Skocz do zawartości


Miejscowy

Protest w obronie TVN w Warszawie, trwa...

Polecane posty

Piotr_
1 minutę temu, Pieprzna napisał:

Słyszę to przy każdej ustawie praktycznie ? Zawsze jest to temat zastępczy, ja nie wiem kiedy rząd ma rządzić ? Najlepiej niech biorą pieniądze za nic i czekają na zmianę w wyborach. Kolejny rząd będzie oczywiście zajmował się wszystkim we właściwym czasie ?

Rozumiem, Pieprzna,  że to co obecnie dzieje się w naszym kraju,  to prawdziwy Złoty Wiek? :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Piotr_
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Gruba kreska jest nie tylko gruba, ale i długa ?

Ja tylko dodam, że w polityce trzeba mieć mentalność kurwy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
2 minuty temu, Piotr_ napisał:

Rozumiem, Pieprzna,  że to co obecnie dzieje się w naszym kraju,  to prawdziwy Złoty Wiek? :D

 

A gdzie to u mnie wyczytałeś w tym wpisie? ? Ja uważam, że jest po prostu...normalnie. Żadne dążenie do dyktatury i inne bzdety głoszone przez nieudolną opozycję. Gdybym uznała, że to co niektórzy tu wypisują o stanie kraju to prawda, to musiałabym się powiesić, bo w takim opresyjnym państwie żyć się nie da ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
11 minut temu, Pieprzna napisał:

A gdzie to u mnie wyczytałeś w tym wpisie? ? Ja uważam, że jest po prostu...normalnie. Żadne dążenie do dyktatury i inne bzdety głoszone przez nieudolną opozycję. Gdybym uznała, że to co niektórzy tu wypisują o stanie kraju to prawda, to musiałabym się powiesić, bo w takim opresyjnym państwie żyć się nie da ?

Podobno Kim Dzong Un nakazuje zabijać ludzi za oglądanie południowokoreańskich teledysków. Wszystko przed nami ;)

Fanatyzm to tragedia, dlatego jestem ostrożny w jednoznacznych ocenach ludzi jako wyborców.

Najgorsze jak polityka staje się jedyną namiętnością.  Co widać po Wodzu ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Piotr_ napisał:

Fakt. Rzyganie staje się wyznacznkiem politycznej roztropności.

 

Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy uczestniczą w takich kłótniach ( bo rozmową tego nazwać nie można).

Przecież wiedzę czerpiemy z tych samych źródeł. 

Dla mnie to ochłapy, nic, co ma związek z prawdą.

Przed ostatnimi wyborami napisałam: 

PiS zostanie na swoim miejscu, przestańcie się łudzić.

Co ty! Ludzie ich nienawidzą! Zobacz co się pisze i mówi w mediach!

 

Srata-tata. To co większość mówi,  nie ma nic wspólnego z tym, co zrobią w lokalu wyborczym... ? 

Nie pomyliłam się. 

Niestety, czasy mamy takie, że dla przeciętnego Polaka liczą się rzeczy realne, namacalne, czyli te wszystkie dodatki pieniężne.

Nie myślimy perspektywicznie. Nie zdajemy sobie sprawy, że to nas wpędziło w jeszcze większe tarapaty finansowe. Najgorsze jest to, że ja się na żadne nie załapałam, a rachunek zostanie mi wystawiony. 

 

Ja mam w doopie co się stanie z tvn-em.

Podnieśli mi stawkę czynszu, wywozu śmieci, wody i kanalizacji. Pierwszy raz musiałam dopłacić za energię i czekam teraz na rozliczenie gazu. 

Ten problem tyczy się nas wszystkich. To kwestia czasu, jak będziemy jeszcze bardziej wrogo do siebie nastawieni i zazdrośni o stan posiadania. 

 

Każdego ranka piję kawę i czytam wiadomości. Jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam, bo kiedy wychodzę między ludzi, widzę rzeczywistość i wyciągam wnioski z tego co mówią, kupują i na co się żalą. 

