Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
Walentynki to dobry pretekst, żeby na chwilę zwolnić i przypomnieć sobie, że miłe słowo naprawdę potrafi rozświetlić komuś dzień. Dlatego zostawiam tutaj kilka wersów – dla wszystkich, którzy wierzą w uczucia… i dla tych, którzy tylko udają, że nie wierzą 😉
Wśród codziennych spraw i zgiełku,
W biegu myśli, w pędzie chwil,
Niech ktoś szepnie Ci do ucha:
„Dobrze, że jesteś. Po prostu – Ty.”
Niech się serce dziś uśmiechnie,
Choćby świat był trochę zły,
Bo największym darem w życiu
Są obecność, ciepło i czyjeś „my”.
Walentynki to nie tylko róże i czekoladki. To też zwykła wiadomość, telefon bez powodu, uśmiech, który mówi więcej niż tysiąc słów. Niezależnie od tego, czy świętujecie w duecie, solo czy „to skomplikowane” – życzę Wam ciepła, spokoju i kogoś (albo czegoś), co sprawia, że serce bije odrobinę szybciej ❤️
Dla Pań z Nastroika
Każda z Was jest wyjątkowa!
Kiedyś @RAW chciał założyć taki temat, a teraz @KapitanJackSparrow mnie do tego ostatecznie natchnął. Zasada jest prosta: wklejamy wyłącznie ruchome obrazki. Nie prowadzimy tu dyskusji w formie tekstowej – jedyne treści pisane mogą pojawić się wyłącznie w samym GIF-ie.
Niech to będzie przestrzeń czystej, obrazkowej ekspresji – bez komentarzy, bez wyjaśnień, bez dopowiedzeń. Emocje, reakcje i pointy mają mówić same za siebie.
To na tyle z technicznej strony i zaczynamy
Ja mam kilka wersji odnośnie jego osoby. Jest niczym "mistrz komunikacji obrazkowej" no jest. Do tego to taki "klawiaturowy minimalista".
Mam też jeszcze jedną opcję, ale to powiem Tobie szeptem na ucho "to jest naczelny unikacz zdań złożonych". Tylko ciii, bo nie chę mu podpaść
„Palcem po mapie” – już jakiś czas temu myślałem, żeby założyć temat o podróżach, ale przede wszystkim brakowało mi odpowiedniego tytułu. Teraz w końcu go mam, więc pora przelać trochę swoich spostrzeżeń na ten wirtualny papier.
Masz rację – te śmichy to w gruncie rzeczy forma odreagowania na to, co on momentami wyprawia. Mimo wszystko wierzę, że wciąż są wokół niego ludzie i instytucje, które potrafią w porę zaciągnąć hamulec i nie pozwolą przekroczyć pewnych granic. Kiedyś nawet mówił, że zazdrości takim autokratom jak Putin – i to samo w sobie daje do myślenia.
Na szczęście amerykańskie społeczeństwo oraz system polityczny w USA są na tyle silne, że trudno sobie wyobrazić, by ktokolwiek mógł tam wprowadzić dyktaturę bez ogromnego oporu. Mechanizmy kontroli, podział władzy i wolne media nadal odgrywają dużą rolę.