Skocz do zawartości


mk777

Nowy niedowŁAD?

Polecane posty

Rozczarowany
mk777

Jak Wam się podoba nowy ład? Będzie beneficjentami systemu, czy raczej Was ze skóry obedrą? ;)

 

Ja na przykład jestem owym, mitycznym, samozatrudnionym. W zeszłym roku, mój miesięczny przychód wynosił około 4,5 - 6 tysięcy. To bardzo niski przychód jak na działalność gospodarczą. Ponieważ trzeba z tego zapłacić ZUS (najniższy możliwy to 1460 zł miesięcznie) oraz podatki. Ten przychód jest taki niski, bo większość zajęć którymi się zajmowałem, została zabroniona w ramach walki z covid. Przez ostatni rok otrzymałem zwolnienie z ZUSu przez 3 miesiące oraz 5 tysięcy bezzwrotnej pożyczki. W tym samym czasie straciłem od połowy do 2/3 przychodu (nie mylić z dochodem, bo koszty też są wysokie). Co więcej: Muszę wciąż ponosić koszty związane z działalnością której prowadzić mi nie wolno, ale nie mogę ich odliczać.. bo jej nie prowadzę :D

Tym niemniej, prawdopodobnie wg nowego ładu.. jestem już tzw bogaczem, bo można mi będzie podnieść ZUS i zabronić odliczania tej ostatniej części od przychodu. W sumie sprawi to, że zapewne przy tak niskim przychodzie, będę musiał pracować około 2,5 tygodnia na państwo.. a dla mnie zostanie 1,5 tygodnia. Dotychczas było odwrotnie. 

Czy mnie się to podoba? Pozwolę sobie to skomentować w sposób następujący. Szukam miejsca zameldowania w Niemczech, które leżą po tej samej stronie Odry co ja, czyli dla mnie to około 30 min jazdy autem. Pewnie zacznę wystawiać faktury w euro i płacić podatki w Niemczech..

300920,473616.jpg

 

BTW: Fajne logo, taka rozwalona parasolka ze złamanym drutem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Rozczarowany
mk777
9 minut temu, Frau napisał:

Nie ma tam niczego dla mnie/o mnie.

Jeszcze ?

Ale będzie.. przed wyborami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
59 minut temu, mk777 napisał:

Jak Wam się podoba nowy ład? Będzie beneficjentami systemu, czy raczej Was ze skóry obedrą? ;)

 

Ja na przykład jestem owym, mitycznym, samozatrudnionym. W zeszłym roku, mój miesięczny przychód wynosił około 4,5 - 6 tysięcy. To bardzo niski przychód jak na działalność gospodarczą. Ponieważ trzeba z tego zapłacić ZUS (najniższy możliwy to 1460 zł miesięcznie) oraz podatki. Ten przychód jest taki niski, bo większość zajęć którymi się zajmowałem, została zabroniona w ramach walki z covid. Przez ostatni rok otrzymałem zwolnienie z ZUSu przez 3 miesiące oraz 5 tysięcy bezzwrotnej pożyczki. W tym samym czasie straciłem od połowy do 2/3 przychodu (nie mylić z dochodem, bo koszty też są wysokie). Co więcej: Muszę wciąż ponosić koszty związane z działalnością której prowadzić mi nie wolno, ale nie mogę ich odliczać.. bo jej nie prowadzę :D

Tym niemniej, prawdopodobnie wg nowego ładu.. jestem już tzw bogaczem, bo można mi będzie podnieść ZUS i zabronić odliczania tej ostatniej części od przychodu. W sumie sprawi to, że zapewne przy tak niskim przychodzie, będę musiał pracować około 2,5 tygodnia na państwo.. a dla mnie zostanie 1,5 tygodnia. Dotychczas było odwrotnie. 

Czy mnie się to podoba? Pozwolę sobie to skomentować w sposób następujący. Szukam miejsca zameldowania w Niemczech, które leżą po tej samej stronie Odry co ja, czyli dla mnie to około 30 min jazdy autem. Pewnie zacznę wystawiać faktury w euro i płacić podatki w Niemczech..

300920,473616.jpg

 

BTW: Fajne logo, taka rozwalona parasolka ze złamanym drutem ;)

A na czym stanęła ustawa o zniesieniu ulgi abolicyjnej? Bo z nerwów już nawet tego nie śledzę ?

 

Parasolka albo pajęczyna a w środku Tekla czyli Kryśka Pawłowicz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
8 minut temu, mk777 napisał:

Ale będzie.. przed wyborami :)

Jeśli nic się nie zmieni w moim życiu, to będzie mnie interesował podatek od najniższej emerytury za kilka lat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
18 minut temu, Maybe napisał:

A na czym stanęła ustawa o zniesieniu ulgi abolicyjnej? Bo z nerwów już nawet tego nie śledzę ?

