Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dżulia

Przyszłość realna czy sf?

Polecane posty

Dżulia

W temacie o szczepieniach napisałam o polityce zagłady ludzi... nic nie jest pewne, ale ....

Jeszcze kilka miesięcy wstecz myślałam, że to niemożliwe, żeby ludzie ludziom nie mogliby zgotować świadomie taką sytuację. Myślałam, że wirus wymknął się i jest trudny do opanowania. Może tak jest, może nie, ale faktem jest, że ludzi jest za dużo, a z czym to się wiąże każdy wie.

Pytanie kto zastąpi fachowców, w przeszłości pytanie zostałoby bez odpowiedzi, ale dziś wiem, że zrobić to mogą roboty.

 

Obecnie cyfryzacja jest tak rozwinięta, że np. operator dźwigu może nim sterować w pomieszczeniu za pomocą dżojstika, również opracowywane są pogramy dla kultury...ile w tym roboty by powstały inne w różnych dziedzinach życia.

Te programy są do sprzedaży w Polsce i jeśli tylko firmy biznesowe się zainteresują i zakupią, to po co szefowie mają tyle ludzi zatrudniać...wystarczy kilka osób, ekran, dżojstik i sprawa załatwiona. 

 

Obecny rząd wywołuje wiele chaosu, by społeczeństwo było zaangażowane w kłótnie, a co zrobi?

Czy pozostaniemy ludźmi, niewolnikami czy robotami na usługach "panów"?

Czy to będzie sf, czy rzeczywistość?

Pytanie czy społeczeństwo zareaguje wcześniej, by Konstytucji nie zmieniono na dożywotnie rządy obecnej partii?

Tak naprawdę dużo jeszcze zależy od nas...a Wy co na to?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Maybe

Ja się dziwię Dzulia, że korzystasz z jakichkolwiek udoskonaleń min. z internetu. Dokładasz palec do zagłady ludzkości. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

W temacie o szczepieniach napisałam o polityce zagłady ludzi... nic nie jest pewne, ale ....

Jeszcze kilka miesięcy wstecz myślałam, że to niemożliwe, żeby ludzie ludziom nie mogliby zgotować świadomie taką sytuację. Myślałam, że wirus wymknął się i jest trudny do opanowania. Może tak jest, może nie, ale faktem jest, że ludzi jest za dużo, a z czym to się wiąże każdy wie.

Pytanie kto zastąpi fachowców, w przeszłości pytanie zostałoby bez odpowiedzi, ale dziś wiem, że zrobić to mogą roboty.

 

Obecnie cyfryzacja jest tak rozwinięta, że np. operator dźwigu może nim sterować w pomieszczeniu za pomocą dżojstika, również opracowywane są pogramy dla kultury...ile w tym roboty by powstały inne w różnych dziedzinach życia.

Te programy są do sprzedaży w Polsce i jeśli tylko firmy biznesowe się zainteresują i zakupią, to po co szefowie mają tyle ludzi zatrudniać...wystarczy kilka osób, ekran, dżojstik i sprawa załatwiona. 

 

Obecny rząd wywołuje wiele chaosu, by społeczeństwo było zaangażowane w kłótnie, a co zrobi?

Czy pozostaniemy ludźmi, niewolnikami czy robotami na usługach "panów"?

Czy to będzie sf, czy rzeczywistość?

Pytanie czy społeczeństwo zareaguje wcześniej, by Konstytucji nie zmieniono na dożywotnie rządy obecnej partii?

Tak naprawdę dużo jeszcze zależy od nas...a Wy co na to?

 

Myślę, że bardzo demonizujesz. 

Rozwoju i postępu nie da się zatrzymać. 

Nie wszystko mi się podoba (sex roboty). 

Mój znajomy w Anglii pracuje i ma panel sterowania w fonie do pieca centralnego ogrzewania w Polsce ?

Za przejazd rządowa autostrada w Polsce od grudnia płacisz przez aplikację. 

W obecnej pracy od jakiegoś czasu powstał sklep wirtualny co my pracownicy odbieraliśmy za zagrożenie i jeszcze w czasach pandemi firma zalecała aby proponować klientom to rozwiązanie. Ba! Nie rezygnując z planów sprzedażowych i części wynagrodzenia prowizyjnego dla swoich pracowników. 

Skończyło się na strachu...klienci nas nie opuścili bo lubią nas odwiedzać ?

Ostatnie prognozy firmowe mówią, że obecne młode  pokolenie skupione na technologii za 20 lat wybierze chętniej zakupy przez net niż wizytę w moim punkcie przykładowo. Nie będę się martwić...przekwalifikuje się ? 

