Skocz do zawartości


alan

Pandemia strachu, w czyim interesie?

Polecane posty

alan

Amantadyna jest znacznie tańsza, i daje efekty nawet w ciężkich przypadkach. Potwierdzone tak w Polsce jak i na świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Szczęśliwy
ddt60
53 minuty temu, alan napisał:

Amantadyna jest znacznie tańsza, i daje efekty nawet w ciężkich przypadkach. Potwierdzone tak w Polsce jak i na świecie.

a leczyłeś nią ciężkich pacjentów covid-19, że tak to z przekonaniem mówisz? Amantadyna nie ma potwierdzonej skuteczności w ciężkich postaciach covid-19 pnemonia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Napisano (edytowany)
33 minuty temu, alan napisał:

Potwierdzają to lekarze 

"Z uwagi na ograniczoną liczbędowodów naukowych oraz ich niską wiarygodność,wnioskowanie o

skuteczności i profilu bezpieczeństwa amantadyny w leczeniu COVID-19 obarczone jest wysoką niepewnością"

 

"Autorzy badania wskazują na brak zasadności stosowania amantadyny

                                                   ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

w leczeniu COVID-19do czasu uzyskania dowodów wyższej jakości pochodzących z badań klinicznych z randomizacją."

 

https://www.aotm.gov.pl/media/2020/11/Przeglad-doniesien-naukowych-dla-amantadyny-stosowanej-w-leczeniu-COVID-19_2020-11-wersja-1.0-17-listopada-2020-r..pdf

 

i tyle w temacie...

 

dlatego, że mimo, że wyniki badań też są różne pozostaje tylko

AR-201019878.jpg?imageversion=Artykul&la

 

"Veklury jest lekiem przeciwwirusowym stosowanym w leczeniu choroby koronawirusowej z 2019 r."

 

"Europejska Agencja Leków uznała zatem, że korzyści płynące ze stosowania leku Veklury przewyższają ryzyko i może on być dopuszczony do stosowania w UE.Z uwagi na stan zagrożenia zdrowia publicznego i pilne zapotrzebowanie na skuteczne metody leczenia COVID-19 lek Veklury uzyskał warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu. Oznacza to, że będą gromadzone dodatkowe informacje na temat tego leku, które firma ma obowiązek dostarczyć. Agencja dokona przeglądu wszelkich nowych informacji i w razie potrzeby uaktualni niniejsze ogólne informacje"

 

https://www.ema.europa.eu/en/documents/overview/veklury-epar-medicine-overview_pl.pdf

Edytowano przez ddt60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Jest tak skuteczny jak piszą:

https://www.who.int/news/item/15-10-2020-solidarity-therapeutics-trial-produces-conclusive-evidence-on-the-effectiveness-of-repurposed-drugs-for-covid-19-in-record-time

Za to skuteczność amantadyny potwierdza nie tylko wielu lekarzy, ale i wiele ośrodków naukowych.

"Potencjalną skuteczność amantadyny w infekcji SARS-CoV-2 wśród chorych na choroby neurologiczne, w tym na chorobę Parkinsona, jako jeden z pierwszych na świecie zaobserwował wśród badanych w Lublinie pacjentów - prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak z Lublina"

"Schemat leczenia amantadyną COVID-19 opracował również dr hab. n. med. - Cezary Pakulski, będący kierownikiem Kliniki Anestezjologii, Intensywnej Terapii i Medycyny Ratunkowej z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie."

https://www.machala.info/media/repository/a2020/Pakulski_C_SARS-CoV-2_w_OIT_Projekt_2020_05_11.pdf

 

"

Profesor Rejdak wraz z profesorem Pawłem Griebem z Polskiej Akademii Nauk, jako pierwsi na świecie opisali możliwe ochronne działania amantadyny w infekcji COVID-19 u pacjentów z chorobami neurologicznymi. Ich doniesienia niedawno potwierdzili naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge, którzy również na poważnie zainteresowali się tematem amantadyny w terapii COVID-19.

Niebawem wśród kolejnych publikacji na temat amantadyny ukaże się artykuł naukowców z Uniwersytetu w Kopenhadze pt.:

„Amantadin has potential for the treatment of COVID-19 because it targets known and novel ion channels encoded by SARS-CoV-2.”,

co w dosłownym tłumaczeniu brzmi:

„Amantadyna ma potencjał w leczeniu COVID-19, ponieważ działa na znane i nowe kanały jonowe kodowane przez SARS-CoV-2.”"

