Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Te talenty po chrzcie już są w dziecku. Trzeba je rozpoznać i "rozpakować". Czym szybciej się to zrobi i zacznie je praktykowć tym lepiej.
Ja jeden ze swoich talentów rozpoznałem w taki sposób. Czytając dużo lecz niechętnie musiałem wielokrotnie powtarzać by zapamiętać cokolwiek. Jednak spostrzegłem tematy , które jednokrotnie przeczytane pozostawały mi w głowie na dlugo. Bez trudu mogłem je przypomnieć
Tematy te dotyczyły mego talentu.
Podobnie jest z umiejętnościami lub rękodziełem. Ktoś może bez trudu śpiewć , malować , rzeźbić od wczesnej młodości .
Zakres i wielkość talentów jakie pzrychdzą z nieba jest niezmiernie bogata. Pewien lekarz ( Klimuszko) miał talent nie tylko rozumienia leczniczego wszystkich ziół ale równierz dar rozpoznawania i odnajdywania gdzie jest zaginiona osoba lub jej ciało trzymając w dłoni jej fotografię..
Pracował po wojnie światowej w biurach Polskiego Czerwonego Krzyża , gdzie odnalazł wiele setek osób zaginionych, które bez niego nie odnalazłyby się..
Zgubić się w lesie? Dla mnie standard! 😆 Grzyby tak, ale znajdowanie drogi… no cóż, modlę się, żeby GPS był pod ręką 😅
Czy kiedykolwiek tak bardzo wciągnęła Cię jakaś książka, film lub serial, że zapomniałeś/aś o całym świecie na kilka godzin?
Ludzie boją się umierać raczej ze względów rodzinnych, aby nie pozostawić samotnych małych dzieci : synów lub córek jako sieroty.
Jednak mało kto wie, że każde dziecko w dniu swego chrztu w kościele, otrzymuję nie tylko ten sakrament ale równierz wizytę świętego którego imię przyjmuję.
Święty ten zjawia się podczas ceremonii chrztu przychodząc z Nieba i udziela dziecku dary talentów jakie mają go uczynić szczęśliwym na ziemi oraz przynieść pożyteczne dzieła środowiku w którym będzie żyć.
Widząc stan naszego społeczeństwa zauważam że nawet 15 latkowie nie rozpoznali jeszcze swych talenów jaki posiedli od Boga.
Małó kto się tym obecnie przejmuję i nic nie wzrusza nikogo to , że na sądzie ostecznym każdy będzie musiał zdać relacje Bogu jak wykorzystał swe talenty tu na ziemi. Czy może "zakopeł je w ziemi".
Każdy kto rozpozna swój talent i nad nim pracuję - rozpoczyna swój najszczęśliwszy okres życia.
W niektórych innych krajach temat ten jest pod nadzorem instytucji pańtwoweych i np. w Japonii już w wieku 10 lat dziecko już wie w jakim zawodzie może odnieść najlepsze sukcesy i uczynić swoją pracę przyjemną i interesującą.
wszystko się zgadza,
mam tak z kilometrami,
i tu też powiedzmy,
że w pewnym sensie rozumiem,
i jednocześnie cieszę się,
że póki co wędrowanie po górach absolutnie mnie satysfakcjonuje,
zawsze i wszędzie coś może pójść coś nie tak,
(w zeszłym roku biegałem w Karkonoszach, potknąłem się... no i w ostatniej chwili jakoś się uratowałem,
ale gdybym upadł,... różnie mogłoby się to skończyć),
ale jednak w przypadku gór im wyżej,
tym ryzyko większe,
(choć zdaje sobie sprawę, że pewnie są wysokie szczyty łatwe technicznie),
kawa mi się skończyła🤨