Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Arkina
29 minut temu, Bledny napisał:

Bry ?

Kto się dziś rozbiera? ?

A co jakieś plaża nudystów tutaj jest w klice? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
1 godzinę temu, Bledny napisał:

Bry ?

Kto się dziś rozbiera? ?

Ja! Ale tylko po to by się zaraz ubrać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
1 godzinę temu, Arkina napisał:

A co jakieś plaża nudystów tutaj jest w klice? 

Jako że pierwsza o tym wspomniałaś to musisz zachęcić innych by również dołączyli. Śmiało. Tu sami dorośli, pełni empati, zrozumienia i tolerancji są....znaczy som.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 godzinę temu, Arkina napisał:

A co jakieś plaża nudystów tutaj jest w klice? 

Patrz no, rzuć słowo a chętnych pełno - do oglądania. Ale sami żeby coś pokazali to już nie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
14 minut temu, Bledny napisał:

Bez sensu. ale będzie relacja wideo??

Bardzo mi przykro ale weszłam na forum już po sesji przymierzania ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Bardzo mi przykro ale weszłam na forum już po sesji przymierzania ?

To nie nagrywasz codziennie swojego boskiego ciała przy przebieraniu? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
17 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

To nie nagrywasz codziennie swojego boskiego ciała przy przebieraniu? 

Boskiego powiadasz. Nooo, powiedzmy że przy tych kształtach mogę robić za boginię płodności ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
30 minut temu, Helenka Zy napisał:

Patrz no, rzuć słowo a chętnych pełno - do oglądania. Ale sami żeby coś pokazali to już nie ?

Gdzie Ty widzisz tych co chcą oglądać.

No gdzie 

Pytam się, gdzie.

A ok. Najlepiej zwalić na innych a samej być świętą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Boskiego powiadasz. Nooo, powiedzmy że przy tych kształtach mogę robić za boginię płodności ?

Spoiler

Venus-Willendorf.jpg

Bogini płodności od wuja google

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Bogini płodności od wuja google

Tak będzie po wakacjach z lodami Gelato ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
4 minuty temu, Z g r e d napisał:

Gdzie Ty widzisz tych co chcą oglądać.

No gdzie 

Pytam się, gdzie.

A ok. Najlepiej zwalić na innych a samej być świętą?

No w lustrze. Pooglądałabym jakieś fajne kąski. Taka żem święta, o!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

No w lustrze. Pooglądałabym jakieś fajne kąski. Taka żem święta, o!

No już, już, już, nie emocjonuj sie. Wiem, byłem za szorstki.

Aha. I wytrzyj to lustro.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy

A w ogóle to chciałam napisać Lilce, że maj już był. 

1 minutę temu, Z g r e d napisał:

No już, już, już, nie emocjonuj sie. Wiem, byłem za szorstki.

Aha. I wytrzyj to lustro.?

Do emocji i wycierania lustra daleko. Nikt nic jeszcze nie raczył pokazać. 

Za szorstki? Nie poczułam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
3 godziny temu, Z g r e d napisał:

Oczywiście, podejdę blisko, odgarnę włosy za uszko, zbliżę do niego swe usta i czule szepnę.

-Wkoorwić Cię?

 

 

 

Bossszzzze Zgred, prąd Cię popieścił czy co? ? A jak powiem tak, to co? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
55 minut temu, Helenka Zy napisał:

maj już był

Był? Nie czułem by pachniala Saska Kępa.

3 minuty temu, Maryyyś napisał:

Bossszzzze Zgred, prąd Cię popieścił czy co? ? A jak powiem tak, to co? ?

Na żartach się nie znasz czy jak.

Same snutasy te mazowszanki.

Edytowano przez Z g r e d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
6 minut temu, Maryyyś napisał:

Pan będzie laskaw przetłumaczyc ?

@Helenka Zy ! stonka nas obraża! ?

Ale On nie stolicznyj? ?

Zresztą co się przejmujesz. Widzisz, że słowo kolegi jakoś tak nie po drodze ma ze słownością ;) 

13 minut temu, Maryyyś napisał:

Bossszzzze Zgred, prąd Cię popieścił czy co? ? A jak powiem tak, to co? ?

No i wymiękłaś gościa, bezlitosna Marianno :D 

14 minut temu, Z g r e d napisał:

Był? Nie czułem by pachniala Saska Kępa.

Co mnie tam wąchanie Saskiej Kępy. W maju miało być realne obwąchiwanie się kliki ?

Edytowano przez Helenka Zy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
4 minuty temu, Helenka Zy napisał:

Ale On nie stolicznyj? ?

Zresztą co się przejmujesz. Widzisz, że słowo kolegi jakoś tak nie po drodze ma ze słownością ;) 

To kartofel ? Dobra, wobec tego nic sobie z tego obrazania nie zrobimy, ale jak się nazbiera to..... ?