 

"Kilka innych obiecujących prac na temat potencjalnej skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19 czeka już na publikację lub znajduje się u recenzentów.

Co ciekawe, autorzy tych publikacji nie mają związków i nie są finansowani przez firmy farmaceutyczne produkujące ten tani i szeroko dostępny lek. Amantadyna jest powszechnie stosowana między innymi przez chorych na Parkinsona, a więc głównie przez osoby starsze.

Kosztujący przy 100 % odpłatności - około 20 zł preparat amantadyny - Viregyt K ma również oficjalną rejestrację w leczeniu zakażenia wirusem grypy A, choć wirus ten łatwo mutuje i staje się oporny na działanie leku.

Amantadyna w przeciwieństwie do wielu leków, których próby stosowania w leczeniu COVID-19 podejmowano lub obecnie mają zastosowanie, wywołuje mniej działań niepożądanych, co podkreślają niektórzy autorzy publikacji, pisząc, że jest lekiem tanim, szeroko dostępnym i wykazującym w odpowiednich dawkach niewiele poważnych działań niepożądanych."

 

"

W artykule, który niebawem zostanie opublikowany, autorzy z Uniwersytetu w Kopenhadze przedstawiają amantadynę, jako: „nowy, tani, łatwo dostępny i skuteczny sposób leczenia COVID-19...”, wynikający ze zdolności leku do hamującego wpływu na białko E płaszcza wirusa, odpowiedzialne m.in. za formowanie wirionów.

Amantadyna wydaje się również działać na określane, jako „Orf10” kanały jonowe zidentyfikowane niedawno w genomie wirusa. Orf10 w rzeczywistości jest peptydem składającym się z 38 aminokwasów, którego gen znajduje się na końcu 3’ genomu SARS CoV2.

Warto dodać, że w jednym z niepełnych badań genomu przeprowadzonym w Indiach (badanie dotyczyło 339 sekwencji) zaobserwowano, że, gdy w pozostałej części genomu SARS CoV-2 występowały liczne mutacje, to peptyd Orf10 nie zawierał żadnej, a białko E tylko jedną mutację.

W związku z powyższym badacze słusznie zasugerowali, że białka te mogą być potencjalnymi celami kontrolowania pandemii COVID-19.

Zaś jak wynika z pracy, która niebawem powinna zostać opublikowana, to właśnie amantadyna jest lekiem, który działa między innymi na peptyd Orf10 oraz białko E koronawirusa."

https://www.medexpress.pl/amantadyna-pomoze-w-leczeniu-covid-19/80639

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
Dnia 9.03.2021 o 20:42, alan napisał:

Za to skuteczność amantadyny potwierdza nie tylko wielu lekarzy, ale i wiele ośrodków naukowych.

"Potencjalną skuteczność amantadyny w infekcji SARS-CoV-2 wśród chorych na choroby neurologiczne, w tym na chorobę Parkinsona, jako jeden z pierwszych na świecie zaobserwował wśród badanych w Lublinie pacjentów - prof. dr hab. n. med. Konrad Rejdak z Lublina"

 

 

amantadyna nie ma dużej skuteczności i nie ratuje osób z ciężkimi postaciami choroby. Natomiast w lekkich postaciach nie stosuje się w zasadzie żadnych leków. Problem jest w tym, że w przypadku mutacji brytyjskiej jest więcej ciężkich postaci chorób i więcej osób wymagających długiego leczenia w szpitalach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Skąd wzięły się nadmiarowe zgony?. Brak podstawowej opieki zdrowotnej w przychodniach spowodował zalew pacjentów na szpitalne SOR-y. Ludzie pozostawieni na pastwę chorób, pozbawieni diagnostyki i leczenia to powód uśmiercenia przez rząd ponad 100 tys ludzi. Tak wygląda walka z kowidem!. Walka do ostatniego żywego pacjenta, walka do ostatniego działającego przedsiębiorcy!. SOR-y pękają, a w szpitalach kowidowych pustki.

 

 

Edytowano przez alan

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
Dnia 9.03.2021 o 09:43, ddt60 napisał:

? Amantadyna nie ma potwierdzonej skuteczności w ciężkich postaciach covid-19 pnemonia.

No ale gdyby była stosowana w początkowej fazie choroby to możliwe, ze nie dochodziłoby do tylu ciężkich postaci. (?)

