Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Żmij84
2 minuty temu, Maryyyś napisał:

Nienormalny ?

Czemuż? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
7 minut temu, Żmij84 napisał:

Kurde, wywiało mnie do Rewala na pare dni odpocząć od roboty. Trzeci dzien i mam serdecznie dosyć. Tłumy, krzyczące dzieci, przepełnione knajpy, bary itp. Chyba wolę mój mały świet exceli i accessów w pracy????

Jednak przegryw! ? Zostaniesz piwniczakiem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
17 minut temu, Pieprzna napisał:

Doceniamy priorytet w wyborze ?

 

To niech siędzie z Tobą przy kompie i sama wklepie. Chyba, że masz superpamięć i zaraz zakodujesz co widzisz. Potem kredyty w providencie i takie tam ?

PRIO w wyborze jest oczywiste, choćby dla higieny oczu. Wiesz jak widzisz, gdy ktoś kogoś masakruje bez znieczulenia, a potem sobie z dzióbków spijają, to wzbiera sie na torsje ?

A takich korelacji jest sporo, czasem tak abberacyjne że szkoda pisać ???

 

Nieee, to miedzy nami malo mozliwe, na szczescie, jak moze to ogarnąć jeden domownik, to Mlody sobie poradzi. I tak zbieral wszystkie PESELe jak skladal podanie do sluzby, a i ma najnowsze swoich synków, tak wiec bedzie luz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Bo nad morzeeem jest fajnie? Bo urlop jest fajny?
Akurat mam urlop nad morzem i jest fajnie ale generalnie wolę górę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Jednak przegryw! ? Zostaniesz piwniczakiem ?

Mam inną definicje przegrywa. Na pewno nie jest to osoba co pracuje, ma ze swojej roboty fun i co jeździ na wakacje ?

 

Dla mnie modelowym przykladem przegrywow sa incele z uczuciaka, te co ciągle pierdzielą o tym jakie kobiety to złeee ????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
5 minut temu, Żmij84 napisał:

Wiesz jak widzisz, gdy ktoś kogoś masakruje bez znieczulenia, a potem sobie z dzióbków spijają, to wzbiera sie na torsje ?

Właśnie taki jeden przypadek z ostatnich dni mnie zastanawia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
8 minut temu, Maryyyś napisał:

Bo nad morzeeem jest fajnie? Bo urlop jest fajny?

No jest fajnie, nie powiem. Uwielbiam morze. Tłumów zaś nie lubie, stąd moje quasi-narzekanie.

Jak latam na bulwary nad Wisle to tez sobie wybieram miejsca do posiedzenia tam za Świetokrzyskim przec Kopernikiem, gdzie jest najmniej osób ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
6 minut temu, Żmij84 napisał:

No jest fajnie, nie powiem. Uwielbiam morze. Tłumów zaś nie lubie, stąd moje quasi-narzekanie.

Jak latam na bulwary nad Wisle to tez sobie wybieram miejsca do posiedzenia tam za Świetokrzyskim przec Kopernikiem, gdzie jest najmniej osób ?

Było jechać ze świeżą żonka Elcia, to byś tłumów nawet nie zauważał ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
9 minut temu, Żmij84 napisał:

No jest fajnie, nie powiem. Uwielbiam morze. Tłumów zaś nie lubie, stąd moje quasi-narzekanie.

Jak latam na bulwary nad Wisle to tez sobie wybieram miejsca do posiedzenia tam za Świetokrzyskim przec Kopernikiem, gdzie jest najmniej osób ?

Tłumy zazwyczaj są na głównych deptakach. Plaże zatłoczone tylko przy głównych zejściach. Odchodzisz 500 m i jest luz, a jak pójdziesz 2-3 km to możesz leżeć na golasa. Ja miałem kwaterę z dala od "centrum" i była błoga cisza. Tłum widziałem tylko w porze obiadu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
12 minut temu, Pieprzna napisał:

Właśnie taki jeden przypadek z ostatnich dni mnie zastanawia...

