Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Pieprzna
Przed chwilą, Lili ♡ napisał:

My? Ja tak na Ciebie nie napisałam. To nie jest niewiedza, to jest właśnie większa świadomość. Ja nawet nie twierdzę, że wiara w Boga to niewiedza. Nie neguje tego, ale taki fanatyzm to dla mnie ciemnogród. Ty nie jesteś moherem, jesteś ewenementem. Bo wśród grupy moherów, pewnie jesteś jedyną młodą kobietą. 

Dlaczego fanatyzmem nazywa się wyznawanie katolicyzmu zgodnie z jego zasadami? Albo jesteś zimny, albo gorący, nie ma opcji pośrodku. Na szczęście nie jestem ostatnią młodą kobietą w Polsce dla której Kościół coś znaczy.

Dla mnie ciemnogród to wiara w kamyczki i supełki. Ja moher, ty Juleczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Abra
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Masz covida?

Covid to przy mnie pryszcz. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, gość napisał:

Dlaczego uważasz, że jesteś nikt?

No powiedzmy sobie szczerze kim ja jestem dla ciebie Nikt 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Abra
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Proponuję zapisać pkt w regulaminie o tabu.

Zakaz tematów religijnych

Zakaz tematów politycznych

 

Spróbujcie tak żyć 

Kilka dni temu pisałam, że pogoda jest bezpieczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Abra napisał:

Kilka dni temu pisałam, że pogoda jest bezpieczna.

5d47228004bb5d86df8b353a295a50d8.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lili ♡
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Zacytuję klasyka 😁 nie musimy się zgadzać.😁 Po prostu zauważam że Pieprzna jest dość osamotniona w poglądach i zrobiło mi się jej po ludzku szkoda. 

To o czymś chyba świadczy. 

Ja też jestem osamotniona, bo nie sądzę że ktoś tutaj macha sobie wahadełkiem nad ręką. Prędzej afirmuje albo medytuje, ale też nie jest to spopularyzowane. I co, czy robie jazdy? Czy pisze, że Wasz koniec będzie smutny, albo przekonuje na siłę, że to w co wierzycie to głupoty i jest to złe? No właśnie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Proponuję zapisać pkt w regulaminie o tabu.

Zakaz tematów religijnych

Zakaz tematów politycznych

 

Spróbujcie tak żyć 

Wybacz, ale nie jestem w stanie nie reagować. Katolik (szczególnie po bierzmowaniu) jest zobowiązany głosić wiarę i jej bronić. A że wychodzi mi to ułomnie...no cóż... Nie jestem po studiach teologicznych, nie mam zdolności łatwego wysławiania się, ani nie mam wystarczających pokładów cierpliwości. Jak już będziecie mieli mnie dość, to zrozumiem to i się oddalę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
9 minut temu, Pieprzna napisał:

A jak to sobie inaczej wyobrażasz? Jakieś półprawdy i kit mam wciskać? 

Nie znasz mnie osobiście a z góry straszysz piekłem. Jestem osobą nie wierzącą. Uwielbiam słuchać metalowych zespołów. Ćwiczenie jogi sprawia mi bardzo dużo przyjemności. Po przeczytaniu tego już mnie oceniłaś. To co powiesz na to że opiekowałam się umierającą babcią mojego byłego męża. Jak to ocenisz? Zaznaczę że była to uboga kobieta. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
32 minuty temu, Merkana napisał:

przeraża mnie to w jaki sposób próbuje nas nawrócić. 

Czy potrafisz podać jakieś linki z tego tematu na potwierdzenie twojej tezy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Lili ♡ napisał:

To o czymś chyba świadczy. 

Ja też jestem osamotniona, bo nie sądzę że ktoś tutaj macha sobie wahadełkiem nad ręką. Prędzej afirmuje albo medytuje, ale też nie jest to spopularyzowane. I co, czy robie jazdy? Czy pisze, że Wasz koniec będzie smutny, albo przekonuje na siłę, że to w co wierzycie to głupoty i jest to złe? No właśnie... 

Ja cię ostrzegam, bo dobrze ci życzę. Gdybyś miała taką świadomość zagrożenia jaką ja mam, pisałabyś tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 minut temu, Pieprzna napisał:

Wybacz, ale nie jestem w stanie nie reagować. Katolik (szczególnie po bierzmowaniu) jest zobowiązany głosić wiarę i jej bronić. A że wychodzi mi to ułomnie...no cóż... Nie jestem po studiach teologicznych, nie mam zdolności łatwego wysławiania się, ani nie mam wystarczających pokładów cierpliwości. Jak już będziecie mieli mnie dość, to zrozumiem to i się oddalę.

Mi tam spoko, jak masz w sobie tyle siły to jedziesz. Watpię byś usłyszała ode mnie że mam dość. Myślę że z wielu kultur i religii można zaczerpnąć dobre rzeczy. Nie ma jednego dogmatu. Nawet Benedykt spierał się w wielu kwestiach wiary z Franciszkiem. Przykładów można mnożyć bo to wszystko ludzie są

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
5 minut temu, gość napisał:

Czy potrafisz podać jakieś linki z tego tematu na potwierdzenie twojej tezy?

