Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Pieprzna
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wiesz chcesz porozmawiać o pedofilii na katechezie serio? 

A no tak, bo jak pedofilia to tylko w kontekście kościoła. Na plażę żadne zboki nie chodzą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


gość
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wiesz chcesz porozmawiać o pedofilii na katechezie serio? 

ty też sobie przypomniałeś, że 50 lat temu, ksiądz ciebie dotykał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
6 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Yyy nie podzielam twego zdania, pamiętam bodajże w Darłówku siedziała kiedyś Niemka bliziutko na plaży z własnymi dziećmi i cyckami ogromnymi i jakoś nasze dzieciaki nawet nie zadały pytania, nie pokazywały pałacami. Te uprzedzenia biorą się od nas dorosłych jak dorośli eksyctują się niezdrowo to dzieci w mig to wyłapią i zaczynają się po dziecięcu niezdrowo interesować na podobieństwo, Uwierz mi że nie jest to tak rażące jakby mogło się wydawać. Już pora wyjść z tej zaściankowości i dogonić świat w tym względzie. A we Francji są nawet wydzielone plaże w której ludzie sobie kopulują publicznie bo mają taki kaprys ( na szczęście dzieci wstęp wzbroniony)

Niech każdy wychodzi ze swojej zaściankowości, kiedy uważa to za stosowne. W wielu kwestiach jestem otwarta, ale w tym temacie będę na nie. 

Oprócz obwisłych piersi, są też inne widoki. Na widok piersi, dziecko by co najwyżej zapytało dlaczego Pani obok jest nago, ale zdecydowanie nie chciałabym żeby moja kilkuletnia córka patrzyła na przyrodzenie jakiegoś starego dziada, jest to po prostu niesmaczne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Abra napisał:

Slipki są wykluczone! Od tego dostaje się raka oczu! Na to nie patrzę!

W zasadzie to na plaży byłam trzy razy. No może cztery. 😁 Doświadczenie mam więc raczej skromne. W sumie to nie powinnam się na ten temat wypowiadać.

Byłaś dopiero trzy razy w życiu na plaży? 😮

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Lili ♡ napisał:

Niech każdy wychodzi ze swojej zaściankowości, kiedy uważa to za stosowne. W wielu kwestiach jestem otwarta, ale w tym temacie będę na nie. 

Oprócz obwisłych piersi, są też inne widoki. Na widok piersi, dziecko by co najwyżej zapytało dlaczego Pani obok jest nago, ale zdecydowanie nie chciałabym żeby moja kilkuletnia córka patrzyła na przyrodzenie jakiegoś starego dziada, jest to po prostu niesmaczne. 

Na szczęście nikt nie zmusza do smakowania takich widoków 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Na plażę żadne zboki nie chodzą.

Dokładnie. Wierzę, że na plaży nudystów są normalni ludzie, ale podejrzewam że trafiają się tacy, co chcą tylko popatrzeć. I masz racje, na zwykłej plaży też tacy mogą bywać. 

Dlatego nóż mi się w kieszeni otwiera, jak widzę małe dzieci bez majtek. Nie wiem dlaczego jest to praktykowane w tych czasach, ale trzeba mieć na uwadze, że nie mamy pojęcia kto patrzy na nas z ręcznika obok. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Na szczęście nikt nie zmusza do smakowania takich widoków 

Na szczęście. Grunt, że każdy ma wybór 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Antypatyk
8 minut temu, Abra napisał:

W zasadzie to na plaży byłam trzy razy. No może cztery.

Jesteś (byłaś) zakonnicą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
6 minut temu, Pieprzna napisał:

A no tak, bo jak pedofilia to tylko w kontekście kościoła. Na plażę żadne zboki nie chodzą.

Pewnie chodzą ale czego jak czego nie spodziewam się w tym środowisku pedofili bo po prostu na plażach nudystów nie uświadczysz dzieci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Antypatyk
7 minut temu, gość napisał:

ty też sobie przypomniałeś, że 50 lat temu, ksiądz ciebie dotykał?

Ciekawe skojarzenie, ciebie ksiądz dotykał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Pewnie chodzą ale czego jak czego nie spodziewam się w tym środowisku pedofili bo po prostu na plażach nudystów nie uświadczysz dzieci. 

Póki co nie, ale sam widzisz jaką rozmowę tu toczymy. O wyjściu z zaścianka, normalizacji topless wszędzie, zwiększaniu golizny w przestrzeni publicznej. Stopniowe oswajanie i przesuwanie granic aż dojdziemy do... No właśnie, jak daleko to może zajść?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 minut temu, Lili ♡ napisał:

Dokładnie. Wierzę, że na plaży nudystów są normalni ludzie, ale podejrzewam że trafiają się tacy, co chcą tylko popatrzeć. I masz racje, na zwykłej plaży też tacy mogą bywać. 

