Skocz do zawartości


Pieprzna

Przystań kliki i sympatyków

Polecane posty

Nafto Chłopiec
20 minut temu, Arkina napisał:

To nie wieś zatem ?

Nie wszyscy na tej wsi mają rolę, całe szczęście ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
10 minut temu, Arkina napisał:

 

Kompletnie mnie wasza opinia zaskoczyła ze takie pijusy jestesmy? 

pijusy to byli jej bracia a ona lubiła bzykanko. Jak tam jechaliśmy do jej rodziców to jeszcze bardziej. W stodole, lesie, polu - na sianie - gdzie się dało.

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
29 minut temu, Aco napisał:

Niewiadomo co lepsze. Czy bycie abstynentem i uczestniczenie w takich imprezach na trzeźwo, czy lepiej nie męczyć się w dzień imprezy będąc trzeźwym i odchorować kaca?

Czasami mam ten komfort, bo jestem kierowcą, ale z drugiej strony to też męczy psychicznie, jak wszyscy są na rauszu, a Ty siedzisz i na trzeźwo musisz to przetrawić?

Jakbym siebie widział ?

Gorzej jak jesteście umówieni że ona jest kierowcą w drogę powrotną, ładujesz z teściem do oporu, a potem w nocy słyszysz "Ty kierujesz".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 minutę temu, ddt60 napisał:

pijusy to byli jej bracia a ona lubiła bzykanko. Jak tam jechaliśmy do jej rodziców to jeszcze bardziej. W stodole, lesie, polu - w sianie w stodole - gdzie się dało.

Ale że co niedobrze, że tak miala? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Przed chwilą, Arkina napisał:

Ale że co niedobrze, że tak miala? ?

 mi się to podobało ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
Przed chwilą, ddt60 napisał:

 mi się to podobało ....

Już myślałam że za dużo ci bylo ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
1 minutę temu, Arkina napisał:

Już myślałam że za dużo ci bylo ?

o nie, fajnie było i dałem rady .... spisałem się jak na rolnika przystało

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Znowu pada. Jprdl. Wegetacja roślin rozkwitnie znowu nadzwyczaj bujnie. Za chwilę będziemy mięli busz zamiast łąk a lasy sosnowe i olszaki zamienią się w lasy równikowe jak wierzyć synoptykom w nadchodzące upały. Mój szczypiorek w doniczkach zamieni się w liany i w końcu będę mógł poczuć się w kuchni jak Tarzan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

@Arkina a ti nie do końca wiesz gdzie łaziłem bo to co wiesz to połowa może

Jeszcze się przyznawaj ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
4 godziny temu, ddt60 napisał:

nie, trzeba pić z jej rodziną i dlatego wątroba wysiada bo za tamtymi się nie nadąży - wiem bo miałem także partnerkę wiejską dziewczynę. Ale bardzo lubiła seks .... ile tylko można było.... jak jej nasienie nie ciekło po udach to źle się czuła. Mimo, że była wykształcona to jednak wstępował w nią pierwotny instynkt trudnej do zaspokojenie chuci.

Ja pierdzielę Ddt, te Twoje opowieści czasem... jak przywalisz, to nie ma zmiłuj ??‍♀️

A te Twoje wiejskie widoczki to czasem opisywane jak z XIX-wiecznej jakiejś stereotypowej perspektywy wsi ;) Dziewczyny hoże, jurne, jakieś bez majtek, siusiające na stojąco i inne kwiatki ? Mnie się zdaje, że to wszystko się działo jakieś 100 lat temu i to głównie w głowach paniczów z miasta ? Co ma wiejskie albo miejskie pochodzenie do lubienia seksu ? A jeśli chodzi o poziom wykształcenia, to o ile kojarzę badania na ten temat (były), to im wyższe wykształcenie tym właśnie większa otwartość seksualna, wyobraźnia i finezja, także korelacja jest w tę stronę. A nie że jak "ze wsi" to że "z natury", znaczy z większą chucią, to czysty stereotyp ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
4 godziny temu, ddt60 napisał:

pijusy to byli jej bracia a ona lubiła bzykanko. Jak tam jechaliśmy do jej rodziców to jeszcze bardziej. W stodole, lesie, polu - na sianie - gdzie się dało.

