Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dżulia

Przyszłość realna czy sf?

Polecane posty

contemplator
27 minut temu, hogan napisał:

To, że testy nadal są robione, mimo to, że oficjalnie zostały przez CDC wycofane z powodu niewiarygodności ich wyników, bo nie odróżniają covida od zwykłej grypy, już wiadomo i można na ich stronie o tym przeczytać(data artykułu 27 lipiec 2021): https://www.cdc.gov/csels/dls/locs/2021/07-21-2021-lab-alert-Changes_CDC_RT-PCR_SARS-CoV-2_Testing_1.html?fbclid=IwAR3pWpt2liC48IHpUd0zaTKDSZekEm1Ygor6YumnSrrXbEn_D5-QaPxpgiw

To, że CDC zrezygnowało z dotychczasowych testów PCR nie oznacza zaraz, iż nie wprowadziło nic w zamian - proszę doczytać:

 

https://www.cdc.gov/csels/dls/locs/2021/07-21-2021-lab-alert-Changes_CDC_RT-PCR_SARS-CoV-2_Testing_1.html?fbclid=IwAR3pWpt2liC48IHpUd0zaTKDSZekEm1Ygor6YumnSrrXbEn_D5-QaPxpgiw

Cytat

In preparation for this change, CDC recommends clinical laboratories and testing sites that have been using the CDC 2019-nCoV RT-PCR assay select and begin their transition to another FDA-authorized COVID-19 test. CDC encourages laboratories to consider adoption of a multiplexed method that can facilitate detection and differentiation of SARS-CoV-2 and influenza viruses. Such assays can facilitate continued testing for both influenza and SARS-CoV-2 and can save both time and resources as we head into influenza season. Laboratories and testing sites should validate and verify their selected assay within their facility before beginning clinical testing.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


hogan
10 minut temu, contemplator napisał:

Tu nie każdy emeryt obsłuży Ci komputer czy telefon z dotykowym wyświetlaczem, bo z menu przyciskowym (numerycznym), to jeszcze dają radę. Obserwuje ludzi to wiem. W Anglii może inaczej na to kładą nacisk. Tu nawet szkoleń nie ma dla emerytów, chyba że z dofinansowania.

Co zaś do biletów... kioski Ruchu niegdyś powszechnie na każdym zaułku ulicy wyparowały!

Mój szwagier wywalił telefon dotykowy przez okno i nie ma 70 a nawet 60 lat :D

 

To prawda, kiosków już nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
2 minuty temu, contemplator napisał:

To, że CDC zrezygnowało z dotychczasowych testów PCR nie oznacza zaraz, iż nie wprowadziło nic w zamian

 

Ja o tym wiem, że wprowadzili nowe ale trzeba zwrócić uwagę na to, ilu ludzi przez dwa lata testowali czymś, co nie miało żadnej wiarygodności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
1 minutę temu, hogan napisał:

Mój szwagier wywalił telefon dotykowy przez okno i nie ma 70 a nawet 60 lat :D

 

To prawda, kiosków już nie ma.

@Maybe siedzi w tej Anglii i ma zerowe pojęcie jakie zmiany zachodzą ostatnio w Polsce. Ja widzę np: coraz to przyśpieszające procesy cyfryzacji w życiu osobistym. Od nie dawna np: w moich okolicznych sklepach (Biedronka, Lidl) wprowadzono usługę samoobsługi przy kasowaniu zakupów, co dla starszych osób to nie do przejścia. Ja sam z początku miałem z tym problem, choć płatności cyfrowe używam od kilku lat. Polska to inna bajka w porównaniu z Anglią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
5 minut temu, hogan napisał:

Ja o tym wiem, że wprowadzili nowe ale trzeba zwrócić uwagę na to, ilu ludzi przez dwa lata testowali czymś, co nie miało żadnej wiarygodności.

Hm,... z drugiej strony, to to nowe też może po czasie okazać się wciskaniem kitu dla ludności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
10 minut temu, hogan napisał:

Nie wiem w jakim Ty świecie żyjesz. Zgodzę się z tym, że są wyjątki takich ludzi ale zazwyczaj, życie je do tego zmusiło, że muszą obsługiwać telefon czy nawet po 70- tce jeździć samochodem. Obserwuję starszych ludzi codziennie, którzy mieszkają w moim bloku. Myślę, że jestem tu najmłodsza i jak widzę staruszkę wsiadającą za kierownicę, która nie daje rady wyjechać z parkingu albo wyjeżdża z osiedla pod prąd, to nie sposób nie zgodzić się z wypowiedziami Contemplatora. Moi rodzice także są po 70- tce i telefony obsługują tylko na zasadzie- zadzwoń, odbierz. Z całą resztą sobie nie radzą. Komputera nigdy nie mieli i nie chcą mieć. Z musu także obsługuje tata kartę do bankomatu a jak ma możliwość, to i tak woli iść do banku. Technologia idzie do przodu i myślę, że cały covid to sposób pozbycia się starszego pokolenia aby właśnie wprowadzić całą tą cyfropierdukację.

