Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Pieprzna
3 minuty temu, Maryyyś napisał:

Nic się nie staO ?

Jak sobie pomyślę ile kasy się marnuje na kopaczy...

4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Bramka oddzielała komisarza od mordercy, skradał się powoli, w przedpokoju czuć było wszędzie krew; niechcący w ciemnościach potknął się o porzucony kalosz wtem nagle usłyszał dźwięk gwizdka czajnika. Morderca najzwyczajniej w świecie parzył sobie herbatę. 

Czyżby kryminał posunął się naprzód ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Gość w kość
6 minut temu, Pieprzna napisał:

Jak sobie pomyślę ile kasy się marnuje na kopaczy...

Twojej??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Aco napisał:

Ja jestem zaskoczony, że od lat gramy to samo padło i nikt tego nie widzi. 

Nie ma pomysłu na grę. Niepotrzebne kiwki przed polem karnym, a co za tym idzie straty piłek. Strzałów z dystansu zero. Batony i drewniaki. Zmiany powinny być dokonane po wyrównującej bramce. Lewy, to jest gwiazdor Bayernu, a nie naszej reprezentacji. Obrona dziurawa jak szwajcarski ser. CIENIZNY CIĄG DALSZY.

Piłka nożna? Co to takiego?

7 minut temu, Pieprzna napisał:

Jak sobie pomyślę ile kasy się marnuje na kopaczy...

Czyżby kryminał posunął się naprzód ?

Dobre niee. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Dobre niee.

Spokojnie możesz to wpleść w fabułę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
5 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Piłka nożna? Co to takiego?

Sport, który w naszym kraju ludzie widzieli jakieś 40- 50 lat temu. Później ślad po nim zaginął??‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Tak, kwiat był na liście lektur jeśli dobrze pamiętam.

Chodziło mi o miejsce akcji tej serii ;)

1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

"Przyszłam na obiadek" było rozbrajające ?

Dobry wątek (plus relacja tej małej z matką). I podobała mi się ta bohaterka - Kreska. Ale moją ulubioną była Gabrysia Borejko w Kwiecie Kalafiora właśnie ;)

Dobrze, uciekam (mecze pokończone, czas zająć się pewnym kibicem), dobranoc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec

Żaden Bry. Suszy mnie po wczorajszym, zaraz egzamin, od 24h nie gadam ze swoją lubą. Jak żyć Panie Premierze? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
22 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

Jak żyć Panie Premierze?

Rodacy! Wytrzymajmy! Jeszcze tylko 2 tygodnie ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy

Siema.

Skończyliście już na temat czegoś, w co pompowana jest góra szmalu a jest tylko powodem do wstydu i nerwów? Tak? No to zajebiście. 

Pogadajmy o tych makach na łące @Pieprzna. Są śliczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
25 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Żaden Bry. Suszy mnie po wczorajszym, zaraz egzamin, od 24h nie gadam ze swoją lubą. Jak żyć Panie Premierze? ?

Zaraz zrobimy Ci kurs godzenia się. O co poszło? Jeszcze za mało gimnastyki było? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
16 minut temu, Pieprzna napisał:

Zaraz zrobimy Ci kurs godzenia się. O co poszło? Jeszcze za mało gimnastyki było? ?

Żebym ja to wiedział :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
1 minutę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Żebym ja to wiedział :P

No jak? Nie domyśliłeś się? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
12 minut temu, Helenka Zy napisał:

Mam coś dla Zgreda

Oj Hela nie chcę być nie miły, bo to wbrew mojemu usposobienie ale..... słabe ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
3 minuty temu, Z g r e d napisał:

Oj Hela nie chcę być nie miły, bo to wbrew mojemu usposobienie ale..... słabe ?

 

Tam nie chcesz... nie żałuj sobie, bo się własnym językiem udławisz :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
Przed chwilą, Helenka Zy napisał:

Tam nie chcesz... nie żałuj sobie, bo się własnym językiem udławisz :P 

Jesteś przeurocza?

 

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Przed chwilą, Z g r e d napisał:

Jesteś przeurocza?

 

?

No to mi dowaliłeś. Chyba się z tego już nie podźwignę. Resuscytację trzeba będzie robić.

Przed chwilą, Nafto Chłopiec napisał:

?

