Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
syn fubu

Plan deokupacji Krymu

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy
5 godzin temu, RabinChan7 napisał:

Zawsze? Co rozumiesz pod pojęciem "zawsze"? Przez większość historii, na Krymie i na ziemiach zwanych dzisiaj  Donbasem, nie było ani Rosjan, ani Ukraińców. Przez te ziemie przetoczyły się dziesiątki różnych ludów, niektóre nawet tam osiadły na jakiś czas :)

 

Zerknąłem na spisy ludności z początku XXI wieku, wynika z nich że na Krymie w 2001 r większością byli Rosjanie 58%, a Ukraińcy 24%. Natomiast sprawa Donbasu przedstawia się zgoła inaczej, według spisu z 2001 roku Ukraińcy stanowili tam 57%, a Rosjanie 38%.

 

A więc jak widać, kłamiesz, albo nie znasz historii (tudzież znasz jej moskiewską wersję), nie znasz tematu w którym tak ochoczo zabrałeś głos :D

Wiesz, jeżeli ktoś popiera Rosję to ma do tego prawo i to jest jego sprawa. 

Ty nie zabronisz tego komuś. 

Tak samo na Ukrainie, szczególnie w Donbasie i na Krymie, jak i w każdej byłej Republice Radzieckiej zawsze będą grupy ludzi, popierających Rosję i tego nie zmienisz. 

Mało tego nawet w całej Europie, również, zachodniej są ludzie, przychylnie nastawieni do Rosji. 

I oni nie dlatego popierają Rosję, że lubią wojny i walki ( tak jak teraz, na Ukrainie ), ale popierają dlatego, że lubią ten kraj i miasta rosyjskie, które są ciekawymi miastami, z czym i ja się zgadzam. 

Miasta rosyjskie i krajobrazy rosyjskie nie są nic winne winne wojny ukraińskiej i trzeba to rozróżnić od siebie. 

Rosja zawsze będzie miała "przyjaciół", praktycznie na całym świecie i tego nikt nigdy nie zmieni. 

I czy się to komuś podoba, czy się nie podoba, to tak zawsze będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


RabinChan7
15 godzin temu, Miejscowy napisał:

Jeden to jest: Doniecka Republika Ludowa: Denis Pushilin. 

Muszę to sprawdzić dokładniej, z tego co informują człowiek ten należy do partii Jedna Rosja, tej samej co Wladimir Putin. Taki tam przypadek :)

15 godzin temu, Miejscowy napisał:

Drugi to jest: Ługańska Republika Ludowa: Leonid Piasecznik. 

Wiktor Juszczenko przyznał mu jakieś odznaczenie państwowe w 2007 roku. No cóż, wygląda na to, że Ukraińcy też mają swojego Benedicta Arnolda :D Gdyby ten człowiek walczył po stronie ukraińskiej odnosząc jakieś sukcesy, a potem zdezerterował na stronę Rosji, to na Ukrainie mogliby mu postawić pomnik buta. Podobny do tego jaki ma Benedict Arnold w National Historical Park Saratoga :)

But-Arnolda.jpg

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
12 godzin temu, Miejscowy napisał:

Wiesz, jeżeli ktoś popiera Rosję to ma do tego prawo i to jest jego sprawa. 

Ty nie zabronisz tego komuś. 

Ja przecież niczego nikomu nie bronię, lub sobie kogo chcesz. Prostuję jedynie te brednie o świętości matuszki Rosji, i te inne m.in. o Donbasie i Krymie :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
15 godzin temu, Miejscowy napisał:

I co ja mam teraz z Tobą w te dyskusję, bracie wchodzić, historyczne?

Nie musisz w nie wchodzić, wszak nie czujesz się zbyt pewnie w tej dziedzinie, i też masz w niej niewiele do powiedzenia, co można wywnioskować po twych wpisach :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
14 godzin temu, contemplator napisał:

Gdyby sami mieszkańcy mogli wybierać gdzie chcą być przyłączeni, to żadna wojna nie jest tam potrzebna, bo powinni zrobić referendum i było by po sprawie.

Rosja właśnie urządziła na Ukrainie takie referenda w dniach 23-27 września 2022 :D Podobnież mieszkańcy obwodów donieckiego, chersońskiego, zaporoskiego i ługańskiego opowiedzieli się za aneksją do Rosji, pod lufami rosyjskich karabinów, że tak rzeknę.