 

Parasolka albo pajęczyna a w środku Tekla czyli Kryśka Pawłowicz.

Ulgi to są dla Władzy a nie dla nas :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Interesował mnie punkt o doprowadzeniu gazu do każdej wsi. Ciężko to widzę. Kwota wolna od podatku na plus. Na profity kredytowo-mieszkaniowe i prokreacyjne już za późno dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina

Otóż osobiście mi się najlepiej zyje za rządów PiSu ?????

I to nie za sprawą 500 plus które mój syn od niedawna otrzymuje bo jednak na pierwsze dziecko nie dawali od razu. 

Jezeli ktoś myśli ze 500 plus zrobiłoby że mnie bogacza to się myli ????

Za Po ledwie wiązałam koniec z końcem, o pracę mi było ciężko, największe  tragedie życiowe mnie spotkały. Ciągle wiatr  w oczy,  już myślałam że będzie po mnie ale nastał nowy Ład i wszystko się odmieniło. Przypadek? ?? Jestem jednak niewdzięczna losowi bo nigdy na PiS nie zagłosowałam ? 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau

@Arkina i to najlepiej odzwierciedla wygraną PIS-u.

Przed wyborami, zdecydowana większość Polaków zalewała ich krytyką w necie, rozmowach z przyjaciółmi. 

Mimo tego, mowiłam i pisałam, że oni wygrają z palcem w dupie. 

Nie kracz! słyszałam ? 

Byłam pewna swego i nie myliłam się. Skąd to się u mnie wzięło? 

Bo wszystkie rządy i polityków uwielbiamy krytykować. Ogólnie chętniej krytykujemy niż dostrzegamy plusy i i zalety. To się tyczy każdej dziedziny naszego życia. Kiedy już wydalimy z siebie cały jad, siadamy do rachunków, wydatków, przychodów i rozchodów swojej rodziny. 

I co? 

Zmiany! 500+

Mieć a nie mieć ? plus dodatek do podręczników i coś tam jeszcze dodali na wakacje? 

Wyobraźmy sobie teraz kobietę z dwójką/trójką dzieci. 

Przecież ona lepiej na "siedzeniu w domu"  wyjdzie, niż gdyby pracowała. 

Dodatki do emerytury. Niby jednorazowy. I znowu, mieć A nie mieć... ? 

Nie oszukujmy się. Nie myślimy perspektywicznie. Nie obchodzi nas, że kraj pogłębi się w większym kryzysie finansowym. Dla Kowalskiego liczy się faktyczny przelew na konto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
26 minut temu, Arkina napisał:

Otóż osobiście mi się najlepiej zyje za rządów PiSu ?????

I to nie za sprawą 500 plus które mój syn od niedawna otrzymuje bo jednak na pierwsze dziecko nie dawali od razu. 

Jezeli ktoś myśli ze 500 plus zrobiłoby że mnie bogacza to się myli ????

Za Po ledwie wiązałam koniec z końcem, o pracę mi było ciężko, największe  tragedie życiowe mnie spotkały. Ciągle wiatr  w oczy,  już myślałam że będzie po mnie ale nastał nowy Ład i wszystko się odmieniło. Przypadek? ?? Jestem jednak niewdzięczna losowi bo nigdy na PiS nie zagłosowałam ? 

 

 

 

Ja spodziewam się nacjonalizacji, bo duże firmy już rozliczają się poza granicami Polski. Przy obecnym podejściu małe też pouciekają, bo podejście do małego przedsiębiorcy jest nieludzkie od dawna w tym kraju, a teraz to jeszcze chcą wytłoczyć z nas olej na zimno 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
51 minut temu, mk777 napisał:

Ulgi to są dla Władzy a nie dla nas :P

 

Dlatego chcą ją znieść albo i to już zrobili i pracujący za granicą będą musieli płacić podatki również w Polsce. Prócz tego że płacą w kraju w którym żyją i pracują. Nie wszyscy ale wielu. Szczególnie gdy masz w Polsce zameldowanie, jakąś nieruchomość itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
1 minutę temu, Maybe napisał:

Dlatego chcą ją znieść albo i to już zrobili i pracujący za granicą będą musieli płacić podatki również w Polsce. Prócz tego że płacą w kraju w którym żyją i pracują. Nie wszyscy ale wielu. Szczególnie gdy masz w Polsce zameldowanie, jakąś nieruchomość itp.

Obudzą się z ręką w nocniku, bo moim zdaniem ludzie im przed tym uciekną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, mk777 napisał:

Obudzą się z ręką w nocniku, bo moim zdaniem ludzie im przed tym uciekną

Oczywiście, przepisze to co mam na córkę i się wymelduję. Mogę nawet obywatelstwa się wyzbyć i będzie święty spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, Frau napisał:

@Arkina i to najlepiej odzwierciedla wygraną PIS-u.

