Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Abra
10 godzin temu, gość napisał:

W sumie, to Ty też jesteś wyjątkowy🙂

Jeśli to do mnie to wprowadzę dyskretną korektę - "a".🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Tako rzeczka Brahmaputra

Witam :)
Paniom z Kliki, sympatyczkom kliki i kobietom udzielającym się tu gościnnie życzę szczęścia... takiego, jakie same uznają za szczęście (czy to będzie mężczyzna-ciacho z fajnym samochodem, czy życie pełne wspaniałych przygód, czy może proste życie w posłuszeństwie czy cokolwiek innego, co da im poczucie radosnej harmonii).
Spełnienia marzeń :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
9 godzin temu, Maryyyś napisał:

Gdzie widziałeś ostatnio posłuszna kobietę? 😁

W mojej rodzinie. Taka była moja babcia, taka była moja mama (teraz jest wdową, więc nie musi być posłuszna). Wychowałem się w bardzo tradycyjnej, katolickiej rodzinie. Co wcale nie znaczy, że była tam przemoc.
Bywam czasem na Sympatii. Od mniej więcej miesiąca koresponduję z kobietą, która jest w związku małżeńskim, w którym nie ma nic do gadania, mąż każe jej płacić swoje raty kredytu, chociaż mają rozdzielność majątkową, wyzywa ją codziennie, doprowadza do płaczu. Oczywiście nie jest to model chrześcijański, ale posłuszeństwo tam jest istotne. Kobieta popełniła błąd, że sprzedała własne mieszkanie i wprowadziła się do męża.
Przeglądając profile kobiet na S. przynajmniej kilka razy trafiłem na sformułowanie o wymarzonym partnerze : "niebijący", "żeby nie bił". I wcale nie twierdzę, że bicie jest czymś polecanym w chrześcijańskim związku. Nie. Ale też bicie nie zawsze dotyczy urozmaicenia w seksie (sado-maso), częściej bywa po prostu formą wyegzekwowania posłuszeństwa.

Pani gość zasugerowała okazanie dowodów. No cóż, przyznaję, że zaskoczyło mnie Wasze zaskoczenie, że posłuszeństwo żon mężom jest elementem chrześcijańskiego modelu małżeństwa. To trochę przyciężkawy temat na klikę, ale chętnie się nim zajmę w innym dziale, a jeśli chodzi o dowód, to pierwszy z brzegu - List do Efezjan 5, 21-33.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
12 godzin temu, Argen napisał:

No to ja niestety odpadam, bo prawa jazdy ze względów zdrowotnych mieć nie mogę.

Ale nie jeździsz na wózku? (nie śmieję się) Możesz jeździć na przykład rowerem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość2

Drogie Panie

W dniu Waszego święta życzę Wam byście były zawsze szczęśliwe

 

r%C3%B3%C5%BCe-dla-ciebie-29525032.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Argen
Napisano (edytowany)
26 minut temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

Ale nie jeździsz na wózku? (nie śmieję się)

Chodzę normalnie, na swoich nogach.  Raczej problem tkwi z oceną odległości poruszających się obiektów - a tego się nie wyleczy, to już zostanie ze mną. Żeby ocenić odległość, muszę się zatrzymać.

 

A na rowerze? Nie nauczyłem się - nie było u mnie w rodzinie tradycji „rowerowej”. A potem to już nie przeszkadzało - całe życie z buta jak to mówią, albo podwożony.

 

Aha, dzisiaj 8 marca - Dzień Kobiet - więc z tej okazji wszystkim Paniom na Nastroiku wszystkiego najlepszego :)

 

 

 

Edytowano przez Argen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
23 minuty temu, Argen napisał:

A potem to już nie przeszkadzało - całe życie z buta jak to mówią,

A wiesz... niedawno zdałem sobie sprawę z tego, że dla mnie wolność to jest posługiwanie się własnym ciałem, nie poleganie na rzeczach. I miałem na myśli właśnie wędrówki piesze, długie spacery, brak stresu związanego z czasem, zmuszającego do tego, by gdzieś zdążyć. Tak - chodzenie na własnych nogach to jest dla mnie wolność. Nawet rower tej wolności nie daje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
Napisano (edytowany)
40 minut temu, Argen napisał:

Chodzę normalnie, na swoich nogach.  Raczej problem tkwi z oceną odległości poruszających się obiektów - a tego się nie wyleczy, to już zostanie ze mną. Żeby ocenić odległość, muszę się zatrzymać.

