Wszyscy artyści powinni tworzyć w ubóstwie. Tworzyć swe dzieła dla sztuki a nie dla piniędzy..
W przeciwnym razię będą tworzyć przeciwko prawdzie historycznej.
Kiedyś twórcom piosenek lub pisarzom wystarczyła sława a reraz rządają tantiemów.
Twórcy bajek dla dzeci zalegli w sądach praw autorskich a od lat dzieci nasze nie widzą w telewizji już Bolka i Lolka, Baśni z mchu i paproci, itp...
Natalia mówiła w wywiadzie, że ta piosenka jest o targowaniu się z Bogiem o jeszcze trochę życia, że tak pani Anna ją napisała to właśnie mając na myśli. Ciekawa interpretacja tekstu.
Żebyś wiedział, że się łatwo urażasz, jesteś przewrażliwiony i strach do Ciebie i przez Ciebie tu pisać, a w szczególności żartować, bo nie znasz się na żartach🙂
Biedne, kochane dzieciaczki cieszą się z tego, co powinno być dla każdego dziecka normalnością, podstawą : dom rodzinny, rodzice.
Cudowni ludzie adoptują dzieci, szkoda tylko, że nie dbają o ich prywatność, no ale może z tego mają pieniądze... straszny ten świat...
Etatowcy są uprzywilejowani w stosunku do innych pracujących, i w wielu zawodach o pracę na etacie, gdzie "ktoś za ciebie odprowadza składki" nie jest tak łatwo - to po pierwsze.
Po drugie, mnóstwo ludzi w Polsce też (tak jak artyści) nie opłaca składek, a emerytury będzie miało, np. urzędasy na państwowych posadach, których "składki" to de facto przelewanie pieniędzy z jednej państwowej kieszeni do drugiej, czy żołnierze zawodowi, którzy nawet na papierze niczego nie płacą, a emerytury mają, i to stosunkowo wysokie. Nie wspominając o duchownych, za których też płaci państwo ("Fundusz Kościelny"). Artyści się na darmowe emerytury nie załapali, to i płaczą.
System emerytalny jest u nas po prostu ogólnie fikcyjny, głęboko niesprawiedliwy i do zaorania.