Na wsi to niechybnie można było szybko dostać sztachetą ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
30 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Na wsi to niechybnie można było szybko dostać sztachetą ?

Żeby tylko sztachetą. Czasami tym co było pod ręką. Drut zbrojeniowy, kawałek ławki, a nawet rower?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Aco napisał:

Żeby tylko sztachetą. Czasami tym co było pod ręką. Drut zbrojeniowy, kawałek ławki, a nawet rower?

Stare czasy, teraz to nawet nikt dziewczyny do rzeki nie wrzuci w smingus dyngus, żaden furtki nie wyrwie w Andrzejki i gdzieś na wsi rzuci.  Sztachetą nawet nie ma co marzyć aby dostać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
16 minut temu, Arkina napisał:

Stare czasy, teraz to nawet nikt dziewczyny do rzeki nie wrzuci w smingus dyngus, żaden furtki nie wyrwie w Andrzejki i gdzieś na wsi rzuci.  Sztachetą nawet nie ma co marzyć aby dostać ?

Bo teraz młodzież siedzi w domach przed komputerami. Jak patrzę na swoje dzieciństwo, to mogę śmiało powiedzieć, że byłem dużo większym łobuzem niż obecna młodzież ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 minuty temu, Aco napisał:

Bo teraz młodzież siedzi w domach przed komputerami. Jak patrzę na swoje dzieciństwo, to mogę śmiało powiedzieć, że byłem dużo większym łobuzem niż obecna młodzież ?

Jakie lata przypadały na Twoje dzieciństwo ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
5 minut temu, Arkina napisał:

Jakie lata przypadały na Twoje dzieciństwo ?

80-te

Ale PESEL zaczyna się od 7?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
41 minut temu, Arkina napisał:

Stare czasy, teraz to nawet nikt dziewczyny do rzeki nie wrzuci w smingus dyngus, żaden furtki nie wyrwie w Andrzejki i gdzieś na wsi rzuci.  Sztachetą nawet nie ma co marzyć aby dostać ?

U nas na Sylwestra się wystawiało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

U nas na Sylwestra się wystawiało.

Ja też pamiętam, że takie numery robiło się w Sylwestra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
27 minut temu, Pieprzna napisał:

U nas na Sylwestra się wystawiało.

Wystawiało? Mówisz o ściąganiu furtek sąsiada z płotu by sobie poszukał rano? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
1 godzinę temu, Aco napisał:

80-te

Ale PESEL zaczyna się od 7?

Kurde, rzeczywiście młodością już nie grzeszysz ?

 

50 minut temu, Aco napisał:

Ja też pamiętam, że takie numery robiło się w Sylwestra.

A jakie było znaczenie? 

Bo w Andrzejki to chyba o jakieś zaloty.

Chociaz dziwne aby zapierdzielic furtke pannie na wydaniu ale z tradycją się nie dyskutuje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Napisano (edytowany)
21 minut temu, Arkina napisał:

Kurde, rzeczywiście młodością już nie grzeszysz ?

Jestem przewijany pieluchami tetrowymi i karmiony mlekiem prosto od krowy. Więc Młoda Damo możesz mi mówić Panie Aco ??  

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 minutę temu, Aco napisał:

Jestem przewijany pieluchami tetrowymi i karmiony mlekiem prosto od krowy. Więc Młoda Damo możesz mi mówić Panie Aco ?? 

Spokojne panie Aco..  to staro doopa już jest Arkina?

A widzałh kto Lilkę? W totolotka wygrała czy cooo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, KapitanJackSparrow napisał:

Spokojne panie Aco..  to staro doopa już jest Arkina?