Dlatego nóż mi się w kieszeni otwiera, jak widzę małe dzieci bez majtek. Nie wiem dlaczego jest to praktykowane w tych czasach, ale trzeba mieć na uwadze, że nie mamy pojęcia kto patrzy na nas z ręcznika obok. 

Małe brzdące muszą mieć chronione te strefy bo baraszkują w piachu , ale generalnie ludzie niech się skupia na sobie podziwiają szum morza obłoki przesuwające się po niebie grzywy morza a nie grzywy na jajkach i psiochach😁

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
7 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Byłaś dopiero trzy razy w życiu na plaży? 😮

Może trochę więcej tego było. Ale nie więcej niż 10. Mówię o takim plażingu ze strojem kąpielowym, leżeniem, smarowaniem olejkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡

Apropo nowoczesności. W moim mieście niedługo będzie można zjeść gofra w kształcie penisa. 

Mnie skręca z cringu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow

Zdradzę wam że panie wydepilowane są znacznie mniej nagie od tych które nie. No i wydepilowane giną w tłumie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Antypatyk
8 minut temu, Lili ♡ napisał:

Na szczęście. Grunt, że każdy ma wybór 🙂

No właśnie, i dlatego plaże dla nudystów są wydzielone i kto ma ochotę to tam idzie, a kto nie ma ochoty to nie idzie i zaręczam wam, że cała dysputa nie ma na celu przekonania katobetonu, że topless i nudyzm to coś pięknego i wspaniałego i że musicie tego spróbować tylko, że to coś normalnego, a co w kategoriach katolandu jest grzechem śmiertelnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
7 minut temu, Antypatyk napisał:

Jesteś (byłaś) zakonnicą?

Nie, nie jestem ani nie byłam zakonnicą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Abra napisał:

Może trochę więcej tego było. Ale nie więcej niż 10. Mówię o takim plażingu ze strojem kąpielowym, leżeniem, smarowaniem olejkami.

Urodziłaś się w XIX w ? 😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Małe brzdące muszą mieć chronione te strefy bo baraszkują w piachu , ale generalnie ludzie niech się skupia na sobie podziwiają szum morza obłoki przesuwające się po niebie grzywy morza a nie grzywy na jajkach i psiochach😁

Ja to wiem i Ty to wiesz, ale kiedyś tak było i teraz też tylko trochę mniej, że dzieciaki latały nago. 

Okej, mnie to teoretycznie nie interesuje, ale mam świadomość że gdzieś w krzakach ktoś może się dotykać na ten widok. Trzeba mieć to na uwadze. 

A tak poza tym to tak, niech każdy robi co chce, ale mimo wszystko, niech się liczy z ludźmi obok 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Lili ♡ napisał:

Apropo nowoczesności. W moim mieście niedługo będzie można zjeść gofra w kształcie penisa. 

Mnie skręca z cringu. 

Ponoć sprzedają lody o smaku spermy 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
1 minutę temu, Antypatyk napisał:

No właśnie, i dlatego plaże dla nudystów są wydzielone i kto ma ochotę to tam idzie, a kto nie ma ochoty to nie idzie i zaręczam wam, że cała dysputa nie ma na celu przekonania katobetonu, że topless i nudyzm to coś pięknego i wspaniałego i że musicie tego spróbować tylko, że to coś normalnego, a co w kategoriach katolandu jest grzechem śmiertelnym.

Nie rozmawialiśmy stricte o plażach nudystów, tylko plażach ogólnie, a to różnica. 

Reszte postu jakby pomijam, bo ani mnie nie trzeba zaręczać, ani tłumaczyć, ani nie jestem katobetonem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Ponoć sprzedają lody o smaku spermy 🤣

twoje ulubione😁🤣😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Urodziłaś się w XIX w ? 😅

Nie pamiętam. 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Antypatyk
12 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Pewnie chodzą ale czego jak czego nie spodziewam się w tym środowisku pedofili bo po prostu na plażach nudystów nie uświadczysz dzieci. 

Tu się z Tobą nie zgodzę, na plażach w NIemczech, Francji, Hiszpanii, Portugalii są odcinki plaż i zatoczki zajmowane przez całe rodziny z dziećmi gdzie wszyscy są nadzy jak ich Pan Bóg stworzył.Tylko w Polsce wiadome frakcje wytworzyły psychozę pedofilii. Teraz to w tym katolandzie strach psa pogłaskać żeby nie zostać oskarżonym o zoofilię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...