W normalnym świecie żyje, ja znam staruszków jezdżących samochodami bez narażania innych do 80. Moje wszystkie ciotki korzystają z netu.

Obsługę kart bankomatowych wszyscy znamy już ponad 20 lat, więc również dla 80 latka to nie jest filozofia.

Kobiety w biurach bardzo często.pracują do 65 lat i nie jest to zjawisko jednostkowe.

Itpitd.

Radzę też pojechać do sanatorium i popatrzeć jak wygląda kobieta 60, 70 i 80 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

@contemplator   Tylko, że w Anglii też są tacy ludzie, którzy omijają technologię szerokim łukiem. Starsze pokolenia mają po prostu uprzedzenia do tego i wcale się im nie dziwię. Sama zanim kupiłam pierwszy komputer, miałam straszne opory. Mój partner chciał a ja przez jakiś rok, toczyłam z nim o to wojnę. I nawet nie pamiętam, jak to się stało, że uległam i nie powiem, frajdę miałam niesamowitą. Pierwsza kupiona gierka na płytce, jakieś wyścigi samochodowe a grałam w to, że boki zrywać :D  Jak samochód skręcał, to dosłownie ja się  kładłam na bok w tym samym kierunku.

Edytowano przez hogan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, hogan napisał:

 

 

To prawda, kiosków już nie ma.

Kioski są w każdym mieście. Dziś kupowalam w nim fajki. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
3 minuty temu, contemplator napisał:

Hm,... z drugiej strony, to to nowe też może po czasie okazać się wciskaniem kitu dla ludności.

Może? Uważam, że na pewno, bo cały czas muszą czymś ludziom oczy mydlić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Przed chwilą, Maybe napisał:

Kioski są w każdym mieście. Dziś kupowalam w nim fajki. 

W Anglii? My piszemy o Polsce.

W Gdyni już z jakieś 10 lat temu wszystkie zlikwidowali. Tu gdzie teraz mieszkam też nie ma żadnego a więc jak piszesz o Polsce, to chyba jednak nie w każdym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 minut temu, contemplator napisał:

@Maybe siedzi w tej Anglii i ma zerowe pojęcie jakie zmiany zachodzą ostatnio w Polsce. Ja widzę np: coraz to przyśpieszające procesy cyfryzacji w życiu osobistym. Od nie dawna np: w moich okolicznych sklepach (Biedronka, Lidl) wprowadzono usługę samoobsługi przy kasowaniu zakupów, co dla starszych osób to nie do przejścia. Ja sam z początku miałem z tym problem, choć płatności cyfrowe używam od kilku lat. Polska to inna bajka w porównaniu z Anglią.

Ale zlikwidowali kasy? 

Nie. A kasy samoobsługowe są już od lat.

Właśnie jestem w Polsce :D

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
3 minuty temu, Maybe napisał:

W normalnym świecie żyje, ja znam staruszków jezdżących samochodami bez narażania innych do 80. Moje wszystkie ciotki korzystają z netu.

Obsługę kart bankomatowych wszyscy znamy już ponad 20 lat, więc również dla 80 latka to nie jest filozofia.

Kobiety w biurach bardzo często.pracują do 65 lat i nie jest to zjawisko jednostkowe.

Itpitd.

Radzę też pojechać do sanatorium i popatrzeć jak wygląda kobieta 60, 70 i 80 lat.

Meybe, tak jak napisałam, to są wyjątki w skali wszystkich starszych kobiet i mężczyzn w Polsce. Bo nawet jak zbierzesz do kupy wszystkich staruszków z sanatorium, to będzie ich zaledwie garść w stosunku do całości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
7 minut temu, Maybe napisał:

W normalnym świecie żyje, ja znam staruszków jezdżących samochodami bez narażania innych do 80. Moje wszystkie ciotki korzystają z netu.

Obsługę kart bankomatowych wszyscy znamy już ponad 20 lat, więc również dla 80 latka to nie jest filozofia.

Kobiety w biurach bardzo często.pracują do 65 lat i nie jest to zjawisko jednostkowe.

Itpitd.

Radzę też pojechać do sanatorium i popatrzeć jak wygląda kobieta 60, 70 i 80 lat.