 

Dodam tylko, że te referenda musiałyby się odbyć w czasie pokoju, a nie wtedy gdy po Ukrainie grasują moskiewskie hordy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Powiem tak, odnosząc się do wypowiedzi kilku osób na forum: jeśli ktoś popiera Rosję z własnej woli, a nie z przymusu to ma do tego prawo i ktoś taki chce przynależeć do Rosji. 

Nie ma tak, że nikt na Ukrainie nie popiera Rosji, bo to byłaby nieprawda. 

Rosja nikogo nie musi zmuszać do swojego kraju. 

Ja wiem, jaka jest sytuacja, jeżeli chodzi o wojnę ukraińską, a media polskie pewne sprawy przekłamują zwyczajnie, żeby ludzie w to wierzyli, a wcale tak nie jest. 

Gdyby Rosja chciała, nie taką Ukrainę by najechała, i to już wiele lat temu, a nie dopiero teraz. 

Dlaczego tak uważam? 

Gdyż jest trochę byłych Republik Radzieckich, które teraz, od 1991 roku są niepodległe. 

I Rosja tak samo mogłaby wjechać do Kazachstanu, do trzech krajów Bałtyckich, do Kirgistanu, do Turkmenistanu i do Mołdawii, aby zająć te kraje. 

Nigdy tak się nie stało, choć mogło tak się stać i Rosja nigdy nie zajęła tychże krajów, bo i po co? 

A dlaczego chodzi tylko o jedną, jedyną Ukrainę? To już powinno dać do myślenia tym, którzy wierzą w to, że Rosja chce zająć całą Ukrainę. 

Ja powiem jak to wygląda, bo wiem to z pewnych informacji, ale oczywiście można mi nie uwierzyć. 

To sami, przywódcy w republikach Donbasu poprosili Rosję, aby pomogła zakończyć walki, które tam od 2014 roku trwały i nie miałyby końca prawdopodobnie. 

W Rosji wyraźnie powiedzieli "przeprowadzimy operację wojskową w Donbasie przede wszystkim i na Ukrainie, aby zakończyć cierpienie ludności cywilnej, bo walki tam trwały przez 8 lat". 

I tak się stało, ale media w Polsce to przeinaczają i przekłamują, i pokazują, iż "To jest napaść na Ukrainę". 

Nie. 

Jest różnica, miedzy napaścią na kraj w celu zajęcia całego kraju, a przeprowadzenia operacji wojskowej w celu ochrony ludności cywilnej na terenach objętych walkami. 

Niech sobie ktoś przypomni wojnę w Gruzji, w 2008 roku, gdzie wojska rosyjskie tam także brały udział w walkach, bo wsparły osetyjskich separatystów, którzy wywalczyli tam sobie mały teren dzisiejszej Osetii Południowej. I to jest państwo niepodległe zarówno od Gruzji ( ponieważ to dawniej była Gruzja ), jak i od Rosji. 

Osetia Południowa nie została przyłączona do Rosji, ale jest też Osetia Północna, która już jest Republiką Rosyjską. 

Na Ukrainie sytuacja wygląda podobnie, jak w Gruzji. Nikt wcale nie powiedział, że jak są walki w Donbasie i na Ukrainie ( chociaż na większości terenach Ukrainy nie ma działań wojennych, a w Kijowie ludzie już normalnie żyją i niektórzy pracują i tam jest wszystko otwarte i nie tylko w Kijowie ), to Ukraina będzie w całości zajęta przez Rosję. To jest narracja Polski i Zachodu, że tak będzie, ale to nie musi być prawda. 

Gdyby przywódcy w Donbasie nie poprosili Rosji o pomoc w rozwiązaniu sytuacji z wojną, to dalej tam by trwały walki, a Polska i Zachód Europy by się temu przyglądali. 

Powinno też dać do myślenia to, że: dlaczego teraz, ponad rok temu Rosja swoimi wojskami wjechała na Donbas, a nie od początku walk w samym Donbasie lub dwa lata trwania walk w Donbasie? Co by stało na przeszkodzie dla Rosji? 

Bo to świadczy o tym, że same wojska separatystyczne biły się z wojskami ukraińskimi na terenie całego Donbasu i nie było tam jeszcze zawodowych wojsk rosyjskich. 

