Skocz do zawartości


Wiochmen

Muzykalnie

Polecane posty

Wesoły
BrakLoginu
1 minutę temu, Dash Rysiu napisał:

a co można robić wieczorem  jak nie liczyć całek :)

Każdy jakieś hobby ma :P 
Co to za studia, że całki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Przygnębiony
Mptiness
Teraz, Dash Rysiu napisał:

a co można robić wieczorem  jak nie liczyć całek :)

Jeszcze o tej porze dajesz radę z cyferkami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniechęcony
Skylieryn
2 minuty temu, Enigma napisał:

Jeszcze o tej porze dajesz radę z cyferkami?

muszę ,bo ustaliłem że jutro zaliczę bo później nie będę miał czasu na takie pierdoły ;D

3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Każdy jakieś hobby ma :P 
Co to za studia, że całki?

a wybrałem sobie specjalizacje i przedmioty obieralne typowo matematyczne bo nie wiem co mną kierowało :)

 

 

Też mam taką bliską piosenkę, końcówka 2017 roku fajny czas....

 

.... a dzisiaj nawet kontaktu nie mamy ze sobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
4 minuty temu, Dash Rysiu napisał:

dzisiaj nawet kontaktu nie mamy ze sobą

Tak to jest. Dzisiaj jesteś z kimś blisko , za rok się tylko mijacie na ulicy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
2 minuty temu, Dash Rysiu napisał:

muszę ,bo ustaliłem że jutro zaliczę bo później nie będę miał czasu na takie pierdoły ;D

a wybrałem sobie specjalizacje i przedmioty obieralne typowo matematyczne bo nie wiem co mną kierowało :)

 

 

Kiedyś też zakuwałam po nocach.

5 minut temu, Dash Rysiu napisał:

... a dzisiaj nawet kontaktu nie mamy ze sobą

Tak bywa..

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 minuty temu, Layne napisał:

Tak to jest. Dzisiaj jesteś z kimś blisko , za rok się tylko mijacie na ulicy

Święte słowa. Nie wiem jak może takie zobojętnienie powstać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Święte słowa. Nie wiem jak może takie zobojętnienie powstać. 

Obojętność działa trochę jak znieczulenie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Teraz, Enigma napisał:

Obojętność działa trochę jak znieczulenie. 

No niby tak, jeśli się zrobiło coś danej osobie lub ona nam, to rozumiem, ale czasem kontakt naturalnie się urywa i też takie dziwne rzeczy się dzieją.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
Napisano (edytowany)
6 minut temu, BrakLoginu napisał:

Święte słowa. Nie wiem jak może takie zobojętnienie powstać. 

To chyba nie zoobojętnienie. Kontakt się urywa i później ta relacja jest po prostu nijaka

Edytowano przez Layne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniechęcony
Skylieryn

Tylko że ja jestem świadomy własnych nie doskonałości i wiem że z własnej winny psulem wszystko co życie mi podsunelo. To ze mna problem jest nie z otoczeniem. To się chyba toksycznosc nazywa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

O to , żeby relacja była na dobrym poziomie trzeba dbać. I to obie strony muszą chcieć. Im człowiek jest starszy, tym kontakty z ludźmi stają się coraz płytsze. Tak mi się wydaje...

 

Teraz, Dash Rysiu napisał:

Tylko że ja jestem świadomy własnych nie doskonałości i wiem że z własnej winny psulem wszystko co życie mi podsunelo. To ze mna problem jest nie z otoczeniem. To się chyba toksycznosc nazywa

 Toksyczność, niedopasowanie, wrażliwość. Wiele jest czynników. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
19 minut temu, gość napisał:

 

Uwielbiam ten zespół. Dziękuję za piosenkę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniechęcony
Skylieryn

A mój problem ze czuje się toksyczny.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Enigma napisał:

Uwielbiam ten zespół. Dziękuję za piosenkę :)

I wtedy pojawiam się ja, cały na biało i zbieram składki dla gości, by mogli się zarejestrować, bo to opcji płatna :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
7 minut temu, Layne napisał:

 

Toksyczność, niedopasowanie, wrażliwość. Wiele jest czynników. 