Kiedyś Kennedy powiedział: 

Nie pytaj co kraj zrobi dla ciebie. 

Pomyśl co ty możesz zrobić dla kraju.

Ja to udoskonaliłam do swoich potrzeb.

Nie pytam już co kraj zrobi dla mnie. Kombinuję, jak samemu poradzić sobie w tym trudnym okresie ?

 

Politycy dbają o swoje interesy. Dlaczego mam postępować inaczej?

W imię idei?

Jakich, ja pytam ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
2 godziny temu, Maybe napisał:

Nie, idź do psychologa razem z Eve...pod rączkę, będzie żyło wam się łatwiej.

Inni mogą pisać co chcą, nawet krytycznie, nawet obraźliwie, ale jeśli to mnie nie dotyczy, to nie biorę tego do siebie, bo mam samoocenę na odpowiednim poziomie, a ty to robisz, więc widocznie ktoś znalazł twoja piętę achillesową, uderzył w twoje braki, kompleksy...pa.

Powiedz to koleżance, która straszy nas prokuraturą (nie banem, czaisz ?) i wyciąga niedotyczące nas trupy z szafy ze starego forum, bez żadnego poczucia przyzwoitości, czy powinna chociażby wymieniać nicki. Oraz sobie samej, przy każdym chamskim ataku, którego dostajesz w ciągu swojej 20-godzinnej warty na forum (jak to możliwe, przy związku nie na odległość z młodym, jurnym byczkiem, że ty tutaj, a on na forach historycznych), gdy tylko ktoś cię tknie ? Nie powinnyście brać do siebie, ale widocznie ktoś trafnie uderza w wasze braki i kompleksy ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
1 godzinę temu, Piotr_ napisał:

Bimber!

Nigdy nie piłem.

Nie piłeś bimbru? To jakbyś życia nie znał. Ja poszedłem dalej i doświadczyłem uczucia wykonania go domowym sposobem. Pamiętam że było to w czasach minionych straszne przestępstwo, tym bardziej ochoczo przystąpiłem do zdobycia sprawności bimbrownika. A ten zapach melasy znasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
31 minut temu, Frau napisał:

Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy uczestniczą w takich kłótniach ( bo rozmową tego nazwać nie można).

Przecież wiedzę czerpiemy z tych samych źródeł. 

Dla mnie to ochłapy, nic, co ma związek z prawdą.

Przed ostatnimi wyborami napisałam: 

PiS zostanie na swoim miejscu, przestańcie się łudzić.

Co ty! Ludzie ich nienawidzą! Zobacz co się pisze i mówi w mediach!

 

Srata-tata. To co większość mówi,  nie ma nic wspólnego z tym, co zrobią w lokalu wyborczym... ? 

Nie pomyliłam się. 

Niestety, czasy mamy takie, że dla przeciętnego Polaka liczą się rzeczy realne, namacalne, czyli te wszystkie dodatki pieniężne.

Nie myślimy perspektywicznie. Nie zdajemy sobie sprawy, że to nas wpędziło w jeszcze większe tarapaty finansowe. Najgorsze jest to, że ja się na żadne nie załapałam, a rachunek zostanie mi wystawiony. 

 

Ja mam w doopie co się stanie z tvn-em.

Podnieśli mi stawkę czynszu, wywozu śmieci, wody i kanalizacji. Pierwszy raz musiałam dopłacić za energię i czekam teraz na rozliczenie gazu. 

Ten problem tyczy się nas wszystkich. To kwestia czasu, jak będziemy jeszcze bardziej wrogo do siebie nastawieni i zazdrośni o stan posiadania. 

 

Każdego ranka piję kawę i czytam wiadomości. Jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam, bo kiedy wychodzę między ludzi, widzę rzeczywistość i wyciągam wnioski z tego co mówią, kupują i na co się żalą. 

Kiedyś Kennedy powiedział: 

Nie pytaj co kraj zrobi dla ciebie. 

Pomyśl co ty możesz zrobić dla kraju.

