Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Żmij84
3 godziny temu, Pieprzna napisał:

Andżelą Big-Cyc

Nie znam. Chyba że pijesz do tych mokrych fantazji Sragatki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
9 minut temu, Żmij84 napisał:

Nie znam. Chyba że pijesz do tych mokrych fantazji Sragatki ?

Do mokrych fantazji trolla z kradzionym biustem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
3 godziny temu, Z g r e d napisał:

Pewnie się rewanżują ?

Podejdz no tu do mnie, Króliku i powiedz to jeszcze raz ?

Edytowano przez Maryyyś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Ja jako stary grzyb, powiem Wam, że jest  parno i duszno. W aucie miałem chyba ze 60°. Dobrze, że klima sprawna.  Jeszcze kilka takich dni i znowu jak podniosę głowę do góry na spacerze z psem, to pewnie nie raz zobaczę balkonowe porno, albo "balkoniko erotico"  Także tego.Majtek nie musicie zakładać, piersi do przodu, dyrdony do szaf i w maki polne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
13 minut temu, Aco napisał:

Ja jako stary grzyb, powiem Wam, że jest  parno i duszno. W aucie miałem chyba ze 60°. Dobrze, że klima sprawna.  Jeszcze kilka takich dni i znowu jak podniosę głowę do góry na spacerze z psem, to pewnie nie raz zobaczę balkonowe porno, albo "balkoniko erotico"  Także tego.Majtek nie musicie zakładać, piersi do przodu, dyrdony do szaf i w maki polne.

Ni mam balkonu a i piesel dostępu do pani pilnuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
24 minuty temu, Maryyyś napisał:

Ni mam balkonu a i piesel dostępu do pani pilnuje ?

Zapomniałem, że burżuje z Mazowieckiego mają tarasy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
10 minut temu, Aco napisał:

Zapomniałem, że burżuje z Mazowieckiego mają tarasy??

Burżuje z Wlkp mają jedno i drugie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
5 minut temu, Pieprzna napisał:

Burżuje z Wlkp mają jedno i drugie ?

A ja znam kogoś, kto ma to wszystko ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Helenka Zy napisał:

A ja znam kogoś, kto ma to wszystko ?

Mnie jeszcze jakiejś markizy do szczęścia brakuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Mnie jeszcze jakiejś markizy do szczęścia brakuje ?

Czy markiza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Byle nie de Sade ?

Masz skojarzenia… 

Taki ciastek lepiej ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Helenka Zy napisał:

Masz skojarzenia… 

Taki ciastek lepiej ?

Nie lubiem ? Jestem bardzo wybredna w ciastkach ? Za to moje młode to ciasteczkowe potwory ?

6 minut temu, Aco napisał:

Kto ma ten ma?

Ty masz największy i z najlepszym widokiem - płaski dach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 minut temu, Pieprzna napisał:

 

Ty masz największy i z najlepszym widokiem - płaski dach ?

Tylko kto mnie nań wpuści ? Można przecisnąć się przez kratę, ale z moim bebzolem to już nie da rady, a już nie wyobrażam sobie tego podczas OWP?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Aco napisał:

Tylko kto mnie nań wpuści ? Można przecisnąć się przez kratę, ale z moim bebzolem to już nie da rady, a już nie wyobrażam sobie tego podczas OWP?

Już przebierasz paluszkami żeby rozwinąć skrót OWP ale...nas to nic a nic nie interesuje ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Już przebierasz paluszkami żeby rozwinąć skrót OWP ale...nas to nic a nic nie interesuje ??

Co to za śmiechy że starszego pana sobie urządzasz. Laskę lepiej zacznij mi strugać, albo chociaż dobrym słowem wesprzyj. 

Skrót jak każdy i nie wolno się śmiać. Nic nie musisz rozwijać, chyba że czerwony dywan jak przyjadę na kawę, bo jak nie, to wpuszczę krowy z sąsiedztwa i maczki  przy domu będą tylko wspomnieniem( ewentualnie mleko będzie gorzkie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Maryyyś napisał:

Na dziś ? Portugalskie.

W tygodniu nie piję alkoholu (nie dotyczy urlopu i wszelakich świąt)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
15 godzin temu, Maryyyś napisał:

Podejdz no tu do mnie, Króliku i powiedz to jeszcze raz ?

Oczywiście, podejdę blisko, odgarnę włosy za uszko, zbliżę do niego swe usta i czule szepnę.

-Wkoorwić Cię?

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 687
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry 🙂   🖐🖐🖐
    • 4 odsłony ironii
      🩷
    • la primavera
      ,,Lulana. Szkoła na krańcu świata " czyli żywot człowieka  poczciwego na wysokosci 5 000 m   Młody nauczyciel  w stolicy Bhutanu odpracowywuje ostatni piąty rok na rzecz państwa ucząc w szkole. Nie lubi tej pracy i nie przykłada się do niej, więc zostaje oddelegowany do małej wiejskiej szkoły wysoko w Himalajach, gdzie ma uczyć tamtejsze dzieci. Jest temu bardzo niechętny,  bo w jego marzeniach powiewa australijska wiza i życie z muzyki a nie kilkudniowy marsz w górę, gdzie czeka szkoła bez okien, tablicy, przyborów, gdzie ludzie wiodą proste życie sterowane porami roku....a dusze ich są czyste jak śnieg leżący na szczytach, serca szeroko otwarte dla innych jak rozległe łąki na których  wypasają jaki, szacunek  dla drugiego człowieka, dobroć i radość są tu wdychane wraz z rozrzedzonym  powietrzem, ktore zamiast tlenu dla płuc niesie w sobie mistyczne przesłanie dla duszy. Pięknie tu i prosto. Świat, który wymyślił czlowiek nie ma tu wstępu- prąd jest nieczęstym gościem, zasięgu brak,  do sklepu idzie się tydzień. Wodę nosi się z rzeki i gotuje  na łajnie.  Czy naprawdę tak wygląda życie  w Lulanie,  czy to idylla stworzona na potrzeby filmu?  Trudno uwierzyć, by to była prawda, by ludzie żyjący w tak trudnych  warunkach byli tak serdeczni, by ten twardy klimat nie uczynil ich szorstkimi, bardziej zamkniętymi w sobie,  skupionymi na pracy, od której zależy czy będą jeść  i jak przetrwają zimę. Tu, za równie ważne co uprawa zboża postrzegają śpiewanie pasącym się jakom, a gdy któregoś z nich trzeba zabic na mięso, czynią to wedlug ustalonych obrzędów.  Chciałoby się bardzo by było takie miejsce.  Może więc jest?   https://youtu.be/iYTggIkn45Y?si=z_WZmwZj-1B5dXPU
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Obywatelka       
    • Chi
    • Chi
      Kurde   Powiem szczerze szajby lubię. Nawet bardzo. Kapnij trochę tego towaru jak przypłynie.   
    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...