Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
syn fubu

Plan deokupacji Krymu

Polecane posty

syn fubu

Daniłow: Ukraina opracowuje plan deokupacji Krymu

Ołeksij Daniłow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, przekazał, że Ukraina opracowuje strategię, która zostanie wykorzystana podczas deokupacji Krymu.

Jak podaje portal belsat.eu, "12 kroków deokupacji Krymu" obejmuje m.in. odpowiedzialność karną dla kolaborantów, zdrajców i propagandzistów, natychmiastowe uwolnienie wszystkich obywateli Ukrainy prześladowanych przez Federację Rosyjską z powodów politycznych od 2014 roku, zniszczenie Mostu Krymskiego, zmiana nazwy Sewastopola na "Obiekt nr 6”, a także pomysł stworzenia pomnika "Rosyjski okręcie wojenny, pierdol się".

 

Prędzej mężczyzna zajdzie w ciążę niż Rosja odda Krym.


 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy

No przecież wiadomo, że Rosja nigdy nie dopuści do tego, aby Krym wrócił z powrotem do Ukrainy. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wściekły
Puszkin44

Czyli złapał Kozak Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Chodzi tutaj o to, że Rosja Krymu będzie broniła przed Kijowem wszystkimi, wszelkimi sposobami i to może być tragedia dla Ukrainy i Kijowa i sami sobie to na głowę w Kijowie sprowadzą. Już mają wojnę, przez którą kraj jeszcze bardziej stał się biedny, zniszczony i jeszcze większe bezrobocie w kraju, a mogli tego uniknąć, ale nie chcieli. 

Przez 8 lat trwały walki w samym Donbasie i w okolicach, od 2014 roku i Kijów wysyłał przez te 8 lat swoich Banderowców, że już tak się wyrażę na Donbas, żeby się "tłukli" z separatystami prorosyjskimi, gdyż wtedy jeszcze nie było zawodowych wojsk rosyjskich w Donbasie i Ukrainie. To głównie ukraińscy i rosyjscy separatyści się bili z Ukraińcami i byli tam najemnicy z Rosji i nie tylko z Rosji. 

Najemnik wojskowy, nie służy w czynnej służbie wojskowej, tylko jest to opłacany żołnierz przez rząd albo jakieś bogate firmy prywatne i jest wysyłany wszędzie tam, gdzie trwają jakieś konflikty i walki. 

Natomiast, czynny żołnierz w służbie, to inna sprawa. 

 

Co do Krymu, to Rosja, aby bronić Półwysep przed Ukraińcami jest w stanie nawet uderzyć bronią jądrową, różnego rodzaju na Kijów i to byłaby tragedia dla Narodu ukraińskiego, na ich własne życzenie. 

Bo po co im zadzierać z Wielką Rosją?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
logik
4 godziny temu, Jacenty napisał:

Rosja nigdy Krymu nie odda a Ukraińcy nigdy nie odpuszczą ruskim.

Ale się porobiło..!

Sprawę trzeba rozpocząć w ukraińskim parlamencie . Musi byś przedstawiony poprzez ustawę unieważniającą  zajęcie Krymu. Prawne unieważnienie okupacji Krymu powinno być przedstawione agresorowi w Moskwie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Wielu zginęło w Donbasie ukraińskich ludzi, licząc to w tysiącach ludzi, bo byli tam wysyłani na kalectwo i śmierć. Armia ukraińska przez 8 lat walk tylko traciła ludzi, dlatego musieli powoływać następnych ludzi do armii, oczywiście tych, którzy się nadawali do armii i do walk, a niektórzy nie chceili walczyć za swój kraj i się od tego wykręcali. Bo to nie jest tak, że każdy facet, powoływany do armii na Ukrainie, godził się na to i z chęcią szedł do Donbasu, aby tam stracić zdrowie i życie. Nie. 

Niektórzy robili i tak nadal jest, do teraz, aby tego uniknąć i dlatego nawet ich rodziny przekupywały jednostki wojskowe na Ukrainie, żeby nie powoływali niektórych do armii, na śmierć. 

A że korupcja na Ukrainie była popularna, to chętnie przyjmowały jednostki wojskowe jakieś, większe sumy pieniędzy za odstąpienie od powołania niektórych do armii, od rodzin tych ludzi. 

Wiem to od ukraińskiej politolog, która o tym wszystkim opowiedziała, a mieszka w Polsce ileś lat. 