Ja z ostatnich dni, jak tam zajrzałem, ale to było naprawdę sporo dni temu, to też widzialem taki dość dziwny casus...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
1 minutę temu, Aco napisał:

Tłumy zazwyczaj są na głównych deptakach. Plaże zatłoczone tylko przy głównych zejściach. Odchodzisz 500 m i jest luz, a jak pójdziesz 2-3 km to możesz leżeć na golasa. Ja miałem kwaterę z dala od "centrum" i była błoga cisza. Tłum widziałem tylko w porze obiadu.

Wiem, tak robiliśmy z moją ex jak jezdzilismy nad nasze wybrzerze ?

Teraz ogolnie latam po miasteczku i glowny deptak zawalony ze ledwo przejść idzie. 

W ogole wczoraj po 20 koncertował w ichnim tzw. amfiteatrze Żenek Martyniuk ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
14 minut temu, Maryyyś napisał:

Było jechać ze świeżą żonka Elcia, to byś tłumów nawet nie zauważał ?

Merry, ja Cie proszę... ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Żmij84 napisał:

Wiem, tak robiliśmy z moją ex jak jezdzilismy nad nasze wybrzerze ?

Teraz ogolnie latam po miasteczku i glowny deptak zawalony ze ledwo przejść idzie. 

W ogole wczoraj po 20 koncertował w ichnim tzw. amfiteatrze Żenek Martyniuk ?

Mnie tłumy wkurwiają dlatego wolę czasami przejść się plażą dalej i mieć spokój. Z uwagi na psa chodziliśmy na plażę dla psów. Ludzi niewiele i nikogo szczekanie nie whurwia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
42 minuty temu, Aco napisał:

Mnie tłumy wkurwiają dlatego wolę czasami przejść się plażą dalej i mieć spokój. Z uwagi na psa chodziliśmy na plażę dla psów. Ludzi niewiele i nikogo szczekanie nie whurwia. 

Czaję. Niemniej teraz to mam wrażenie że plaża w Rewalu to jest zawalona do Kołobrzega na wschód i do Międzyzdrojów na zachód ?

 

Nie jestem miszczem strzelania foto (raczej tylko obróbkę ogarniam), poza tym przesiadka z HUAWEI na LG trochę koślawo mi wychodzi, jednakowoż walnąłem 2 foty z wejscia na plażę z głównego deptaku w Rewalu. Pewnie trzeba bedzie przybliżyć żeby dal zobaczyć, ale gęstość i rozstrzał ludzi jest motzny.

 

https://zapodaj.net/80089d4665431.jpg.html

 

https://zapodaj.net/9702c705169a5.jpg.html

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
41 minut temu, Żmij84 napisał:

Nie jestem miszczem strzelania foto (raczej tylko obróbkę ogarniam), poza tym przesiadka z HUAWEI na LG trochę koślawo mi wychodzi, jednakowoż walnąłem 2 foty z wejscia na plażę z głównego deptaku w Rewalu. Pewnie trzeba bedzie przybliżyć żeby dal zobaczyć, ale gęstość i rozstrzał ludzi jest motzny.

To zależy od miejscowości. Jak jest jedna obok drugiej, to faktycznie trudniej o puste plaże.  Nigdy nie kręciły mnie duże "kurorty" typu Władek, Kołobrzeg, Międzyzdroje, Łeba... tam zawsze jest spęd (przynajmniej w wysokim sezonie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
49 minut temu, Aco napisał:

To zależy od miejscowości. Jak jest jedna obok drugiej, to faktycznie trudniej o puste plaże.  Nigdy nie kręciły mnie duże "kurorty" typu Władek, Kołobrzeg, Międzyzdroje, Łeba... tam zawsze jest spęd (przynajmniej w wysokim sezonie)

Fakt, Rewal jest w pewnym paśmie tych wakacyjnych miejscowości, troche jak Jantar, Krynica, Stegny na sławetnej już Mierzei Wiślanej ?

Niemniej nie ja wybierałem miejsce, ot z rodzinką sie wybrałem. Ale w sumie jest co raz fajniej. Jak już cały w morze wlazłem to tylko banan na gębie. Bałtyk cieplutki, nawet nie musialem sie "przyzwyczajać", tylko sru cały w wodę ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
12 minut temu, Żmij84 napisał:

Fakt, Rewal jest w pewnym paśmie tych wakacyjnych miejscowości, troche jak Jantar, Krynica, Stegny na sławetnej już Mierzei Wiślanej ?