6 minut temu, Helenka Zy napisał:

No i wymiękłaś gościa, bezlitosna Marianno :D 

Zgredziunia? Nigdy w życiu! Nawet z jakąś Andżela bym go poznała, gdybym takowa znała ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Maryyyś napisał:

To kartofel ? Dobra, wobec tego nic sobie z tego obrazania nie zrobimy, ale jak się nazbiera to..... ?

Co Ty masz z tymi kartoflami. Pyra się mówi! Chyba, że kartofel to pyra-pantofel ?

9 minut temu, Helenka Zy napisał:

Co mnie tam wąchanie Saskiej Kępy. W maju miało być realne obwąchiwanie się kliki ?

A czy przewidziana jest najpierw kąpiel? ? Tak w ogóle to chyba wymarzonym miejscem na spotkanie kliki byłaby jakaś sauna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d

Maj to taki miesiąc którego w tym roku nie było a po drugie to mi się ta Andźlulina już z lekka przejadła o kartoflach nie wspomnę.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
5 minut temu, Pieprzna napisał:

A czy przewidziana jest najpierw kąpiel? ? Tak w ogóle to chyba wymarzonym miejscem na spotkanie kliki byłaby jakaś sauna ?

Kąpiel? No raczej. Nie chcemy, żeby z nadmiaru feromonów się towarzystwo za mocno... zacieśniło :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Z g r e d napisał:

Maj to taki miesiąc którego w tym roku nie było a po drugie to mi się ta Andźlulina już z lekka przejadła o kartoflach nie wspomnę.

 

Wysyłamy Cię na urlop na forum o komputerach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Co Ty masz z tymi kartoflami. Pyra się mówi! Chyba, że kartofel to pyra-pantofel ?

A czy przewidziana jest najpierw kąpiel? ? Tak w ogóle to chyba wymarzonym miejscem na spotkanie kliki byłaby jakaś sauna ?

Albo ziemniak.

Tylko nie sauna, tam jest za gorąco i za duszno. Gdzieś nad rzeczka, opodal krzaczka ?

5 minut temu, Z g r e d napisał:

Maj to taki miesiąc którego w tym roku nie było a po drugie to mi się ta Andźlulina już z lekka przejadła o kartoflach nie wspomnę.

 

Pfff ? To wymysl coś nowego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
2 minuty temu, Maryyyś napisał:

Tylko nie sauna, tam jest za gorąco i za duszno. Gdzieś nad rzeczka, opodal krzaczka ?

U mnie też sauna odpada. Nie chodzę, bo czuję się tam jakbym miała wyzionąć ducha. 

Ognisko byłoby super ? Zaraz Jana... wianki na głowę i hulańce ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 687
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry 🙂   🖐🖐🖐
    • 4 odsłony ironii
      🩷
    • la primavera
      ,,Lulana. Szkoła na krańcu świata " czyli żywot człowieka  poczciwego na wysokosci 5 000 m   Młody nauczyciel  w stolicy Bhutanu odpracowywuje ostatni piąty rok na rzecz państwa ucząc w szkole. Nie lubi tej pracy i nie przykłada się do niej, więc zostaje oddelegowany do małej wiejskiej szkoły wysoko w Himalajach, gdzie ma uczyć tamtejsze dzieci. Jest temu bardzo niechętny,  bo w jego marzeniach powiewa australijska wiza i życie z muzyki a nie kilkudniowy marsz w górę, gdzie czeka szkoła bez okien, tablicy, przyborów, gdzie ludzie wiodą proste życie sterowane porami roku....a dusze ich są czyste jak śnieg leżący na szczytach, serca szeroko otwarte dla innych jak rozległe łąki na których  wypasają jaki, szacunek  dla drugiego człowieka, dobroć i radość są tu wdychane wraz z rozrzedzonym  powietrzem, ktore zamiast tlenu dla płuc niesie w sobie mistyczne przesłanie dla duszy. Pięknie tu i prosto. Świat, który wymyślił czlowiek nie ma tu wstępu- prąd jest nieczęstym gościem, zasięgu brak,  do sklepu idzie się tydzień. Wodę nosi się z rzeki i gotuje  na łajnie.  Czy naprawdę tak wygląda życie  w Lulanie,  czy to idylla stworzona na potrzeby filmu?  Trudno uwierzyć, by to była prawda, by ludzie żyjący w tak trudnych  warunkach byli tak serdeczni, by ten twardy klimat nie uczynil ich szorstkimi, bardziej zamkniętymi w sobie,  skupionymi na pracy, od której zależy czy będą jeść  i jak przetrwają zimę. Tu, za równie ważne co uprawa zboża postrzegają śpiewanie pasącym się jakom, a gdy któregoś z nich trzeba zabic na mięso, czynią to wedlug ustalonych obrzędów.  Chciałoby się bardzo by było takie miejsce.  Może więc jest?   https://youtu.be/iYTggIkn45Y?si=z_WZmwZj-1B5dXPU
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Obywatelka       
    • Chi
    • Chi
      Kurde   Powiem szczerze szajby lubię. Nawet bardzo. Kapnij trochę tego towaru jak przypłynie.   
    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...