Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
To, że mają wywalone na Twój punkt widzenia mnie nie dziwi - też mam toksyczną rodzinę
Maja wywalone, że u nich siedzisz, nic nie robisz, odpier.... Ci coraz mocniej i to się nie zamierza skończyć? W to mi trudniej uwierzyć
To tak jak piszę: prawnicy, alternatywni lekarze. Nie wiem. Dobrze, że o tym piszesz i mówisz, może załóż vloga? Podcast? żeby o tym mówić światu? Nie mam pojęcia, czy to forum to akurat adekwatne miejsce, ale kto wie. 🤨
Wierzą, kazd6ma wywalone na to jaka jest prawda. Jestem już zmęczony rozgryzaniem tego tematu. Każdy z rodziny i nie tylko ma na mnie wywalone. Koniec tematu. Piekło się komuś należy.
To ja nie wiem - albo Ci gorzej od tych leków, bo są źle dobrane; albo coś Ci jest, ale siedzą w domu sobie z tym nie poradzisz, więc to jest zła decyzja sądu, albo nic Ci nie dolega, więc jesteś ofiarą systemu i trzeba szukać u prawników. Jaka może być jeszcze inna sytuacja?
Co na to wszystko Twoja rodzina, co, wszyscy mają o tym takie samo zdanie? Wszyscy wierzą tym wszystkim lekarzom itd.?
Tu masz filmik tego gościa (jak nie dla Ciebie, to może forumowicze się zaciekawią)
Nie do końca, raczej facet opowiada o swojej historii. Jak sobie z tym poradził jest na późniejszych jego filmach, weź "Najstarsze" na stronie kanału. Skoro na razie wolisz uznania swojej racji, a nie działania.
Czy korzystałeś z jakiejś formy wyciągnięcia konsekwencji wobec ludzi, którzy Cię skrzywdzili. Czy byłeś np. na forum prawnym
I tak tu wrócisz i wstawisz jeszcze pewnie ze 20 takich postów
Idź na fora specjalistyczne dla poszkodowanych przez psychiatrię, skoro jestem dla Ciebie zbyt och-ach płytka. Za mało wciągająca dla poszkodowanych przez los bezrobotnych, takie przekleństwo im się zawsze nudzi
Wielu ludzi to ma. To się zazębia. Jakie masz dowody na to, że to te leki? Jeśli tego sobie nie wyjaśnisz, nie będziesz mógł pójść dalej.
Znasz kanał "Normalnie, czyli jak"?
Pozostała mi wegetacja w łóżeczku jak od 20 lat po tych psychotropach, ani z nikim pogadać, ani pracowac, nic nie interesuje i nic się nie chce a lekarze mają na to wyjebke, wszystko to po lekach psychotropowych mi się porobilo. I tak wegetuje z dnia na dzień sam.
Jbc ich diagnozę, zniszczyli mi 1/2 życia a w papiery wpisują co sobie chcą. Dlatego Anna Z. psycholog spierdoliła przede mna do Warszawy i pracuje teraz w przedszkolu, ch., że na detencji bylem za to, ale nie będzie mi fikać bo się ksztalcila na UJ niedojebana. :_)
Masz jakąś na to oficjalną diagnozę? Dla osób z depresją, nerwicą, fobią społeczną, ludziom po utracie pamięci jest możliwa rehabilitacja, ćwiczenia, uczenie się pewnych rzeczy na nowo. Rozumiem, że to jeszcze coś innego, ale skąd to wiesz? Bo to działa dwukierunkowo - biologia wpływa na zachowania, nawyki - ale się i pod nie dostosowuje.
Co się dzieje konkretnie, gdy próbujesz coś zrobić? Próbowałeś medycyny alternatywnej?
Zgadzam się z Tobą, że tych sprawców nie można tak zostawić. Może jakaś kancelaria prawna oferuje jakąś pomoc. Ja się na tym nie znam, ale to nie znaczy, że się nie da nic zrobić.
Nie da się nic zrobić bo mam zryty beret przez ich chemię i jakiekolwiek działanie wymaga ogromnego wysilku pozostaje mi rntka i pokoik u rodziców w wieku 44 lat to kvrwy
Dlaczego zero perspektyw? 20 lat Cię gdzieś przetrzymywali, czy 20 lat Cię szprycowali czymś? Myślisz, że jesteś jedyną osobą poszkodowaną przez leki. Masz problemy zdrowotne? Jak definiujesz normalne życie, co chciałbyś zrobić, a nie możesz? Nie tylko Tobie uciekły w życiu szanse. Na pewno nic się nie da odzyskać? 44 lata to nie emerytura.
Zupełnie normalna jest chęć zemsty, ale jak teraz żyjesz?
Mam 44 lata i zero perspektyw na normalne życie przez to co robili mi w szpitalach. Nie czuję żadnej chęci do działania, jedynie zemsta by mnie nasycila, ale to trzeba by było zrobić takie pieklo jak czarownicom w średniowieczu.