Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
Cooliberek

Puścił bąka na ulicy i stanął przed sądem. Jest wyrok

Polecane posty



tośka

puszczenie gazów! jakby to byl sarin albo fosgen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
45 minut temu, tośka napisał:

jakby to byl sarin albo fosgen

Gorzej... Grochówka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Może puszczenie bąka to nie przestępstwo, ale może to zależy od sposobu puszczenia tego bąka. Czy było to puszczenie bąka w stylu luźnym - ot takim od niechcenia, na zasadzie wymsknęło się, czy w stylu wymuszonym, celowym i obscenicznym np w twarz policjantom, z przytupem i wypięciem się. W tym drugim przypadku może być podciągnięte pod obraza władzy. 

Można się śmiać, ale na chamstwo też trzeba reagować. A nie ma bardziej adekwatnych służb do reakcji jak policja. Potem taki wchodzi na internet i też bąki puszcza innym w twarz. 

??:-) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek

Ale to każdemu może się każdemu przytrafić w niespodziewanej chwili.

Wszystko rozumiem ale tego nie

Przed chwilą, Maybe napisał:

Może puszczenie bąka to nie przestępstwo, ale może to zależy od sposobu puszczenia tego bąka. Czy było to puszczenie bąka w stylu luźnym - ot takim od niechcenia, na zasadzie wymsknęło się, czy w stylu wymuszonym, celowym i obscenicznym np w twarz policjantom, z przytupem i wypięciem się. W tym drugim przypadku może być podciągnięte pod obraza władzy. 

Można się śmiać, ale na chamstwo też trzeba reagować. A nie ma bardziej adekwatnych służb do reakcji jak policja. Potem taki wchodzi na internet i też bąki puszcza innym w twarz. 

???

Tylko że nie napisali że to bylo specjalnie tylko że pry legitymowaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 minuty temu, Cooliberek napisał:

Ale to każdemu może się każdemu przytrafić w niespodziewanej chwili.

Wszystko rozumiem ale tego nie

Tylko że nie napisali że to bylo specjalnie tylko że pry legitymowaniu

Przytrafić się może, można mieć nawet biegunkę, ale normalnie każdy stara się opanować, czasem powstrzymać, a być może ten pan zrobił to w sposób obsceniczny, wzywający, tego nie wiemy. A to zwyczajne chamstwo, brak kultury. Jeśli z kolei zrobił to z powodu choroby jelit no to policja przesadzila. Jednak mnie się wydaje, że zrobił to specjalnie głośno i pewnie się jeszcze uśmiechnął. To się wkurzyli i nie ma co się dziwić. 

Jeśli byk to objaw chamstwa to dobrze zrobili

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Grazynagejsza

Proszę państwa na tak poważnym forum zamieszczać temat o pierdzeniu jest większym nietaktem niż samo pierdzenie.

U nas gdyby prawdziwy samuraj sobie publicznie to zrobił to popełnił by akuku.

My gejsze nigdy tego nie robimy,nigdy.

Sąd policja wojsko u doborowe oddziały kurzej piechoty powinny z pełna determinacja ścigać pierdzscych obywateli.Również w toaletach,kuchniach,pokojach z telewizorem powinny być montowane czujniki pierdzenia.Nigdzie nie wolno tego robić,nie tylko w obliczu struzow prawa i moralnosci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
4 godziny temu, Cooliberek napisał:

A co w tym obscenicznego? Na dworze ponoć d...a wszystko może. 

 

Jakby się zes...al na Maske policyjnego samochodu, to by było coś... ale bąka puścił? Rzeczywiście chamstwo i prostactwo.

 

koedys oglądałam taki program, gdzie jedna łani pokazywała relaksujące ćwiczenia z elementami jogi. I przy jednym ćwiczeniu, muskuły źle jej pracowały i wyrwał się piękny bączek. Taki głośny i pech chce, ze długi, a tu nawet muzyka w tle nie leciała. Pani przeprosiła, uczestnicy się pośmiali i ćwiczenia szły dalej,... 

 

moze humoru brakuje naszej policji? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
Dnia 10.07.2020 o 17:10, Amani napisał:

A co w tym obscenicznego? Na dworze ponoć d...a wszystko może. 

 

Jakby się zes...al na Maske policyjnego samochodu, to by było coś... ale bąka puścił? Rzeczywiście chamstwo i prostactwo.

 

koedys oglądałam taki program, gdzie jedna łani pokazywała relaksujące ćwiczenia z elementami jogi. I przy jednym ćwiczeniu, muskuły źle jej pracowały i wyrwał się piękny bączek. Taki głośny i pech chce, ze długi, a tu nawet muzyka w tle nie leciała. Pani przeprosiła, uczestnicy się pośmiali i ćwiczenia szły dalej,... 

 

moze humoru brakuje naszej policji? 

 

Na to wychodzi że nie. Wydaje mi się ze Gliniarze poczuli się urażeni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Niemcy wydalają gazy przy jedzeniu, co jest oznaką uznania dla kucharki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 21.01.2021 o 15:08, hogan napisał:

Niemcy wydalają gazy przy jedzeniu, co jest oznaką uznania dla kucharki.

Taaa. Nie wiem, czy to żart, ale tam była mowa bardziej o beknięciu. Z tym się spotkałem w Bawarii. Nie wiem, czy to bardziej było spowodowane wypiciem napoju chmielnego, ale tak mi jeden rodowity człek z tamtych stron wytłumaczył, że to właśnie było podziękowanie za dobrą strawę :D
 

 

Więc panie i panowie, taki apel! Bekajcie i wydalajcie gazy wątpliwego aromatu jak nie chcecie urazić kucharek! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Bekanie to raczej z obżarstwa a bąki... do tego trzeba mieć talent :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 23.01.2021 o 03:07, hogan napisał:

Bekanie to raczej z obżarstwa a bąki... do tego trzeba mieć talent :D

Taaaa, nawet widziałem kiedyś filmik jak gościu jakąś symfonię pierdami odegrał, co prawda nie całą, a jej fragment, ale nie chce wiedzieć, co on przed wykonem spożywał :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...