A widzałh kto Lilkę? W totolotka wygrała czy cooo?

Może ją jaki Andrzej albo szybki Bil uprowadził ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Może ją jaki Andrzej albo szybki Bil uprowadził ?

No i Andrzej podobno przepadł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 731
    • Postów
      263 422
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      980
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Erazma
    Najnowszy użytkownik
    Erazma
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Astafakasta
    • Chi
    • Chi
    • niezaginiony
      Ja z kolei miałem kiedyś wielkie problemy z moimi domownikami którzy przychodzili do mnie w godzinach nocnych w celach "wiadomych".  Nie było sposobu abuy się ich pozbyć. Byli oni mocno zniewoleni jeszcze z czasów komuny. Wciągali mnie w nocy w różne nałogi o których nie godzi się nawet  tu pisać. Byłem bliski rozpaczy. Szukałem rozpaczliwie jakiegokolwiek ratunku. W końcu spotkałem się z oredziami Najświętej Maryi do Anny Argasińskiej . Tam przeczytałem, że Matka Boża obiecuje wszystkim tym , którzy ofiarują jej każdy swój dzien życia , nieustajacą obronę we dnie i w nocy. Przekazała następującaymi  słowami: " Każdemu, kto co dzień rano ofiaruję jej dni swego życia i zapragnie jej towarzyszenia, bedzie bronić jak - lwica swe małe ... ". O tego momentu moje życie zmieniło się na lepsze i powrócił spokój. Jeszcze od czasu do czasu widzę we śnie, jak przy moim łużku siedzi  lwica , Prześladowcy odeszli.    
    • la primavera
      , Właściciele'  ..czyli przegląd czeskiego ( czy tylko?) społeczeństwa według Havelki.   Tytułowi wlasciciele mieszkan w jednej z praskiej kamienicy spotykają się na zebraniu wspólnoty. Budynek nie jest w dobrym stanie , wymaga pilnych remontów,  a to wymaga zgody mieszkańców. Mają tez do omówienia sprawy bieżace, rozliczenia za wodę itp. Ale już od pierwszych chwil wiemy, że nie będzie łatwo,  bo zebrani tu ludzie we wszystkim znajdą  problem. Nie szczędzą siebie wzajemnych złośliwości, wszystko kwestionują, mają absurdalne wytłumaczenia, głosują za I przeciw jednocześnie...wszystko to dzieje się szybko, dynamicznie,  nie nuży. Film  jest pełen świetnych  dialogów, można nieraz wybuchnac śmiechem, choć w sumie..moze się nie powinno? Och ta hipokryzja...reżyser stawia widza w sytuacji, że  śmieje się w glos z rasistowskiego żartu choć w towarzystwie  okazałby wielkie oburzenie.  A tak, to gdy nikt nie widzi... A co robią mieszkańcy gdy również ich nikt nie widzi? Trzeba poczekać do napisów,  do samego końca, gdy rezyser podąża z kamerą by odsłanic sekrety czterech  scian. Zostawia  rowniez cos dla nas, bo ostatnie słowa skierował do widzów.   Przefajny film .   
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
    • la primavera
