Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Nie, nie, nie buty w sieci to jakaś pomyłka, stopa to nie tylko numer. Ja na przykład mam wąską stopę i często mój numer po prostu jest za luźny wszerz (szczególnie w balerinkach), a np. mój ex miał ogromniastą stopę numer 44 i nawet jak się znalazło taki rozmiar to miał wysokie podbicie i też niektóre buty odpadają.
Ubrań w sieci nie kupuję, bo ja mam już dosłownie wszystko, ale kupowałabym i kiedyś tam może kupiłam parę razy, bo to w sumie jest ok, bo można się dokładnie pomierzyć czy wymienić potem.
Wszystko inne lubię oglądać w sklepach (ubrań nie lubię, omijam te sklepy, chyba te rzeczy na manekinach są właśnie dla mnie, bo wejdę tylko jak jakiś manekin jest fajnie ubrany😄).
Tobie chodzi o to, że ludzie nie są tam brzebodźcowani, że nie ma zanieczyszczenia światłem, hałasem, smogiem, wszechobecnymi reklamami. Zachód jest taki rozpasany, dlatego tak dobrze jest w Polsce gdzie jest pół na pół i niech tak już zostanie, niech już więcej tego zachodu do nas nie przenika.
Ta Korea Twoja, to taka romantyzacja, jak kiedyś zachód właśnie, ale prawda jest taka, że wzystkie skrajności są złe
Ja osobiście zawsze myślę, że tatuaż to jednak samookaleczenie.
Nie przeszkadza mi jak ktoś ma...ale tak sobie myślę, że coś tam stłumił w sobie, jakieś emocje, gdzieś kiedyś.
Do lekarza z tatuażami chyba bym nie poszła (może jestem starej daty), na aptekarza patrzę bykiem, ale nie unikam🙂