Skocz do zawartości


Polecane posty

Arkina
Napisano (edytowany)

Nie wiem jaki tytuł dać temu wątkowi. 

Czasami czytam Was na forum i zastanawiam się i zadziwia mnie z jaką pewnością siebie czasem oceniamy. Oczywiście nie jestem pewnie odosobnionym przypadkiem i też łapie się na tym, że oceniam innych. 

To takie w zasadzie naturalne u ludzi, że non stop to robimy. Czasem zadaje sobie pytanie? Czy aby na pewno to co w naszej głowie się urodziło jest wiarygodne? 

Bo przecież nie mamy dostępu do wszystkich informacji o danej osobie, nie wiemy czym kieruje dana osoba, patrzymy tak naprawdę z własnego punktu widzenia a co więcej wierzymy w plotki. Wierzmy w pozory i własne domysły ale czy to jest rzeczywisty obraz tej osoby lub osób?

Czy sprawiedliwa jest taka ocena? Czy nie warto się pokusić o trochę wysilku i spróbować zweryfikować własne myśli zanim ułożymy coś w glowie? Czy nie warto komuś poświęcić swój czas zanim mu naplujemy w twarz? Czy takie ocenianie na wyrost też chyba nie świadczy o nas najlepiej ;)

 

Jezeli macie jakieś zdanie w temacie to piszcie ?

 

Tak pod rozwagę obrazek...jako przykład tylko ?

 

 

17c8fcfb3cfb.jpg

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


tośka

jakbym miala wypowiadac przemyslana usredniona ocene z wieloletniej obserwacji to pewnie w ogole bym sie nie odzywala. przyjmijmy ze oceniam konkretna wypowiedz, zachowanie a nie calego czlowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Generalnie forum nie jest od oceniania osób, ale ich wypowiedzi. Jednak stek bzdur, który ktoś z siebie wylewa, niestety buduje jego obraz, np. ignoranta, rasisty, mizoginia, ksenofoba, egoisty. W zależności od nasilenia tych bzdur oczywiscie, bo każdy z nas może czasem z czymś wypalić, jednak chodzi o rozmiar tego. Ludzie dobrzy czynią czasem złe rzeczy, tak samo ludzie zli bywają, czasem dobrzy. Oceny nie są niczym złym, bo to na ich podstawie kształtujemy swoje opinie. Inaczej bylibyśmy bez zdania na jakikolwiek temat. Oceny ludzi również nie są niczym zlym. W ten sposób możemy się uchronić przed ludźmi, z którymi nie chcemy mieć do czynienia lub nam zagrazają. I w ten sposób też możemy sobie dobrać ludzi, którzy są nam bliscy, naszym wartościom, priorytetom, poglądom, w których towarzystwie czujemy się dobrze. 

Jednak dobrze jest, gdy ocena jest wynikiem jakiejś obserwacji i analizy, a nie jednorazowego powierzchownego aktu.

Nie wolno natomiast osądzać kogoś, biegać za kimś i hejtowac, robić uwag na jego temat za plecami, plotkować o nim w negatywnym sensie, manipulować, żeby siebie pokazać w lepszym świetle, bo w zasadzie po co.... tak robią ludzie niedowartosciowani. Lepiej mieć inne zajęcia.

 

A budować sobie obraz jakiejś osoby mamy prawo, byleby nie wykorzystywać tego przeciwko tej osobie, nawet jeśli ten obraz jest błędny, byleby mieć świadomość, że wielu rzeczy nie wiemy i ogólnej prawdy o tej osobie prawdopodobnie przez net się nie dowiemy nigdy. Jednak na tej podstawie mamy też prawo kogoś lubić lub nie lubić, uważać za ignoranta lub mądrego, uważać za kogoś z poczuciem humoru lub nie (są różne poziomy, mnie nie bawi prostacki żart), uważać kogoś za znawcę jakiegoś tematu lub tworzącego własne teorie itpitd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

 Zakładając konto na forum, staję się jego częścią, jednak unikam kółek wzajemnej adoracji. Lubię chodzić swoimi drogami, zdać się na własny rozum i rozsądek. 

To, że Stasio jest podły dla wszystkich, nie znaczy, że  ze mną tak postąpi.

Im ktoś bardziej krytykowany przez ogół, tym bardziej budzi moją ciekawość i chęć poznania. 

Już to pisałam chyba wczoraj? 

Wolę jak mi ktoś "napluje" w oczy, niż słodzenie bez względu na wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, tośka napisał:

jakbym miala wypowiadac przemyslana usredniona ocene z wieloletniej obserwacji to pewnie w ogole bym sie nie odzywala. 

????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
52 minuty temu, Frau napisał:

jednak unikam kółek wzajemnej adoracji

A na budowie to żeś siedziała ?

52 minuty temu, Frau napisał:

Już to pisałam chyba wczoraj? 

Tak? Nie zauważyłam ?

52 minuty temu, Frau napisał:

To, że Stasio jest podły dla wszystkich, nie znaczy, że  ze mną tak postąpi.

Brzmi to co najmniej jak: choćbym szedł ciemna dolina to zła się nie ulekne ??

2 godziny temu, tośka napisał:

przyjmijmy ze oceniam konkretna wypowiedz, zachowanie a nie calego czlowieka

Czyli jak mowisz powiedzmy jesteś idiota to oceniasz jego wypowiedź czy człowieka? ?

 

Dla wyjaśnienia temat nie dotyczy tylko forum i dyskusji tutaj, należy go traktować jako ogół relacji w realu czy wirtualu a  forum to tylko przykład ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Arkina pisząc o kółkach wzajemnej adoracji miałam na myśli "jednomyślną grupę".

Szefu nie lubi Jasia, siła złego na jednego musi zaatakować. 

Szefu lubi Małgosię,  grupa  musi ją adorować.

Na tym to polega. 

Ja sama sobie szefuję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Frau napisał:

@Arkina pisząc o kółkach wzajemnej adoracji miałam na myśli "jednomyślną grupę".

Szefu nie lubi Jasia, siła złego na jednego musi zaatakować. 

Szefu lubi Małgosię,  grupa  musi ją adorować.

Na tym to polega. 

Ja sama sobie szefuję ?

Na budowie to chaos, tam to robi każdy kto chce więc wg twojej definicji to rzeczywiście nie było żadnego kolka. 

Marne takie grupy gdy nikt nie ma własnego rozumu i trzeba kraczec jak inni ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 godziny temu, Arkina napisał:

Nie wiem jaki tytuł dać temu wątkowi. 

Czasami czytam Was na forum i zastanawiam się i zadziwia mnie z jaką pewnością siebie czasem oceniamy. Oczywiście nie jestem pewnie odosobnionym przypadkiem i też łapie się na tym, że oceniam innych. 

To takie w zasadzie naturalne u ludzi, że non stop to robimy. Czasem zadaje sobie pytanie? Czy aby na pewno to co w naszej głowie się urodziło jest wiarygodne? 

Bo przecież nie mamy dostępu do wszystkich informacji o danej osobie, nie wiemy czym kieruje dana osoba, patrzymy tak naprawdę z własnego punktu widzenia a co więcej wierzymy w plotki. Wierzmy w pozory i własne domysły ale czy to jest rzeczywisty obraz tej osoby lub osób?

Czy sprawiedliwa jest taka ocena? Czy nie warto się pokusić o trochę wysilku i spróbować zweryfikować własne myśli zanim ułożymy coś w glowie? Czy nie warto komuś poświęcić swój czas zanim mu naplujemy w twarz? Czy takie ocenianie na wyrost też chyba nie świadczy o nas najlepiej ;)

 

Jezeli macie jakieś zdanie w temacie to piszcie ?

 

Tak pod rozwagę obrazek...jako przykład tylko ?

 

 

17c8fcfb3cfb.jpg

To jest zupełnie naturalne zjawisko, że oceniamy innych i nie widzę w tym nic złego dopóki jest to ocena obiektywna. Każdy ma coś za uszami i każdy popełnia w życiu błędy. Czasami potrzebny jest ktoś, kto spojrzy z boku chłodnym okiem i oceni co robimy dobrze, a co źle. Oczywiście są to subiektywne oceny i nie musimy brać sobie tego do serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
19 minut temu, Aco napisał:

To jest zupełnie naturalne zjawisko, że oceniamy innych i nie widzę w tym nic złego dopóki jest to ocena obiektywna

Właśnie a jak subiektywna i krzywdząca? Przecież nie chodzi o to aby nikogo nie oceniać bo tak się nie da przecież. 

Zbyt wiele razy widziałam jak zbyt łatwe posadzenia robiły krzywdę tej osobie a tacy ludzie jeszcze posuwają się do tego, że lubią rozpowiadac te swoje brednie komu napotkają. I trudno tutaj nie brać czegoś do siebie niektórym. 

Konstruktywna krytyka zawsze w cenie oczywiście. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Arkina napisał:

Właśnie a jak subiektywna i krzywdząca? Przecież nie chodzi o to aby nikogo nie oceniać bo tak się nie da przecież. 

Zbyt wiele razy widziałam jak zbyt łatwe posadzenia robiły krzywdę tej osobie a tacy ludzie jeszcze posuwają się do tego, że lubią rozpowiadac te swoje brednie kogo napotkają. I trudno tutaj nie brać czegoś do siebie niektórym. 