Także, na Ukrainie działo się źle, w różnych sprawach i nadal dzieje się źle. 

A w Rosji przypominają, że ( i mówi o tym Ławrow: dyplomata rosyjski, ale nie tylko on ), że "Kijów chce, aby do ostatniego żołnierza ukraińskiego trwały walki, aby już w armii ukraińskiej nie miał się kto bić". 

To jest tragedia dla Narodu ukraińskiego i to jest na życzenie Kijowa i Ukrainy, bo tak chcą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Ławrow to bandyta.Ukrainy nie należy porównywać z naszym krajem.Kraj biedniejszy i korupcja ale czy to jest normalne,że na nich napada inny kraj - w/g mnie nie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik
5 minut temu, Jacenty napisał:

Ławrow to bandyta.Ukrainy nie należy porównywać z naszym krajem.Kraj biedniejszy i korupcja ale czy to jest normalne,że na nich napada inny kraj - w/g mnie nie.

 

U nich chodzą w laciach, sandały na skarpety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
11 minut temu, skosik napisał:

U nich chodzą w laciach, sandały na skarpety

..I dlatego można ich mordować.Ciekawa teoria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik
1 minutę temu, Jacenty napisał:

..I dlatego można ich mordować.Ciekawa teoria.

Gdzie masz  ta teorie? Chyba twoja nie moja.

Edytowano przez skosik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik

To nie nasza wojna, niech się od nas odp ... te wschodnie dzicze !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Jacenty napisał:

Ławrow to bandyta.Ukrainy nie należy porównywać z naszym krajem.Kraj biedniejszy i korupcja ale czy to jest normalne,że na nich napada inny kraj - w/g mnie nie.

 

Twoje zdanie, a ja tego nie będę powtarzał. 

Ciebie ma obchodzić Twój kraj, a nie cudzy, obcy kraj. Ty nie żyjesz w Rosji, tylko żyjesz w Polsce i na tym się skup, bracie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, skosik napisał:

To nie nasza wojna, niech się od nas odp ... te wschodnie dzicze !

Ani Polska, ani Niemcy, ani żaden inny kraj w Europie, poza Ukrainą i Rosją nie ma nic do tej wojny. To nie dotyczy żadnego z tych krajów, więc te nie mają prawa się mieszać w nie swoją wojnę. 

A jak będą się w to mieszały, to też za to jakąś cenę zapłacą. 

 

Jak szukasz guza, to tego "guza" Tobie ktoś nabiję - proste. 

 

Tak to działa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik

Jedynie pomoc humanitarna, zarówno dla Ukrów jak i rannej ludności rosyjskiej, bo co oni winni? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gość
1 minutę temu, Miejscowy napisał:

Ani Polska, ani Niemcy, ani żaden inny kraj w Europie, poza Ukrainą i Rosją nie ma nic do tej wojny. To nie dotyczy żadnego z tych krajów, więc te nie mają prawa się mieszać w nie swoją wojnę. 

A jak będą się w to mieszały, to też za to jakąś cenę zapłacą. 

 

Jak szukasz guza, to tego "guza" Tobie ktoś nabiję - proste. 

 

Tak to działa. 

Ty należysz do tych frajerów, którzy nic nie zrobią, kiedy zza ściany słyszysz krzyk mordowanej kobiety, czy gwałconego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 minutę temu, gość napisał:

Ty należysz do tych frajerów, którzy nic nie zrobią, kiedy zza ściany słyszysz krzyk mordowanej kobiety, czy gwałconego dziecka.

Ja z Tobą nie będę na zbędne tematy, szczególnie w takim dziale dyskutował, stary. 

Swoje zdanie powiedziałem i tego trzymał się będę i nie pozwolę na to, aby ktoś próbował zmienić moje zdanie. 

Nie podoba się coś, nie musisz czytać moich wypowiedzi. 

I tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty
21 minut temu, Miejscowy napisał:

Ty nie żyjesz w Rosji, tylko żyjesz w Polsce i na tym się skup, bracie. 