 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

No cóż, jeżeli ja mam coś powiedzieć na temat sytuacji politycznej i gospodarczej na ten Nowy Rok, to nie wyobrażam sobie nawet tego, żeby takie rządy, jak PiS dalej w tym kraju rządziły. 

Mogą być wcześniejsze wybory parlamentarne, ale to zależy od woli obecnego rządu. 

Ci, którzy będą dalej popierali PiS i będą się dalej dawali ogłupiać, na własne życzenie i będą godzili się na to, co taki rząd wyprawia, zaszkodzą całemu społeczeństwu, a nie tylko sobie. 

Bo rządy mają wpływ nie tylko na samych wyborców, ale na wszystkich ludzi i na całe społeczeństwo. 

Dopóki wyborcy PiS-u nie zrozumieją, że ich rząd im szkodzi, że to przez ich rząd mamy zepsutą relacje z Unią Europejską, że o mało co nie zepsuliby relacji z USA, przez "chore ustawy", tak jak z TVN, że przez: niepotrzebne rozdawanie ogromnych miliardów w programach politycznych, czego rządy poprzednie w Polsce nie robiły, to sami sobie ludzie w tym kraju będą robili: bagno... 

Ten rząd, jeżeli będzie dalej, "ślepo popierany" przez ogłupionych ludzi, zrobi z tego kraju patologię, a potem wywinie się od wszystkiego, bezkarnie, a na tym będą cierpieli zwykli ludzie. 

 

Wy myślicie, że prezydent, niejaki Pan Duda będzie dbał naprawdę o społeczeństwo polskie i to, że nie podpisał tej, nienormalnej ustawy, to jest wszystko już dobrze? 

On po prostu też chroni własny tyłek, bo wie, że ma ostatnią kadencję, jako prezydent, a to, na czym jemu najbardziej zależy, to czuć się bezpiecznie i bezkarnie, żeby tylko nie odpowiadał przed Trybunałem Stanu, bo powinien przed sądem tym odpowiadać za łamanie nie raz Konstytucji, za podpisywanie bzdur, jakie mu PiS podsuwał. 

No i za przyzwolenie PiS-owi na "upolitycznienie" Trybunału Konstytucyjnego, sądów i mediów. 

 

Za to wszystko, podobnie jak całego PiS-u powinny go spotkać kary, a takie wydaje dla polityków tylko Trybunał Stanu, który jest niezależny politycznie i żaden polityk nie ma prawa wpływać na tę instytucję sądową. 

 

Ale dlaczego w ogóle w Polsce jest "ciche przyzwolenie" na to, żeby prezydent nie przestrzegał Konstytucji i rząd, który zrobił "prywatny folwark" z rządu? 

 

To dobre pytanie... ?

Spoiler

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Ja zauważyłem np: że w moim mieście w autobusach miejskich w grudniu usunięto biletomaty na monety, a zastąpiono je biletomatami o płatności cyfrowej. Wielu ludzi się gubi, bo nie potrafi ich obsługiwać. Młodzi jeszcze dają radę, ale ludzi w średnim wieku już nie bardzo, a co dopiero ci w starszym wieku. Coś mi się zdaje że literalny pieniądz zniknie z rynku i to szybciej niż myślałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

No cóż, jeżeli ja mam coś powiedzieć na temat sytuacji politycznej i gospodarczej na ten Nowy Rok, to nie wyobrażam sobie nawet tego, żeby takie rządy, jak PiS dalej w tym kraju rządziły. 

Mogą być wcześniejsze wybory parlamentarne, ale to zależy od woli obecnego rządu. 

Ci, którzy będą dalej popierali PiS i będą się dalej dawali ogłupiać, na własne życzenie i będą godzili się na to, co taki rząd wyprawia, zaszkodzą całemu społeczeństwu, a nie tylko sobie. 

Bo rządy mają wpływ nie tylko na samych wyborców, ale na wszystkich ludzi i na całe społeczeństwo. 

Dopóki wyborcy PiS-u nie zrozumieją, że ich rząd im szkodzi, że to przez ich rząd mamy zepsutą relacje z Unią Europejską, że o mało co nie zepsuliby relacji z USA, przez "chore ustawy", tak jak z TVN, że przez: niepotrzebne rozdawanie ogromnych miliardów w programach politycznych, czego rządy poprzednie w Polsce nie robiły, to sami sobie ludzie w tym kraju będą robili: bagno... 

Ten rząd, jeżeli będzie dalej, "ślepo popierany" przez ogłupionych ludzi, zrobi z tego kraju patologię, a potem wywinie się od wszystkiego, bezkarnie, a na tym będą cierpieli zwykli ludzie. 