Przed wyborami, zdecydowana większość Polaków zalewała ich krytyką w necie, rozmowach z przyjaciółmi. 

Mimo tego, mowiłam i pisałam, że oni wygrają z palcem w dupie. 

Nie kracz! słyszałam ? 

Byłam pewna swego i nie myliłam się. Skąd to się u mnie wzięło? 

Bo wszystkie rządy i polityków uwielbiamy krytykować. Ogólnie chętniej krytykujemy niż dostrzegamy plusy i i zalety. To się tyczy każdej dziedziny naszego życia. Kiedy już wydalimy z siebie cały jad, siadamy do rachunków, wydatków, przychodów i rozchodów swojej rodziny. 

I co? 

Zmiany! 500+

Mieć a nie mieć ? plus dodatek do podręczników i coś tam jeszcze dodali na wakacje? 

Wyobraźmy sobie teraz kobietę z dwójką/trójką dzieci. 

Przecież ona lepiej na "siedzeniu w domu"  wyjdzie, niż gdyby pracowała. 

Dodatki do emerytury. Niby jednorazowy. I znowu, mieć A nie mieć... ? 

Nie oszukujmy się. Nie myślimy perspektywicznie. Nie obchodzi nas, że kraj pogłębi się w większym kryzysie finansowym. Dla Kowalskiego liczy się faktyczny przelew na konto.

A czy ktoś widzi jakie długi mamy? Przecież co robią kolejne rządy? Obiecują dla obywateli cuda wianki np pamiętam Tuska jak mówił o drugiej Irlandii w Polsce. Chyba zaliczył wpadkę a co zrobił Pis? Zaczął forsa rzucać, przecież wszyscy na to czekali aby każdemu żyło się lepiej i co teraz wszyscy się na nich krzywo patrzą bo dali się przekupić :D Nie osądzam ale każdy ma swoje priorytety i nimi się kieruje. 

Patrząc po sobie te wszystkie dodatki kosztują państwo 12*500 zł+ 300 rocznie za podręczniki+ 500  zł bon turystyczny to daje 6800 zł rocznie. Czy mi to znacząco poprawiło byt? Nie, mogłabym sama na to zapracować i nawet jak zabiorą to płakać nie będę. 

Ta kasa nie jest dla mnie być lub nie być. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf

To nie jest żaden program gospodarczy, tylko program wyborczy. I jak łatwo zauważyć, to dalszy ciąg dzielenia ludzi na lepszych i gorszych, swoich i obcych, przyjaciół i wrogów, Polaków i zdrajców . W tym PiS jest mistrzem świata! ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
4 minuty temu, Arkina napisał:

A czy ktoś widzi jakie długi mamy? Przecież co robią kolejne rządy? Obiecują dla obywateli cuda wianki np pamiętam Tuska jak mówił o drugiej Irlandii w Polsce. Chyba zaliczył wpadkę a co zrobił Pis? Zaczął forsa rzucać, przecież wszyscy na to czekali aby każdemu żyło się lepiej i co teraz wszyscy się na nich krzywo patrzą bo dali się przekupić :D Nie osądzam ale każdy ma swoje priorytety i nimi się kieruje. 

Patrząc po sobie te wszystkie dodatki kosztują państwo 12*500 zł+ 300 rocznie za podręczniki+ 500  zł bon turystyczny to daje 6800 zł rocznie. Czy mi to znacząco poprawiło byt? Nie, mogłabym sama na to zapracować i nawet jak zabiorą to płakać nie będę. 

Ta kasa nie jest dla mnie być lub nie być. 

 

Każdy na to musiał i musi zapracować. Teraz wpadła dodatkowa kasa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
2 minuty temu, Frau napisał:

Każdy na to musiał i musi zapracować. Teraz wpadła dodatkowa kasa. 

Patrząc na dług publiczny każdy obywatel ma w Polsce ok 40 tysiecy zadłużenia ;)

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Frau
Przed chwilą, Arkina napisał:

Patrząc na dług publiczny każdy obywatel ma w Polsce ok 40 tysiecy zadłużenia ;)

 

Napisałam wyżej. Przeciętny Kowalski ma w doopie ten dług ? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, Arkina napisał:

A czy ktoś widzi jakie długi mamy? Przecież co robią kolejne rządy? Obiecują dla obywateli cuda wianki np pamiętam Tuska jak mówił o drugiej Irlandii w Polsce. Chyba zaliczył wpadkę a co zrobił Pis? Zaczął forsa rzucać, przecież wszyscy na to czekali aby każdemu żyło się lepiej i co teraz wszyscy się na nich krzywo patrzą bo dali się przekupić :D Nie osądzam ale każdy ma swoje priorytety i nimi się kieruje. 

