Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
hrabia

Patryk Jaki chce zostać czwartym koalicjantem?

Polecane posty

hrabia

Wspiera wybranych kandydatów PiS, a swoich działań nie konsultuje ze sztabem wyborczym – według ustaleń portalu tygodnika "Polityka", Patryk Jaki ma budować swoją frakcję w Zjednoczonej Prawicy. "Chce zostać czwartym koalicjantem, wprowadzić tylu posłów, by zdobyć pozycję zbliżoną do Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina".

 

Jaki wspiera - spotkaniem z wyborcami, postem w mediach społecznościowych, zdjęciem na banerach - ok. 10 kandydatów z list PiS, ale zwykle należących do Solidarnej Polski. Można ich zresztą nazwać jakistami, bo orientują się nie na Ziobrę, lecz na jego młodszą wersję.

 

W PiS-ie zapanowała nerwowa atmosfera. Wielu polityków obawia się, że Jaki chce stworzyć czwartą frakcję i w ten sposób ograniczyć władzę Prawa i Sprawiedliwości. "Z niektórych okręgów dochodzą też narzekania kandydatów rdzennego PiS na to, że jakiści zabierają im przestrzeń w mediach" - pisze Szacki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Amani

A moim zdaniem Jaki właśnie wykorzystuje zamieszanie wokół Ziobry... kiedyś Duda był takim „zdrajca”. Jak Ziobro tworzył swoją partie, to Duda zadeklarował przynależność do PiS a to przecież Zbysiu był wcześniej jego mentorem..,

 

Jaki ma swoje 5 minut, a Zbysiu poważne problemy, 2+2 może być i 5.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Amani napisał:

Jaki ma swoje 5 minut, a Zbysiu poważne problemy, 2+2 może być i 5.

Jaki jedynie może mieć te "5 minut" o ile rzeczywiście w PiS jest jakieś zamieszanie i podziały, bez tego nie ma szans i to będzie jego polityczny koniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Przed chwilą, BrakLoginu napisał:

Jaki jedynie może mieć te "5 minut" o ile rzeczywiście w PiS jest jakieś zamieszanie i podziały, bez tego nie ma szans i to będzie jego polityczny koniec.

Nie do końca się z tym zgadzam. Pamiętaj, ze Jaki był kandydatem na prezydenta Warszawy i to był wazny pojedynek dla PiS. 

 

Pis jest silne z pozoru. W srodku jednak to to taki tygiel polityczny jest... problem w tym, ze u Ziobry znowu jakaś afera, tym razem z pieniędzmi wyszła, a Jarek walczy o samodzielne sprawowanie władzy. Jaki ma szanse ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Amani napisał:

Nie do końca się z tym zgadzam. Pamiętaj, ze Jaki był kandydatem na prezydenta Warszawy i to był wazny pojedynek dla PiS.

Był i może, by nawet miał szansę wygrać, ale te ponoć jego zabiegi na nie wiele się zdały. Może dali mu za dużo "wolności"?

Dziś mi się wydaje, że on się wyrwał, bo poczuł się "mocny", a skoro chciałby coś pod PiS zbudować, to tylko to, by potwierdziło.
Facet stara się "dobrze" gadać, ale może nie miał własnego zdania lub jak cała reszta, był pod dyktando jedynego "największego" w tym kraju? :)

4 minuty temu, Amani napisał:

problem w tym, ze u Ziobry znowu jakaś afera, tym razem z pieniędzmi wyszła, a Jarek walczy o samodzielne sprawowanie władzy. Jaki ma szanse

Jarosław to ogarnie, no chyba nie wierzysz, że to wszystko jakoś znacząco wpłynie na wybory? Social i rozdawnictwo się liczy, poprzednicy tak hojnie nie rozdawali. Prezes raz dwa sobie poradzi z zakusami "młodego wilka" :D
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

Zmeczona już jestem... inaczej to widzę ? ale teraz to już mało co widzę ?