Ja to udoskonaliłam do swoich potrzeb.

Nie pytam już co kraj zrobi dla mnie. Kombinuję, jak samemu poradzić sobie w tym trudnym okresie ?

 

Politycy dbają o swoje interesy. Dlaczego mam postępować inaczej?

W imię idei?

Jakich, ja pytam ?

 

Magnaci też byli finansowani przez obce mocarstwa i wiemy jak to się skończyło teraz nie ma magnatów jest suweren.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
10 godzin temu, KapitanJackSparrow napisał:

Pragnę zauważyć że nie jestem marionetka którą ktoś może sterować. Mój brak wypowiedzi na temat imigrantów wynikał z faktu że sam nie mogłem przyjąć  jednego słusznego stanowiska. Mieszala się w tym wszystkim polska racja stanu i empatia do ludzi. Na dodatek tak naprawdę bywa że mało interesuję się poważnie polityką to zapewne błąd ale PiS skutecznie niestety mnie zniechęcił by śledzić na bieżąco informacje. A nie wiedzą popisywać się nie mam zamiaru ot co.

Nie musisz tego zauważać, nie o Ciebie w tym chodziło. Tylko o obłudne aluzje.
Na temacie o emigrantach można więc było na przykład to napisać, że sprawa jest niejednoznaczna, bo jest i takie też było stanowisko większość (i wbrew kłamstwom były tam i merytoryczne argumenty i konkretne zasadne wątpliwości i pytania). A nie wchodzić na koniec w temat z popcornem, tematem chędożenia i beką z tych, którzy chcieli dyskutować.

Teraz Ty chcesz rozmawiać, bo masz jasny pogląd, więc jest łatwo, a nie chcę ja (bo nie mam ani jednoznacznego poglądu, ani ochoty). Weszłam na ten temat z postem do Miejscowego i zareagowałam na kolejny ferment. Miłej dyskusji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
42 minuty temu, Frau napisał:

Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy uczestniczą w takich kłótniach ( bo rozmową tego nazwać nie można).

Przecież wiedzę czerpiemy z tych samych źródeł. 

Dla mnie to ochłapy, nic, co ma związek z prawdą.

Przed ostatnimi wyborami napisałam: 

PiS zostanie na swoim miejscu, przestańcie się łudzić.

Co ty! Ludzie ich nienawidzą! Zobacz co się pisze i mówi w mediach!

 

Srata-tata. To co większość mówi,  nie ma nic wspólnego z tym, co zrobią w lokalu wyborczym... ? 

Nie pomyliłam się. 

Niestety, czasy mamy takie, że dla przeciętnego Polaka liczą się rzeczy realne, namacalne, czyli te wszystkie dodatki pieniężne.

Nie myślimy perspektywicznie. Nie zdajemy sobie sprawy, że to nas wpędziło w jeszcze większe tarapaty finansowe. Najgorsze jest to, że ja się na żadne nie załapałam, a rachunek zostanie mi wystawiony. 

 

Ja mam w doopie co się stanie z tvn-em.

Podnieśli mi stawkę czynszu, wywozu śmieci, wody i kanalizacji. Pierwszy raz musiałam dopłacić za energię i czekam teraz na rozliczenie gazu. 

Ten problem tyczy się nas wszystkich. To kwestia czasu, jak będziemy jeszcze bardziej wrogo do siebie nastawieni i zazdrośni o stan posiadania. 

 

Każdego ranka piję kawę i czytam wiadomości. Jednym uchem wpuszczam, drugim wypuszczam, bo kiedy wychodzę między ludzi, widzę rzeczywistość i wyciągam wnioski z tego co mówią, kupują i na co się żalą. 

Kiedyś Kennedy powiedział: 

Nie pytaj co kraj zrobi dla ciebie. 

Pomyśl co ty możesz zrobić dla kraju.

Ja to udoskonaliłam do swoich potrzeb.

Nie pytam już co kraj zrobi dla mnie. Kombinuję, jak samemu poradzić sobie w tym trudnym okresie ?