Ja też znam takich staruszków ale jednak więcej znam takich, co nowej technologii unikają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
27 minut temu, contemplator napisał:

Kobieto! Zejdź na ziemię! Ja nie piszę o tym co jest w Anglii, a o tym jak to wygląda w małomiasteczkowej Polsce!

Tutaj nie każdy kto ma demencję od razu jest ubezwłasnowolniony, bo to zależy od stopnia postępu choroby, a prawnie nie jest to łatwo uzyskać, bo proces jest kontrolowany przez sąd i instytucje do tego powołane.

Co do pracy emerytów,... cóż z tego że średnia życia się wydłużyła, skoro nie przekłada się to na utrzymanie własnej świadomości i inteligencji. Tu nie każdy emeryt obsłuży Ci komputer czy telefon z dotykowym wyświetlaczem, bo z menu przyciskowym (numerycznym), to jeszcze dają radę. Obserwuje ludzi to wiem. W Anglii może inaczej na to kładą nacisk. Tu nawet szkoleń nie ma dla emerytów, chyba że z dofinansowania.

Co zaś do biletów... kioski Ruchu niegdyś powszechnie na każdym zaułku ulicy wyparowały! Nie wytrzymały z dzikim kapitalizmem.

U nas praktycznie nawet kierowca Ci już biletu nie sprzeda bo przez Covid nie możesz podchodzić do kabiny kierowcy. Więc gdzie Ty chcesz bilety kupować? Wszędzie na przystankach masz porozlepianie że teraz bilety MZK dostępne w aplikacji SkyCash. Owszem, są punkty które prowadzą sprzedaż biletów papierowych, ale jest ich mało i często mieszczą się wewnątrz galerii handlowej, z dala pod przystanków. W centrum miasta MZK uruchomiło dwie kasy biletowe i to wszystko,... a kiedyś samych kiosków Ruchu miałaś przy każdym dosłownie przystanku, (z kilkadziesiąt w mieście), a dziś tego nie ma! Zostało tylko wspomnienie!

Ubezwlasnowolnienie wymaga orzeczenia lekarskiego i sprawy sądowej, to nic skomlikowanego. 

Malomiastoczekowa polska to nie cały świat. To margines więc skąd ta drama, że ludzie nie znają komputerów. Kolejne pokolenie już będzie znało, bo już obecnie nie ma pokolenia, które nie ma dostępu do nowinek technicznyvh  nawet w malomoasteczkowej Polsce.

 

U mnie w mieście kioski nadal istnieją, ponadto przed pandemia można było kupić bilety u kierowcy, można tez kupic bilety w zabce, może żyjesz w innym świecie?

W malomiasteczlowej Polsce bilety nie są potrzebne, bo wszędzie na pieszo dojdziesz a bilety pks czy na busa kupisz u kierowcy.

 

Poza tym to, że ludzie starsi mieli pewne problemy w codziennym funkcjonowaniu to nie kwestią dzisiejszych czasow tylko raczej normalność. I dlatego często potrzebują wsparcia rodziny, a inni sobie z kolei świetnie radzą.  Tak było 10, 20 i 30 lat temu nawet gdy cyfryzacji i robotów nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
12 minut temu, Maybe napisał:

Kioski są w każdym mieście. Dziś kupowalam w nim fajki. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_(przedsiębiorstwo)

Cytat

Według stanu na 31 grudnia 1998 r. przedsiębiorstwo posiadało 198 hurtowni i 31 313 punktów sprzedaży detalicznej, w tym 15 227 punktów w ramach sieci własnej.
W latach 1995–1999 Spółka zmniejszała zatrudnienie ogółem z 14 586 do 9147 osób (odpowiednio z 14 035 do 8865 etatów). Zmniejszano zatrudnienie we wszystkich grupach, z wyjątkiem kierowniczej. Największa redukcja dotyczyła sprzedawców, których liczba zmalała z 4878 do 505 osób (odpowiednio z 4583 do 495 etatów) (...) 2 czerwca 2020 prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał zgodę na przejęcie Ruchu przez PKN Orlen. (...) W lutym 2021 Orlen zaprezentował nowy format sprzedaży detalicznej wspólny dla Orlenu i Ruchu pod marką „ORLEN w ruchu”[24]. W czerwcu 2021 ruszył w Warszawie pierwszy sklep nowej sieci Orlen w ruchu, która konkurować będzie m.in. ze sklepami Żabka, Abc czy Carrefour Express. W sumie w ciągu pięciu lat ma powstać 900 takich placówek, sprzedających produkty spożywcze oraz prasę.