Patrząc po sobie te wszystkie dodatki kosztują państwo 12*500 zł+ 300 rocznie za podręczniki+ 500  zł bon turystyczny to daje 6800 zł rocznie. Czy mi to znacząco poprawiło byt? Nie, mogłabym sama na to zapracować i nawet jak zabiorą to płakać nie będę. 

Ta kasa nie jest dla mnie być lub nie być. 

 

A trzeba też pamiętać, że takie rozdawnictwo powoduje inflację, a to z kolei sprawi, że te 500 zł z roku na rok coraz mniej znaczy, mniej za nie się kupi.

No i komuś trzeba zabrać żeby innym dać a czasem jest też tak, że coraz więcej będzie się zabierać w podatkach też tym, którzy będą dostawać te symboliczne 500+.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
8 minut temu, Frau napisał:

Napisałam wyżej. Przeciętny Kowalski ma w doopie ten dług ? 

Ma bo nie musi go spłacać to tak jakby go nie było ;)

 

38 minut temu, mk777 napisał:

Ja spodziewam się nacjonalizacji, bo duże firmy już rozliczają się poza granicami Polski. Przy obecnym podejściu małe też pouciekają, bo podejście do małego przedsiębiorcy jest nieludzkie od dawna w tym kraju, a teraz to jeszcze chcą wytłoczyć z nas olej na zimno 

Jestem przeciętnym Kowalskim i jakby na działalności firm się nie znam ale przykro mi gdy słyszę, że przedsiębiorcy tracą wszystko przez lockdown. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pan Tograf

Właśnie przed chwila usłyszałem jak to będzie: większość Polaków zyska jakieś 100 zł rocznie (czyli niewiele) ale ci najzdolniejsi, pracowici, kompetentni stracą po 1000 zł. Tyle że tych pierwszych jest więcej i wiadomo jak zagłosują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozczarowany
mk777
25 minut temu, Arkina napisał:

Ma bo nie musi go spłacać to tak jakby go nie było ;)

 

 

Ale on jest.. I zapewniam Cię, że gdy przyjdzie czas spłaty.. to właśnie my będziemy to musieli spłacić.. nie ci co go brali, bo oni wszystko mają od nas :)

Przed chwilą, Pan Tograf napisał:

Właśnie przed chwila usłyszałem jak to będzie: większość Polaków zyska jakieś 100 zł rocznie (czyli niewiele) ale ci najzdolniejsi, pracowici, kompetentni stracą po 1000 zł. Tyle że tych pierwszych jest więcej i wiadomo jak zagłosują.

to kłamstwo, ja liczyłem i mnie wychodzi że stracę około 500-800 zł miesięcznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Napisano (edytowany)
5 minut temu, mk777 napisał:

Ale on jest.. I zapewniam Cię, że gdy przyjdzie czas spłaty.. to właśnie my będziemy to musieli spłacić.. nie ci co go brali, bo oni wszystko mają od nas :)

Mnie nie musisz tego tłumaczyć. 

Trochę tu przewrotnie pisze ?

Myślę że inni nie dostrzegają pewnych rzeczy, czy mam za złe? Nie... 

Staram się nie wpierniczać innym w życie i wpływać na ich wybory. I tego oczekuje od innych też. 

Nawet wolę nie wiedzieć dużo rzeczy i sama nie mówię o wielu sprawach. 

Im mniej wiem tym zdrowsza jestem ?

Może tylko rodziców uświadamiam... 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Dnia 19.05.2021 o 21:14, mk777 napisał:

Ale on jest.. I zapewniam Cię, że gdy przyjdzie czas spłaty.. to właśnie my będziemy to musieli spłacić.. nie ci co go brali,

Daj Boże by choć taki czas nadszedł, bo może być jeszcze gorzej.

Każdy Żyd emigrujący z Izraela może kupić obywatelstwo polskie za 1 mil euro, a jak będzie ich wystarczająca ilość, choć teraz jest ich nie mało (również we władzach), to wszystko zabiorą i nie będzie czego spłacać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
Dnia 19.05.2021 o 20:35, Arkina napisał:

Patrząc na dług publiczny każdy obywatel ma w Polsce ok 40 tysiecy zadłużenia ;)

 

Ale to się nie wzięło od wczoraj. To nie wina PiSu, że mamy taki dług.

Wielu ludziom poprawiły się warunki życiowe dzięki obecnej polityce. Ja nie jestem zwolennikiem rządzącej partii ale na wiele spraw trzeba spojrzeć obiektywnie. Nie tylko my jesteśmy zadłużeni, bo wbrew pozorom inne "bogatsze" państwa też mają długi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...