4 godziny temu, alan napisał:

. Brak podstawowej opieki zdrowotnej w przychodniach spowodował zalew pacjentów na szpitalne SOR-y. Ludzie pozostawieni na pastwę chorób, pozbawieni diagnostyki i leczenia

Racja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Dnia 24.03.2021 o 19:54, alan napisał:

Skąd wzięły się nadmiarowe zgony?. Brak podstawowej opieki zdrowotnej w przychodniach spowodował zalew pacjentów na szpitalne SOR-y. Ludzie pozostawieni na pastwę chorób, pozbawieni diagnostyki i leczenia to powód uśmiercenia przez rząd ponad 100 tys ludzi. Tak wygląda walka z kowidem!. Walka do ostatniego żywego pacjenta, walka do ostatniego działającego przedsiębiorcy!. SOR-y pękają, a w szpitalach kowidowych pustki.

 

 

Ty chyba żyjesz w innej rzeczywistości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
ddt60
12 godzin temu, Aco napisał:

Ty chyba żyjesz w innej rzeczywistości.

to prawda.... ale paru nie wierzących w covid już widziałem, którzy gdy dopadła ich ta choroba ledwie przeżyli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

I jak zawsze brak merytorycznego odniesienia do tego o czym alarmuje lekarz. Po za Sany.

 

ExJU0Q-WQAEkGBv?format=jpg&name=900x900

 

 

"Nakaz noszenia maseczek

 

Dr Martyka w swoim podsumowaniu roku lockdownu wypunktował opinie, jakie w tym czasie wszelkie „autorytety” zdołały wygłosić. W pierwszej części posumowania zajął się maseczkowym nakazem i opowieściach o tym, że nosząc je, chronimy innych.

Nie, proszę Państwa, nikogo nie chronicie – ani siebie, ani innych. Szczerze mówiąc, nie mogę wyjść z podziwu, że bzdura o ochronnej funkcji maseczek już tyle miesięcy doskonale się trzyma. Wirus jest wielokrotnie mniejszy, niż włókna w masce i bez problemu przedostaje się przez taką «barierę». Jest również całkowitą nieprawdą, że wirus «podróżuje» jedynie na kroplach, które maseczka zatrzymuje. Wirus doskonale przenosi się na cząsteczkach aerozolu oddechowego, dla których maseczki nie są żadną przeszkodą. Równie dobrze można postawić płot ze zwykłej siatki ogrodzeniowej, w celu ochrony przed komarami. Podobna logika” – ocenia lekarz.

Jego opinia ma podstawy, ponieważ wbrew zapewnieniom telewizyjnych ekspertów, nie istnieją żadne wiarygodne (randomizowane) badania naukowe, wskazujące na skuteczność zasłaniania nosa i ust w przenoszeniu wirusów układu oddechowego. W sprawie masek wypowiedziało się również Europejskie CDC, potwierdzając, że nie ma dowodów na to, że działają."

 

"Zamykanie gospodarki

Dr Martyka odniósł się też do lockdownu, który miał rzekomo zwalczyć wirusa. „Dzisiaj już wiemy na 100%, że lockdown nie daje absolutnie nic. Rok temu mieliśmy tylko takie przypuszczenia, dzisiaj mamy pewność. Niestety, ta – jedna z największych bzdur – jest nadal utrzymywana” – czytamy. Jak podkreślił lekarz, statystyki dla obszarów, które wprowadziły lockdown oraz tych, które nie zamykały gospodarki, dobitnie wskazują na bezsens tego typu rozwiązań.

„Wystarczy proste porównanie terytoriów bez ograniczeń i z ograniczeniami. Co widzimy? Kalifornia i Floryda mają prawie identyczne poziomy zachorowań – tylko Kalifornia jest zamknięta, a Floryda otwarta! Taka sama sytuacja w przypadku Dakoty Północnej i Południowej. Mają prawie identyczny wykres nowych zachorowań w czasie – przy blokadzie jednego stanu w porównaniu z wolnością w drugim. Ciekawie wygląda sytuacja dzisiaj w Europie: otwarta Szwecja i 46,5 zachorowań na 100 000 osób, całkiem zamknięte Czechy – 111,7 przypadków. Na pół zamknięta Polska 35,4, całkiem otwarta Białoruś: 11,9, zamknięte Niemcy: 10,1. Oczywiste jest dla każdej myślącej samodzielnie osoby, że zamknięcie kraju i restrykcje nie mają nic wspólnego z liczbą zachorowań, a utrzymywanie tej teorii, bez żadnego poparcia naukowego, to farsa. Szkoda, że tragiczna w skutkach” – dowodzi Zbigniew Martyka."

 

To dla nowego oszołoma, który nie zauważył ponad 100tys. nadmiarowych zgonów w Polsce.