 

A na rowerze? Nie nauczyłem się - nie było u mnie w rodzinie tradycji „rowerowej”. A potem to już nie przeszkadzało - całe życie z buta jak to mówią, albo podwożony.

 

Aha, dzisiaj 8 marca - Dzień Kobiet - więc z tej okazji wszystkim Paniom na Nastroiku wszystkiego najlepszego :)

 

 

 

Znam jednego człowieka, który nie prowadzi samochodu ponieważ, tak jak Ty nie potrafi ocenić odległości. Ciekawostka polega na tym, że jest pilotem samolotów.

 

Dziękuję za życzenia. 

Edytowano przez Abra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra

Serdeczne podziękowania dla wszystkich życzących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
2 godziny temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

W mojej rodzinie. Taka była moja babcia, taka była moja mama (teraz jest wdową, więc nie musi być posłuszna). Wychowałem się w bardzo tradycyjnej, katolickiej rodzinie. Co wcale nie znaczy, że była tam przemoc.
Bywam czasem na Sympatii. Od mniej więcej miesiąca koresponduję z kobietą, która jest w związku małżeńskim, w którym nie ma nic do gadania, mąż każe jej płacić swoje raty kredytu, chociaż mają rozdzielność majątkową, wyzywa ją codziennie, doprowadza do płaczu. Oczywiście nie jest to model chrześcijański, ale posłuszeństwo tam jest istotne. Kobieta popełniła błąd, że sprzedała własne mieszkanie i wprowadziła się do męża.
Przeglądając profile kobiet na S. przynajmniej kilka razy trafiłem na sformułowanie o wymarzonym partnerze : "niebijący", "żeby nie bił". I wcale nie twierdzę, że bicie jest czymś polecanym w chrześcijańskim związku. Nie. Ale też bicie nie zawsze dotyczy urozmaicenia w seksie (sado-maso), częściej bywa po prostu formą wyegzekwowania posłuszeństwa.

Pani gość zasugerowała okazanie dowodów. No cóż, przyznaję, że zaskoczyło mnie Wasze zaskoczenie, że posłuszeństwo żon mężom jest elementem chrześcijańskiego modelu małżeństwa. To trochę przyciężkawy temat na klikę, ale chętnie się nim zajmę w innym dziale, a jeśli chodzi o dowód, to pierwszy z brzegu - List do Efezjan 5, 21-33.

 

To jest zwykła przemoc. Nie dopatrywalabym się tu modelu chrześcijańskiego czy innego, ani też kwestii posłuszeństwa. Oprawca zwyczajnie pozbawia druga osobe należnego jej szacunku i godności. dodatkowo jest jeszcze partnerstwo i komunikacja, które mogą doprowadzić w wielu kwestiach do wspólnego stanowiska.

Oprawcy średnio chodzi o posłuszeństwo, zaatakuje też fizycznie i psychicznie z KAZDEGO "powodu", bo zupa nie taka, bo w spozywczaku zapłaciła 79, 80, a nie 72,50....

Przemocowca się zostawia, jeśli nie deklaruje leczenia i zmiany swojej chorej postawy.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 godziny temu, Tako rzeczka Brahmaputra napisał:

W mojej rodzinie. Taka była moja babcia, taka była moja mama (teraz jest wdową, więc nie musi być posłuszna). Wychowałem się w bardzo tradycyjnej, katolickiej rodzinie. Co wcale nie znaczy, że była tam przemoc.
Bywam czasem na Sympatii. Od mniej więcej miesiąca koresponduję z kobietą, która jest w związku małżeńskim, w którym nie ma nic do gadania, mąż każe jej płacić swoje raty kredytu, chociaż mają rozdzielność majątkową, wyzywa ją codziennie, doprowadza do płaczu. Oczywiście nie jest to model chrześcijański, ale posłuszeństwo tam jest istotne. Kobieta popełniła błąd, że sprzedała własne mieszkanie i wprowadziła się do męża.
Przeglądając profile kobiet na S. przynajmniej kilka razy trafiłem na sformułowanie o wymarzonym partnerze : "niebijący", "żeby nie bił". I wcale nie twierdzę, że bicie jest czymś polecanym w chrześcijańskim związku. Nie. Ale też bicie nie zawsze dotyczy urozmaicenia w seksie (sado-maso), częściej bywa po prostu formą wyegzekwowania posłuszeństwa.