A Ty się przestań tak krzywić, bo Ci na stałe zostanie i zostaniesz zgredem :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
7 minut temu, Helenka Zy napisał:

Chyba się z tego już nie podźwignę

Oj to tylko urojenia i brak motywacji moja Ty słodka Helenko.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
8 minut temu, Helenka Zy napisał:

No to mi dowaliłeś. Chyba się z tego już nie podźwignę. Resuscytację trzeba będzie robić.

Ach, to do tego zmierzacie ?

 

8 minut temu, Helenka Zy napisał:

A Ty się przestań tak krzywić, bo Ci na stałe zostanie i zostaniesz zgredem :P 

Taki Zgred Dżunior ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Przed chwilą, Z g r e d napisał:

Oj to tylko urojenia i brak motywacji moja Ty słodka Helenko.?

Ty, Ty... tylko nie... słodka ?

1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Ach, to do tego zmierzacie ?

No nie powiem, masowanie piersi i całowanie lubię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
5 minut temu, Helenka Zy napisał:

Ty, Ty... tylko nie... słodka

Już nie udawaj że jesteś zimna i twarda 

Wszyscy wiemy że jesteś ciepła i miętka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helenka Zy
Przed chwilą, Z g r e d napisał:

Już nie udawaj że jesteś zimna i twarda 

Wszyscy wiemy że jesteś ciepła i miętka ?

To zależy od strefy ciała ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Złośliwy
Z g r e d
10 minut temu, Helenka Zy napisał:

No nie powiem, masowanie piersi i całowanie lubię

To jak w tym kawale z czerwonym kapturkiem co spotkała wilka w lesie i ten się jej spytał czy się nie boi a ona...

 -A czego mam się bać: pieniędzy nie mam, a pieprzyć się lubię

1 minutę temu, Helenka Zy napisał:

To zależy od strefy ciała ?

Widzę że mądremu to dwa słowa wystarczą?

Edytowano przez Z g r e d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 687
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry 🙂   🖐🖐🖐
    • 4 odsłony ironii
      🩷
    • la primavera
      ,,Lulana. Szkoła na krańcu świata " czyli żywot człowieka  poczciwego na wysokosci 5 000 m   Młody nauczyciel  w stolicy Bhutanu odpracowywuje ostatni piąty rok na rzecz państwa ucząc w szkole. Nie lubi tej pracy i nie przykłada się do niej, więc zostaje oddelegowany do małej wiejskiej szkoły wysoko w Himalajach, gdzie ma uczyć tamtejsze dzieci. Jest temu bardzo niechętny,  bo w jego marzeniach powiewa australijska wiza i życie z muzyki a nie kilkudniowy marsz w górę, gdzie czeka szkoła bez okien, tablicy, przyborów, gdzie ludzie wiodą proste życie sterowane porami roku....a dusze ich są czyste jak śnieg leżący na szczytach, serca szeroko otwarte dla innych jak rozległe łąki na których  wypasają jaki, szacunek  dla drugiego człowieka, dobroć i radość są tu wdychane wraz z rozrzedzonym  powietrzem, ktore zamiast tlenu dla płuc niesie w sobie mistyczne przesłanie dla duszy. Pięknie tu i prosto. Świat, który wymyślił czlowiek nie ma tu wstępu- prąd jest nieczęstym gościem, zasięgu brak,  do sklepu idzie się tydzień. Wodę nosi się z rzeki i gotuje  na łajnie.  Czy naprawdę tak wygląda życie  w Lulanie,  czy to idylla stworzona na potrzeby filmu?  Trudno uwierzyć, by to była prawda, by ludzie żyjący w tak trudnych  warunkach byli tak serdeczni, by ten twardy klimat nie uczynil ich szorstkimi, bardziej zamkniętymi w sobie,  skupionymi na pracy, od której zależy czy będą jeść  i jak przetrwają zimę. Tu, za równie ważne co uprawa zboża postrzegają śpiewanie pasącym się jakom, a gdy któregoś z nich trzeba zabic na mięso, czynią to wedlug ustalonych obrzędów.  Chciałoby się bardzo by było takie miejsce.  Może więc jest?   https://youtu.be/iYTggIkn45Y?si=z_WZmwZj-1B5dXPU
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Obywatelka       
    • Chi
    • Chi
      Kurde   Powiem szczerze szajby lubię. Nawet bardzo. Kapnij trochę tego towaru jak przypłynie.   
    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...