O jest obrońca naszego Piepszyka. Witamy na pokładzie 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Merkana napisał:

Nie znasz mnie osobiście a z góry straszysz piekłem. Jestem osobą nie wierzącą. Uwielbiam słuchać metalowych zespołów. Ćwiczenie jogi sprawia mi bardzo dużo przyjemności. Po przeczytaniu tego już mnie oceniłaś. To co powiesz na to że opiekowałam się umierającą babcią mojego byłego męża. Jak to ocenisz? Zaznaczę że była to uboga kobieta. 

Szlachetnie postąpiłaś, ale to nie zmienia tego, że nie wierzysz w Boga. Po śmierci gdy staniesz przed nim, prawdopodobnie powiesz "nie znam cię". I On może powiedzieć to samo. Ale wystarczy, że zechcesz uznać Boga za swojego pana i przyjąć jego miłosierdzie, wtedy twoje dobre uczynki będą mieć znaczenie dla tego ile będzie trwało twoje czekanie na Niebo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
11 minut temu, Pieprzna napisał:

Ja cię ostrzegam, bo dobrze ci życzę. Gdybyś miała taką świadomość zagrożenia jaką ja mam, pisałabyś tak samo.

Wiesz ale też musisz znać granicę. Nawet ksiądz aktualnie przemocą nikogo nie nawraca, kiedyś tak ale teraz jak ktoś nie chce nikt siła do kościoła nie zaciąga a i ludzie do mieszkania po kolędzie księdza nie wpuszczają. Ni

Edytowano przez KapitanJackSparrow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
9 minut temu, gość napisał:

Czy potrafisz podać jakieś linki z tego tematu na potwierdzenie twojej tezy?

Ludzie dzisiaj nie chcą słuchać o piekle. Uważają to za bzdury nawiedzonych katoli. Niestety nawet niektórzy księża idą w błędną interpretację Miłosierdzia Bożego mówiąc, że wszystko wolno, bo Bóg to taki spoko dziadziuś co na wszystko machnie ręką. A gdzie skrucha i bojaźń boża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wiesz ale też musisz znać granicę. Nawet ksiądz aktualnie przemocą nikogo nie nawraca, kiedyś tak ale teraz jak ktoś nie chce nikt siła do kościoła nie zaciąga a i naydo mieszkania po kolędzie nie wpuszcza 

Do przemocy to bym potrzebowała wasze adresy i więcej krzepy 😄 Ciebie w takim razie też pytam jak powinno wyglądać nawracanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
54 minuty temu, Lili ♡ napisał:

Najbardziej wierzę w energię

Modlisz się do energii?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Szlachetnie postąpiłaś, ale to nie zmienia tego, że nie wierzysz w Boga. Po śmierci gdy staniesz przed nim, prawdopodobnie powiesz "nie znam cię". I On może powiedzieć to samo. Ale wystarczy, że zechcesz uznać Boga za swojego pana i przyjąć jego miłosierdzie, wtedy twoje dobre uczynki będą mieć znaczenie dla tego ile będzie trwało twoje czekanie na Niebo.

Podziwiam Twoją wiarę. Mówisz w taki sposób jakbyś stanęła z Bogiem twarzą w twarz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Ludzie dzisiaj nie chcą słuchać o piekle. Uważają to za bzdury nawiedzonych katoli. Niestety nawet niektórzy księża idą w błędną interpretację Miłosierdzia Bożego mówiąc, że wszystko wolno, bo Bóg to taki spoko dziadziuś co na wszystko machnie ręką. A gdzie skrucha i bojaźń boża?

Wymagasz od heretyka gorącej wiary? Jacyż to wierzący wtedy by byli i kościół 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Merkana napisał:

Podziwiam Twoją wiarę. Mówisz w taki sposób jakbyś stanęła z Bogiem twarzą w twarz. 

Mówię to co czerpię od pobożnych księży i z katolickiej prasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wymagasz od heretyka gorącej wiary? Jacyż to wierzący wtedy by byli i kościół 

Kościół to święta wspólnota grzesznych ludzi. A pułapek na drodze od groma i ciut ciut.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
3 minuty temu, Pieprzna napisał:

Do przemocy to bym potrzebowała wasze adresy i więcej krzepy 😄 Ciebie w takim razie też pytam jak powinno wyglądać nawracanie?

Na trzy takty i na dwa. 

Na trzy to do przodu w lewo do tyłu w prawo i do przodu w lewo. Zaś na dwa to do tyłu w lewo lub prawo i analogicznie do przodu. Ciekawe czy jasne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Mówię to co czerpię od pobożnych księży i z katolickiej prasy.

Zobacz nikt z nas nie każe ci porzucić swoich przekonań i nawrocić na naszą lepszą stronę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, KapitanJackSparrow napisał:

Na trzy takty i na dwa. 

Na trzy to do przodu w lewo do tyłu w prawo i do przodu w lewo. Zaś na dwa to do tyłu w lewo lub prawo i analogicznie do przodu. Ciekawe czy jasne?

I po katechezie 😶

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...