 

Politycy dbają o swoje interesy. Dlaczego mam postępować inaczej?

W imię idei?

Jakich, ja pytam ?

 

Ludzie nie myślą przyszłościowo bo w tym kraju nie masz gwarancji lepszego jutra dlatego chcą profitów tu i teraz. Masz przykład rozwiązań typu OFE. Namawiali ludzi do odkładania pieniędzy na swoją przyszłość a potem jak to powiedziała pewna pani polityk "no gdzieś te pieniądze się podziały". Dopóki scena polityczna jest tak podzielona i każda strona ma innego " mocodawcę", dopóty ten syf będzie trwał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve

I jeszcze może jedno.

3 godziny temu, Maybe napisał:

Nie, idź do psychologa razem z Eve...pod rączkę, będzie żyło wam się łatwiej.

 

13 godzin temu, Maybe napisał:

I nieistotne czy to wuj, sruj, ciotka, klotka, brat, swat, czy koleżanka, szklanka ...... osiem gwiazd dla każdego niszczyciela kraju. I wypierdalać! Żarty się skończyły.

Przełóżmy to na inne słowa: zapowiadasz, że wystąpisz przeciwko rodzinie, przyjaciołom, swojej krwi, przeciwko każdemu z powodu obłędu i fanatyzmu politycznego, który cię ogarnął. Zwracasz się do nich: "wypierdalać! żarty się skończyły". Plus przypominam, że ten post zalajkowała twoja koleżanka, więc wyraźnie podziela.

I niech mnie ktoś oświeci, czy "osiem gwiazd" to nawiązanie do piosenki, w której padają między innymi słowa takiej jak: "

Używacie gazu to my podkładamy bombę Jednym prostym ruchem wam wypowiadamy wojnę"
 

Zatem psycholog, powiadasz... Myślisz, że też przydałaby ci się wizyta?... Możesz być niebezpieczna dla otoczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
KapitanJackSparrow
25 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Nie musisz tego zauważać, nie o Ciebie w tym chodziło. Tylko o obłudne aluzje.
Na temacie o emigrantach można więc było na przykład to napisać, że sprawa jest niejednoznaczna, bo jest i takie też było stanowisko większość (i wbrew kłamstwom były tam i merytoryczne argumenty i konkretne zasadne wątpliwości i pytania). A nie wchodzić na koniec w temat z popcornem, tematem chędożenia i beką z tych, którzy chcieli dyskutować.

Teraz Ty chcesz rozmawiać, bo masz jasny pogląd, więc jest łatwo, a nie chcę ja (bo nie mam ani jednoznacznego poglądu, ani ochoty). Weszłam na ten temat z postem do Miejscowego i zareagowałam na kolejny ferment. Miłej dyskusji.

Wiesz ocieramy się w tych dyskusjach o takie absurdy że samoistnie tworzy się kabaret. Tu zresztą też ,,spuszczałem" hehe  wentylem ferment i podświadomie chyba bimber się pojawił ?.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
17 minut temu, KapitanJackSparrow napisał:

Wiesz ocieramy się w tych dyskusjach o takie absurdy że samoistnie tworzy się kabaret. Tu zresztą też ,,spuszczałem" hehe  wentylem ferment i podświadomie chyba bimber się pojawił ?.  

Rozumiem, że nie miałeś potrzeby "spuścić" się beką na największy absurd z nocy, czyli zastraszanie mnie i Pieprznej organami ścigania i wyciągnięcie z szafy nicku biedaka, który zdaje się zniknął z forumowej rzeczywistości naprawdę dobrych kilka lat temu.

Rozumiem, że to mogłoby wpłynąć na klimat wycieczek górskich i smak golonek ;)

Ok, trzymaj się Kjs ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
2 godziny temu, Piotr_ napisał:

Ja tylko dodam, że w polityce trzeba mieć mentalność kurwy. 

Każda szanującą się kurwa ma swoje zasady czego nie można powiedzieć o niektórych politykach. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
4 minuty temu, Merkana napisał:

Każda szanującą się kurwa ma swoje zasady czego nie można powiedzieć o niektórych politykach. 

Tylko o niektórych? ;) Całą scenę polityczną należałoby zaorać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
2 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Tylko o niektórych? ;) Całą scenę polityczną należałoby zaorać.

To niemożliwe niestety 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

W sprawie tematu...Byłam na demonstracji i podpisałam protest, bo uważam, że nie wszyscy musimy chodzić na jeden film, czy na jedną mszę do tego samego Kościoła...każdy winien mieć wybór.

Moim zdaniem obojętnie jak podejdzie do tego prezydent to, Ustawa w tej, a jeśli będzie veto prezydencki to w innej/zmienionej nieco postaci wejdzie w życie.

 

Ci co czytali moje wypowiedzi to, wiedzą jakie jest moje podejście do pisowskiej (ZP) władzy, ale z czasem człowiek zdobywa wiedzę i przemyślenia zmieniają zdanie.

Myślę sobie tak, że Kaczyński widzi, że zaczęła się wojna światowa i nie wie w którą stronę ma pójść Polska, wszak wszystko zależy od Rosji, czy ona zawrze pakt z Chinami czy USA. Niemcy w tej wojnie opowiedziały się za Stanami i one głównym "bohaterem" nie są. 
Chiny są potęgą gospodarczą i militarną, ale brak im surowców, które mogą pozyskać z Rosji...stąd Rosja może mieć z nimi pakt.
I tu Jarkowi jest bliżej i geograficznie i politycznie (autokratyzm).

Stany są za oceanem, ale warto mieć dobre stosunki, a jednocześnie pokazać polską władzę i demokrację po polskiemu.

Tajwan jest kością niezgody, jeśli mocarstwa się dogadają co do podziału świata  i Stany pójdą na rękę Rosji, to Rosja pakt będzie mieć z nimi.

Wojna...ta część najstraszniejsza przed nami, a to tylko kwestia czasu.

 

Kto chce może wyjechać z naszego kraju, ale omijajcie Tajwan, bo tam zacznie się ostro obecna wojna.

To tak skrótowo, bo nikt nie lubi czytać elaboratu.

 

PS. Nie wiem, czy zajrzę przed świętami, więc życzę Wam:

Świąt pachnących choinką, ciepłych miłością oraz smacznych do syta ... no i tego co komu jeszcze potrzeba.  :przytul: ❤️ i buziaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
1 godzinę temu, Nafto Chłopiec napisał:

Ludzie nie myślą przyszłościowo bo w tym kraju nie masz gwarancji lepszego jutra dlatego chcą profitów tu i teraz. Masz przykład rozwiązań typu OFE. Namawiali ludzi do odkładania pieniędzy na swoją przyszłość a potem jak to powiedziała pewna pani polityk "no gdzieś te pieniądze się podziały". Dopóki scena polityczna jest tak podzielona i każda strona ma innego " mocodawcę", dopóty ten syf będzie trwał. 

W sumie napisałam to samo, tylko innymi słowy.

I na tym kończę swoje wywody. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
1 minutę temu, Frau napisał:

W sumie napisałam to samo, tylko innymi słowy.

I na tym kończę swoje wywody. 

 

Szkoda nerwów na to ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
26 minut temu, Dżulia napisał:

W sprawie tematu...Byłam na demonstracji i podpisałam protest, bo uważam, że nie wszyscy musimy chodzić na jeden film, czy na jedną mszę do tego samego Kościoła...każdy winien mieć wybór.

Moim zdaniem obojętnie jak podejdzie do tego prezydent to, Ustawa w tej, a jeśli będzie veto prezydencki to w innej/zmienionej nieco postaci wejdzie w życie.

 

Ci co czytali moje wypowiedzi to, wiedzą jakie jest moje podejście do pisowskiej (ZP) władzy, ale z czasem człowiek zdobywa wiedzę i przemyślenia zmieniają zdanie.