Wpisz sobie w przeglądarkę - "kioski Ruchu znikają z ulic" - i zobacz co Ci wyskoczy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
14 minut temu, Maybe napisał:

Ale zlikwidowali kasy? 

Nie. A kasy samoobsługowe są już od lat.

Właśnie jestem w Polsce :D

 

 

U mnie w mieście ich do tej pory nie było. To jakaś nowość.

 

https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/kasy-samoobslugowe-w-biedronce-lidlu-auchan-rossmannie-hebe/cke9rmh

Cytat

Pandemia przyspieszyła automatyzację w handlu. Kasy samoobsługowe to już w zasadzie standard w sklepach największych sieci w kraju. Lidl ma ich ponad 2 tys., podobnie Rossmann, a Biedronka - blisko 6 tys. Ponad 66 proc. Polaków chciałoby, by było ich jeszcze więcej. Satysfakcja z zakupów za pośrednictwem kas samoobsługowych maleje jednak wraz ze wzrostem zawartości koszyka. A personel sklepów zwraca uwagę na jeszcze jeden, istotny aspekt - choć kasy są samoobsługowe, wymagają uwagi ze strony pracowników.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
10 minut temu, Maybe napisał:

U mnie w mieście kioski nadal istnieją, ponadto przed pandemia można było kupić bilety u kierowcy, można tez kupic bilety w zabce, może żyjesz w innym świecie?

Mieszkasz pewnie w dużym mieście gdzie jeszcze jest to opłacalne. W mniejszych miasteczkach znikają one z ulic, bo w każdym markecie kupisz tam to co było do tej pory w kiosku. I nie w każdej Żabce kupisz bilety MZK, bo sprawdziłem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

Mój tato ma 80 lat.

Swobodnie obsługuje smartfony, komputer, jeździ nadal samochodem.

Biletu może nie potrafi skasować w autobusie, bo nigdy nimi nie jeździ.

Ja 4 lata temu pytałam koleżanek gdzie się kupuje bilety na MZK i co się z tym robi.

U nas są e-bilety (dyskietka), można je kupić w sklepach spożywczych, kioskach, colporter, a nawet w drogerii. Te sklepy je sprzedają i robią doładowania. 

 

Kasy samoobsługowe są u mnie już kilkanaście lat. 

Chciałam jeszcze nadmienić, że 70 latkowie, mają darmowe przejazdy.

To od determinacji dzieci zależy, czy nasi rodzice poradzą sobie z technologią.

Ja też nie miałam informatyki w szkole. Wszystko co potrafię (prawie wszystko), to moja zasługa. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
11 godzin temu, Maybe napisał:

 

Malomiastoczekowa polska to nie cały świat.

Co Ty z tą "małomiasteczkowością"? Aż tak Polski nie lubisz? Bo ja wolę Polskę, niż małomiasteczkową Anglię.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Jeśli jakaś starsza osoba dobrze posługuje się nowoczesnymi technologiami, to najczęściej jest to zasługa pracy i miejsca jej wykonywania. Prości robotnicy i sklepowe gubią się w smartfonach i komputerach. Jeśli nie mają pomocnych dzieci w pobliżu, to ich codzienne funkcjonowanie staje się coraz trudniejsze. Sprawy podatkowe, kontakt z urzędami, wnioski, skierowania lekarskie i zwolnienia, itd.- to wszystko przechodzi do platform internetowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
2 godziny temu, Frau napisał:

Mój tato ma 80 lat.

Swobodnie obsługuje smartfony, komputer, jeździ nadal samochodem.

Biletu może nie potrafi skasować w autobusie, bo nigdy nimi nie jeździ.

Ja 4 lata temu pytałam koleżanek gdzie się kupuje bilety na MZK i co się z tym robi.

U nas są e-bilety (dyskietka), można je kupić w sklepach spożywczych, kioskach, colporter, a nawet w drogerii. Te sklepy je sprzedają i robią doładowania. 

 

Kasy samoobsługowe są u mnie już kilkanaście lat. 

Chciałam jeszcze nadmienić, że 70 latkowie, mają darmowe przejazdy.

To od determinacji dzieci zależy, czy nasi rodzice poradzą sobie z technologią.

Ja też nie miałam informatyki w szkole. Wszystko co potrafię (prawie wszystko), to moja zasługa. 

 

 

Też wszystkiego uczyłam się sama i racja, że ludzie starsi mają darmowe przejazdy ale nie wszędzie. Na przykład w PKP jeżdżą za pół biletu a nie za darmo. I nie zawsze dzieci mieszkają przy rodzicach.

