić mojego świra to pogadamy o skłonnościach psychopatycznych. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
53 minuty temu, Chi napisał:

Maybe wiedzieć teoretycznie a zetknąć się z konkretnymi przypadkami to co innego.

Brak reakcji to wycofanie, więc pewnie wierzą Putinowi.

Już zaczynają płakać w internetach, że świat się od nich odwrócił, że ich aresztują. Nie wiem co to za naród, ale jak Putin mordował Czeczenów, Kazachów, zabierał Krym Ukrainie i też już wtedy ich mordował, to nie podjęli żadnego protestu. Teraz jak im karty do bankomatów nie działają, a rubel chuja wart, to się budzą.

Albo to że cały świat musi im pisać na Google maps wiadomości, że telewizja ich kłamie....a nam ktoś mówił, że tv to propaganda w 89, a kuźwa internetów nie było, sami wiedzieliśmy, nawet jako dzieci. Białoruś Ukraina podejmowały różnych prób rewolucyjnych z lepszym lub gorszym skutkiem, ale walczyli, a oni? Może się teraz obudzą.  Przecież nikt za nich rewolucji im nie zrobi, bo mają demokratycznie wybranego prezydenta.

Nie zazdroszczę im, bo kryzys będą mieli ogromny, jeszcze chyba nawet nie zdaja sobie z tego sprawy, ale w obliczu prawdziwego cierpienia Ukraińcow, zagrożenia wojną całej Europie, a na pewno kryzysu w całej Europie, to jakoś nie umiem im współczuć. Niech się w końcu obudzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żebrak
5 minut temu, Chi napisał:

Nie lubisz być zapędzany do narożnika ? Jak większość ludzi, nie dokładałabym sobie z tego powodu.

Ja nie mam z tym problemu. W narożniku zawsze można po pierwsze usiąść i odpocząć, po drugie zmienić perspektywę, po trzecie rozejrzeć się kto Ci kibicuje.  Spróbuj przebić mojego świra to pogadamy o skłonnościach psychopatycznych. ;)

Jestem głodny. Muszę zjeść ciepły posiłek. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
20 minut temu, Maybe napisał:

Już zaczynają płakać w internetach, że świat się od nich odwrócił, że ich aresztują. Nie wiem co to za naród, ale jak Putin mordował Czeczenów, Kazachów, zabierał Krym Ukrainie i też już wtedy ich mordował, to nie podjęli żadnego protestu. Teraz jak im karty do bankomatów nie działają, a rubel chuja wart, to się budzą.

Albo to że cały świat musi im pisać na Google maps wiadomości, że telewizja ich kłamie....a nam ktoś mówił, że tv to propaganda w 89, a kuźwa internetów nie było, sami wiedzieliśmy, nawet jako dzieci. Białoruś Ukraina podejmowały różnych prób rewolucyjnych z lepszym lub gorszym skutkiem, ale walczyli, a oni? Może się teraz obudzą.  Przecież nikt za nich rewolucji im nie zrobi, bo mają demokratycznie wybranego prezydenta.

Nie zazdroszczę im, bo kryzys będą mieli ogromny, jeszcze chyba nawet nie zdaja sobie z tego sprawy, ale w obliczu prawdziwego cierpienia Ukraińcow, zagrożenia wojną całej Europie, a na pewno kryzysu w całej Europie, to jakoś nie umiem im współczuć. Niech się w końcu obudzą.

W kontekście ludobójstwa które się teraz dokonuje, to oczywiście że nie ma w czym współczuć.

Potrzebny jest cud jakiś, bo kamień na kamieniu nie zostanie. Nie słuchałam dziś za bardzo wiadomości i chyba boję się wyłączyć muzykę i zobaczyć co dziś się wydarzyło. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
17 godzin temu, Chi napisał:

Hogan. Nie kumam. Gdyby ktoś nie pozwolił wejść do pociągu mojej rodzinie bo mam inny kolor skóry, to zrobiłabym wszystko żeby jednak weszli. Gdzie Ty tu widzisz dyskryminację. To jest wojna. Ci ludzie niezależnie od koloru skóry przeżywają piekło.

Jak możesz tego nie rozumieć ? ?? Nie znam Cię, więc nie mam podstaw, żeby przypisywać Ci złe intencje, ale w głowie mi się to nie mieści , dlatego zapytałam jak zarabiasz. Piszesz te posty za kasę, czy to nieprzemyślane kopiuj wklej z sieci ?

