Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
Lea

Przedświąteczne zamieszanie i przygotowania

Polecane posty

Lea

Jak u Was przebiegają, bo ja już wypiłam cały zapas coli, który miał do świąt starczyć i muszę zrobić zapas. Takie uroki dlugiego siedzenia w domu.? Mam też zamiar piec babkę i zrobić sałatkę?. A resztę to już mama musi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

U mnie spokojnie jak na wojnie. Coli zapasu nie mam, bo nie pijam tego trunku, ale mamy tutaj nałogowego smakosza Coli :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lea
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

U mnie spokojnie jak na wojnie. Coli zapasu nie mam, bo nie pijam tego trunku, ale mamy tutaj nałogowego smakosza Coli :D

Kto tak pije?, hmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie jesteś zalogowana, ale na chat mamy takiego DJ-a jest wręcz fanatykiem tego napoju :D
Nicka nie podam, bo czasem mi krzywdę zrobi :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

A ja też będę mieć babkę i sałatkę, a nawet dwie. Ale coli zapasu zrobić się nie da bo schodzi na bieżąco.

5 minut temu, BrakLoginu napisał:

Nie jesteś zalogowana, ale na chat mamy takiego DJ-a jest wręcz fanatykiem tego napoju :D
Nicka nie podam, bo czasem mi krzywdę zrobi :P

ale tylko czasem season 10 episode 22 GIF

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Vertlain napisał:

ale tylko czasem

Wiedziałem, że w tym przypadku ryzykuję życiem. @RAW gdzieś się szlaja, a miał mi to pośpiesznie usunąć, bo taki młody jestem i chcę jeszcze pożyć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Cooliberek
1 godzinę temu, BrakLoginu napisał:

Nie jesteś zalogowana, ale na chat mamy takiego DJ-a jest wręcz fanatykiem tego napoju :D
Nicka nie podam, bo czasem mi krzywdę zrobi :P

nie mow hop

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Zrobię sałatkę, jajka faszerowane, upiekę jedyne ciasto jakie umiem, czyli marchewkowe i zrobię jakiś dobry obiadek, widziałam jakieś ziemniaki faszerowane pieczarkami i zapiekane pod serem - może to.... 

I wszystko. 

Bez szaleństw. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dionizy

A ja sam nie wiem co? Tradycyjnie w piekarniku pachniała kaczka z jabłkami i duża ilością majeranku ale w tym roku gdy nie będzie dzieci to raczej nie. Może ewentualnie cos na kształt tego czyli piersi kacze do rękawa i jakieś jabłko. Tak dla tradycji. Z ciast raczej tylko sernik i szarlotka bo tylko to mi się udaje. Do tego jakiś zurek z jajkiem i kiełbasą białą ale nie tak jak poprzednimi laty w wielkim garze tylko mały garnuszek taki na dwa talerze. Smutno mi gdy o tym wszystkim myśle. Tradycyjnie jeden dzien wielkiej nocy spędzałem w górach ale to w tym roku też niemożliwe choć na szczytach jeszcze biało. Narty spakowane już do przyszłego roku choć i tak nie były w tym sezonie zbytnio eksploatowane. Taki rok, takie koleje życia......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Te święta będą inne niż zwykle. Zawsze spędzałam je z rodziną. Teraz wychodzi na to, że będę w izolacji.. jak wielu. Coś przygotuję, by było świątecznie. Dla mnie koniecznie musi być żurek z jajkiem, tradycyjna sałatka jarzynowa, mazurek i wielkanocna babka. A w ogrodzie zrobię gniazdko dla zająca, może coś przytaszcze. :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
8 minut temu, Mptiness napisał:

Te święta będą inne niż zwykle. Zawsze spędzałam je z rodziną. Teraz wychodzi na to, że będę w izolacji.. jak wielu. Coś przygotuję, by było świątecznie. Dla mnie koniecznie musi być żurek z jajkiem, tradycyjna sałatka jarzynowa, mazurek i wielkanocna babka. A w ogrodzie zrobię gniazdko dla zająca, może coś przytaszcze. :D

 

Osobiście skuszę się na babkę ;)  Też uważam, że jest konieczna i nie tylko na święta. hej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
1 minutę temu, alan napisał:

Osobiście skuszę się na babkę ;)  Też uważam, że jest konieczna i nie tylko na święta. hej :)

Hej. :) Wiesz, co dobre. Ja się na babkę nie napalam, ale chętnie ją pokroję. :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
35 minut temu, Mptiness napisał:

ale chętnie ją pokroję. :D

 

zbrodnia! ;)  Strach być w pobliżu, kiedy trzymasz nóż hehe. Słonka, co ciepło się tuli... w czasie spacerów ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Przygotowania do keto świąt idą coraz lepiej :)

Zakupy zrobione, jutro będę gotowała

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
24 minuty temu, Lawendowa napisał:

Zakupy zrobione, jutro będę gotowała

Ugotuj więcej. Wyślę gołębia pocztowego, on jest mocarz niczym Pudzianowski, więc możesz solidnie go obładować :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 9.04.2020 o 15:52, Mptiness napisał:

Ja się na babkę nie napalam, ale chętnie ją pokroję. :D

Ja akurat na babkę się napalam, ale żeby kobietę od razu kroić? Nawet jeśli zasłużyła? E tam, niech się inny z nią męczy :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
16 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Ja akurat na babkę się napalam, ale żeby kobietę od razu kroić? Nawet jeśli zasłużyła? E tam, niech się inny z nią męczy :P 

Jest ładna, kształtna, czekoladowa (mmm brunetka lubisz? :D). A skoro chcesz się pomęczyć to sobie ją weź. :D

Dnia 9.04.2020 o 16:32, alan napisał:

zbrodnia! ;) 

.. i kara. :)

Dnia 9.04.2020 o 16:32, alan napisał:

Strach być w pobliżu, kiedy trzymasz nóż hehe. Słonka, co ciepło się tuli... w czasie spacerów ?

A tuli, tuli.. Ostatnie dni są przepiękne, więc korzystam. Biorę psa, więc mam jako takie alibi. A poza tym chodzę tam, gdzie nikt mnie nie widzi. I faktycznie od kilku dni nie spotykam żywej duszy w lesie. :D

 

Jajka mam pomalowane, wszystko przygotowane, mogę już świętować.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 11.04.2020 o 14:57, Mptiness napisał:

Jest ładna, kształtna, czekoladowa (mmm brunetka lubisz? :D). A skoro chcesz się pomęczyć to sobie ją weź. :D

No to ja może odpowiem śpiewająco? :P

"Brunetki, blondynki - ja wszystkie was dziewczynki
Całować chcę,
Lecz przyznam się o jednej tylko śnię"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
Dnia 8.04.2020 o 20:25, Lea napisał:

Jak u Was przebiegają, 

Święta, Święta i po Świętach....

Przygotowań mało, bo ani klimat, ani świętujących wspólnie wielu nie było. Co na pewno sobie rodzinnie przygotowaliśmy, to wspólne łącza :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...