Pani gość zasugerowała okazanie dowodów. No cóż, przyznaję, że zaskoczyło mnie Wasze zaskoczenie, że posłuszeństwo żon mężom jest elementem chrześcijańskiego modelu małżeństwa. To trochę przyciężkawy temat na klikę, ale chętnie się nim zajmę w innym dziale, a jeśli chodzi o dowód, to pierwszy z brzegu - List do Efezjan 5, 21-33.
 

Ależ super temat na klikę, w końcu nie samymi dupami Marynii się żyje, ba nawet 8 marca to świetny moment by rozpocząć dyskusje o emancypacji kobiet. Ja w swoim otoczeniu nie obserwuję już za bardzo tego problemu o którym wspominasz, lecz na pewno gdzieś istnieje, no cóż nie chciałbym za bardzo obarczać też winą chrześcijanizm za to, choć zawarty w ich naukach i zakorzeniony patriarchat na pewno przełożył do tego rękę. Jest jakieś plemię w Nepalu w którym panuje matriarchat. No i tam nikt nie słyszał nauk rodem z bliskiego wschodu, i tam jest zgoła inaczej. Tak mówię to byśmy uświadomili sobie że żyjąc w takiej a nie innej kulturze religijnej bardziej lub mniej kształtuje ona nas na swoje podobieństwo. Natomiast każdy ma rozum i powinien móc nie się właściwie posługiwać. Nigdy nie lubiłem mężczyzn którzy zanadto dominowali swoje kobiety w życiu ( ta zasada nie obowiązuje w łóżku 😁) jak i kobiet które tłamsiły do pantofla swoich partnerów. Cdn jeśli temat zaskoczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość2
1 godzinę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ależ super temat na klikę, w końcu nie samymi dupami Marynii się żyje, ba nawet 8 marca to świetny moment by rozpocząć dyskusje o emancypacji kobiet. Ja w swoim otoczeniu nie obserwuję już za bardzo tego problemu o którym wspominasz, lecz na pewno gdzieś istnieje, no cóż nie chciałbym za bardzo obarczać też winą chrześcijanizm za to, choć zawarty w ich naukach i zakorzeniony patriarchat na pewno przełożył do tego rękę. Jest jakieś plemię w Nepalu w którym panuje matriarchat. No i tam nikt nie słyszał nauk rodem z bliskiego wschodu, i tam jest zgoła inaczej. Tak mówię to byśmy uświadomili sobie że żyjąc w takiej a nie innej kulturze religijnej bardziej lub mniej kształtuje ona nas na swoje podobieństwo. Natomiast każdy ma rozum i powinien móc nie się właściwie posługiwać. Nigdy nie lubiłem mężczyzn którzy zanadto dominowali swoje kobiety w życiu ( ta zasada nie obowiązuje w łóżku 😁) jak i kobiet które tłamsiły do pantofla swoich partnerów. Cdn jeśli temat zaskoczy. 

W takim dniu jak ten to nawet nie miałbym nic przeciwko temu by jakaś kobieta mnie zdominowała ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tako rzeczka Brahmaputra
2 godziny temu, Maryyyś napisał:

To jest zwykła przemoc. Nie dopatrywalabym się tu modelu chrześcijańskiego czy innego, ani też kwestii posłuszeństwa.

Toteż zaznaczyłem, że w tamtym przypadku nie ma modelu chrześcijańskiego, ale... inaczej niż Ty, widzę że jest tam kwestia posłuszeństwa. Przemoc ma to posłuszeństwo wyegzekwować. I nieważne, czy posłuszeństwo jest głównym celem, czy nie, ale w tamtym związku występuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
21 minut temu, Gość2 napisał:

W takim dniu jak ten to nawet nie miałbym nic przeciwko temu by jakaś kobieta mnie zdominowała ;) 

Dobrym wstępem jest bukiet tulipanów. Czekoladek nie rekomenduję - wiele kobiet udaje, że stosuje rygorystyczną dietę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 minuty temu, Abra napisał:

Dobrym wstępem jest bukiet tulipanów. Czekoladek nie rekomenduję - wiele kobiet udaje, że stosuje rygorystyczną dietę.

pobrane-1.webp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra

Biegnę po szpicrutkę. Poczekaj chwilę. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kukułka

Ojjj.. Abra, Abra...

