Skocz do zawartości


Polecane posty

Arkina
Napisano (edytowany)

Nie wiem jaki tytuł dać temu wątkowi. 

Czasami czytam Was na forum i zastanawiam się i zadziwia mnie z jaką pewnością siebie czasem oceniamy. Oczywiście nie jestem pewnie odosobnionym przypadkiem i też łapie się na tym, że oceniam innych. 

To takie w zasadzie naturalne u ludzi, że non stop to robimy. Czasem zadaje sobie pytanie? Czy aby na pewno to co w naszej głowie się urodziło jest wiarygodne? 

Bo przecież nie mamy dostępu do wszystkich informacji o danej osobie, nie wiemy czym kieruje dana osoba, patrzymy tak naprawdę z własnego punktu widzenia a co więcej wierzymy w plotki. Wierzmy w pozory i własne domysły ale czy to jest rzeczywisty obraz tej osoby lub osób?

Czy sprawiedliwa jest taka ocena? Czy nie warto się pokusić o trochę wysilku i spróbować zweryfikować własne myśli zanim ułożymy coś w glowie? Czy nie warto komuś poświęcić swój czas zanim mu naplujemy w twarz? Czy takie ocenianie na wyrost też chyba nie świadczy o nas najlepiej ;)

 

Jezeli macie jakieś zdanie w temacie to piszcie ?

 

Tak pod rozwagę obrazek...jako przykład tylko ?

 

 

17c8fcfb3cfb.jpg

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


tośka

jakbym miala wypowiadac przemyslana usredniona ocene z wieloletniej obserwacji to pewnie w ogole bym sie nie odzywala. przyjmijmy ze oceniam konkretna wypowiedz, zachowanie a nie calego czlowieka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Generalnie forum nie jest od oceniania osób, ale ich wypowiedzi. Jednak stek bzdur, który ktoś z siebie wylewa, niestety buduje jego obraz, np. ignoranta, rasisty, mizoginia, ksenofoba, egoisty. W zależności od nasilenia tych bzdur oczywiscie, bo każdy z nas może czasem z czymś wypalić, jednak chodzi o rozmiar tego. Ludzie dobrzy czynią czasem złe rzeczy, tak samo ludzie zli bywają, czasem dobrzy. Oceny nie są niczym złym, bo to na ich podstawie kształtujemy swoje opinie. Inaczej bylibyśmy bez zdania na jakikolwiek temat. Oceny ludzi również nie są niczym zlym. W ten sposób możemy się uchronić przed ludźmi, z którymi nie chcemy mieć do czynienia lub nam zagrazają. I w ten sposób też możemy sobie dobrać ludzi, którzy są nam bliscy, naszym wartościom, priorytetom, poglądom, w których towarzystwie czujemy się dobrze. 

Jednak dobrze jest, gdy ocena jest wynikiem jakiejś obserwacji i analizy, a nie jednorazowego powierzchownego aktu.

Nie wolno natomiast osądzać kogoś, biegać za kimś i hejtowac, robić uwag na jego temat za plecami, plotkować o nim w negatywnym sensie, manipulować, żeby siebie pokazać w lepszym świetle, bo w zasadzie po co.... tak robią ludzie niedowartosciowani. Lepiej mieć inne zajęcia.

 

A budować sobie obraz jakiejś osoby mamy prawo, byleby nie wykorzystywać tego przeciwko tej osobie, nawet jeśli ten obraz jest błędny, byleby mieć świadomość, że wielu rzeczy nie wiemy i ogólnej prawdy o tej osobie prawdopodobnie przez net się nie dowiemy nigdy. Jednak na tej podstawie mamy też prawo kogoś lubić lub nie lubić, uważać za ignoranta lub mądrego, uważać za kogoś z poczuciem humoru lub nie (są różne poziomy, mnie nie bawi prostacki żart), uważać kogoś za znawcę jakiegoś tematu lub tworzącego własne teorie itpitd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

 Zakładając konto na forum, staję się jego częścią, jednak unikam kółek wzajemnej adoracji. Lubię chodzić swoimi drogami, zdać się na własny rozum i rozsądek. 

To, że Stasio jest podły dla wszystkich, nie znaczy, że  ze mną tak postąpi.

Im ktoś bardziej krytykowany przez ogół, tym bardziej budzi moją ciekawość i chęć poznania. 

Już to pisałam chyba wczoraj? 

Wolę jak mi ktoś "napluje" w oczy, niż słodzenie bez względu na wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, tośka napisał:

jakbym miala wypowiadac przemyslana usredniona ocene z wieloletniej obserwacji to pewnie w ogole bym sie nie odzywala. 

????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
52 minuty temu, Frau napisał:

jednak unikam kółek wzajemnej adoracji

A na budowie to żeś siedziała ?

52 minuty temu, Frau napisał:

Już to pisałam chyba wczoraj? 

Tak? Nie zauważyłam ?

52 minuty temu, Frau napisał:

To, że Stasio jest podły dla wszystkich, nie znaczy, że  ze mną tak postąpi.

Brzmi to co najmniej jak: choćbym szedł ciemna dolina to zła się nie ulekne ??

2 godziny temu, tośka napisał:

przyjmijmy ze oceniam konkretna wypowiedz, zachowanie a nie calego czlowieka

Czyli jak mowisz powiedzmy jesteś idiota to oceniasz jego wypowiedź czy człowieka? ?

 

Dla wyjaśnienia temat nie dotyczy tylko forum i dyskusji tutaj, należy go traktować jako ogół relacji w realu czy wirtualu a  forum to tylko przykład ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Arkina pisząc o kółkach wzajemnej adoracji miałam na myśli "jednomyślną grupę".

Szefu nie lubi Jasia, siła złego na jednego musi zaatakować. 

Szefu lubi Małgosię,  grupa  musi ją adorować.

Na tym to polega. 

Ja sama sobie szefuję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
7 minut temu, Frau napisał:

@Arkina pisząc o kółkach wzajemnej adoracji miałam na myśli "jednomyślną grupę".

Szefu nie lubi Jasia, siła złego na jednego musi zaatakować. 

Szefu lubi Małgosię,  grupa  musi ją adorować.

Na tym to polega. 

Ja sama sobie szefuję ?

Na budowie to chaos, tam to robi każdy kto chce więc wg twojej definicji to rzeczywiście nie było żadnego kolka. 

Marne takie grupy gdy nikt nie ma własnego rozumu i trzeba kraczec jak inni ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 godziny temu, Arkina napisał:

Nie wiem jaki tytuł dać temu wątkowi. 

Czasami czytam Was na forum i zastanawiam się i zadziwia mnie z jaką pewnością siebie czasem oceniamy. Oczywiście nie jestem pewnie odosobnionym przypadkiem i też łapie się na tym, że oceniam innych. 

To takie w zasadzie naturalne u ludzi, że non stop to robimy. Czasem zadaje sobie pytanie? Czy aby na pewno to co w naszej głowie się urodziło jest wiarygodne? 

Bo przecież nie mamy dostępu do wszystkich informacji o danej osobie, nie wiemy czym kieruje dana osoba, patrzymy tak naprawdę z własnego punktu widzenia a co więcej wierzymy w plotki. Wierzmy w pozory i własne domysły ale czy to jest rzeczywisty obraz tej osoby lub osób?

Czy sprawiedliwa jest taka ocena? Czy nie warto się pokusić o trochę wysilku i spróbować zweryfikować własne myśli zanim ułożymy coś w glowie? Czy nie warto komuś poświęcić swój czas zanim mu naplujemy w twarz? Czy takie ocenianie na wyrost też chyba nie świadczy o nas najlepiej ;)

 

Jezeli macie jakieś zdanie w temacie to piszcie ?

 

Tak pod rozwagę obrazek...jako przykład tylko ?

 

 

17c8fcfb3cfb.jpg

To jest zupełnie naturalne zjawisko, że oceniamy innych i nie widzę w tym nic złego dopóki jest to ocena obiektywna. Każdy ma coś za uszami i każdy popełnia w życiu błędy. Czasami potrzebny jest ktoś, kto spojrzy z boku chłodnym okiem i oceni co robimy dobrze, a co źle. Oczywiście są to subiektywne oceny i nie musimy brać sobie tego do serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
19 minut temu, Aco napisał:

To jest zupełnie naturalne zjawisko, że oceniamy innych i nie widzę w tym nic złego dopóki jest to ocena obiektywna

Właśnie a jak subiektywna i krzywdząca? Przecież nie chodzi o to aby nikogo nie oceniać bo tak się nie da przecież. 

Zbyt wiele razy widziałam jak zbyt łatwe posadzenia robiły krzywdę tej osobie a tacy ludzie jeszcze posuwają się do tego, że lubią rozpowiadac te swoje brednie komu napotkają. I trudno tutaj nie brać czegoś do siebie niektórym. 

Konstruktywna krytyka zawsze w cenie oczywiście. 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Arkina napisał:

Właśnie a jak subiektywna i krzywdząca? Przecież nie chodzi o to aby nikogo nie oceniać bo tak się nie da przecież. 

Zbyt wiele razy widziałam jak zbyt łatwe posadzenia robiły krzywdę tej osobie a tacy ludzie jeszcze posuwają się do tego, że lubią rozpowiadac te swoje brednie kogo napotkają. I trudno tutaj nie brać czegoś do siebie niektórym. 

Konstruktywna krytyka zawsze w cenie oczywiście. 

 

Już Ci to kiedyś napisałem, że nie ocenia się książki po okładce. Ze mnie kiedyś jedna kobieta zrobiła kobieciarza tylko dlatego, że w krótkim okresie czasu widziała mnie z różnymi kobietami. Tak to jest jak ktoś nie wie o co chodzi, a przykleja ci łatki. Ja jestem bardzo tolerancyjny, ale do pewnych granic. Nie oceniam człowieka, którego pierwszy raz spotykam, bo żeby kogoś dobrze poznać trzeba podobno z tą osobą zjeść beczkę soli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
36 minut temu, Arkina napisał:

Na budowie to chaos, tam to robi każdy kto chce więc wg twojej definicji to rzeczywiście nie było żadnego kolka. 

Marne takie grupy gdy nikt nie ma własnego rozumu i trzeba kraczec jak inni ? 

Nie odnoszę się do określonego tematu, lecz świata wirtualnego i realnego w ogólnym pojęciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Aco napisał:

Już Ci to kiedyś napisałem, że nie ocenia się książki po okładce. Ze mnie kiedyś jedna kobieta zrobiła kobieciarza tylko dlatego, że w krótkim okresie czasu widziała mnie z różnymi kobietami. Tak to jest jak ktoś nie wie o co chodzi, a przykleja ci łatki. Ja jestem bardzo tolerancyjny, ale do pewnych granic. Nie oceniam człowieka, którego pierwszy raz spotykam, bo żeby kogoś dobrze poznać trzeba podobno z tą osobą zjeść beczkę soli.

Przecież nie pije do Ciebie tylko komentuje ogólnie twój wpis ?

Pamiętam Twoje słowa i jak gdyby nie patrze na Ciebie w kategoriach osoby o których pisałam. 

Ty kobieciarzem, nie pomyślałabym ?

Co zrobiłeś owej Pani, że  tak zapytam? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Arkina napisał:

Przecież nie pije do Ciebie tylko komentuje ogólnie twój wpis ?

Pamiętam Twoje słowa i jak gdyby nie patrze na Ciebie w kategoriach osoby o których pisałam. 

Ty kobieciarzem, nie pomyślałabym ?

Co zrobiłeś owej Pani, że  tak zapytam? 

Ale ja nie miałem na myśli, że pijesz do mnie? Każdy pracuje na swój wizerunek i każdy ma prawo do komentarzy. Tak jest już ten świat skonstruowany.

Ja tej Pani nie zrobiłem nic. To była znajoma mojej koleżanki, która widziała mnie prawie codziennie ze swojego balkonu. Bo mieszkała naprzeciwko mojego bloku. Kiedyś ktoś z mojej rodziny leżał w moim mieście w szpitalu, a że ta osoba miała dużo rodzeństwa, a my uświadczyliśmy im noclegi i pomoc z dojazdem do szpitala, to często przebywały w naszym mieszkaniu kuzynki, ciotki. W związku z tym w ciągu miesiąca byłem widywany, to z jedną ciotką, to z drugą, innym razem z kuzynkami i w ten sposób stałem się "kobieciarzem" bo co chwilę prowadzam się z inną kobietą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Śmieszą mnie takie roztrząsania, bo najwięcej do zarzucenia i pouczania innych często mają ci, którzy sami do głoszonych przez siebie zasad się nie stosują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco

Może myślała, że mam harem w domu?

Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Śmieszą mnie takie roztrząsania, bo najwięcej do zarzucenia i pouczania innych często mają ci, którzy sami do głoszonych przez siebie zasad się nie stosują.

Święta prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Śmieszą mnie takie roztrząsania, bo najwięcej do zarzucenia i pouczania innych często mają ci, którzy sami do głoszonych przez siebie zasad się nie stosują.

To osobista aluzja? Tak mam czytać? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Arkina napisał:

To osobista aluzja? Tak mam czytać? ?

Mam napisać wprost? Ok, chodzi mi o wywody Maybe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
12 minut temu, Aco napisał:

Ale ja nie miałem na myśli, że pijesz do mnie? Każdy pracuje na swój wizerunek i każdy ma prawo do komentarzy. Tak jest już ten świat skonstruowany.

Ja tej Pani nie zrobiłem nic. To była znajoma mojej koleżanki, która widziała mnie prawie codziennie ze swojego balkonu. Bo mieszkała naprzeciwko mojego bloku. Kiedyś ktoś z mojej rodziny leżał w moim mieście w szpitalu, a że ta osoba miała dużo rodzeństwa, a my uświadczyliśmy im noclegi i pomoc z dojazdem do szpitala, to często przebywały w naszym mieszkaniu kuzynki, ciotki. W związku z tym w ciągu miesiąca byłem widywany, to z jedną ciotką, to z drugą, innym razem z kuzynkami i w ten sposób stałem się "kobieciarzem" bo co chwilę prowadzam się z inną kobietą?

Kurcze Aco taki z Ciebie numer, jak śmiałeś codziennie chodzić po ulicy z inną kobieta ?

Ale to z drugiej strony zabawne dowiedzieć się co inni mówią o nas ?

Gorzej jakby jakaś przyjaciółka powiedzmy Twojej wybrance serca pobiegła powiedzieć taka nowinę ?

4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Mam napisać wprost? Ok, chodzi mi o wywody Maybe.

Myślałam że chodzi o to że tworzę taki temat a mam sporo za uszami ?

Luzzz ?

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Arkina napisał:

Myślałam że chodzi o to że tworzę taki temat a mam sporo za uszami ?

Takie tematy mieszczą wiele treści między wierszami dlatego bywają irytujące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Pieprzna napisał:

Takie tematy mieszczą wiele treści między wierszami dlatego bywają irytujące.

Rozumiem jednak czasem warto mieć dystans. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Arkina napisał:

Kurcze Aco taki z Ciebie numer, jak śmiałeś codziennie chodzić po ulicy z inną kobieta ?

Ale to z drugiej strony zabawne dowiedzieć się co inni mówią o nas ?

Gorzej jakby jakaś przyjaciółka powiedzmy Twojej wybrance serca pobiegła powiedzieć taka nowinę ?

Ja byłem posikany jak się o tym dowiedziałam ? 

Mogła spróbować. Nie chodziłem kanałami z tymi wszystkimi "kobietami" Robiłem to w pełni legalnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Oceniać ludzi oczywiście można, i nie da się lubić każdego. Często czujemy do kogoś prawie instynktowną niechęć, i nie warto na siłę jej zwalczać, próbować szukać pozytywów, czy mieć wyrzutów sumienia, że się kogoś nie cierpi. 

 

Niekoniecznie jednak  trzeba się  tą swoją niechęcią i negatywnym zdaniem dzielić ze wszystkimi wokół. Ja oceniam raczej na własny użytek, to znaczy, kiedy wyrobię sobie o kimś złą opinię, to go unikam albo nawet źle traktuję. ;] Ale nie staram się,  rozgłaszaniem tego, co myślę o człowieku, wpływać na to, jak go oceniają inni. Niech się sami przekonają, jaki jest, mnie nic do tego. Może akurat dla nich ta osoba się zmieni na lepsze albo taka jaka jest im przypasuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

Mam napisać wprost? Ok, chodzi mi o wywody Maybe.

Pieprzna forumowy aniele boli cię to, że poddałam wątpliwości twoje dzieci, czy oby były planowane, no cóż to się nasuwa samo z siebie, bo zazwyczaj zwolennicy metod termiczno-objawowych mają dużo więcej niż jedno dziecko, a nawet siódemkę. 

Oczywiście, że mogę być w błędzie.

Tyle, że ja mówię ci to prosto w twarz, a ty od początku piszesz o mnie poza mną. Jeśli wymieniasz mój nick to wstaw @ a nie ukradkiem smarujesz na mnie i to nie pierwszy raz. Nie lękaj się bo to zachowania godne tchórza.

Bój się Boga. Czas się wyspowiadać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Maybe napisał:

Pieprzna forumowy aniele boli cię to, że poddałam wątpliwości twoje dzieci, czy oby były planowane, no cóż to się nasuwa samo z siebie, bo zazwyczaj zwolennicy metod termiczno-objawowych mają dużo więcej niż jedno dziecko, a nawet siódemkę. 

Oczywiście, że mogę być w błędzie.

Tyle, że ja mówię ci to prosto w twarz, a ty od początku piszesz o mnie poza mną. Jeśli wymieniasz mój nick to wstaw @ a nie ukradkiem smarujesz na mnie i to nie pierwszy raz. Nie lękaj się bo to zachowania godne tchórza.

Bój się Boga. Czas się wyspowiadać :D

Mówisz mi to prosto w twarz ale odpowiedzi niezgodnej z twoim widzimisię nie przyjmujesz do wiadomości i ciągniesz potem kpiny przez kilka postów. To jest zachowanie w porządku? To jest sprawiedliwa ocena? 

Pisanie ukradkiem można nazwać jakieś obgadywanie na privie a nie wypowiedź w temacie, który jak widać śledzisz.

Boli mnie ogólnie twoje wywyższanie się, złośliwość i pogarda wobec wielu osób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...