 

spij dobrze ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

@BrakLoginu moim zdaniem Jaki wcale nie ma zdolności oratorskich i brakuje mu wiedzy. Jego słownictwo czasem przypomina Pana, który właśnie brzozową pod sklepikiem wypił. Jaki jednak miał wypłynąć na komisji do. Reprywatyzacji. Kaczyński myślał, ze to właśnie sukcesywne odzyskiwanie kamienic, przywracanie lokatorom mieszkań i spokoju da Jakiemu wygrana. Dlatego chciano okręg powiększać, by przyłączać biedaków i dać im głos. 

 

Komisja wcale takich sukcesów nie miała. Pani (zapomniałam nazwiska) która rzekomo została spalona przez kamienicznika, zginęła w całkiem innych okolicznościach... 

 

 

Jaki nie miał szans, mimo ze Trzaskowski, nie oszukujmy się, był jeszcze słabszym kandydatem. 

 

Ja myśle ze Ziobro wtedy za tym stał i przekonał Jarka, ze wygrają. ..a Jaki nie poszedłeś do europarlamentu? Bo chyba startował, czy mi się jakaś mizeria zrobiła? 

 

Jasne, słupki PiS ma wysokie. Jednak ich kampania, dalsze obiecanki wskazuje, ze jednak gdzieś czegoś pewni nie są. Jaki może na tym zyskać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
17 minut temu, Amani napisał:

Jaki nie miał szans, mimo ze Trzaskowski, nie oszukujmy się, był jeszcze słabszym kandydatem. 

Trzaskowski też był według mnie przegrany, ale on wygrał lepszą kampanią, a Jaki miał wiele wpadek jak słynna "Praga" :D 
Po nim widać, że jest takim cwaniaczkiem i kto wie czy Kaczyńskiemu nie namiesza w przyszłości, zauważył, że Prezes liczy się tylko z największymi przydupasami i koalicjantami, bo Ziobrę myślę, że bardzo chętnie, by odstrzelił, ale nie może. Podobny problem ma z Antonim, bo jednak on ma wpływy w Toruniu :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
6 minut temu, BrakLoginu napisał:

Trzaskowski też był według mnie przegrany, ale on wygrał lepszą kampanią, a Jaki miał wiele wpadek jak słynna "Praga" :D 
Po nim widać, że jest takim cwaniaczkiem i kto wie czy Kaczyńskiemu nie namiesza w przyszłości, zauważył, że Prezes liczy się tylko z największymi przydupasami i koalicjantami, bo Ziobrę myślę, że bardzo chętnie, by odstrzelił, ale nie może. Podobny problem ma z Antonim, bo jednak on ma wpływy w Toruniu :) 

Wpadki to się i Trzaskowskiemu zdarzały, ale Trzaskowski był „człowiekiem” wpływowej części Warszawy. 

 

Jaki miał kilka mocnych uderzeń, ale on wlasnie te układy chciał rozwalić. Inna sprawa, ze Warszawa wcale nie jest taka tolerancyjna na „obcych”, w końcu Słoiki nie wzięły się znikąd. 

 

Wiesz, ja myśle, ze Jarek Ziobre lubi. Dużo mu wybaczył i ufa mu. Myśle, ze ma do niego słabość, a Zbyszek za pierwszym razem udowodnił, ze jest lojalny. To się liczy.

 

ta lojalność punktuje tez u Antka. Zauważ, ze Antek robił z siebie głupka przez długie lata i bronił teorii smoleńskich. Za darmo tego nie robił. Poza tym Antek jest dobrym oratorem, nie ma wielu dziennikarzy, którzy radzą sobie z jego pewnością siebie i płynnością we władaniu językiem. Poza tym, czy Jarek ma Antka za debila? Nie. Myśle, ze Antek był ofiara politycznych roszad, wejścia Matiego na scenę. Inaczej, Jarek by go nie odwołał, tak myśle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Może lubi Antka i Ziobro, ale narobili mu co nie co syfu. Lojalność jest w cenie i pewnie zwłaszcza na scenie politycznej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
19 minut temu, BrakLoginu napisał:

Może lubi Antka i Ziobro, ale narobili mu co nie co syfu. Lojalność jest w cenie i pewnie zwłaszcza na scenie politycznej. 