 

Ty to wiesz i wie to ten, kto takie rzeczy obsługuje, że bilety można kupić w innych miejscach ale nie wie o tym ten, kto nie jeździ komunikacją miejską. Sama pamiętam, że miałam z tym problem w Gdyni, zanim zaczaiłam o co chodzi. Nie umiałam nawet kupić biletów u kierowcy, bo nie wiem jak jest w całej Polsce ale w Gdyni nie kupisz na trajtka(to nazwa potoczna trolejbusów) pojedynczego biletu ale cały karnet. A ja nie miałam pojęcia, że to nazywa się karnet.

 

Zdolnego masz tatę! Nie każdy jednak jest taki sam i nie trzeba do tego chorób o jakich była mowa we wcześniejszych postach aby nie dać sobie rady z kompem czy telefonem. Moja mama, może i by umiała w pełni obsługiwać telefon ale ona zwyczajnie się go boi.

Boi się, że coś zepsuje i na nic były jakiekolwiek tłumaczenia, że nic się nie stanie, boi się i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@hogan, jedno muszę przyznać, tatę mam bardzo zaradnego i pracowitego. To samouk. Uwielbia wiedzieć czym się otacza. 

Nie mieszkałam nigdy z rodzicami i teściami. Przy okazji spotkań uczyliśmy ich wielu rzeczy. 

Teściowa jeszcze starsza była od moich rodziców. Uparła się, że chce mieszkać w swoim domu. Do dzieci jeździła w okresie zimowym i wtedy ją uczyliśmy obsługi telefonu. 

Argument był oczywisty. Ze stacjonarnym telefonem do ogrodu wyjść się nie da. Musiała się nauczyć. 

Jakieś 2 lata temu wsiadłam do tramwaju, u mnie ich nie ma. I co? Zapytałam ludzi jak skasować bilet. Wystarczyło zbliżyć kartę bankowa do czytnika i kliknąć ilość zakupionych biletów.

Koniec języka służy za przewodnika.

 

@Pieprzna, nie wiem jak u Ciebie, u nas sklepowe mają średnie wykształcenie, a także wyższe. A wszystko dlatego, że polikwidowali większość szkół zawodowych i to dobre kilkanaście lat temu. 

Pani z przykładowej żabki, musi obsłużyć komputer (wypłaty gotówkowe, opłaty rachunków za media), terminal, kasa fiskalna itd. 

 

Wierzyć mi się nie chce, że czytam to co piszecie...

Nie wszystko da się ogarnąć do perfekcji, ale można przynajmniej spróbować. 

Ja otwieram przykładowo filmik na you tube i patrzę, jak poradzić sobie z nowinkami technicznymi. 

Wystarczy chcieć, a wiek nie jest przeszkodą, jeśli nasz umysł funkcjonuje normalnie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

@Frau ale piszemy głównie o emerytach po zawodówce co pracowali na kasach analogowych i ominęła ich rewolucja technologiczna. Ty jeszcze jesteś stosunkowo młoda i ogólnie bystra. Ale wielu ludzi nie ma tyle oleju w głowie i tak jak pisaliście boją się nawet tknąć nowinek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
9 minut temu, Pieprzna napisał:

@Frau ale piszemy głównie o emerytach po zawodówce co pracowali na kasach analogowych i ominęła ich rewolucja technologiczna. Ty jeszcze jesteś stosunkowo młoda i ogólnie bystra. Ale wielu ludzi nie ma tyle oleju w głowie i tak jak pisaliście boją się nawet tknąć nowinek.

Kolejny raz zdam się na to co widzę wokół siebie.

Obsługują mnie kobiety sporo starsze ode mnie.  Emerytury mają tak niskie, że zatrudniają się w sklepach i nie tylko tam. 

Nie jestem bystra (chyba), uważam, że zamykanie się na rzeczywistość i postęp, to efekt naszego lenistwa.

Moja ciekawość nie ogranicza się do laptopa i telefonów. 

Wiem jak rozkręcić (i czym) baterie w łazience i wymienić zawór czy uszczelki. 

Wiem co to imbus, wkrętak czy klucze nasadowe i do czego służą. 

Wystarczy chcieć. 

Gdyby mi teraz kazano posługiwać się myszką, musiałabym poświęcić sporo czasu na to.