 

"Odwołanie planowych zabiegów

W przypadku niedostępności szpitali dla pacjentów niezakażonych koronawirusem lekarz nie przebiera w słowach. „Proszę Państwa, to jest zbrodnia. Pisałem o tym na wiosnę, że tego typu idiotyczne i nieprzemyślane działania spowodują więcej zgonów, niż COVID-19. Jak Państwo widzicie, wszystko to niestety się potwierdziło. W zeszłym roku mieliśmy 75 tysięcy zgonów z powodu ograniczenia dostępu do służby zdrowia. Rządzących niczego to nie nauczyło i ostatnia rekomendacja jest dowodem na to, że nadal bezmyślnie idą w tym samym kierunku. Głupota jest aż tak widoczna, że nasuwa się podejrzenie, że to nie głupota, a celowe działanie. Obyśmy się jak najszybciej otrząsnęli, gdyż dalsze tkwienie w korona-paranoi będzie kosztowało życie kolejnych tysięcy osób”."

 

"Czy kiedyś otrząśniemy się z pijanego snu?

Jak podkreślił lekarz, gdy rok temu rząd zamykał Polskę „tylko na dwa tygodnie”, niemal nikt nie przypuszczał, że potrwa to tak długo. Zbigniew Martyka podsumowuje, że dziś tylko skrajnie naiwni ludzie myślą, że rząd zamierza „przedstawienie pt. pandemia COVID -19″ w najbliższym czasie skończyć.

 

„Nie będzie poprawy, dopóki – zamiast kierować się wynikami randomizowanych badań naukowych – będziemy słuchali przekazów medialnych, wypowiedzi naukowców sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne, których twierdzenia nie są poparte badaniami, natomiast są oni doskonali w obrażaniu tych, którzy się nie zgadzają z ich opinią. Najlepszym dowodem, ile warte są takie opinie, jest fakt, iż posiedzenia Rady Medycznej przy premierze nie są protokołowane, nie zostały też wytworzone jakiekolwiek inne dokumenty. Taką radosną twórczością „walczy się” z pandemią. Dlatego właśnie umierają ludzie.” – podsumowuje ze smutkiem."

 

http://www.infoprzasnysz.com/dr-martyka-o-absurdzie-roku-lockdownu-i-nieskutecznosci-maseczek/

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

 

 

"Coś stało się dziwnego, że w październiku 2019 roku mieliśmy prawie o 35 procent więcej pracy do wykonania i daliśmy radę ją wykonać, a rok później mieliśmy o 35 procent mniej pracy do wykonania i niedobory kadrowe, niedobory sprzętowe, niedobory lokalowe – mówi w rozmowie z „Najwyższym Czasem!” doktor Paweł Basiukiewicz, kardiolog i specjalista chorób wewnętrznych."

 

A jak Pan odczytuje sugestię ministra zdrowia – nie wiem, czy poszedł za tym jakiś dokument – żeby te różne planowane zabiegi odwoływać czy przesunąć?

 

Chodzi o zalecenie centrali NFZ dotyczące wstrzymania lub odwołania świadczeń planowych w celu zapewnienia miejsc dla chorych z COVID. Generalnie od marca 2020 roku narasta dług zdrowotny. Planowe zabiegi są odraczane. Zmieniła się sytuacja z ilością hospitalizacji w ciągu 2020 roku w stosunku do 2019 roku. Przez wszystkie procedury izolacyjne i zachęty do tego, żeby zamykać oddziały, przychodnie, odwoływać, operować tylko stany nagłego zagrożenia życia, doszło do tego, że w marcu mieliśmy o 34 procent mniej hospitalizacji, w kwietniu o 63 procent mniej hospitalizacji rok do roku, w maju o 46 procent mniej, w czerwcu o 25 procent mniej, w lipcu o 20 procent mniej, w sierpniu o 22 procent mniej, we wrześniu o 15 procent mniej i w październiku o 35 procent mniej. Widać, że miesiąc po miesiącu narastał dług zdrowotny. Ludzie nie otrzymali świadczenia, pomocy medycznej. Procedura została odroczona. Teraz mamy kontynuację odraczania świadczeń tzw. planowych, ale to świadczenie planowe w pewnym momencie przestaje być planowe.

 

Ilość zgonów z powodu COVID stawia nas na jakimś wysokim miejscu na świecie, miejscu które jednak świadczy, że źle sobie radzimy?