 

Wy myślicie, że prezydent, niejaki Pan Duda będzie dbał naprawdę o społeczeństwo polskie i to, że nie podpisał tej, nienormalnej ustawy, to jest wszystko już dobrze? 

On po prostu też chroni własny tyłek, bo wie, że ma ostatnią kadencję, jako prezydent, a to, na czym jemu najbardziej zależy, to czuć się bezpiecznie i bezkarnie, żeby tylko nie odpowiadał przed Trybunałem Stanu, bo powinien przed sądem tym odpowiadać za łamanie nie raz Konstytucji, za podpisywanie bzdur, jakie mu PiS podsuwał. 

No i za przyzwolenie PiS-owi na "upolitycznienie" Trybunału Konstytucyjnego, sądów i mediów. 

 

Za to wszystko, podobnie jak całego PiS-u powinny go spotkać kary, a takie wydaje dla polityków tylko Trybunał Stanu, który jest niezależny politycznie i żaden polityk nie ma prawa wpływać na tę instytucję sądową. 

 

Ale dlaczego w ogóle w Polsce jest "ciche przyzwolenie" na to, żeby prezydent nie przestrzegał Konstytucji i rząd, który zrobił "prywatny folwark" z rządu? 

 

To dobre pytanie... ?

  Odkryj ukrytą treść

 

 

Przez chwilę pomyślałam że jesteś robotem i piszesz posty na zamówienie opozycji ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 godziny temu, Maybe napisał:

Ja się dziwię Dzulia, że korzystasz z jakichkolwiek udoskonaleń min. z internetu. Dokładasz palec do zagłady ludzkości. 

Sz. Internetowa Koleżanko.
Wg tej logiki to tyleż samo dokładasz palca w tej zagładzie ileż ja, ale zważywszy iż takiej równowagi być nie może wszak nasze 'gwiazdy' urodzeniowe są inne, ale...gdybyś w przydzielonym Ci znaku urodziła się w 1-ej jego dekadzie, to
było bliżej równoWagi, ale skoro bocian przyniósł Cię w 3-ej, to zważywszy na następujący znak masz większy udział w tychże działaniach, bo dodatkowo strzelasz ukąszeniami...czemu ja się nie dziwię.  

 

Ps. Większość ludzi sprzeciwia się nierównością, ale Ty lotna kobieta jesteś i zrozumiesz tylko Ty zrozumiesz o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
1 godzinę temu, Arkina napisał:

Myślę, że bardzo demonizujesz. 

Rozwoju i postępu nie da się zatrzymać. 

Nie wszystko mi się podoba (sex roboty). 

Mój znajomy w Anglii pracuje i ma panel sterowania w fonie do pieca centralnego ogrzewania w Polsce ?

Za przejazd rządowa autostrada w Polsce od grudnia płacisz przez aplikację. 

W obecnej pracy od jakiegoś czasu powstał sklep wirtualny co my pracownicy odbieraliśmy za zagrożenie i jeszcze w czasach pandemi firma zalecała aby proponować klientom to rozwiązanie. Ba! Nie rezygnując z planów sprzedażowych i części wynagrodzenia prowizyjnego dla swoich pracowników. 

Skończyło się na strachu...klienci nas nie opuścili bo lubią nas odwiedzać ?

Ostatnie prognozy firmowe mówią, że obecne młode  pokolenie skupione na technologii za 20 lat wybierze chętniej zakupy przez net niż wizytę w moim punkcie przykładowo. Nie będę się martwić...przekwalifikuje się ? 

I demony mają w tym swój udział, bo jak piszesz nie da się zatrzymać postępu.

Nie zawsze z postępu wszystko jest dobre dla ludzkości. Często bywa tak, że zachłystujemy się nowością, a późnij podczas upadku łzy ronimy.
To o czym piszesz to wszystko jest, nawet mamy pieniądz wirtualny, który na dzień dzisiejszy jeszcze można wymienić na zwykłe pieniądze...jak długo to potrwa?
Oby jak najdłużej, bo w przeciwnym przypadku większość ludzkości zostanie biedakami...powód? brak kontroli osobistej, wszak kontrolę przejmą inni. 
Obyś miała możliwość przekwalifikowania, a to zależne będzie od  szybkości  postępu.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Miejscowy napisał:

No cóż, jeżeli ja mam coś powiedzieć na temat sytuacji politycznej i gospodarczej na ten Nowy Rok, to nie wyobrażam sobie nawet tego, żeby takie rządy, jak PiS dalej w tym kraju rządziły. 