Niemniej nie ja wybierałem miejsce, ot z rodzinką sie wybrałem. Ale w sumie jest co raz fajniej. Jak już cały w morze wlazłem to tylko banan na gębie. Bałtyk cieplutki, nawet nie musialem sie "przyzwyczajać", tylko sru cały w wodę ???

Też zaliczyłem kąpiel, nawet na golasa?

 Bałtyk rzeczywiście ciepły. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
7 minut temu, Aco napisał:

Też zaliczyłem kąpiel, nawet na golasa?

 Bałtyk rzeczywiście ciepły. 

To dobrze może się nie pokurczylo zanadto. 

Co by nie powiedzieć kąpiel na golasa ma swój urok w szczególności gdy tuż obok towarzyszy równie naga kobieta. Ale już suszenie na plaży po takiej kąpieli to już bajka. Żadnego dyskomfortu z pobytu w mokrych spodenkach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
8 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

To dobrze może się nie pokurczylo zanadto. 

Co by nie powiedzieć kąpiel na golasa ma swój urok w szczególności gdy tuż obok towarzyszy równie naga kobieta. Ale już suszenie na plaży po takiej kąpieli to już bajka. Żadnego dyskomfortu z pobytu w mokrych spodenkach ?

Zdecydowanie. Oczywiście, że kurczenie występuje (przynajmniej u mnie), ale kładziesz się na ręczniku i ciepły wiatr działa jak suszarka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
18 godzin temu, BrakLoginu napisał:

No przeca to koleżanka z pracy :D Równa babka, na początku robiła przy malowaniu zacieki, ale już się wyrobiła :D

Uważaj, bo jeszcze cię wysadzi ze stołka ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
9 godzin temu, BrakLoginu napisał:

A ja jestem jak najbardziej ZA. Popatrz od tej strony - ja z moim małym biustem mam nikłe szanse :D

 

Dzień dobry Kliko :)

Aaa to w takim razie może od razu postanówmy, że przegrywasz. Nie ma sensu walczyć ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 odsłony ironii
8 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Taa też myślę że nie był to dobry pomysł zwłaszcza że łon miał wystartować z gołą klatą ? a wiecie dziś obowiązuje jakby nie patrzeć dystans społeczny dlatego proponuję aby każdy z zainteresowanych pojedynkiem  a więc i (4 ) , zaprezentowało ogółu klatę chigienicznie, zdalnie a ogół jak to dawniej bywało buczeniem lub oklaskami wyłoni zwycięzcę ?

Panie Kjs, widzę, że jest pan bardzo zainteresowany. Możesz być pierwszy, a ja już szykuję rączki do oklasków ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
4 godziny temu, Aco napisał:

Też zaliczyłem kąpiel, nawet na golasa?

 Bałtyk rzeczywiście ciepły. 

Ciepły sukinkot. Nawet teraz, wskoczylismy po kolacji jeszcze na dokładkę do morza, już prawie ludzi nie bylo i woda taki lux ze pała mała. Cieplutko, ze az sie z wody nie chcialo wychodzic. No ale wiekszosc na jakies karaoke czy inne disco leci. Ja sie objadlem tak + woda, że juz mi sie nic nie chcę. No ale ale, zobaczymy...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żmij84
4 godziny temu, KapitanJackSparrow napisał:

To dobrze może się nie pokurczylo zanadto. 

Co by nie powiedzieć kąpiel na golasa ma swój urok w szczególności gdy tuż obok towarzyszy równie naga kobieta. Ale już suszenie na plaży po takiej kąpieli to już bajka. Żadnego dyskomfortu z pobytu w mokrych spodenkach ?

Jak masz ciepla wode, to zupelnie nie czujesz tematu, a suszenie - fakt. Golas - szybka piłka, a w kąpielówkach to siedzi sie i siedzi zanim woda poznika. No ale i tak git fajna sprawa taplanie sie w morzu. Mimo ze mam awersje do tlumów, to jednak jak czlowiek poplywa troche w Bałtyku, to rekompensuje wszystko ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...