      ,,Nauczycielka" Film Jana Hrebejka to historia  osadzona w Czechosłowacji lat 80tych. Do szkoły przychodzi nowa nauczycielka, wygląda na miłą kobietę, serdecznie  wita się z dziećmi , prosi je o przedstawienie się i podanie czym zajmują się rodzice. Trochę dziwne, że to ją interesuje i jeszcze dziwniejsze, że zapisuje  te wiadomości w swoim notatniku. Jednak pani od rosyjskiego, slowackiego i czegoś tam jeszcze ciągle  wydaje nam się miła, więc niech pyta o co chce.    Drugi plan filmowy jest taki, że dyrektorka szkoły organizuje zebranie rodziców, na wniosek kilkorga z nich, w celu zebrania podpisów pod skargą na panią nauczycielkę,  dzięki której mogliby się jej że szkoły pozbyć, co nie jest łatwe, bo wspomniana nauczycielka jest też przewodniczącą partii w tej szkole.  I ma siostrę w Moskwie. Taki  socjalistycznych VIP.    Stopniowo poznajemy zarzuty wobec niej. Czy są poważne? Coraz bardziej, bo to komediodramat,  więc opowiada o poważnych sprawach w lekki sposób, ale jednak dramat. Robi to z  wyczuciem, nie ośmiesza,  nie wyśmiewa i dobrze wie, gdzie leży prawda.  Świetnie portretuje rodziców,  czasem więźniów sytuacji, bo to i czasy były jakie  były i przyzwolenie na niegodziwość było spore. I też szkoła miała w domu  inne poważanie.     Film mnie wciągnął bardzo, bo opowiesc ciekawa, dialogi  interesujace i aktorsko mega, a za postać pani nauczycielki aktorka  zasługuje na oklaski, bo tak świetnie ją zagrała.     
    • Vitalinka
      hahah gupi😄 taaak nie mooożna....😄   czyli NIE i się uchylasz, żeby nie wyszło jaki jesteś okropny, albo TAK i się uchylasz, bo nie chcesz pokazać swojej wrażliwej strony,   hmmm, czyli raczej NIE🙂   jedno jest pewne, zawsze jak mi ktoś zadaje nietaktowne pytanie (jak ja Tobie) to się mieszam i nie wiem co zrobić, a teraz PYK! Gotowa odpowiedź : "uchylam się od odpowiedzi"😄Teraz będę tak mówić...🙃hahah Jednak to prawda, że od starszych można się wiele nauczyć😉
    • Astafakasta
      Tak, chyba dziś naprawdę mi gorzej, ale z tego co się zorientowałem to żaden z psychologów, ani też zwłaszcza psychiatrów nie okazał się pomocny w mojej dyscyplinie. Całą robotę odwaliłem sam, jeśli chodzi o scislosc. To, jak mnie potraktowali swiatli lekarze, to mam nadzieję, że na nich się to zemści i że kiedyś trafią wreszcie na samolot pierwszej klasy na super wakacje sponsorowane przez ich kartele farmaceutyczne, za kołchoz jaki mi i nie tylko mi sprawili, więc z niedokrecona srubka od kolka przy lądowaniu, zeby ich głowy tarly o asfalt do zadrapania mozgu, ale zeby przeżyli i tak żeby sobie zyli z tą świadomością, że kiedyś byli kims, a teraz moga patrzeć tylko w ścianę jak wypatroszona lobotomią córka Kennedyiego. Bo to co się dzieje w szpitalach psychiatrycznych to ludzkie pojęcie przechodzi. Dotąd to się dzieje, dlatego nienawidzę lekarzy psychiatrów, bo są oprawcami, to nie są ludzie. Psychologowie też w tym uczestniczą. Zdanie lekarza jest święte.       
    • KapitanJackSparrow
      Uchylam się od odpowiedzi.
    • Vitalinka
      Kapitanu, bo Ty jesteś taki napalony ciągle i taki rozochocony, a ja mam pytanie czy Ty potrafiłbyś tak prawdziwie kochać? Czy tylko traktujesz kobiety przedmiotowo? 
    • Vitalinka
      ło jesu zoofil😬    
    • Vitalinka
      hahah ok🙂 dziękuję🙂
    • Nomada
      To zdecydowanie stanowi różnicę. 
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Madonna. Jak zwykle niegrzeczna     
    • Chi
    • Chi
      Dzięki za "Opole".    Ponieważ nie podoba mi się żaden z Twoich nicków, mianuję Cię na potrzeby tematu "Sprawozdawcą"  
    • Gregor
      Kazanie 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...