Ja nie wierzę we wszystko, co pokazują na temat sytuacji i wojny ukraińskiej, bo część z tego albo i połowa z tego, to zwyczajne... bujdy. 

Rosja, gdyby chciała, wjechałaby nie tylko na Ukrainę, a nigdy nie wjechała do żadnego kraju, który dawniej był w Związku Radzieckim. 

 

I powiem też tak, bardzo wielu mieszkańców, Rosjan i rosyjskojęzycznych popiera Rosję z własnej woli, bo to jest ich kraj i oni nie sa do niczego tam przymuszani i nie byli. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
8 godzin temu, Miejscowy napisał:

Rosja, gdyby chciała, wjechałaby nie tylko na Ukrainę, a nigdy nie wjechała do żadnego kraju, który dawniej był w Związku Radzieckim. 

No to patrz...

1992-1993 – Okupacja Naddniestrza przez Rosję
1992-1993 – Rosja prowokuje wojnę w Abchazji
1994-1996 – Pierwsza wojna rosyjsko-czeczeńska
1999-2009 – Druga wojna rosyjsko-czeczeńska
2008 – Wojna gruzińsko-rosyjska
2014-2022 – Wojna rosyjsko-ukraińska

 

8 godzin temu, Miejscowy napisał:

I powiem też tak, bardzo wielu mieszkańców, Rosjan i rosyjskojęzycznych popiera Rosję z własnej woli, bo to jest ich kraj i oni nie sa do niczego tam przymuszani i nie byli.

Masz tu tę ich "własną wolę", gdzie "oni nie sa do niczego tam przymuszani"

 

https://www.wprost.pl/swiat/11174413/zakaz-opuszczania-kraju-dla-poborowych-w-rosji-w-planach-dalsze-ograniczenia.html

Cytat

W związku z nowelizacją przepisów ws. powołania do wojska osoby podlegające obowiązkowi służby wojskowej w Rosji otrzymają zakaz opuszczania kraju. Możliwe jest wprowadzenie również zakazu prowadzenia samochodów, kupowania i sprzedawania nieruchomości oraz zaciągania kredytów.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
17 minut temu, contemplator napisał:

No to patrz...

1992-1993 – Okupacja Naddniestrza przez Rosję
1992-1993 – Rosja prowokuje wojnę w Abchazji
1994-1996 – Pierwsza wojna rosyjsko-czeczeńska
1999-2009 – Druga wojna rosyjsko-czeczeńska
2008 – Wojna gruzińsko-rosyjska
2014-2022 – Wojna rosyjsko-ukraińska

 

Masz tu tę ich "własną wolę", gdzie "oni nie sa do niczego tam przymuszani"

 

https://www.wprost.pl/swiat/11174413/zakaz-opuszczania-kraju-dla-poborowych-w-rosji-w-planach-dalsze-ograniczenia.html

 

 

No to zobacz, bracie: 

 

Wojna W Gruzji, gdzie Rosja nie zajęła Gruzji, a to separatyści osetyjscy wywalczyli sobie mały region Osetii Południowej i teraz jest to państwo niepodle od Gruzji i Rosji. 

Dwie wojny czeczeńskie, gdzie pierwsza wojna, w latach 90-tych była za Jelcyna, a Putin wtedy jeszcze nie był prezydentem Rosji. Dopiero druga wojna czeczeńska była już za Putina. 

I dziś, Czeczenia, z Kadyrowem jest wprawdzie republiką rosyjską, ale tam jest prezydentem Kadyrow, który ma swój ISLAM i ma swoje rządy w tym regionie. 

Podobnie jest z Abchazją, Inguszetią i Osetią Północną. To są małe rejony. 

Ale tam niektórzy też Rosję popierali i popierają i chcą być bliżej Rosji. Ja im tego nie zabronię, skoro tak chcą. 

No i też jest Dagestan, o który także się bili i Rosjanie ten region wywalczyli. 

Tam też jest religia islamu, podobnie jak w Czeczenii. 

Zauważ taką rzecz, bracie, iż zawsze będą ludzie, niektórzy, którzy będą za Rosją i mają do tego pełne prawo. 

Nie każdy jest przeciwko Rosji i nie każdy ma takie same poglądy i trzeba to zrozumieć zwyczajnie w swojej głowie. 