Jesteśmy w czołówce. Na około 200 podających dane do statystyki krajów jesteśmy na 27 miejscu. Mamy 1236 zgonów przypisanych do COVID na milion mieszkańców. Szwecja ma 1293 zgony. Proszę zwrócić uwagę na środki użyte tam, a środki użyte tu oraz na fakt, że ilość tzw. nadmiarowych zgonów w Szwecji jest wielokrotnie niższa niż w Polsce.

 

Gdybyśmy chcieli zmienić tę sytuację, musielibyśmy natychmiast przerwać lockdown i zrezygnować z dystansu społecznego?

Tak uważam. Natomiast jesteśmy zdani na łaskę i niełaskę rządu. Coraz głębiej ingeruje się w nasze życie osobiste i rozumiem, że wszyscy chcą dla nas dobrze. Potrzebna jest refleksja. To, że lockdown ma olbrzymie działanie niepożądane i słabo działa (wątpliwe, czy w ogóle działa w jakikolwiek sposób korzystnie), jest potwierdzone publikacjami.

 

https://nczas.com/2021/03/27/dr-basiukiewicz-lockdown-uwodzi-rzadzacych-stalo-sie-cos-dziwnego-wywiad/

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

a tymczasem w Teksasie :) ? i co? można? można :) i wszystko wraca do normy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
other

Te wszystkie szczepionki, co UE tak szumnie do Polski podrzuca, będą utylizowane. Stać nas na to.
Natomiast na pewno nas nie stać na to, by tymi szczepionkami wytruwać cały nasz wspaniały Naród - tysiącletnią POLONIĘ !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Witam w tym temacie, który chyba jest nadal jednym z najpopularniejszych w sieci. 

 

Moim zdaniem cała te pandemia jest prawdziwa, ale nie pochodzi od żadnych zwierząt chińskich, tylko z jakiegoś chińskiego laboratorium i prawdopodobnie wirus został puszczony celowo... 

Ja tak przypuszczam i niektórzy ludzie też. 

Ale wiadomo, że jest to "wirus" który nie jest groźny dla zdrowych i z mocną odpornością ludzi. 

Większość albo bardzo dużo ludzi młodych na całym świecie albo w ogóle nie zostali zarażeni, albo, jeżeli nawet to przechodzili łagodnie zarażenie, czy też zakażenie. 

No chyba że są inne choroby, dolegliwości również i u młodych, to wtedy to już jest w jakiś sposób groźne. 

A najczęściej to atakowało ludzi starszych, bo tacy ludzie najczęściej na coś cierpią. Przede wszystkim najczęściej mieli i mają słabą odporność. 

 

Prawda jest taka, że jak nie mają ludzie dobrej, czy w ogóle odporności i to nawet młodzi ludzie, to nie tylko ten wirus, który jeszcze nie został zwalczony, ale inne choroby zabiją. Nawet zwykłe przeziębienie, jeżeli nie ma odporności, może zabić. 

Tak jest w przypadku narkomanów chociażby. Ci ludzie mają zniszczoną odporność ( to może być w różnym stopniu ) przez uzależnienie od narkotyków, przez HIV. 

I oni, jeżeli nie zaprzestaną zażywania narkotyków i nie pójdą na leczenie, to umierają. 

Tak samo w przypadku ludzi starszych. Jeżeli ludzie tacy mają schorzenia, mają inne choroby, to ich może upał za duży na powietrzu zabić. Nie wytrzyma serce po prostu. 

Także, nie tylko obecna pandemia, ale są różne inne przyczyny, schorzenia które też mogą zabić ludzi starszych i schorowanych, jeżeli nie będzie się należycie o takich ludzi dbało. 

 

Nie jestem żadnym lekarzem, ale tak to wygląda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 619
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
    • Monika
      🤗  Czyli jednak naprawdę jesteś MIŁYM Gościem☺️
    • Miły gość
      Tak myślałem, ale pewności nie miałem więc również przepraszam Moniko🙂   Oczywiście że są tu chochliki bo mi również płatają figle w słowniku 😀
    • Miły gość
      Najważniejsze mieć dystans do samego siebie, wtedy śmianie się z samego siebie też może być miłe 😉   Dziękuję również. I oczywiście mokrego dyngusa 💧🙂
    • Monika
      Ewidentnie są tu jakieś miłe chochliki😄
    • Monika
      Oj ty chyba są jakieś chochliki🙂 Im też zyczę fajnych Swiąt🙂
    • Monika
      Miało być Miły Gościu (widocznie słownik zmienił) przepraszam. Własnie się zastanawiałam czemu mi tak napisałeś🙂
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...