Niedojrzałość, strach przed odpowiedzialnością.

1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

I wtedy pojawiam się ja, cały na biało i zbieram składki dla gości, by mogli się zarejestrować, bo to opcji płatna :P 

Ja kogoś namawiałam i bardzo bym chciała, by się pojawił. Nawet mogę za niego zapłacić :) Przy nas by odżył. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Enigma napisał:

Ja kogoś namawiałam i bardzo bym chciała, by się pojawił.

Co prawda chwaliłem się, że chce zostać jasnowidzką lub wróżką, ale jestem na wczesnym etapie, więc może ten gość trafił w Twoje gusta, to może to ta osoba? :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
Teraz, BrakLoginu napisał:

Co prawda chwaliłem się, że chce zostać jasnowidzką lub wróżką, ale jestem na wczesnym etapie, więc może ten gość trafił w Twoje gusta, to może to ta osoba? :) 

Też tak pomyślałam, ale mogę tylko spekulować :)

10 minut temu, Dash Rysiu napisał:

A mój problem ze czuje się toksyczny.... 

Jesteś zbyt surowy dla siebie, tak myślę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Enigma napisał:

Też tak pomyślałam, ale mogę tylko spekulować :)

Jak wszystko, wyjdzie w praniu :) 

 

3 minuty temu, Enigma napisał:

Jesteś zbyt surowy dla siebie, tak myślę :)

Też tak pomyślałem, ale z drugiej strony dobrze, że widzi swoje wady i umie się do tego przyznać, to nie zdarza się często i za to szacunek ma ode mnie.

Lepiej wyrzucić kawę na ławę niż udawać nie wiadomo kogo, ale z tą surowością raczej przesadza, bo dał się tutaj poznać z innej strony,  z tym, że jednak w tej wypowiedzi pewnie jest odniesienie do czegoś innego, może czegoś konkretnego :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniechęcony
Skylieryn
7 minut temu, Enigma napisał:

 

Jesteś zbyt surowy dla siebie, tak myślę :)

Wiem co mówię niestety, jestem gorszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
5 minut temu, BrakLoginu napisał:


Lepiej wyrzucić kawę na ławę niż udawać nie wiadomo kogo, ale z tą surowością raczej przesadza, bo dał się tutaj poznać z innej strony,  z tym, że jednak w tej wypowiedzi pewnie jest odniesienie do czegoś innego

, może czegoś konkretnego :) 

I znów muszę przyznać Ci rację :)

2 minuty temu, Dash Rysiu napisał:

Wiem co mówię niestety, jestem gorszy

Poczucie własnej wartości kształtuje się najmocniej w okresie dzieciństwa. Temat rzeka. Możemy kiedyś pogadać na innym temacie. Mnie też to bardzo interesuje.

Na pocieszenie Ci powiem, że ze mnie też niezła zołza wychodzi i trudno ze mną wytrzymać. Jadnak wiem, że mimo moich wad, są tacy którzy mnie lubią :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Enigma napisał:

I znów muszę przyznać Ci rację :)

Nie wrabiaj mnie w kolację, to Ty masz znowu rację, że ja mam rację i że Ty masz rację, więc to Ty stawiasz kolację, ale ja za nią płacę :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness

Dla tajemniczego Gościa i dla Autora tematu i Was, którzy odwiedzają to poletko:

:)

1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Nie wrabiaj mnie w kolację, to Ty masz znowu rację, że ja mam rację i że Ty masz rację, więc to Ty stawiasz kolację, ale ja za nią płacę :D 

Dziękuję, to ja mogę być Twoim kierowcą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 894
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • ursusz
      Cześć. Ostatnio zgadałem się z jednym znajomym i ten stwierdził,że feromony to jeden z najczęściej stosowanych sposobów manipulacji. Że bardzo często różne osoby używają zapachu po to tylko aby lepiej nastawić w stosunku do siebie innych. Czy ktoś z Was używał kiedyś czegoś takiego? Jak wrażenia?
    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...