Ale to nie znaczy, że Rosja chce pozajmować wszystkie, byłe republiki radzieckie. Bo gdyby chciała, to by to już dawno zrobiła, a nie byłoby łatwo Rosji zajmować tyle krajów, które dawniej były w Związku Radzieckim. 

Wiesz, ile na to by potrzeba żołnierzy, walk, amunicji, broni i pojazdów? Nie mówiąc także o tym, jakie by to były tego koszty? 

Rosja aż tak głupia nie jest, bracie. 

Zresztą, czy znasz w ogóle taki przypadek gdzieś na świecie, że ktos kogoś bez powodu napada i atakuję? Bo ja nie znam takiego przypadku, bo czegoś takiego nie ma. 

Żaden kraj, nie tylko Rosja bez powodu na inny kraj nie napada. 

Trzeba tutaj trochę logicznie pomyśleć. 

Natomiast, zarówno w przypadku Osetii Południowej, jak i Donbasu i Krymu to też nie jest tak, jak ktoś sobie myśli, że Rosja bez powodu tam wjechała swoimi wojskami. 

To byłoby błędne myślenie. 

Widocznie tam żyli i żyją niektórzy mieszkańcy, którzy zwyczajnie Rosję popierają i im bliżej do Rosji, więc Rosja może tylko spełnić ich życzenie. 

Rosja nie zmusza nikogo do miłowania Rosji, tylko niektórzy ludzie sami kochają ten kraj. 

 

Tego nikt nie ma prawa nikomu zabronić i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
37 minut temu, contemplator napisał:

No to patrz...

1992-1993 – Okupacja Naddniestrza przez Rosję
1992-1993 – Rosja prowokuje wojnę w Abchazji
1994-1996 – Pierwsza wojna rosyjsko-czeczeńska
1999-2009 – Druga wojna rosyjsko-czeczeńska
2008 – Wojna gruzińsko-rosyjska
2014-2022 – Wojna rosyjsko-ukraińska

 

Masz tu tę ich "własną wolę", gdzie "oni nie sa do niczego tam przymuszani"

 

https://www.wprost.pl/swiat/11174413/zakaz-opuszczania-kraju-dla-poborowych-w-rosji-w-planach-dalsze-ograniczenia.html

 

 

I powiem też tak, bracie, nie każdy popiera Rosję, zarówno na Ukrainie, w Gruzji, jak i w każdej, byłej republice radzieckiej. 

Za chwilę Tobie wytłumaczę, dlaczego tak jest, żeby chociaż trochę coś z tego dotarło do Twojej głowy. 

Dlatego tak jest, bo ci, co Rosji nie popierają nie są blisko z Rosją i nie jest im bliski język rosyjski, ani także kultura i tradycja rosyjska. 

Ale ci, którzy mówią po rosyjsku i to jest ich język ojczysty, a także mają w sercu tradycję i kulturę rosyjską, najczęściej swój kraj popierają. 

Oczywiście, może nie każdy z tych ludzi, ale niektórzy, tak. 

 

I teraz powiem Tobie, bracie coś ciekawego, czego być może nie wiesz albo i wiesz. 

Więc, jeżeli chodzi o Ukrainę, to ten kraj od samego początku niepodległości był biedny, skorumpowany i niszczony gospodarczo przez samych Ukraińców. 

Niektórzy jak nie większość mieszkańców Ukrainy mieli złe zdanie o własnych rządach ukraińskich i mieli żal do takich rządów. 

Bo często ludzie młodzi musieli wyjeżdżać ze swojego kraju za lepszym życiem do Polski, ale nie tylko. 

Własny kraj wyzyskiwał tych ludzi z pracy i ci ludzie nie widzieli tam przyszłości. 

Dlatego wyjeżdżali, a niektórzy, np. w Polsce pozostali już na stałe, do dzis. 

Wiem od nie jednej Ukrainki, które żyją i mieszkają w Polsce, a które się wypowiedziały na kanale, na YOUTUBE, że ileś lat temu, jeszcze sporo przed nawet wojną w Donbasie wyjechały z Ukrainy i przyjechały do Polski i w Polsce znalazły nie tylko lepsze i normalne życie, ale także mają dla siebie jakieś perspektywy i jakąś przyszłość. 

Nigdy by tego nie miały w swoim kraju, gdyby nie wyjechały z Ukrainy. I to były słowa tychże ukraińskich dziewczyn. 