Już zapomniałam co się z tym robi. Dotyk w telefonie, touchpad w laptopie oduczył mnie tego ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

@Frau tyś najmądrzejsza z całej wsi i bardzo dobrze. Ty widzisz ludzi radzących sobie, inni takich co sobie nie radzą. Taka jest rzeczywistość, że są jedni i drudzy i z tym się nie dyskutuje. Jak ktoś się uparł, że się nie nauczy, to go nie przekonasz. Dochodzą jeszcze problemy z pamięcią i koncentracją, wrodzona inteligencja, itd. To pokolenie po prostu takie już umrze a kolejni będą mieli nowoczesne technologie we krwi. Może nawet dosłownie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 692
    • Postów
      260 154
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      949
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    annadatabase
    Najnowszy użytkownik
    annadatabase
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Chodźmy więc-powiedziała. Ruszyła zdecydowanym krokiem zostawiając ślad na wilgotnym mchu. Chłopiec podążył za nią.              
    • Nomada
    • Nomada
      Węgiel aktywny. Węgiel drzewny aktywowany to jeden z najprostszych naturalnych preparatów leczniczych. Wykazuje on wprost niewiarygodne zdolności absorbcyjne, dlatego jego głównym zastosowaniem jest szybka pomoc przy zatruciach pokarmowych – również tych spowodowanych przez niektóre leki. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że węgiel pomaga szybko zatrzymać procesy chorobowe we wczesnych stadiach infekcji wirusowych i bakteryjnych. Jest także zbawienny w leczeniu źle gojących się ran. Surowcem, z którego się go otrzymuje, jest (jak sama nazwa wskazuje) drewno (lub łupiny orzecha kokosowego). Proces polega na wypalaniu ich w wysokiej temperaturze (600–900°C). Aktywacja zaś polega na zwiększeniu powierzchni absorbcyjnej węgla poprzez poddanie go działaniu pary wodnej lub odpowiednich kwasów. W wyniku tego 1 g węgla aktywnego ma powierzchnię absorbcyjną co najmniej 1000 m2. „British Journal of Clinical Pharmacology” przytacza badania, według których 50 g węgla aktywowanego posiada powierzchnię absorbcyjną równą powierzchni 17 pełnowymiarowych boisk piłkarskich! Przyznacie, że to brzmi niewiarygadnie. A jednak! Potężny filtr Co oznacza dla nas ta potężna zdolność absorpcji? A to, że wraz z jego właściwościami adsorbcyjnymi (zdolność wiązania substancji) węgiel w naszym przewodzie pokarmowym wiąże i pochłania wszelkie napotkane substancje. Jeśli zapewnimy podczas jego spożywania odpowiednie ilości wody, to węgiel wraz z uwięzionymi w jego strukturach m.in. patogenami zostanie szybko wydalony wraz z kałem z naszego organizmu. Węgiel bowiem nie wchłania się, a działa niczym wycior, który czyści lufę broni z pozostałości spalonego prochu (proszę wybaczyć mi dosadne porównanie). Dlatego jest on pierwszą pomocą (również na oddziałach SOR) przy pewnego rodzaju zatruciach np.: lekami przeciwbólowymi, antydepresantami, bakteriami i toksynami zawartymi w nieświeżej żywności. Nie wolno go jednak stosować przy zatruciach alkoholowych, zatruciach cyjankami lub wybielaczami. Węgiel aktywny nie dość, że wiąże i absorbuje toksyny, to jeszcze przez pewien czas po spożyciu działa osłonowo na błonę śluzową dróg pokarmowych. Nie wolno go jednak przyjmować bezustannie, ponieważ absorbuje on również soki pokarmowe, makro- i mikroelementy oraz pożyteczne bakterie żyjące w naszych jelitach. Dlatego po stosowaniu węgla zaleca się przyjmowanie dobrych probiotyków w celu odbudowy naszego mikrobiomu jelitowego. Pierwsza pomoc przy wirusach Leczenie węglem infekcji wirusowych przy pierwszych ich objawach od dawna propaguje dr Jerzy Jaśkowski. Rzeczywiście, przyjęcie kilku 3-gramowych dawek węgla w odstępach jednogodzinowych spowoduje absorbcję chorobotwórczych intruzów i ich wydalenie z ustroju, co pomoże naszemu organizmowi szybko uporać się z infekcją. Węgiel na rany Węgiel jako element opatrunku znany był już w starożytności. Do tej pory w ten sposób stosują go australijscy Aborygeni oraz rdzenni mieszkańcy obu Ameryk, Afrykanie oraz Eskimosi (z tym że ci ostatni pozyskują go ze zwęglonych kości zwierząt). Węgiel zaaplikowany na krwawiące rany absorbuje toksyny mogące być źródłem zakażenia. Z tego też powodu był i jest stosowany na ukąszenia jadowitych pająków, węży czy skorpionów. Indiańscy szamani używają węgla również jako antidotum na niektóre trujące rośliny. Węgiel jako kosmetyk Choć może zabrzmieć to dziwnie, to węgiel jest coraz częściej wykorzystywany w preparatach kosmetycznych. Świetnie sprawdza się w pastach do zębów, ponieważ wykazuje delikatne działanie ścierne i wybielające. Na dodatek przywraca w jamie ustnej równowagę mikrobiologiczną. No i nie zaszkodzi nikomu, jeśli przydarzy się go połknąć. Węgiel stosuje się także w szamponach dla osób ze skłonnością do łojotoku. Dodawanie węgla do innych kosmetyków (mydła, peelingi itp.) według mnie jest już bardziej chwytem marketingowym niż wykorzystaniem jego leczniczych właściwości. Ze względu na silne właściwości adsorbcyjne i absorbcyjne węgla nie powinno się go przyjmować ani 2 godziny przed posiłkami, ani 2 godziny po posiłkach i wzięciu leków. Przeciwwskazaniem jest też niedrożność jelit, bóle brzucha niewiadomego pochodzenia, zapalenie okrężnicy oraz stany z zaburzeniem świadomości. Pamiętać należy przy suplementacji węglem o zwiększonej w tym czasie podaży wody oraz o stosowaniu probiotyków po zakończonej kuracji.
    • Nomada
      Julia Pietrucha! Pamiętam, słodka dziewczyna z ukulele. Zmiana wizerunku na moje oko pozytywna ; )       Film, hmm powstał na potrzeby czasu? Możliwe .
    • Nomada
      Lubię dobry kryminał ale w moim telewizorze ten nie leci więc trudno cos napisać. Wiem jednak, że dobry kryminał to taki dla którego szczegóły są kluczowym elementem. ; )
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Wyszyński - zemsta czy przebaczenie?  
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Nic, kompletnie nic  
    • Liliana
      Narysowałaś coś ostatnio?  
    • Liliana
      Inokulum 
    • Liliana
      Poranek wstał jak hymn świata — powoli, dostojnie, z majestatem, który przynależy jedynie chwilom narodzin. Gdy pierwsze promienie słońca rozświetliły mglistą polanę, @Nomada spojrzała przez okno i uśmiechnęła się lekko. Wiedziała, że ten dzień będzie inny niż wszystkie poprzednie. Po chwili wzięła plecak, zapięła kaptur i ruszyła w stronę lasu, gdzie szlak prowadził w głąb jesiennej ciszy. Każde drzewo miało tu swoją historię – ich konary złociły się i czerwieniały jak płomienie, choć nie było tu ognia, tylko czysta natura o świcie. Idąc wzdłuż ścieżki, usłyszała nagle odgłos łamanych gałązek zza krzaków. Zatrzymała się i nasłuchiwała — serce biło jej szybciej, ale ciekawość zwyciężyła strach. Kiedy odsłoniła liście, ujrzała małego chłopca, który patrzył na nią z mieszaniną zdziwienia i zaciekawienia. — Witam — powiedziała cicho. — Szukasz kogoś? Chłopiec skinął głową i wskazał dalej ścieżkę, na której w oddali dostrzegła stare, opuszczone schronisko. Razem ruszyli w tamtą stronę. W miarę jak słońce wspinało się wyżej, ich kroki stawały się lżejsze, a rozmowa — coraz bardziej naturalna i pełna śmiechu. Na progu schroniska znaleźli porzucony dziennik — stary, oprawiony w skórę, który jakby czekał, by ktoś go otworzył. Nomada pochyliła się i szeptem odczytała pierwsze słowa: „Każda podróż zaczyna się w środku serca, a nie na mapie…” To zdanie brzmiało jak obietnica nowej, niezwykłej przygody.
    • Pytanie
      Za co ma być sądzony ten Pan Grzegorz?
    • Chi
      Piątek    
    • LadyTiger