Mogą być wcześniejsze wybory parlamentarne, ale to zależy od woli obecnego rządu. 


Nikt  trzeźwo myślący nie chce tego, ale obecna władza nie ma czasu na Ustawy dla dobra społeczeństwa na dalszą perspektywę, wszak kumuluje myślenie nad pracami, by rządzić wiecznie, a więc muszą zmienić Konstytucję tak jak uczynił to Putin czy Łukaszenko wtedy wybory będą zbyteczne.
Spieszą się bo mają jeszcze większość parlamentarną.
Jeśli uda im się to, wtedy nie będą odpowiadać za nic. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, contemplator napisał:

Ja zauważyłem np: że w moim mieście w autobusach miejskich w grudniu usunięto biletomaty na monety, a zastąpiono je biletomatami o płatności cyfrowej. Wielu ludzi się gubi, bo nie potrafi ich obsługiwać. Młodzi jeszcze dają radę, ale ludzi w średnim wieku już nie bardzo, a co dopiero ci w starszym wieku. Coś mi się zdaje że literalny pieniądz zniknie z rynku i to szybciej niż myślałem.

No właśnie, większość z nas myślała, że to tylko w filmach sf istnieje, ale to przekłada się na realność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Dżulia napisał:

Sz. Internetowa Koleżanko.
Wg tej logiki to tyleż samo dokładasz palca w tej zagładzie ileż ja, ale zważywszy iż takiej równowagi być nie może wszak nasze 'gwiazdy' urodzeniowe są inne, ale...gdybyś w przydzielonym Ci znaku urodziła się w 1-ej jego dekadzie, to
było bliżej równoWagi, ale skoro bocian przyniósł Cię w 3-ej, to zważywszy na następujący znak masz większy udział w tychże działaniach, bo dodatkowo strzelasz ukąszeniami...czemu ja się nie dziwię.  

 

Ps. Większość ludzi sprzeciwia się nierównością, ale Ty lotna kobieta jesteś i zrozumiesz tylko Ty zrozumiesz o co chodzi.

Nie przejmuję się zagładą ludzkości, bo nie widzę jej. Widzę jedynie postęp, który towarzyszy nam od zarania dziejów. 

Ale gdybym widziała.zagrozenie w postępie nie.korzystalabym z żadnych udogodnien, bo czulabym wyrzuty sumienia.

Po prostu kiedy widzę takie wpisy jak Twoje i Alana, to marwie się o iloraz inteligencji na świecie i przestaję się dziwić, że muszą nas zastąpić roboty, inaczej świat przestanie się rozwijać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, contemplator napisał:

Ja zauważyłem np: że w moim mieście w autobusach miejskich w grudniu usunięto biletomaty na monety, a zastąpiono je biletomatami o płatności cyfrowej. Wielu ludzi się gubi, bo nie potrafi ich obsługiwać. Młodzi jeszcze dają radę, ale ludzi w średnim wieku już nie bardzo, a co dopiero ci w starszym wieku. Coś mi się zdaje że literalny pieniądz zniknie z rynku i to szybciej niż myślałem.

Wy to macie co robić w życiu.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
9 godzin temu, syn fubu napisał:

Dżulia miałaś kiedyś chłopaka?

Ale, ... że wirtualny czy realny? ?

Wiesz, jedno  już zrealizowane, a drugie być może wkrótce.

Technologia wirtualnego dotyku jest że tak powiem w obróbce. Już niedługo będziesz mógł poczuć i dotykać wirtualnie przedmiotów, a może ludzkich części ciała.

Może za jakiś czas poczujesz i uściśniesz dłoń którejś z koleżanek czy kolegów forumowych...ciekawe jakie to uczucia będą nami władały.

I pytanie retoryczne...to realność czy sf?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

...a co Wy na to?

 

Kiedyś mnie dzieciak wyśmiał  jak mu powiedziałam, że musieliśmy za każdym razem podchodzić do telewizora żeby go włączyć, podgłosić, zmienić kanał itd.

Co ja na to?

Czas iść z postępem i uczyć się. 

Wielu chce świat zbawić, a nie potrafi w 40% wykorzystać możliwości swojego telefonu. O komputerze z którego codziennie korzysta nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
8 godzin temu, Maybe napisał:

Nie przejmuję się zagładą ludzkości, bo nie widzę jej. Widzę jedynie postęp, który towarzyszy nam od zarania dziejów. 

Ale gdybym widziała.zagrozenie w postępie nie.korzystalabym z żadnych udogodnien, bo czulabym wyrzuty sumienia.