Także, nawet przed wojną w tym kraju nie działo się dobrze, bo była korupcja duża, wyzysk i ani Polska, ani Unia Europejska się tym nie przejmowała. Bo to był problem Ukraińców, a nie Polaków i Europejczyków w Europie zachodniej. 

Inną sprawą, bracie jest to, że jak Krym był ukraiński to wyglądał gorzej i nie było na wyspie tej takich inwestycji, jakie były i są za Rosji, po 2014 roku. 

Może o tym nie wiesz, ale taka jest prawda. 

Bo Ukraina to była taka... "bida... ", że nawet budżet ukraiński nie miał środków na wazne inwestycje publiczne i dlatego jakość np. dróg ukraińskich, szczególnie w małych miastach i wioskach był fatalny i tak jest do teraz. 

A wojna obecna tylko im dołożyła biedy i problemów. 

I ludziom ukraińskim żyło się źle i biednie, ale także rosyjskim ludziom na Krymie i terenach Donbasu, za czasów ukraińskich. 

Za czasów rosyjskich jest lepiej, bo Krym miał duże, rosyjskie inwestycje publiczne i Rosja na to miała środki, a Ukraina nie miała. 

Może o tym nie wiesz, ale taka jest prawda, bracie, bo ja o tym wiem. 

 

Ja już nawet nie wspomnę o tym, że Rosja jest kilkanaście razy bogatszym krajem, gospodarczo od Ukrainy, a do tego z ogromnym potencjałem, nie tylko militarnym, ale także w kwestii Kosmodromu Rosyjskiego, gdzie Rosja na Syberii posiada swoją stację kosmiczną, a Ukraina, jaki ma potencjał? 

Kraj zniszczony i skorumpowany, gdzie, gdyby tam były normalne rządy, które nie patrzyłyby tylko na swoje bogactwo ( jak np. Julia Tymoszenko, która widziała tylko swój majątek,  a reszta tej Pani już nic nie interesowała ), to kraj miałby swój potencjał, nie tylko gospodarczy i byłby bogatszy nawet od Polski. 

 

Czy to moja wina albo Twoja wina, że Ukraińcy sami swój kraj osłabiali i niszczyli? 

 

No, pomyśl, bracie?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 godziny temu, contemplator napisał:

No to patrz...

1992-1993 – Okupacja Naddniestrza przez Rosję
1992-1993 – Rosja prowokuje wojnę w Abchazji
1994-1996 – Pierwsza wojna rosyjsko-czeczeńska
1999-2009 – Druga wojna rosyjsko-czeczeńska
2008 – Wojna gruzińsko-rosyjska
2014-2022 – Wojna rosyjsko-ukraińska

 

Masz tu tę ich "własną wolę", gdzie "oni nie sa do niczego tam przymuszani"

 

https://www.wprost.pl/swiat/11174413/zakaz-opuszczania-kraju-dla-poborowych-w-rosji-w-planach-dalsze-ograniczenia.html

 

 

Jeszcze, cytując Ciebie to powiem Tobie, bracie, iż gdyby nie było separatystów prorosyjskich, ani w Gruzji, ani w Naddniestrzu, ani na Ukrainie w Donbasie to prawdopodobnie, a raczej prawie na pewno nie byłoby tam żadnych wojen. 

Rosja nie wjechałaby swoimi wojskami do żadnego z tych krajów bez powodu i przyczyny. 

Oczywiście, możesz się z tym ze mną nie zgodzić i masz do tego prawo. 

Jeśli byli i są grupy ludzi, w Gruzji, Naddniestrzu i Wschodniej Ukrainie, Donbasie i Krymie, którzy spoglądali i nadal to robią w stronę Rosji i którzy popierają Rosję, bo mają do tego powody, to tam jest chęć być blisko Rosji przez takich ludzi. 

I tak było w tychże krajach. 

Bez powodu tam nie byłoby walk. 

Ponieważ zawsze były, są i będą różnice w poglądach i w przekonaniu, to jedni chcą przynależeć do innego kraju, a drudzy chcą przynależeć do Rosji. 

Tak samo jest teraz na Ukrainie. 

Ci przywódcy separatystyczni nie chcą popierać Ukrainy, a chcą popierać Rosję. 

A Rosja im tylko w tym pomaga. 

Ja tutaj niczego złego w tym nie widzę. 