Myślę sobie tak, że Kaczyński widzi, że zaczęła się wojna światowa i nie wie w którą stronę ma pójść Polska, wszak wszystko zależy od Rosji, czy ona zawrze pakt z Chinami czy USA. Niemcy w tej wojnie opowiedziały się za Stanami i one głównym "bohaterem" nie są. 
Chiny są potęgą gospodarczą i militarną, ale brak im surowców, które mogą pozyskać z Rosji...stąd Rosja może mieć z nimi pakt.
I tu Jarkowi jest bliżej i geograficznie i politycznie (autokratyzm).

Stany są za oceanem, ale warto mieć dobre stosunki, a jednocześnie pokazać polską władzę i demokrację po polskiemu.

Tajwan jest kością niezgody, jeśli mocarstwa się dogadają co do podziału świata  i Stany pójdą na rękę Rosji, to Rosja pakt będzie mieć z nimi.

Wojna...ta część najstraszniejsza przed nami, a to tylko kwestia czasu.

 

Kto chce może wyjechać z naszego kraju, ale omijajcie Tajwan, bo tam zacznie się ostro obecna wojna.

To tak skrótowo, bo nikt nie lubi czytać elaboratu.

 

PS. Nie wiem, czy zajrzę przed świętami, więc życzę Wam:

Świąt pachnących choinką, ciepłych miłością oraz smacznych do syta ... no i tego co komu jeszcze potrzeba.  :przytul: ❤️ i buziaki.

Wzajemnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
2 minuty temu, Nafto Chłopiec napisał:

Szkoda nerwów na to ;)

Oczywiście, że tak. 

Dla mnie ważne jest zdrowie moje i rodziny.

Jak jego zabraknie, to nas szlag trafi przed izbą przyjęć. 

Chorować nie wolno. Covid priorytetem...

Pitolą mi o stacji telewizyjnej, żeby odwrócić uwagę od podwyżek? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maryyyś
57 minut temu, Merkana napisał:

Każda szanującą się kurwa ma swoje zasady czego nie można powiedzieć o niektórych politykach. 

 

54 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Tylko o niektórych? ;) Całą scenę polityczną należałoby zaorać.

Otóż to, dziewczyny. Jak w burdelu biznes nie idzie to się zmienia panienki, a nie firanki ?

 

Pojedyncze osoby, co najwyżej, by zostały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nafto Chłopiec
11 minut temu, Frau napisał:

Oczywiście, że tak. 

Dla mnie ważne jest zdrowie moje i rodziny.

Jak jego zabraknie, to nas szlag trafi przed izbą przyjęć. 

Chorować nie wolno. Covid priorytetem...

Pitolą mi o stacji telewizyjnej, żeby odwrócić uwagę od podwyżek? 

 

Najlepsze jest to, że niektórzy politycy zarzucają rządzącym rosnące ceny, a niestety wiele tych podwyżek to pokłosie durnych wymysłów europarlamentarzystów, ekoterroryzmu itp. Ale wiadomo, każdy walczy o słupki poparcia i plecie populizmy. Oczywiście tyczy się to obu stron sceny politycznej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
10 minut temu, Frau napisał:

Pitolą mi o stacji telewizyjnej, żeby odwrócić uwagę od podwyżek? 

 

Pitolą żeby było o czym rozmawiać przy świątecznym stole a i od rozmów o podwyżkach nie uciekniemy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
5 minut temu, Nafto Chłopiec napisał:

Najlepsze jest to, że niektórzy politycy zarzucają rządzącym rosnące ceny, a niestety wiele tych podwyżek to pokłosie durnych wymysłów europarlamentarzystów, ekoterroryzmu itp. Ale wiadomo, każdy walczy o słupki poparcia i plecie populizmy. Oczywiście tyczy się to obu stron sceny politycznej. 

I tylko naiwni wierzą w tą czczą gadaninę. 

 

Właśnie usłyszałam, że górnicy szykują się do protestu.

Już widzę ten najazd na stolicę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 629
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...