Takie jesteś miłe cudeńko, a wystraszyłaś KJS szpicrutką. Jak Ty to zrobiłaś? Przecież on się niczego nie boi, a Ciebie się przestraszył i zwiał...

...i nie wie, co stracił! I się nie dowie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
30 minut temu, kukułka napisał:

Ojjj.. Abra, Abra...

Takie jesteś miłe cudeńko, a wystraszyłaś KJS szpicrutką. Jak Ty to zrobiłaś? Przecież on się niczego nie boi, a Ciebie się przestraszył i zwiał...

...i nie wie, co stracił! I się nie dowie!

Yyyyy... Zapomniałam, że o emancypacji chciał pisać. 

Chociaż powiem Ci, że na strachliwego to on nie wygląda. 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość2

To co? Część oficjalna już była to może czas zacząć nieoficjalną? ;) 

images?q=tbn:ANd9GcSL87ZBzR9ucUBnA5vcqcK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
7 godzin temu, Gość2 napisał:

W takim dniu jak ten to nawet nie miałbym nic przeciwko temu by jakaś kobieta mnie zdominowała ;) 

W takim dniu jak ten to kobiety chcą być zdominowane 😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡

Dziękuję Wszystkim Panom za życzenia ♥️

Valentines Day Love GIF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 717
    • Postów
      261 775
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      969
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      No bójki kibicowskie to nie jest powód do dumy. To zbiorowe naruszanie prawa, które zagraża bezpieczeństwu nie tylko uczestników ale też postronnych osób. Obycie w takich sytuacjach przekłada się na realne życie w wielu sytuacjach dlatego bojówki bywają kojarzone i słusznie z grupami przestępczymi lub też pospolitymi przestępstwami. To nie jest powód do chluby  i bycia chłopem z krwi i kości w normalnym społeczeństwie.  Wiesz moja ocena co do Nawrockiego nie jest jednak jednoznaczna. Nie wszystkie jego inicjatywy krytykuję dla zasady. Nawet powiem zyskuje z czasem. Niemniej mój opór wywołała jego kandydatura na prezydenta bo nie lubię jak ktoś wsadza nam na taki wysoki stołek człowieka nikomu wcześniej nieznanego w szerszym rozumieniu polityki. Teraz z perspektywy czasu uważam że w tej beznadziejnej perspektywie II tury dobrze się stało że on został. Yyyy no cóż pewnie  narażę się bardzo  niektórym za tę ocenę , trudno.
    • Monika
      Ogólnie dziwny to lekarz🙂 ale jak widać potrzebny.  Pewnie przeczytasz już to po biegu,ale : powodzenia🙂
    • Nafto Chłopiec
      Kosmetyka, w postaci ponownego usunięcia większości paznokci 😂
    • Gość w kość
      czyli jakaś... kosmetyka? nic związanego z bieganiem?🤔
    • Olga 27
      Wesołych Świąt Wielkanocnych
    • Aco
      😁 Przynajmniej to chłop z krwi i kości.
    • Aco
      A czy ty myślisz, że jak kibic Legii spotka gdzieś kibica Lecha, to się piorą? Rozmawiają jak każdy  
    • Nafto Chłopiec
      No dziwnie się czułem jak dwie kobiety nachylały się żeby oglądać moje stopy i na głos o nich dyskutowały 😂 Pakiet na jutrzejszy bieg odebrany. Teraz jeszcze się nawodnić, najeść, wymasować i wyspać bo o 5 rano pobudka 😎
    • Astafakasta
    • Monika
      ❤️
    • Monika
      Lisek chytrusek 🤗🦊
    • Miły gość
      Cjalis
    • Miły gość
      U mnie już nic ale Boże Narodzenie jeszcze mi przypomina, prezent od Mikołaja w postaci rózgi 😄
    • Miły gość
      No jest trochę bez sensu ta Wielkanoc bo niedziela jest niedzielą i w sumie to tak jak byśmy mieli jeden dzień świąt, ale czasami w okresie Bożego Narodzenia jest znów za dużo tych świąt 😉 Za dziecka czy to Wielkanoc czy Boże Narodzenie bardzo lubiłem te święta, teraz może mniej ale wciąż lubię i dla mnie jedne i drugie są radosne 🙂