Odniosłam się do Twego posta, to Ty pisałaś o dyskryminacji, ja odpowiedziałam że dyskryminują Ci, co piszą o ciemnoskórych "ciapci".

 

I powtarzam, oni(Ci z Białoruskiej granicy) wjeżdżają do Polski od strony Ukrainy, jest o tym bardzo głośno(ponoć wierzysz mediom).

Czyli Ci(inaczej tłumacząc) co wcześniej na nich wysłali wojsko, stąd są Ci ciemnoskórzy, to nie są Ukraińcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Chi napisał:

W kontekście ludobójstwa które się teraz dokonuje, to oczywiście że nie ma w czym współczuć.

Potrzebny jest cud jakiś, bo kamień na kamieniu nie zostanie. Nie słuchałam dziś za bardzo wiadomości i chyba boję się wyłączyć muzykę i zobaczyć co dziś się wydarzyło. :(

Nic ciekawego, ciągle ktoś nakłada sankcje, Johnson już chce generałów białoruskich karać, bombardują dalej, jedno miasto jakieś na ch (nie Charkow) lub na sz przeszlo w ręce rosjan, zmierzają konwoje z pomocą, trwają rozmowy Ukrainy z Rosją, ale Rosja już zapowiedziała, że nie ustąpi dopóki nie dojdzie do demilitaryzacji i decośtamodnazizmu Ukrainy. Zatem nie ma co liczyć na poprawę sytuacji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
14 godzin temu, Maybe napisał:

@hogan to co wkleiłaś to już o tym była tu dyskusja i o panach, ktorzy we Lwowie pchali się do pociągu, który był przeznaczony dla kobiet z dziećmi. 

Filmik z bójki, ktory zalinkowalas dotyczy tego że to uchodzcow i wolontariuszy zaatakowali Polacy. Ten film tez juz tu wstawilam. A mialas udowodnic ze to kobiety sa bite przez muzułmanów...

Tutaj kilka stron wcześniej wstawiłam też wypowiedź policji, że nie odnotowali większej liczby incydentów. 

 

Komentarze jakiś ludzi z netu pokazujesz jako dowód na co? Że  a świecie są idioci? O tych zębach jest najlepsze....otóż można leczyć zęby na NFZ, ty również, tyle że to jest usługa na tak niskim poziomie, że większość ludzi chodzi prywatnie. Komentarze trolli skanujesz? Dobrze się masz?

 

Naprawdę musisz siać zamęt w takiej sytuacji? Nie wstyd xi tak po ludzku?

Chcesz zabłysnąć, to może zabłyśnij z tej lepszej strony, jedź na granicę i pomagaj, a nie w necie pierdoły piszesz.

 

A to przekaz do ciebie...

 

 

Od dziś traktuję ciebie jak trolla, w dodatku niedoszkolonego, bo bycie dobrą trolicą, to też sztuka. Nie będę cie karmić.

 

Bez odbioru.

 

 

 

Nie! Niczego takiego nie miałam udowodnić, czyli że kobiety są bite przez Muzułmanów. Miałam pokazać filmik(ale go nie znalazłam, bo oglądałam z dzień wcześniej a nie zapisuję takich rzeczy), na którym sanitariusz rozmawia z reporterką i mówi, że nie mają łóżek dla matek z dziećmi, bo pełno zjechało się ciemnoskórych. Tych o których pisałam post wcześniej, tych z Białoruskiej granicy.

To oni teraz rozrabiają w mieście. Ludzie błagają Prezydenta Przemyśla o interwencję, bo boją się wychodzić na ulicę a filmik który wstawiłam i Ty wstawiłaś(nie widziałam), to okłamanie ludzi przez media. Prawda była taka, że Polacy odganiali uchodźców, którzy zaczepiali polskie kobiety. Filmik jest tak pokazany, że ludzie ślepo wierzą w media a nie jaka była prawda.

 

Co do trollowania, to wybacz lecz nie obrazisz mnie, bo zwyczajnie nie masz co napisać. Tak zawsze zachowują się osoby, które nie znają tematu ale chcą postawić na swoim próbując wyśmiać i obrazić dyskutantów a z takimi to ja nie dyskutuję, bo dla mnie tacy ludzie są zwyczajnie śmieszni a temat zbyt poważny.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...