Zawsze niektórzy ludzie, wszędzie na świecie nie będą się ze sobą w pewnych sprawach zgadzali i tego nie zmieni nikt. 

Gdyby się dogadywali ze sobą, to ani w Gruzji, ani na Ukrainie żadnych walk by nie było. 

 

Zresztą, o czym tutaj jest rozmowa? 

 

Jest wiele krajów na świecie i o tym też pokazuje Wikipedia, które chcą niepodległości od tychże krajów. 

I wcale nie jest mało takich krajów, które chcą się odłączyć i stworzyć własne, niepodległe państwa. 

Np. taka sytuacja jest w Wielkiej Brytanii, gdzie Szkocja dąży do niepodległości od Anglii i Walii i tam robią, co jakiś czas referenda społeczne, żeby większość opowiedziała się za całkowitą niepodległością. 

Takich przykładów jest wiele na świecie. 

Nie odłączają się, jak na razie jeszcze takie kraje od siebie, bo albo nie ma na to zgody rządów, albo występują inne, różne problemy. 

I wcale nie jest powiedziane, że i w takich krajach, a przynajmniej niektórych nie dojdzie kiedyś do walk, w celu: odłączenia się od jakichś krajów. 

Bo SEPARATYZM polega na tym, że dąży się do oddzielenia od jakiegoś terytorium ze względu na inne poglądy, język, kulturę i przekonanie. 

 

I można na dwa sposoby oddzielić się od jakichś krajów, aby stworzyć własne państwa: albo pokojowo, dogadując się, w referendum, większością głosów. 

Albo poprzez walki i wygranie w walkach. 

Gdyby na Ukrainie się dogadali i uzgodnili, wspólnie, to mieliby pokojowe rozwiązanie, a nie poprzez zbrojne walki. 

Wojny i walki zbrojne są dlatego, że tam nie potrafią lub nie chcą się dogadać i nie chca ugody, bo każdy ma swoją rację i każdy chce czegoś innego i w tym są tak przekonani. 

Także, nie tylko tak się dzieje na Ukrainie, ale uwierz mi, że i w nie jednym kraju gdzieś na świecie ( również w jakichś krajach Europy zachodniej mogą takie "walki" też wystąpić ), żeby odłączyć się od jakiegoś terytorium. 

Bo tendencję i chęci do tego mają wybrane grupy ludzi w wielu krajach na świecie. 

Ukraina to może być nie jedyny tego przykład. 

 

Taka jest prawda, bracie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Jeżeli chodzi o odłączenie się od jakiegoś państwa, to można podać chociażby przykład Czechosłowacji. 

W 1993 roku jeden kraj, pokojowo się oddzielił na dwa, niepodległe kraje, bez walki zbrojnej. 

I to jest przykład pokojowego, uzgodnionego wspólnie odłączenia się od jednego kraju. 

Po prostu w Czechosłowacji uznali, że chcą tworzyć własne, niepodległe państwa i mieli prawo do tego. 

I choć niektórzy mieszkańcy Czechosłowacji, jak i w polityce byli temu przeciwni, to jednak pokojowo odłączyli się. 

W przypadku Wielkiej Brytanii i Szkocji to Szkocja chce pełnej niepodległości od Wysp, gdyż po pierwsze: Szkoci i szkocki rząd nigdy nie pogodził się z tym, że Wielka Brytania wystąpiła z Unii Europejskiej, a Szkocja była temu przeciwna i jest do teraz temu przeciwna. 

Rząd szkocki nie bardzo dogaduje się z rządem w Anglii i róznią się w poglądach. 

Szkocja chce przynależeć do Unii Europejskiej, w przeciwieństwie do Anglii i Walii. 

I dlatego Szkocja dąży do odłączenia się od Wielkiej Brytanii, tylko oczekują większości za tym głosów, bo też są w tej kwestii w Szkocji podzieleni. 

 

Temat dotyczy Krymu, ale podałem tylko inne przykłady, gdzie i w innych krajach niektórzy mieszkańcy też mają różne poglądy i przekonanie w kwestii niepodległości i dążenia do odłączenia się od jakichś krajów, bo są takie przykłady tego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Pieskow przeszedł wczoraj sam siebie dla telewizj ATV, od roku takich bzdur nie mówił, tak soczystych kłamstw nawet Goebbels nie opowiadał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...