    • Monika
      Oj tam, teraz weekend. A my mamy ptasie mleczko🤗
    • Jacennty
      Chodzą plotki,że ma być kiedyś w przyszłości ewentualnie,a jak się nie postaramy to będziemy płacić karę za obijanie się.
    • Monika
      💌🥰❤️
    • Nomada
      Wróćmy do D- potocznie nazywaną witaminą ; )   Jest niezbędna dla naszego zdrowia. Jej właściwy poziom odpowiada m.in. za dobry stan kości, zębów, ogólną odporności organizmu i samopoczucie. Niestety w polskim kimacie nie trudno o jej deficyt. Występująca w krążeniu witamina D pochodzi głównie z produkcji skórnej, a w niewielkiej części z pokarmów. Znamy jej kilka postaci: witamina D3 (cholekalcyferol), witamina D2 (ergokalcyferol) zawarta w roślinach, np. awokado czy grzybach oraz witamina D1 (kalcyferol) występująca głównie w tranie. Całkowita witamina D składa się w ponad 90% z witaminy D3 i w niewielkim procencie z witaminy D2. – Witamina D jest syntetyzowana w skórze pod wpływem promieniowania słonecznego. Ma nieaktywną biologicznie postać, dlatego wymaga dwustopniowej modyfikacji. W wątrobie jest przekształcana do witaminy 25-(OH)D, a w nerkach do swojego najbardziej aktywnego biologicznie metabolitu 1,25-(OH)2D. Za najlepszy parametr do określenia poziomu witaminy D w organizmie uważana jest 25-OHD – mówi dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo. Stymulowana promieniowaniem słonecznym synteza skórna może pokryć nawet do 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D. W Europie Środkowej, w tym także w Polsce, w okresie od października do marca, nie ma jednak optymalnych warunków słonecznych do powstawania wystarczającej ilości witaminy D. Najlepszy czas do syntezy skórnej to miesiące kwiecień – wrzesień. Dla zapewnienia jej odpowiedniej dawki powinniśmy codziennie przez 15-30 minut pomiędzy godziną 10-tą a 15-tą wystawić na działanie promieni słonecznych minimum 18% odsłoniętej powierzchni ciała (twarz, przedramiona i podudzia). W tym czasie nie należy używać filtrów ochronnych na skórę. Wzmożona pigmentacja skóry lub stosowanie kremów z filtrami przeciwsłonecznymi wiąże się z mniejszą (nawet o 90%) syntezą witaminy D w skórze. Należy też pamiętać, że długa ekspozycja na słońce nie prowadzi do nadprodukcji witaminy D. Już w skórze jej nadmiar zostaje rozłożony do nieaktywnych postaci, które są usuwane z organizmu. Drugim źródłem witaminy D są pokarmy, głównie tłuste ryby (węgorz, łosoś, śledź w oleju), mleko, żółtko jaja kurzego. Gdybyśmy jednak chcieli zapewnić wystarczającą dawkę witaminy D w ciągu doby tylko z pożywienia, to trzeba byłoby zjeść dziennie kilkaset gramów ryb, kilkadziesiąt żółtek lub wypić wiele szklanek mleka. Witamina D – hormon regulujący pracę od 200 do 500 genów odpowiedzialnych za tysiące szlaków metabolicznych – reguluje gospodarkę wapniowo-fosforanową w organizmie. Jej podstawową rolą – tzw. działanie klasyczne – jest zwiększenie wchłaniania wapnia w przewodzie pokarmowym, zapewnienie prawidłowej mineralizacji w tkance kostnej oraz zwiększenie wchłaniania zwrotnego wapnia i fosforanów w nerkach. Ponadto za pośrednictwem swoistego receptora VDR na przytarczycach hamuje syntezę i wydzielanie parathormonu PTH, głównego regulatora poziomu wapnia i fosforanów w surowicy. Receptory VDR dla witaminy D ujawniono niemal na wszystkich tkankach i narządach. Wiąże się z tym wpływ witaminy D na wiele funkcji regulacyjnych w komórkach i narządach określanych