Widzisz ten palec o którym wcześniej pisałaś jest realną przyszłością (kliknie i połowo ludzkości USA czy Uk zakocz żywot)...tylko, że to nie będzie ani Twój ani mój, bo tacy jak my to pionki na planszy zwaną Ziemią.

8 godzin temu, Maybe napisał:

Po prostu kiedy widzę takie wpisy jak Twoje i Alana, to marwie się o iloraz inteligencji na świecie i przestaję się dziwić, że muszą nas zastąpić roboty, inaczej świat przestanie się rozwijać :D

Nie martw się, bo to powoduje chorobowość organizmu.

Wiesz nie ma porównania mnie czy Alana do ludzi z poprzednich weków, ale sięgnij pamięcią ile trwała akceptacja Kopernikowskiej wiedzy...coś około 2 lat, by stała się podstawą do poznawania zjawisk na Ziemi i w Kosmosie.

Wielu uczonych za ich życia okrzyknięto chorymi psychicznie, a współcześnie np. E=mc2 stało się podstawą i pomyśleć, że taki Einstein miał coś nie tak z głową.

Gdyby on i jemu podobni dłużej żyli, to niejednego robota by wymyślili, ciekawe jak  sceptycy by to odebrali...UFO...wytłumaczeniem by było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

A ja Wam mówię,że nadejdzie taki czas i coś doopnie.Prądu nie będzie i tylko starszemu pokoleniu uda się przystosować do rzeczywistości "normalnej" bo to przesada z tym wszystkim co teraz-chcę wypożyczyć hulajnogę a nie mam smartfona to się nie da...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
19 minut temu, Frau napisał:

Czas iść z postępem i uczyć się. 

Wielu chce świat zbawić, a nie potrafi w 40% wykorzystać możliwości swojego telefonu. O komputerze z którego codziennie korzysta nie wspomnę.

Nikt nie twierdzi, że nauka i potęp  jest czymś złym, ale są ludzie, którzy z tego dobrodziejstwa tworzą zło.

Świat ludzie nie mszą zbawiać, bo Zbawiciel już dawno się urodził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 minuty temu, Jacenty napisał:

A ja Wam mówię,że nadejdzie taki czas i coś doopnie.Prądu nie będzie i tylko starszemu pokoleniu uda się przystosować do rzeczywistości "normalnej" bo to przesada z tym wszystkim co teraz-chcę wypożyczyć hulajnogę a nie mam smartfona to się nie da...

Skoro był początek to pewnie kiedyś będzie i koniec, ale ciężko sobie wyobrazić jak będzie to wyglądało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
9 minut temu, Dżulia napisał:

Nikt nie twierdzi, że nauka i potęp  jest czymś złym, ale są ludzie, którzy z tego dobrodziejstwa tworzą zło.

Świat ludzie nie mszą zbawiać, bo Zbawiciel już dawno się urodził.

Zło i rywalizacja, ciągnie się za nami od wieków.

Czas nam było przywyknąć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
32 minuty temu, Frau napisał:

...a co Wy na to?

 

Kiedyś mnie dzieciak wyśmiał  jak mu powiedziałam, że musieliśmy za każdym razem podchodzić do telewizora żeby go włączyć, podgłosić, zmienić kanał itd.

Co ja na to?

Czas iść z postępem i uczyć się. 

Wielu chce świat zbawić, a nie potrafi w 40% wykorzystać możliwości swojego telefonu. O komputerze z którego codziennie korzysta nie wspomnę.

Jezeli nie ma potrzeby to po co korzystać z zaawansowanych programów i technologii. 

Kiedyś ambitnie zrobiłam certyfikat europejski ECDL z obsługi komputera. Nie to że nie potrafiłam ale chciałam poznać zaawansowane formuły w Excelu i inne bajery jak mi się wówczas wydawało. Teraz to mocno zakurzona wiedza...bo niepotrzebna ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
14 minut temu, Jacenty napisał:

A ja Wam mówię,że nadejdzie taki czas i coś doopnie.Prądu nie będzie i tylko starszemu pokoleniu uda się przystosować do rzeczywistości "normalnej" bo to przesada z tym wszystkim co teraz-chcę wypożyczyć hulajnogę a nie mam smartfona to się nie da...

Tego wcześniej doświadczymy niż wszechobecnej cyfryzacji.

O siebie się nie martwię, o młode pokolenie już tak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Frau napisał:

Tego wcześniej doświadczymy niż wszechobecnej cyfryzacji.

O siebie się nie martwię, o młode pokolenie już tak. 

Niedawno zdałam sobie sprawę, że mój syn nie wie co to Encyklopedia i nie ma pojęcia jak nią się poslugiwac. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...