Bimaz45 Napisano 15 Maja 2018 Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak niedawno spotkał się z Johnem Boltonem doradcą ds. Bezpieczeństwa Narodowego prezydenta Trumpa. Jednym z tematów rozmowy było zwiększanie liczebności wojsk USA w Polsce. Walka o amerykańską dywizję w Polsce, a tym samym wypełnienie woli prezesa PiS – to główne cele wizyty Mariusza Błaszczaka w Waszyngtonie. Celem też jest niemal potrojenie obecności amerykańskich żołnierzy w naszym kraju. Dotychczas w Polsce stacjonowało 2800 żołnierzy sojuszniczych, w tym 2300 amerykańskich. Mieli z sobą 1200 sztuk ciężkiego sprzętu, m.in. czołgi i śmigłowce. Do Polski wskutek przeniesienia Brygady Pancernej USA już trafiło około 4 tysięcy żołnierzy. Przywiezionych też zostanie 90 czołgów M1A2 SEP Abrams, a także ok. 140 BWP orz BWR Bradley, ponadto dywizjon 18 haubic samobieżnych Paladin, także wozy wsparcia. Lecz plany rządu amerykańskeigo i polskiego sęgają dalej… Według licznych ekspertów wojskowych ta ilość żołnierzy przeznaczona jest zaledwie do przygotowania miejsca dyslokacji dla reszty amerykańskiego kontyngentu. Do początku listopada br. USA m.in. planuje rozmieścić w Polsce około 80 tys. zołnierzy. Zgodnie z informacją podaną oficjalnie, cały zasób żołnierzy i sprzętu przeznaczony jest do uczestnictwa w manewrach Anakonda-18. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach