Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Abra
23 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

U mnie dla odmiany puszyste zwykłe placki ziemniaczane z śmietaną. Pychotka bo tak dawno chodziły za mną

U mnie w domu jadało się placki ziemniaczane posypane cukrem. Babcia była mistrzynią smażenia takich chrupiących.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


KapitanJackSparrow
20 godzin temu, Gość2 napisał:

Danych mam pełen laptop, a  sexy bouncing boobs GIF   ani trochę 

 

Jednakże jak potrzeba potrafisz jak widzę się zakręcić, musiałem, nie sposób przejść obok tego obojętnie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Za mną chodziły kopytka więc zamówiłam na jutro u Misiaczka 😉

Kopytka do żeberek w sosie grzybowym.  Marzenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Abra napisał:

U mnie w domu jadało się placki ziemniaczane posypane cukrem. Babcia była mistrzynią smażenia takich chrupiących.

Owszem nie powiem za dziecka z cukrem też szły ale teraz z cukru to wystarczające są słodkie usta...🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Abra napisał:

Kopytka do żeberek w sosie grzybowym.  Marzenie.

Rozumiem że takie marzenia umiesz sobie sama sprawić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Owszem nie powiem za dziecka z cukrem też szły ale teraz z cukru to wystarczające są słodkie usta...🙂

U mnie cukier odpada z innego powodu. Takiego na K. :( Żeby nie szło w D. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Rozumiem że takie marzenia umiesz sobie sama sprawić?

Umiem tylko teoretycznie. W praktyce wolałabym żeby marzenie spełnił ktoś inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość2
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Jednakże jak potrzeba potrafisz jak widzę się zakręcić, musiałem, nie sposób przejść obok tego obojętnie 

Niestety to tylko przykład z zasobów emotikonek, PRAWDZIWYCH w dalszym ciągu nie ma ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
Przed chwilą, Abra napisał:

Umiem tylko teoretycznie. W praktyce wolałabym żeby marzenie spełnił ktoś inny.

Zupełnie jak z seksem 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość2
5 minut temu, Abra napisał:

Marzenie.

Niekoniecznie ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
Przed chwilą, KapitanJackSparrow napisał:

Zupełnie jak z seksem 

W seksie to dobrze byłoby wzajemnie spełniać marzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
14 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

musiałem, nie sposób przejść obok tego obojętnie 

you-got-problems-you-know-it.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 minut temu, Abra napisał:

W seksie to dobrze byłoby wzajemnie spełniać marzenia.

Ojjj patrząc globalnie to tak ale nic na przeszkodzie stoi by czasami dla odmiany spełniać jednostronnie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Ojjj patrząc globalnie to tak ale nic na przeszkodzie stoi by czasami dla odmiany spełniać jednostronnie 

Zgoda ale żeby nie było tak bardzo oczywiście, to jak ustalić czyje marzenia spełniane są na początek? Losowanie? :D

Chociaż nie - kto pierwszy ten lepszy! Ja pierwsza zaczęłam, moje marzenia będą spełniane. :D  Zaraz po żeberkach z kopytkami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
37 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

O też lubię. Jak to u Misiaczka! Do roboty kobieto, Misiaczek wraca z pracy na miskę jak przystało w tradycyjnej rodzinie. Czy się mylę 

Jutro ma wolne dlatego ma okazję się wykazać. To nasz specjalista od klusek 😁 Ja zawsze dostaję nerwicy oblepiona ciastem, a on precyzyjnie odmierza składniki i wychodzi mu takie jak trzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
36 minut temu, Abra napisał:

Kopytka do żeberek w sosie grzybowym.  Marzenie.

Ja mam sos od żeberek i do tego zrobię modrą kapustę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
24 minuty temu, Abra napisał:

Zgoda ale żeby nie było tak bardzo oczywiście, to jak ustalić czyje marzenia spełniane są na początek? Losowanie? :D

Chociaż nie - kto pierwszy ten lepszy! Ja pierwsza zaczęłam, moje marzenia będą spełniane. :D  Zaraz po żeberkach z kopytkami.

Nie wiesz na co się piszesz przysiadła byś z wrażenia przy moich marzeniach hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
14 minut temu, Pieprzna napisał:

Jutro ma wolne dlatego ma okazję się wykazać. To nasz specjalista od klusek 😁 Ja zawsze dostaję nerwicy oblepiona ciastem, a on precyzyjnie odmierza składniki i wychodzi mu takie jak trzeba.

Zuch, na oblepienie dobre jest założenie lateksowych rękawic. Ja tak teraz robię. Piękna sprawa i higienicznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
17 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Nie wiesz na co się piszesz przysiadła byś z wrażenia przy moich marzeniach hehe

Zwracam uwagę, że moje marzenia mają być pierwsze i gwarantuję Ci, że nie będziesz chciał  już nigdy spełniać swoich. 😀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
32 minuty temu, Pieprzna napisał:

Ja mam sos od żeberek i do tego zrobię modrą kapustę.

Wizualizuję sobie to danie i zaczynam się ślinić. ☺️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
1 godzinę temu, Gość2 napisał:

Niekoniecznie ;) 

Potrafisz robić kopytka i żeberka w sosie? Ja tak sobie średnio więc pozostaje mi tylko o nic marzyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
2 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:
2 godziny temu, Abra napisał:

Umiem tylko teoretycznie.

Zupełnie jak z seksem

 

Dirty Mind Pron GIF by Studios 2016

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość2
1 godzinę temu, Abra napisał:

Potrafisz robić kopytka i żeberka w sosie? Ja tak sobie średnio więc pozostaje mi tylko o nic marzyć?

Potrafię. Wystarczy zamienić marzenia na plan 🙂 tylko, że ja robię z buraczkami na gęsto i na ciepło, a nie z modrą kapustą ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
2 minuty temu, Gość2 napisał:

Potrafię. Wystarczy zamienić marzenia na plan 🙂 tylko, że ja robię z buraczkami na gęsto i na ciepło, a nie z modrą kapustą ;) 

Buraczki na ciepło. 🥰 Nawet jak zamienię marzenia na plan to w moim przypadku sukcesu nie będzie. 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...