      Chodzi o porządne, wygodne adidasy – najlepiej wybrać takie, które sprawdziły się w upalny dzień na jakimś marszu po lesie, skałkach, w oddychającej skarpetce. Ja mam takie na grubej podeszwie, która ma otwory, co pewnie też daje izolację. Na mrozie zaczyna boleć mnie podeszwa i paluchy pod paznokciem – podejrzewam, że odpowiednia wkładka, wyprofilowana i izolująca chłód byłaby tu wskazana. Kluczem jest swoboda stopy, dlatego buty sportowe mogą się sprawdzić lepiej niż elegancka skórka wyższych nawet buciorów, bo nie ma takiej swobody ani palców, ani ogólnie wszystkich stawów. Takie typowe ładne, toporne zimowe buty są również ciężkie, te moje adidasy za to łatwiej przeciekają 😔 więc nie nadają się do dużej pluchy. Buty powinny być „pojemne” – mi wystarczy często po prostu skarpetkowa część rajtuzów, jakieś cienkie skarpetki + skarpetki z froty. Podejrzewam, że jedną z tych warstw można wymienić na jakąś dobrą wkładkę na zimę, żeby się tam wszystko zmieściło i nie ściskało stopy. Jestem w szoku, jak komfort stopy nie pozwala jej zmarznąć 😮 Zaznaczam, ze jestem od wielu lat osobą zahartowaną i jedynym moim problemem, jeśli chodzi o ból zmarznięcia, to właśnie stopy i ręce (palce!), a także ich przesuszanie :😔 Nie mieszkam na południu Polski, więc miałam kontakt z zimnem tak do – 10 st. Parę razy w ciągu tej zimy założyłam typowe zimowe obuwie, takie z „kotkiem”, na potrzeby elegancji i bo jednak było mi trochę za zimno w adidasach, ale być może to psychika i przyzwyczajenie. Bo na śniegu adidasy radzą sobie świetnie. Ani razu nie wywróciłam się w nich, ani na śniegu, ani na gołoledzi – w tych typowo zimowych parę razy mi się przydarzyło, ale może jestem bardziej ostrożna. Zastanawiam się, czy te adidasy się nie zniszczą, na gumie są jakieś takie rysy 🧐, ale nie wiem, czy to od mrozu, bo guma jest materiałem polecanym na mróz.
    • la primavera
      ,,Do nieba" Fajna obsada,  bo i Jennifer Connelly i Cillian Murphy jednak film taki, że można zastanawiać się o czym on tak właściwie był. Dorosły Iwan za namową dziennikarki wyrusza wraz z nią by spotkać sie z matką,  która porzuciła go dawno temu. Kobieta zajmuje się teraz uzdrawianiem ludzi i mieszka gdzieś w krainie śniegu i mrozu.  W trakcie filmu cofamy się w czasie  by poznać te rodzinę, dowiedzieć się,  co ważnego zdarzyło się w ich życiu i jak to się stało, że matka zostawiła syna. Takie to wszystko otoczone pajeczyną z niedopowiedzeń, tajemnic, że  zabiło to cały film, który zamiast opowiedzieć  ciekawą historię to pokazał ją tak, że wydaje się być zrozumiała dla jakieś wyższej klasy fanów kina a nie zwykłych oglądaczy filmów .   ,,Duchy Inisherin " Prześliczne krajobrazy są uczta dla oka  ale film jak dla mnie niezbyt interesujący. Opowiada historię dwoch przyjaciol z których jeden postanowil tę przyjaźń zerwać, ot tak po prostu. Ten drugi nie chce się z tym pogodzić I nachodzi przyjaciela czym powoduje złość tamtego. Za każde takie  zakłócanie mu życia postanawia uciąć sobie jeden palec. Coz jak widać nikt tu nie jest bystry. Być może bystra nie jestem i ja nie doceniając tego filmu ale był nudny a ścieżka z palców prowadząca do osła była okropna.   ,,Niebo, rok w piekle" Serial o Kacmajorze, twórcy i guru sekty niebo, która działała  w Polsce, ma podstawie  ksiazki- wspomnień jej byłego członka.  Tematyka ciekawa, aktorzy swietni ale sam serial nie jest jakiś wybitny. To dopiero kilka odcinków  ale wszystkie jakościowo takie same. Grający główna rolę Kot jest bardzo dobry jednak brakuje tu jakieś dynaminiki,  czegoś, co by przekonało, że można było tak dać się  zakręcić  by wyłączyć własne myślenie i żyć pod czyjeś dyktando.     
    • Chi
      Czwartek     
    • Gorix
      Widzieliście ostatnio jakieś pasywne inwestycje w mieście? Zastanawiam się, czy to tylko moda, czy faktycznie warto.
    • Caldo
      Na fb <reklama> widzać, że tutaj jest kameralnie, rozwijająco i przytulnie. Nie wiem, o takie coś Ci chodzi? Zajęcia z angielskiego są prowadzone przez mgr filologii, więc wiedza i podejście jest.
    • Kirov
      Szukam opinii o przedszkolach językowych we Włocławku, które faktycznie uczą, a nie tylko reklamują się jako językowe. Gdzie warto zapisać dziecko?
    • KapitanJackSparrow
      Ale czemu tak 😄 nie miałem złych intencji 
    • Nafto Chłopiec
      "Jestem znajomym Piaska" 😴
    • KapitanJackSparrow
      Jakie szczegółowe oględziny hehe  U mnie było jedno przesłanie istotne  Kobieta z skarpetkami. 😴😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...