Nie można pozwolić Rosji na takie wypady ponieważ jej zakusy mogą nie skończyć się bracie tylko na terytorium Ukrainy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
4 godziny temu, Jacenty napisał:

Ukrainy nie należy porównywać z naszym krajem.Kraj biedniejszy i korupcja

A ja bym porównał Ukrainę do PRL... było podobnie, krupca i łapownictwo kwitło, a i bieda w kraju była. Tyle, że taki ustrój kraju był właśnie na wschodnią postsowiecką modłę, czyli wszędzie tam, gdzie "sowiecki mir" się panoszył. Ukraina to taka Polska 50 lat temu. Za 50 lat, Ukraina będzie taka jak my teraz, aż wymrze pokolenie postsowieckie i zmieni się mentalność ludzi, ale to tylko młode pokolenie może się zmienić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
6 godzin temu, contemplator napisał:

Za 50 lat, Ukraina będzie taka jak my teraz, aż wymrze pokolenie postsowieckie i zmieni się mentalność ludzi, ale to tylko młode pokolenie może się zmienić.

 

Oni dalej się uważają za młodych.

 

anigif_enhanced-32724-1441036607-6.gif

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Jeżeli chodzi o Krym to sprawa wygląda tak, że jest miasto na Krymie Sewastopol zawsze było rosyjskie, tylko nie każdy wie o tym. 

Niech sobie ktoś przypomni, jeśli interesuje się trochę historią, iż podczas drugiej wojny światowej Hitlerowcy chcieli zdobyć Sewastopol, ale im się to nie udało i zostali "wyparci" przez Armie Radziecką i to miasto zostało wywalczone przez Rosjan i takie są fakty historyczne. 

I już nawet po rozpadzie ZSRR, Sewastopol był miastem rosyjskim, pomimo że Krym był ukraiński. 

Rosjanie zawsze mieli wpływ na to miasto, nawet jak Krym był ukraiński. 

 

No a Ukraina i tak z Rosją nie wygra, bo nie da się pokonać tak potężnego Mocarstwa i oni się o tym wszyscy przekonają. Nie tylko sama Ukraina, ale i Polska i cały Zachód. 

Już na Białorusi Rosja rozmieszcza ( według informacji ) pociski z bronią jądrową i to przy granicy z Polską. 

Bo Rosja od zawsze współpracuje z Białorusią, ekonomicznie, gospodarczo i wojskowo. 

Więc, dalsze "zadzieranie" z Rosją nic dobrego nie przyniesie, ani Ukrainie, ani Polsce, ani Unii Europejskiej i oni wszyscy poniosą tego duże konsekwencje. 

Na swoje życzenie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
14 godzin temu, contemplator napisał:

A ja bym porównał Ukrainę do PRL... było podobnie, krupca i łapownictwo kwitło, a i bieda w kraju była. Tyle, że taki ustrój kraju był właśnie na wschodnią postsowiecką modłę, czyli wszędzie tam, gdzie "sowiecki mir" się panoszył. Ukraina to taka Polska 50 lat temu. Za 50 lat, Ukraina będzie taka jak my teraz, aż wymrze pokolenie postsowieckie i zmieni się mentalność ludzi, ale to tylko młode pokolenie może się zmienić.

No, nawet i racja. 

 

Ukraina to nie było nic dobrego od początku niepodległości tego kraju. 

Oni teraz tak się litują nad biedną Ukrainą, w Polsce i w Unii Europejskiej, bo tam wojna trwa, a już trwały walki od 2014 roku, tyle że tylko na terenie samego Donbasu i właściwie teraz też tak jest najczęściej. 

Ale nie interesowali się tym krajem przed wojną, nawet przed walkami w Donbasie. 

Kraj był niszczony, osłabiany przez samych Ukraińców, ale to był problem Ukraińców, a nie Polski i Unii Europejskiej. 

Każdy rządzi w swoim kraju i jest politykiem swojego kraju i tak jest wszędzie. 

Jak ktoś sam niszczy swoje, to jest jego strata, a nie kogoś i tak to działa. 

Sami, Ukraińcy w swoim kraju wprowadzili mentalność korupcyjną, i to na szeroką skalę, a taki kraj, gdyby był mądrze i uczciwie zarządzany, mógłby być nawet bogatszy od Polski, bo Ukraina miałaby do tego potencjał. Ale to nie zostało przez Ukraińców wykorzystane i zrobione. 

To ja mam teraz współczuć Ukraińcom, że sami zniszczyli swój kraj, a nie musieli tego robić, bo nikt im tego nie kazał robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu
1 godzinę temu, Miejscowy napisał:

To ja mam teraz współczuć Ukraińcom, że sami zniszczyli swój kraj, a nie musieli tego robić, bo nikt im tego nie kazał robić?

 

Masz współczuć tylko kobietom i dzieciom. Faceci niech się powyrzynają na tym froncie, olewam mężczyzn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...