gugu77 18 Napisano 24 Czerwca 2019 Fajny film wczoraj widzialem. A w zasadzie serial. Ogladnalem trzy odcinki pełnometrażowe. Cykl ma zbiorczy tytul „Inspektor Maigret”. Wg. Simenona. Angielski. Z Rowanem Atkinsonem w roli glownej. Jasia Fasoli nie lubie. Baaardzo nie lubie. Taki wypierdkowaty konusowaty pzryglupi chytrusek ze stosownym „poczuciem humoru” Troche lepszy jako Czarna Zmija. W zwiazku z powyższym, z pewna niesmialoscia Zabralem się za ogladanie Maigreta. I tu siurprajs. Filmy sa OK. Atkinson nadspodziewanie dobry. Jego Maigret jest spokojny, nieco wycofany, uprzejmy…. Pracuje glowa, a nie lata wrzeszczac z klamka w lapie. Jak u autora, Georgesa Simenona. Zupelnie do Mr Beana niepodobny. Na plus. Nie spodziewalem się. Podsumowujac…. Dupy może nie urywa, ale wrazenie zostawia calkiem, calkiem…. Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach