Skocz do zawartości


mk777

Nowy niedowŁAD?

Polecane posty

Rozczarowany
mk777
41 minut temu, BrakLoginu napisał:

Wyniesie się z tego kraju masa firm i wtedy będzie płacz, ale jak się nie stwarza dobrych warunków, a wręcz kładzie kłody pod nogi to nie ma, co się dziwić.
Ja już od dawna nosiłem się z zamiarem przenosin, ale chyba jakiś patriotyzm wygrywał. Teraz już mnie tu nic nie trzyma. Wrócę, jak się kiedyś normalniej zrobi i zaczną doceniać takich jak my.
Ten ich "Ład" zrujnuje do końca gospodarkę i tak szybko się nie pozbieramy. Najgorzej i tak na tym wyjdzie "Kowalski".

ja raczej nie wrócę, bo tu prawa nie ma i żadnych zasad. W każdej chwili jakiś demagog może Cię wpisać na listę wrogów narodu. Tak się nie da pracować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy

I rządy PiS, jeżeli będą dalej popierane przez wyborców, to spowoduje to, że niektórzy z Polski będą wyjeżdżali do innych krajów: Niemcy, Czechy, Szwecja, by w tych krajach normalnie prowadzić działalności i normalnie płacić uczciwe podatki. Ponieważ w tych krajach się pracowników z uczciwej pracy nie wyzyskuje. 

Na tym polska gospodarka będzie traciła coraz bardziej, ale większośc wyborców ( bo nie wierzę, żeby na PiS głosowali ci, którzy tracą na rządach PiS, którym ten rząd więcej zabiera ), będzie głosowała na ten rząd dla "programów", które skusiły szczególnie rodziców dzieci. 

Bo fajnie, jak się dostaje od rządu i się niczym ktoś nie przejmuję, ale już gorzej dla tych, którzy muszą na to więcej oddawać, a to dotyczy wszystkich ludzi samotnych, którzy rodziny nie mają i nie są jeszcze emerytami. 

Bo tutaj chodzi bardziej o: rozdawanie pieniędzy bez pracy i to się większości rodzicom dzieci podoba, bo dostają te pieniądze. 

Każdy w rodzinie by takie coś popierał, jeżeli to jest bezpośrednia korzyść, do ręki. 

Na ulicy, 500 zł. nie leży. 

No i pracują zarówno samotni ludzie, jak i niektórzy rodzice dzieci. Ale tylko rodzice dzieci mają prawo do pieniędzy od rządu, a samotni już nie. 

Samotni też są podatnikami ( oczywiście nie ci, którzy pracują bez umowy żadnej, tylko dorywczo ) i też są obciążeni przez państwo, a mogą liczyć tylko na swoją prace i z tego, co zarabiają. 

Bo nikt takim ludziom nie da, co miesiąc po 500 zł. w programie, gdyż nie ma dzieci. 

Nawet małżeństwa bezdzietne też nie mogą liczyć na takie pieniądze, bo, według wymysłu PiS, czy kogoś innego, np. Episkopatu: bezdzietne małżeństwa nie tworzą rodziny albo pełnej rodziny, więc takie pieniądze się już nie należą. 

 

I powiem też, że w Polsce, cwaniacki PiS niechetnie się przygląda ludziom, którzy wyjeżdżają z Polski do innych krajów, by tam prowadzili działalności. 

Bo taki rząd liczy i zawsze będzie liczył na "łupanie" polskich przedsiębiorców, bez granic. 

Natomiast, tacy ludzie się też muszą jakoś ratować, zeby nie byli stratni i dlatego są czasami zmuszani, mimo że nie zawsze chcą gdzieś wyjeżdżać do innych krajów, gdzie są normalne i równe podatki i gdzie pracownika się szanuje za jego cieżką pracę i za wkład w pracę. 

I podatki takie płaci się nie dla polskiego budżetu, ale dla budżetu w innych krajach, na czym inne kraje tylko korzystają. 

Nawet Czechy już na tym lepiej korzystają, gdyż niektórzy Polacy się przenoszą do tego kraju, żeby tam normalnie prowadzili firmy, bo to się tam opłaca. 

Jak polskie rządy są nieudolne, idiotyczne, to na tym kraj traci, a inni zyskują, mimo że nie muszą zyskiwać. 

Więc teraz niech PiS, a konkretnie premier i politycy tego rządu nie mają pretensji do tych Polaków, którzy są zmuszani, a będą jeszcze bardziej zmuszani do wyjazdu z Polski, by w innych krajach, z równymi podatkami prowadzili firmy. 

 

Gdyby, polityk, jeden z drugim był przyzwoity z PiS, to by to rozumiał szczerze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, mk777 napisał:

Nowy ład sprawia, że mali przedsiębiorcy - tacy jak ja - przenoszą się za granicę. 

Ja rozumiem że gdzieś we wsi, ktoś myśli że 4 tysiące przychodu to jest majątek.. ale dla przedsiębiorcy to nie jest dochód. Nierzadko te cztery tysiące przychodu zawiera w sobie 3 tysiące kosztów za materiały, więc de facto ktoś ma dochód 1 tyś i z tego musi zapłacić zus i podatek. Niemożliwość odliczenia nowego, znów wyższego zusu, brak jakichkolwiek zabezpieczeń.. 

W to może wierzyć ciemny człowiek na zadupiu.. 

Ale jeżeli robi to polityk, to w praktyce walczy o zniszczenie przedsiębiorczości w kraju. A to pokazuje, że będzie nacjonalizacja i wszyscy znów będą robić na państwowym.

No co ja mogę powiedzieć....zgadzam się z Tobą, stąd mój laik.

Gowin chciał walczyć, ale dostał dymisję, a prezydent nie chciał z nim rozmawiać w cztery oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
18 minut temu, Dżulia napisał:

No co ja mogę powiedzieć....zgadzam się z Tobą, stąd mój laik.

Gowin chciał walczyć, ale dostał dymisję, a prezydent nie chciał z nim rozmawiać w cztery oczy.

Gowin z niczym nie walczył. Gowin wspierał ten rząd w każdej niegodziwości poza wyborami i lex tvn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
5 minut temu, mk777 napisał:

Gowin z niczym nie walczył. Gowin wspierał ten rząd w każdej niegodziwości poza wyborami i lex tvn

No co TY opowiadasz...jesteś nie w temacie. To właśnie Gowin nie chciał zgodzić się na podatki, bo oficjalnie mówił, że to uderzy w małe i średnie przedsiębiorstwa.

Powiedział, że jego ugrupowanie nie zagłosuje, więc Morawiecki wystąpił do prezydenta o dymisję, a prezydent podpisał i wręczył mu dymisję.

W Porozumieniu nastąpił rozłam i niektórzy posłowie przeszli do PiSu, a część została przy Gowinie.

Gowin wspierał rząd, bo był ze swoim ugrupowaniem w Zjednoczonej Prawicy, ale często były spięcia w wyniku czego np. p.min. Milewicz zdymisjowana, a teraz znowu powołana na min. bo jest już w PiSie i jeszcze jedna została bez teki bez porozumienia z Gowinem, ponieważ w mediach mówiła o niekorzystnym podniesieniu podatku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
1 godzinę temu, Dżulia napisał:

No co TY opowiadasz...jesteś nie w temacie. To właśnie Gowin nie chciał zgodzić się na podatki, bo oficjalnie mówił, że to uderzy w małe i średnie przedsiębiorstwa.

Powiedział, że jego ugrupowanie nie zagłosuje, więc Morawiecki wystąpił do prezydenta o dymisję, a prezydent podpisał i wręczył mu dymisję.

W Porozumieniu nastąpił rozłam i niektórzy posłowie przeszli do PiSu, a część została przy Gowinie.

Gowin wspierał rząd, bo był ze swoim ugrupowaniem w Zjednoczonej Prawicy, ale często były spięcia w wyniku czego np. p.min. Milewicz zdymisjowana, a teraz znowu powołana na min. bo jest już w PiSie i jeszcze jedna została bez teki bez porozumienia z Gowinem, ponieważ w mediach mówiła o niekorzystnym podniesieniu podatku.

Haha.. to Ty jesteś nie w temacie: Gowin już wiele rzeczy mówił.. a potem głosował ze zbolałą miną. Głosował zawsze z pisem. Ty mówisz o swoich przypuszczeniach, bo one nie są do zweryfikowania teraz. Gowin tylko dwa razy nie głosował tak jak pis.. w wyborach i teraz już po wyrzuceniu z koalicji.

W każdym innym głosowaniu, niezależnie jak by się nie zarzekał.. to zawsze głosował i popierał każde świństwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

A ja powiem tak, wiadomo, że każdy albo prawie każdy polityk z całej tej, Prawicy zawsze będzie popierał PiS, bo tworzą jeden rząd. 

I w przypadku Pana Gowina, to on jeden mówi tak, a potem zmienia swoje myślenie, bo wielu, jak nie większość polityków z PiS i z Prawicy są zakłamani i są nieszczerzy. 

Nie znam Pana Gowina w rzeczywistości i nie znam charakteru tego Pana. 

Ale słyszałem jego wypowiedź, jak się nie zgadzał w "ładzie" z niektórymi sprawami, które wiadomo, że nie są sprawiedliwe i równe dla wszystkich. 

Może, początkowo sądził, że wprowadzony kolejny program PiS-u będzie jakiś ludzki i sprawiedliwy dla wszystkich? A jak zobaczył, że znowu, kolejny raz "Nowy ład" będzie dzielił społeczeństwo, to się z tym nie zgodził. 

Ale ja nie wiem, co politykom siedzi głeboko w głowie i ja nie wejdę takim ludziom do głowy. 

W każdym razie ja popieram tylko dobre i ludzkie rzeczy, a nie popieram i krytykuję: nieudolności, głupoty i egoizmu. 

A niestety, większość polityków w PiS tacy właśnie są. Również w Prawicy. 

 

Natomiast, PiS nie wprowadza niczego bezinteresownie. 

Każdy "program" PiS - owski, jaki by nie był, będzie budżet kosztował jeszcze więcej i na to inni będą też więcej płacili. 

Bo nie da się inaczej tego zrobić i tu chyba każdy ekonomista by się ze mną zgodził. 

Jeśli rząd daje innym jakieś pieniądze w programach ( a robi to przede wszystkim dla utrzymania władzy, bo takiemu rządowi bardzo na tym zależy i się posunie do różnych rzeczy, z chciwości i pazerności ), to zawsze jest i będzie tak, że komuś trzeba zabierać więcej. 

Czyli, to będą jakieś wyższe podatki, wyższe składki zdrowotne i różne opłaty. 

A, PiS już pokazał, jak szuka podatków, a od mediów prywatnych, które już płaciły podatki nie małe, a od od cukru, a to od wyrobu alkoholi i tytoniu i tak dalej. 

Tylko głupi by tego nie widział. 

I to jest wasnie cały efekt tego, że taki rząd prowadzi i utrzymuje: programy rozdawnicze, które są drogie w utrzymaniu. 

A do tego to jest skierowane tylko do osób wybranych, najczęściej dla sympatyków i wyborców PiS. 

Bo to, co ten rząd robi, to robi we własnym interesie i wszystkie te "rozdawnicze programy" są bardziej wyborczymi i politycznymi programami. 

 

Tylko głupi tego nie widzą albo nie chcą widzieć. 

 

Jakoś poprzednie rządy w Polsce nie prowadziły takich programów, a istniała pomoc socjalna i społeczna, była już pomoc dla rodzin z dziećmi, ale sympatycy PiS to krytykują i wmawiają poprzednim rządom, iż: "Poprzednie rządy nie robiły nic dla społeczeństwa w Polsce". 

To jest bzdura i bujda. 

Nie było programów rozdawniczych, a była normalna pomoc socjalna, która pomagała i samotnym, i rodzinom, ale biednym, a nie bogatym. 

 

No a żaden rząd nie dysponuje własnymi środkami. To są środki tylko od podatników i z pożyczania. 

 

Więc nie da się realnie: innym rozdawać pieniedzy, ile się chce i, żeby jeszcze były niskie podatki, żeby nie było prawie wcale inflacji i, żeby budżet nie miał dna... 

To tak nie działa i nie będzie działało nigdy. 

Prosta ekonomia: jeśli jakiś budżet za duzo wydaje środków na to, na tamto i wydatki przewyższają wpływy do budżetu ( a tak się dzieje właśnie, szczególnie za rządów PiS ), no to budżet zaczyna mieć braki... i rząd musi skądś pozyskiwać jeszcze więcej środków. Czyli są to wyższe podatki, to jest "dobieranie się" do uczciwie pracujących ludzi, do ich pieniedzy, szukanie nowych podatków i opodatkowanie takich rzeczy, które wcześniej podatków nie miały. 

Tylko, w PiS o tym głośno nie powiedzą ludziom i będą udawali. 

A do tego też: masowy dodruk nowych pieniędzy, co się odbywa teraz, gdyż w PiS się boją, że może brakować środków. 

A rząd się tego najbardziej obawia, że w budżecie może brakować, bo wtedy mieliby już poważny problem. 

 

I to tak wszystko wygląda. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
8 godzin temu, mk777 napisał:

Haha.. to Ty jesteś nie w temacie: Gowin już wiele rzeczy mówił.. a potem głosował ze zbolałą miną. Głosował zawsze z pisem. Ty mówisz o swoich przypuszczeniach, bo one nie są do zweryfikowania teraz. Gowin tylko dwa razy nie głosował tak jak pis.. w wyborach i teraz już po wyrzuceniu z koalicji.

W każdym innym głosowaniu, niezależnie jak by się nie zarzekał.. to zawsze głosował i popierał każde świństwo

No tak, oboje nie jesteśmy w temacie, a to samo mamy na myśli, jednakże uważam, że Gowin to był jedyny polityk w ZP, który ma trochę klasy. To nie przypuszczenia, bo już się stało...Gowin poza ZP. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

A ja się zastanawiam po co jest tyle partii politycznych w Polsce, np. w Prawicy? Jest jakaś: Solidarna Polska, Porozumienie, Konfederacja... Siedzą tam w tych partiach i niewiele robią, a pieniadze z budżetu biorą. 

Tak jak słuchałem wypowiedzi chyba wczoraj jakiegoś polityka z Konfederacji, to tak głupio się na jakiś temat wypowiadał i ktoś taki za to dostaje pieniądze w rządzie. 

Ale jest na to przyzwolenie, żeby tam niewiele robili albo nic nie robili i pieniądze za to sobie otrzymywali. 

Gdybyśmy mieli normalne rządy w kraju, to nikt by na to nie przyzwalał. 

 

A jeżeli miałbym coś jeszcze powiedzieć na temat "ładu" wymyślonego przez PiS, to te duże miliardy unijne które mają trafić do Polski ( chociaż już stają się zagrożone, jak informują media przez to, jak się PiS zachowuje i Komisja Europejska może wstrzymać wypłatę tych pieniędzy, a i jeszcze mogą być kary finansowe za nieprzestrzeganie Konstytucji i praworządności w Polsce ), bedą być może w większości wypłacone samorządom lokalnym, które też miały jakieś straty przez pandemię. A będą miały w kolejnych latach straty finansowe, bo PiS-owsi ŁAD uderzy w samorządy gminne i powiatowe, zniżając albo likwidując podatek dla samorządów lojalnych. 

I być może to też będzie tak, że dla "samorządów PiS-owskich" ten podatek nie będzie ani obniżony, ani zniesiony, bo PiS dba o swoich. Ale jeżeli chodzi o inne partie, które tak w PiS krytykują i się wyżywają na innych partiach, to będą stratni w samorządach. 

Ponieważ każdy człowiek myślący wie w tym kraju, że jest to rząd, który od początku wygranych wyborów, dzieli społeczeństwo i ludzi, finansowo. 

I każdy, PiS-owski program, taki czy inny, dzieli. 

 

Cieszą się z tego tylko ci, którzy na tym korzystają i dostają pieniądze, do ręki, od PiS. 

Ale nie jest to już radość dla tych ludzi, którym nic nie przysługuje z programów rządowych, a muszą na to więcej oddawać i mogą tylko liczyć na własną, ciężką niekiedy pracę. 

I nie chodzi o to, żeby "czegoś oczekiwać", bo w normalnej sytuacji ludzie muszą na siebie zarabiać, a tylko w trudnej sytuacji życiowej mają prawo do: pomocy społecznej lub socjalnej, jeżeli tracą dochody i nie mają na życie pieniędzy. 

 

Natomiast, nie raz już o tym przypominałem, że: rodzice mają na tyle zarabiać w pracy, by byli w stanie swoje dzieci utrzymać i wychować. Tak jak to jest w każdym kraju cywilizowanym. Pomijam bogate rodziny w których biedy nie ma, bo rodziców stać na utrzymanie dzieci. Ale w Polsce dużo jest takich rodzin, gdzie rodzice albo rodzic pracują tylko za najniższą pensję, a "na rekę" to tylko: dwa tysiące złotych, z groszami, po oddaniu podatku i składek. 

Kto wyżyje w dzisiejszych czasach za dwa tysiące złotych? I, zamiast: 300 i 500 plus w rządowym programie, to lepiej i mądrzej byłoby obniżyć wszystkie podatki i koszty pracy, żeby zarówno rodzice pracujący, jak i pracodawcy w miejscach pracy mieli znacznie wyższe zarobki, które pozwalałyby na spokojne utrzymanie rodziny. I pracodawcy mieliby z czego płacić więcej pensji. 

Z pominięciem wszystkich rodzin, gdzie zarobki są wysokie albo bardzo wysokie, bo to inna sprawa. 

To dotyczy jedynie rodzin biednych, z najniższymi dochodami. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
34 minuty temu, Miejscowy napisał:

Ponieważ każdy człowiek myślący wie w tym kraju, że jest to rząd, który od początku wygranych wyborów, dzieli społeczeństwo i ludzi, finansowo. 

I każdy, PiS-owski program, taki czy inny, dzieli. 

Rząd jaki by nie był, zawsze będzie dzielił społeczeństwo. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
52 minuty temu, Miejscowy napisał:

A ja się zastanawiam po co jest tyle partii politycznych w Polsce, np. w Prawicy? Jest jakaś: Solidarna Polska, Porozumienie, Konfederacja... Siedzą tam w tych partiach i niewiele robią, a pieniadze z budżetu biorą. 

Tak jak słuchałem wypowiedzi chyba wczoraj jakiegoś polityka z Konfederacji, to tak głupio się na jakiś temat wypowiadał i ktoś taki za to dostaje pieniądze w rządzie. 

Ale jest na to przyzwolenie, żeby tam niewiele robili albo nic nie robili i pieniądze za to sobie otrzymywali. 

Gdybyśmy mieli normalne rządy w kraju, to nikt by na to nie przyzwalał. 

 

A jeżeli miałbym coś jeszcze powiedzieć na temat "ładu" wymyślonego przez PiS, to te duże miliardy unijne które mają trafić do Polski ( chociaż już stają się zagrożone, jak informują media przez to, jak się PiS zachowuje i Komisja Europejska może wstrzymać wypłatę tych pieniędzy, a i jeszcze mogą być kary finansowe za nieprzestrzeganie Konstytucji i praworządności w Polsce ), bedą być może w większości wypłacone samorządom lokalnym, które też miały jakieś straty przez pandemię. A będą miały w kolejnych latach straty finansowe, bo PiS-owsi ŁAD uderzy w samorządy gminne i powiatowe, zniżając albo likwidując podatek dla samorządów lojalnych. 

I być może to też będzie tak, że dla "samorządów PiS-owskich" ten podatek nie będzie ani obniżony, ani zniesiony, bo PiS dba o swoich. Ale jeżeli chodzi o inne partie, które tak w PiS krytykują i się wyżywają na innych partiach, to będą stratni w samorządach. 

Ponieważ każdy człowiek myślący wie w tym kraju, że jest to rząd, który od początku wygranych wyborów, dzieli społeczeństwo i ludzi, finansowo. 

I każdy, PiS-owski program, taki czy inny, dzieli. 

 

Cieszą się z tego tylko ci, którzy na tym korzystają i dostają pieniądze, do ręki, od PiS. 

Ale nie jest to już radość dla tych ludzi, którym nic nie przysługuje z programów rządowych, a muszą na to więcej oddawać i mogą tylko liczyć na własną, ciężką niekiedy pracę. 

I nie chodzi o to, żeby "czegoś oczekiwać", bo w normalnej sytuacji ludzie muszą na siebie zarabiać, a tylko w trudnej sytuacji życiowej mają prawo do: pomocy społecznej lub socjalnej, jeżeli tracą dochody i nie mają na życie pieniędzy. 

 

Natomiast, nie raz już o tym przypominałem, że: rodzice mają na tyle zarabiać w pracy, by byli w stanie swoje dzieci utrzymać i wychować. Tak jak to jest w każdym kraju cywilizowanym. Pomijam bogate rodziny w których biedy nie ma, bo rodziców stać na utrzymanie dzieci. Ale w Polsce dużo jest takich rodzin, gdzie rodzice albo rodzic pracują tylko za najniższą pensję, a "na rekę" to tylko: dwa tysiące złotych, z groszami, po oddaniu podatku i składek. 

Kto wyżyje w dzisiejszych czasach za dwa tysiące złotych? I, zamiast: 300 i 500 plus w rządowym programie, to lepiej i mądrzej byłoby obniżyć wszystkie podatki i koszty pracy, żeby zarówno rodzice pracujący, jak i pracodawcy w miejscach pracy mieli znacznie wyższe zarobki, które pozwalałyby na spokojne utrzymanie rodziny. I pracodawcy mieliby z czego płacić więcej pensji. 

Z pominięciem wszystkich rodzin, gdzie zarobki są wysokie albo bardzo wysokie, bo to inna sprawa. 

To dotyczy jedynie rodzin biednych, z najniższymi dochodami. 

Jaka prawica? W Polsce nie ma prawicowych partii.. i lewicowych też nie ma. 

Mamy jakieś miszmasze wszystkiego. Prawica to czysta komuna ale z religią. Lewica to centrum ale bez religii. :)

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
8 minut temu, mk777 napisał:

Jaka prawica? W Polsce nie ma prawicowych partii.. i lewicowych też nie ma. 

Mamy jakieś miszmasze wszystkiego. Prawica to czysta komuna ale z religią. Lewica to centrum ale bez religii. :)

 

 

No, niby nie ma. 

Ale powstały różne, oddzielne partie, które przynależą do PiS. Jak to się tam dokładnie nazywa, to tego nie wiem. 

Siedzą tam i za gadanie biorą sobie kasę z budżetu. To dużo ludzi chce "iść do rządu", bo nie muszą się tam napracować, a dostają: przywileje, dobrą pensję i mają darmowe przejazdy koleją, komunikacją miejską w miastach i darmowe przeloty samolotami po Polsce, o ile dobrze mówię. Bo takie dostają przywileje politycy, a zwykli ludzie mogą tylko o tym pomarzyć. 

To kto by nie chciał iść do rządu, nawet jeżeli się na polityka nie nadaje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
16 minut temu, Miejscowy napisał:

No, niby nie ma. 

Ale powstały różne, oddzielne partie, które przynależą do PiS. Jak to się tam dokładnie nazywa, to tego nie wiem. 

Siedzą tam i za gadanie biorą sobie kasę z budżetu. To dużo ludzi chce "iść do rządu", bo nie muszą się tam napracować, a dostają: przywileje, dobrą pensję i mają darmowe przejazdy koleją, komunikacją miejską w miastach i darmowe przeloty samolotami po Polsce, o ile dobrze mówię. Bo takie dostają przywileje politycy, a zwykli ludzie mogą tylko o tym pomarzyć. 

To kto by nie chciał iść do rządu, nawet jeżeli się na polityka nie nadaje?

Ja bym nie chciał.. bo w lustro wstyd patrzeć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

@Miejscowy Ty to zawsze robisz miszmasz pojęciowy. Nie każdy polityk jest członkiem rządu. Nie każdy członek partii jest posłem lub senatorem. A twoje ulubione partie lewicowe co chwilę tworzą koalicje by z hukiem się rozpaść (na prawicy zresztą to samo). A wszystko to dla sondaży i kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

@Miejscowy Ty to zawsze robisz miszmasz pojęciowy. Nie każdy polityk jest członkiem rządu. Nie każdy członek partii jest posłem lub senatorem. A twoje ulubione partie lewicowe co chwilę tworzą koalicje by z hukiem się rozpaść (na prawicy zresztą to samo). A wszystko to dla sondaży i kasy.

Ja jestem tylko za uczciwym i dobrym rządem w kraju i to chyba dobrze? Ty nie chcesz mieć w kraju uczciwego i sprawiedliwego rządu, z uczciwymi i w porządku politykami? Bo ja chcę takich ludzi i takiego rządu i mam prawo tego oczekiwać w kraju, w którym mieszkam. 

Nie godzę się na: podział społeczeństwa i na głupotę i idiotyzm przynajmniej niektórych polityków w rządzie PiS i w Prawicy Zjednoczonej. 

 

To chyba dobrze? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
3 godziny temu, Miejscowy napisał:

To kto by nie chciał iść do rządu, nawet jeżeli się na polityka nie nadaje?

Nie poszłabym nigdy...do bagna się nie wchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
11 minut temu, Miejscowy napisał:

To chyba dobrze? 

Odpowiedź nie na temat.

A co ty masz za awatar?

Edytowano przez Pieprzna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
30 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja jestem tylko za uczciwym i dobrym rządem w kraju i to chyba dobrze? Ty nie chcesz mieć w kraju uczciwego i sprawiedliwego rządu, z uczciwymi i w porządku politykami? Bo ja chcę takich ludzi i takiego rządu i mam prawo tego oczekiwać w kraju, w którym mieszkam. 

Nie godzę się na: podział społeczeństwa i na głupotę i idiotyzm przynajmniej niektórych polityków w rządzie PiS i w Prawicy Zjednoczonej. 

 

To chyba dobrze? 

Już Ci napisałem, że podział społeczeństwa był kiedyś, jest obecnie i będzie w przyszłości. Nie ma i nie było takiej frakcji, która wszystkim by dogodziła. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
4 minuty temu, Aco napisał:

Już Ci napisałem, że podział społeczeństwa był kiedyś, jest obecnie i będzie w przyszłości. Nie ma i nie było takiej frakcji, która wszystkim by dogodziła. 

I podobnie jest w innych krajach. Choćby zażarta walka między Republikanami a Demokratami w USA, albo Torysi i Laburzyści w Wielkiej Brytanii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Aco napisał:

Wg awatara, to mamy "towarzysza miejscowego"

Ruski troll ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

I podobnie jest w innych krajach. Choćby zażarta walka między Republikanami a Demokratami w USA, albo Torysi i Laburzyści w Wielkiej Brytanii.

??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
44 minuty temu, Aco napisał:

Już Ci napisałem, że podział społeczeństwa był kiedyś, jest obecnie i będzie w przyszłości. Nie ma i nie było takiej frakcji, która wszystkim by dogodziła. 

Nie, nie jest tak do końca. 

Ogólnie, nigdy nie było w Polsce sprawiedliwości społecznej i równości. Ale tak jest w wielu krajach na świecie, więc w Polsce to nie jest nowość. Są kraje na świecie w których dzieje się dużo gorzej i ludzie tam jakoś żyją, bo innego wyjścia nie mają. 

Natomiast, co do Polski, to poprzednie rządy też nie były w pełni dobre i może też w pełni uczciwe, ale miały przynajmniej taki plus, że: nie dzieliły społeczeństwa na: lepszych i gorszych programami rządowymi. Bo to bardziej do tego się sprowadza. 

Było też biednie, ale nie dzieliło to finansowo ludzi. Ci, którzy lubią albo też kochają rządy PiS i "ślepo" wierzą temu rządowi, to oczywiście nie będą się zgadzały z tym, co ja teraz mówię i będą zaprzeczały. 

Bo to wygląda tak, że jak: rząd daje jakieś pieniądze komuś, nie wiadomo za co, ale daje, wtedy to "dobry wujek". Lubi się taki rząd za korzyść. A jak przestałby dawać jakieś pieniądze, wtedy to już nie byłby dobry i fajny rząd. 

I tak to teraz odbierają wyborcy rządu PiS, a wiedzą, jaki się zachowuje taki rząd. PiS nie rządzi od wczoraj, ale już od sześciu lat i większość wyborców, być może niektórzy wyborcy, wiedzą, jak się PiS zachowuje. 

Ale nie chcą tego widzieć, bo popierają rząd za pieniądze. 

Bo jak "rząd daje pieniądze, to rząd dobry... ". A poza tym, to taki rząd nie ma nic w sobie dobrego i wartościowego. 

Różnie to niektórzy odbierają, bo Polska jest podzielona: mentalnie, myślowo i poglądowo. 

I do tego doprowadził rząd PiS, a ludzie w tym rządzie nie chcą się przyznać uczciwie i szczerze, że tak robią. 

 

Złodziej też się nie przyzna, że jest złodziejem, bo taki ma tok myślenia. 

I podobnie się zachowują politycy w rządzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

I ktoś tutaj mnie nazwał jakimś "trollem", a ja z tym nigdy nie miałem nic wspólnego. I takie zarzuty były w moim kierunku już na nie jednym forum, a ja się musiałem za każdym razem od tego bronić, a i tak nie docierało to do tych, którzy bezpodstawnie tak mnie nazywali. 

 

Ale do tematu, ja jestem za Lewicą dlatego, bo mi się podoba, jak potrafią mówić ludzkim językiem. 

Może wypadałoby dać szansę Lewicy, żeby to ten rząd mógł wygrać wybory w Polsce i wtedy być może zmieniłby coś realnie w kraju? 

Jeżeli nie damy komuś szansy, to nie będziemy wiedzieli, co ktoś ma do przedstawienia. 

Jak ja oglądam występy polityków PiS i ich wypowiedzi ( choć przyznam, że ja nie mam przyjemności tych ludzi słuchać ), to tak oni "wyżywają" się na rządzie PO, na Lewicy, ale sami nie są też lepsi i mają swoje "pod uszami". 

To jest też: walka polityczna, bo jak raz PiS dostał władzę, to już nie chce odejść z rządu i robi wszystko, żeby się utrzymać, nawet podłością. 

Czy normalni ludzie w rządzie się tak zachowują? Bo dla mnie to jest chore i ja to będę potępiał. Ja potępiam złe rzeczy, a nie dobre. 

 

Do tego, PiS razem ze swoim Episkopatem nie akceptują osób LGBT w Polsce, a Lewica ma całkiem inne zdanie w tej sprawie. 

My jesteśmy od 2004 roku w Unii i to właśnie rząd Lewicy wprowadził ten kraj do Wspólnoty. I należy być dla każdej grupy ludzi tolerancyjnym, bo tego właśnie uczy Unia Europejska. Poza tym obowiązują standardy unijne w każdym kraju unijnym i Polska, która również należy do Europejskiej Unii, ma obowiązek się do tego stosować. A konkretnie, rząd, który sprawuje władzę w kraju. 

 

I tutaj nie ma żadnej w tej sprawie dyskusji. 

 

Jednym to się może podobać, a innym nie, ale obowiązek, to obowiązek i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...