Antek niekoniecznie narobił syfu. Zauważ, ze parówki, konferencje smoleńskie i inne dziwy były na prośbę Jarka. Co do bycia ministrem... Antek miał swoje wizje i nie wszystkie decyzje słuszne, myslisz jednak, ze Jarek się na tym zna? 

 

Antka pogrążył nieco Misiewicz, ale za to zobacz, jak WOT teraz promują, jaki to super pomysł był. 

 

Zbysio to inny kaliber, on realizuje plan Jarka władzy absolutnej, to wymaga ofiar. Jarek to rozumie. Elektorat może nieco mniej, ale jak sam zauważyłeś 500 plus załatwia sprawę. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Ja rozumiem, że większość tych nieszczęsnych rzeczy było pod dyktando Jarka. W sumie najwięcej się dzieje za jego rozkazem :) 
Antek ponoć miał układy z agentami z Rosji, ale jakoś nigdy nie chciał tego zdementować czy potwierdzić.
A Misiewicza, to sam jestem ciekaw kto mu podsunął :D 

8 minut temu, Amani napisał:

Zbysio to inny kaliber, on realizuje plan Jarka władzy absolutnej, to wymaga ofiar. Jarek to rozumie. Elektorat może nieco mniej, ale jak sam zauważyłeś 500 plus załatwia sprawę. ?

No ja wiem jakie zadania ma Zioberro, ale nie uważasz, że ze wszystkim poszli "nie co" za daleko? :) 
A ten hejt, to już w ogóle dziecinada.
Elektorat wiadomo kocha ich głównie za socjalki i mają teoretycznie w 4 literach co tam oni wyprawiają, ważne, że się kasa zgadza :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

Misiewicz sam się podsunął, pracowała z Antkiem, jak jeszcze do szkoły chodził. A Antek ponoć chłopców lubi, ale nie wiem czy to tylko złośliwa plotka czy prawda...

 

no jasne, ze za daleko, ale przecież w 2005 roku Ziobro tez posuwał się zbyt daleko, a jak zniszczył laptopa? Tyle, ze widzisz jedna afera przykrywana jest inna i tutaj sam nań talerz wyłożył się Brejza... kaliber inny, ale wystarczy, a z Emilki zrobili głupia i karawana jedzie dalej. 

 

czuje, ze jestem zmeczona, lece spać ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
9 minut temu, Amani napisał:

Misiewicz sam się podsunął, pracowała z Antkiem, jak jeszcze do szkoły chodził. A Antek ponoć chłopców lubi, ale nie wiem czy to tylko złośliwa plotka czy prawda...

"pracowała z Antkiem" nie do końca rozumiem, bo chyba nie przelałaś do końca tego co miałaś w głowie :) 
Chodziło o jego matkę? Bo tak to rozkminiam.
Z tym czy on bardziej lubi chłopców to nie wiem, plotki się różne pojawiają, być może to prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

"pracowała z Antkiem" nie do końca rozumiem, bo chyba nie przelałaś do końca tego co miałaś w głowie :) 
Chodziło o jego matkę? Bo tak to rozkminiam.
Z tym czy on bardziej lubi chłopców to nie wiem, plotki się różne pojawiają, być może to prawda.

Nie, Misiewicz pracował dla Antka jeszcze jak był w szkole. Sam się do niego zgłosił. ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Amani napisał:

Nie, Misiewicz pracował dla Antka jeszcze jak był w szkole. Sam się do niego zgłosił. ?

 

 

Aaaa, czyli "pracowała" być może mnie to zmyliło :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pientryk

Nie wydaje mi się. W zasadzie dał tylko małe poparcie Konfederacji. Dlaczego odczuwamy ,ze to coś takiego dużego? Dlatego ,ze nikt tego nie zrobił wcześniej a już szczególnie z tej partii. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 624
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...