Konstruktywna krytyka zawsze w cenie oczywiście. 

 

Już Ci to kiedyś napisałem, że nie ocenia się książki po okładce. Ze mnie kiedyś jedna kobieta zrobiła kobieciarza tylko dlatego, że w krótkim okresie czasu widziała mnie z różnymi kobietami. Tak to jest jak ktoś nie wie o co chodzi, a przykleja ci łatki. Ja jestem bardzo tolerancyjny, ale do pewnych granic. Nie oceniam człowieka, którego pierwszy raz spotykam, bo żeby kogoś dobrze poznać trzeba podobno z tą osobą zjeść beczkę soli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
36 minut temu, Arkina napisał:

Na budowie to chaos, tam to robi każdy kto chce więc wg twojej definicji to rzeczywiście nie było żadnego kolka. 

Marne takie grupy gdy nikt nie ma własnego rozumu i trzeba kraczec jak inni ? 

Nie odnoszę się do określonego tematu, lecz świata wirtualnego i realnego w ogólnym pojęciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Aco napisał:

Już Ci to kiedyś napisałem, że nie ocenia się książki po okładce. Ze mnie kiedyś jedna kobieta zrobiła kobieciarza tylko dlatego, że w krótkim okresie czasu widziała mnie z różnymi kobietami. Tak to jest jak ktoś nie wie o co chodzi, a przykleja ci łatki. Ja jestem bardzo tolerancyjny, ale do pewnych granic. Nie oceniam człowieka, którego pierwszy raz spotykam, bo żeby kogoś dobrze poznać trzeba podobno z tą osobą zjeść beczkę soli.

Przecież nie pije do Ciebie tylko komentuje ogólnie twój wpis ?

Pamiętam Twoje słowa i jak gdyby nie patrze na Ciebie w kategoriach osoby o których pisałam. 

Ty kobieciarzem, nie pomyślałabym ?

Co zrobiłeś owej Pani, że  tak zapytam? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Arkina napisał:

Przecież nie pije do Ciebie tylko komentuje ogólnie twój wpis ?

Pamiętam Twoje słowa i jak gdyby nie patrze na Ciebie w kategoriach osoby o których pisałam. 

Ty kobieciarzem, nie pomyślałabym ?

Co zrobiłeś owej Pani, że  tak zapytam? 

Ale ja nie miałem na myśli, że pijesz do mnie? Każdy pracuje na swój wizerunek i każdy ma prawo do komentarzy. Tak jest już ten świat skonstruowany.

Ja tej Pani nie zrobiłem nic. To była znajoma mojej koleżanki, która widziała mnie prawie codziennie ze swojego balkonu. Bo mieszkała naprzeciwko mojego bloku. Kiedyś ktoś z mojej rodziny leżał w moim mieście w szpitalu, a że ta osoba miała dużo rodzeństwa, a my uświadczyliśmy im noclegi i pomoc z dojazdem do szpitala, to często przebywały w naszym mieszkaniu kuzynki, ciotki. W związku z tym w ciągu miesiąca byłem widywany, to z jedną ciotką, to z drugą, innym razem z kuzynkami i w ten sposób stałem się "kobieciarzem" bo co chwilę prowadzam się z inną kobietą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Śmieszą mnie takie roztrząsania, bo najwięcej do zarzucenia i pouczania innych często mają ci, którzy sami do głoszonych przez siebie zasad się nie stosują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Może myślała, że mam harem w domu?

Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Śmieszą mnie takie roztrząsania, bo najwięcej do zarzucenia i pouczania innych często mają ci, którzy sami do głoszonych przez siebie zasad się nie stosują.

Święta prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Śmieszą mnie takie roztrząsania, bo najwięcej do zarzucenia i pouczania innych często mają ci, którzy sami do głoszonych przez siebie zasad się nie stosują.

To osobista aluzja? Tak mam czytać? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Arkina napisał:

To osobista aluzja? Tak mam czytać? ?

Mam napisać wprost? Ok, chodzi mi o wywody Maybe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
12 minut temu, Aco napisał:

Ale ja nie miałem na myśli, że pijesz do mnie? Każdy pracuje na swój wizerunek i każdy ma prawo do komentarzy. Tak jest już ten świat skonstruowany.

Ja tej Pani nie zrobiłem nic. To była znajoma mojej koleżanki, która widziała mnie prawie codziennie ze swojego balkonu. Bo mieszkała naprzeciwko mojego bloku. Kiedyś ktoś z mojej rodziny leżał w moim mieście w szpitalu, a że ta osoba miała dużo rodzeństwa, a my uświadczyliśmy im noclegi i pomoc z dojazdem do szpitala, to często przebywały w naszym mieszkaniu kuzynki, ciotki. W związku z tym w ciągu miesiąca byłem widywany, to z jedną ciotką, to z drugą, innym razem z kuzynkami i w ten sposób stałem się "kobieciarzem" bo co chwilę prowadzam się z inną kobietą?

Kurcze Aco taki z Ciebie numer, jak śmiałeś codziennie chodzić po ulicy z inną kobieta ?

Ale to z drugiej strony zabawne dowiedzieć się co inni mówią o nas ?

Gorzej jakby jakaś przyjaciółka powiedzmy Twojej wybrance serca pobiegła powiedzieć taka nowinę ?

4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Mam napisać wprost? Ok, chodzi mi o wywody Maybe.

Myślałam że chodzi o to że tworzę taki temat a mam sporo za uszami ?

Luzzz ?

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Arkina napisał:

Myślałam że chodzi o to że tworzę taki temat a mam sporo za uszami ?

Takie tematy mieszczą wiele treści między wierszami dlatego bywają irytujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Takie tematy mieszczą wiele treści między wierszami dlatego bywają irytujące.

Rozumiem jednak czasem warto mieć dystans. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Arkina napisał:

Kurcze Aco taki z Ciebie numer, jak śmiałeś codziennie chodzić po ulicy z inną kobieta ?

Ale to z drugiej strony zabawne dowiedzieć się co inni mówią o nas ?

Gorzej jakby jakaś przyjaciółka powiedzmy Twojej wybrance serca pobiegła powiedzieć taka nowinę ?

Ja byłem posikany jak się o tym dowiedziałam ? 

Mogła spróbować. Nie chodziłem kanałami z tymi wszystkimi "kobietami" Robiłem to w pełni legalnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Oceniać ludzi oczywiście można, i nie da się lubić każdego. Często czujemy do kogoś prawie instynktowną niechęć, i nie warto na siłę jej zwalczać, próbować szukać pozytywów, czy mieć wyrzutów sumienia, że się kogoś nie cierpi. 

 

Niekoniecznie jednak  trzeba się  tą swoją niechęcią i negatywnym zdaniem dzielić ze wszystkimi wokół. Ja oceniam raczej na własny użytek, to znaczy, kiedy wyrobię sobie o kimś złą opinię, to go unikam albo nawet źle traktuję. ;] Ale nie staram się,  rozgłaszaniem tego, co myślę o człowieku, wpływać na to, jak go oceniają inni. Niech się sami przekonają, jaki jest, mnie nic do tego. Może akurat dla nich ta osoba się zmieni na lepsze albo taka jaka jest im przypasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Mam napisać wprost? Ok, chodzi mi o wywody Maybe.

Pieprzna forumowy aniele boli cię to, że poddałam wątpliwości twoje dzieci, czy oby były planowane, no cóż to się nasuwa samo z siebie, bo zazwyczaj zwolennicy metod termiczno-objawowych mają dużo więcej niż jedno dziecko, a nawet siódemkę. 

Oczywiście, że mogę być w błędzie.

Tyle, że ja mówię ci to prosto w twarz, a ty od początku piszesz o mnie poza mną. Jeśli wymieniasz mój nick to wstaw @ a nie ukradkiem smarujesz na mnie i to nie pierwszy raz. Nie lękaj się bo to zachowania godne tchórza.

Bój się Boga. Czas się wyspowiadać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Maybe napisał:

Pieprzna forumowy aniele boli cię to, że poddałam wątpliwości twoje dzieci, czy oby były planowane, no cóż to się nasuwa samo z siebie, bo zazwyczaj zwolennicy metod termiczno-objawowych mają dużo więcej niż jedno dziecko, a nawet siódemkę. 

Oczywiście, że mogę być w błędzie.

Tyle, że ja mówię ci to prosto w twarz, a ty od początku piszesz o mnie poza mną. Jeśli wymieniasz mój nick to wstaw @ a nie ukradkiem smarujesz na mnie i to nie pierwszy raz. Nie lękaj się bo to zachowania godne tchórza.

Bój się Boga. Czas się wyspowiadać :D

Mówisz mi to prosto w twarz ale odpowiedzi niezgodnej z twoim widzimisię nie przyjmujesz do wiadomości i ciągniesz potem kpiny przez kilka postów. To jest zachowanie w porządku? To jest sprawiedliwa ocena? 

Pisanie ukradkiem można nazwać jakieś obgadywanie na privie a nie wypowiedź w temacie, który jak widać śledzisz.

Boli mnie ogólnie twoje wywyższanie się, złośliwość i pogarda wobec wielu osób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...