jako działanie nieklasyczne. Zalicza się do niego m.in. działanie przeciwnowotworowe, przeciwzapalne, regulowanie ciśnienia tętniczego krwi, układu sercowo-naczyniowego i aktywności układu odpornościowego. Hamuje także rozrost komórek nowotworowych we wczesnej fazie (działanie antyproliferacyjne). Dotyczy to nowotworów takich jak czerniak, rak piersi, jelita grubego, prostaty, żołądka, wątroby, trzustki i innych. Dodatkowo witamina D ma działanie protekcyjne (ochronne) w chorobach układu kostnego (osteoporoza, osteomalacja, krzywica, złamania), układu krążenia (nadciśnienie tętnicze, miażdżyca i choroba niedokrwienna serca), cukrzycy, chorobach układu oddechowego (astma, zapalenie płuc), chorobach autoimmunizacyjnych (cukrzyca typu 1, reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń układowy, stwardnienie rozsiane, choroba Leśniewskiego-Crohna, choroba Hashimoto, celiakia), chorobach neurodegeneracyjnych (choroba Alzheimera, Parkinsona, schizofrenia, depresja). Niedobory witaminy D dotyczą zarówno kobiet, jak i mężczyzn we wszystkich grupach wiekowych i niezależnie od stylu życia oraz warunków środowiskowych. Do najważniejszych czynników ryzyka zalicza się zaawansowany wiek, płeć żeńską, ciemniejszą karnację skóry, porę zimową (mniejsza ekspozycja na promieniowanie UVB), wyższą szerokość geograficzną (obniża się liczba fotonów UVB docierających do Ziemi, co zmniejsza produkcję witaminy D w skórze). W Polsce największe niedobory witaminy D występują w okresie zimowym i wczesnowiosennym. U 40% populacji stężenie witaminy 25-OH D jest niższe niż 20 ng/ml, u 60% poniżej 30 ng/ml. Oznaczanie witaminy D w surowicy krwi powinno być regularnie wykonywane u osób z osteoporozą; osób powyżej 65 r.ż. lub powyżej 50 r.ż. jeśli doszło do złamania kości; osób z zaburzonym metabolizmem witaminy D; kobiet, gdy menopauza wystąpiła przed 45 r.ż.; osób leczonych glikokortykoidami lub lekami przeciwpadaczkowymi; kobiet w ciąży, gdy niedobór witaminy D może skutkować hipowitaminozą noworodków. Jeżeli kobieta w ciąży ma niedobór witaminy D, to będzie go miało również jej dziecko w życiu płodowym i po urodzeniu. Rosnący odsetek niedoborów witaminy D jest obserwowany u młodzieży. Tłumaczy się to małą aktywnością fizyczną na świeżym powietrzu oraz nieprawidłową dietą. Objawy niedoboru witaminy D są często niezauważalne, ponieważ rozwijają się powoli i są bardzo często niecharakterystyczne. U dzieci niedobór może powodować krzywicę lub/i zahamowanie wzrostu. U dorosłych osteomalację, symetryczne bóle w dolnej części pleców, zwłaszcza u kobiet, bóle mięśniowe, bóle miednicy, bóle kończyn dolnych, pulsujące bóle kostne, ból po ucisku mostka, bóle stawów (szczególnie nadgarstka, stawu skokowego, ramion), zmęczenie i depresję, bezsenność, bóle głowy, problemy ze wzrokiem, zmiany zapalne w ustach i przełyku, nadmierne wypadanie włosów.
    • Nomada
      A wiesz, że w planowaniu jestem dobra ; ) Tylko w planowaniu🤣
    • Nomada
      Bardzo mi się podoba, jest dynamiczny i intrygujący.
    • Nomada
      Po zmierzchu wszystko wydaje się mniej wyraźnie, moja kurza ślepota wtedy jest bardzo wyrazna😂
    • Nomada
      No proszę, szach 🙃
    • Astafakasta
      Ciekawe czy ktoś w ogóle by to kupił. 
    • Astafakasta
      Tak, zależy na tym. 
    • Monika
      Ona robiła zdjęcia, bo takiego przypadku jak Twój jeszcze nie było i pójdziesz do encyklopedii😉, a druga lekarkę wołała, bo byłeś zjawiskiem w świecie medycyny😉😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...