Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
ireneo

Możliwe, aby polityk PIS był ateistą?

Polecane posty

ireneo

Z deklaracji I Sekretarza KC tej partii wynika, że jest fundamentalnie katolicka . Polityk który zbulwersował opinię myślących Polaków byl namaszczony na radnego Bydgoszczy. Zachowywał się wobec małżonki jak ateistyczny fundamentalista. Bił, wyzywał więził w ciemnicy. Równocześnie kultywował ateistyczne, rodzinne tradycyjne wychowanie żony - gotować i się oddawać Potulnie.
Rasowy ateista w aktywie partyjnym kłóci się z ideologią głoszoną przez towarzysza Jarosława, stawiającego na obrońców tradycyjnych wartości Czyżby kłamał? To też nie dobrze. Kłamią tylko ateiści
Przyznaję, że jestem zdezorientowany co do faktycznego oblicza przodującej partii. Raczej przestanę wspierać ją krzyżykami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Przygnębiony
RAW

nastroik forum pełne katoli :D Zacznijmy od tego że najwięcej kobiecych katów to katole właściwie, pokolenie PRLu i tzw. Grażyn i Januszy, więc to taka trochę hipokryzja :D Zresztą tradycyjne wychowywanie żony? przecież ateiści nie posiadają tradycji :P Fajnie obrabiają dupę ateistą katole, w sumie co się dziwić jak w tej pogrzanej partii są tylko fanatycy katole, a trzeba przecież znaleźć kozła ofiarnego by wybielić katoli - taki katolicki standardzik ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xyz
W dniu 9.08.2018 o 20:51, RAWWWR napisał:

nastroik forum pełne katoli :D Zacznijmy od tego że najwięcej kobiecych katów to katole właściwie, pokolenie PRLu i tzw. Grażyn i Januszy, więc to taka trochę hipokryzja :D Zresztą tradycyjne wychowywanie żony? przecież ateiści nie posiadają tradycji :P Fajnie obrabiają dupę ateistą katole, w sumie co się dziwić jak w tej pogrzanej partii są tylko fanatycy katole, a trzeba przecież znaleźć kozła ofiarnego by wybielić katoli - taki katolicki standardzik ?

Tradycja (łac. traditio)[1] – przekazywane z pokolenia na pokolenie treści kultury (takie jak: obyczaje, poglądy, wierzenia, sposoby myślenia i zachowania, normy społeczne), uznane przez zbiorowość za społecznie doniosłe dla jej współczesności i przyszłości.

 

"przecież ateiści nie posiadają tradycji" - ciemny lud to kupi :P

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
4 godziny temu, Gość xyz napisał:

Tradycja (łac. traditio)[1] – przekazywane z pokolenia na pokolenie treści kultury (takie jak: obyczaje, poglądy, wierzenia, sposoby myślenia i zachowania, normy społeczne), uznane przez zbiorowość za społecznie doniosłe dla jej współczesności i przyszłości.

 

"przecież ateiści nie posiadają tradycji" - ciemny lud to kupi :P

 

W sumie to ciemnogród wszystko kupi co powie ich kochany kościół :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xyz
W dniu 11.08.2018 o 19:54, RAWWWR napisał:

W sumie to ciemnogród wszystko kupi co powie ich kochany kościół :D

hahaha  za dużo już tych sympatyków kościoła... Kościół nie jest chłopcze odpowiedzią na wszystko. W omawianym przypadku "ciemny lud" to niedouczeni ludzie którzy sądzą że ateiści nie posiadają tradycji. Ciekawe czy dostrzegłeś w swoim zdaniu utożsamienie się z kościołem? Robisz to świadomie czy podświadomie? Nie wiem nie będę dociekał. Zatem przedstawicielu kochanego kościoła wmawiaj nadal swojemu ciemnogrodowi że ateiści nie posiadają tradycji :P
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
4 godziny temu, Gość xyz napisał:

hahaha  za dużo już tych sympatyków kościoła... Kościół nie jest chłopcze odpowiedzią na wszystko. W omawianym przypadku "ciemny lud" to niedouczeni ludzie którzy sądzą że ateiści nie posiadają tradycji. Ciekawe czy dostrzegłeś w swoim zdaniu utożsamienie się z kościołem? Robisz to świadomie czy podświadomie? Nie wiem nie będę dociekał. Zatem przedstawicielu kochanego kościoła wmawiaj nadal swojemu ciemnogrodowi że ateiści nie posiadają tradycji :P
 

No to jakież to ateiści mają tradycje? Bo gadać każdy potrafi, a pokazać prawdę już mniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xyz
20 godzin temu, RAWWWR napisał:

No to jakież to ateiści mają tradycje? Bo gadać każdy potrafi, a pokazać prawdę już mniej :)

Ty tak na poważnie? nie wiem co Ci odpisać, przeczytaj definicje słowa tradycja i spróbuj skumać a zwłaszcza  "przekazywane z pokolenia na pokolenie treści kultury (takie jak: obyczaje, poglądy, wierzenia, sposoby myślenia i zachowania, normy społeczne), uznane przez zbiorowość za społecznie doniosłe dla jej współczesności i przyszłości."  Możesz być kim zechcesz i tak korzystasz przynajmniej w pewnej części w swoich zwyczajach z tradycji, choćby obchodzenie uroczystości św narodowych, choćby tradycyjne kulinarne przepisy Twojej babci na najlepszy chrzan :P chociażby świętowanie różnych uroczystości  chociażby wesela a zwłaszcza pewne fragmenty weselicha takie jak odczepimy. No chyba nie powiesz że ateiście się nie żenią a teistki nie wychodzą za mąż? A no nie Prawdziwy Ateista żyje na kocią łapę, a dzieci ma z próbówki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xyz
21 godzin temu, RAWWWR napisał:

 

 

21 godzin temu, RAWWWR napisał:

No to jakież to ateiści mają tradycje? Bo gadać każdy potrafi, a pokazać prawdę już mniej :)

Tradycyjny ateista to nawet tradycyjnego seksu nie używa :D Dziś to Cybver sex :D dlatego przyrost naturalny w kraju mały :P To wszystko wasza wina :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
3 godziny temu, Gość xyz napisał:

Ty tak na poważnie? nie wiem co Ci odpisać, przeczytaj definicje słowa tradycja i spróbuj skumać a zwłaszcza  "przekazywane z pokolenia na pokolenie treści kultury (takie jak: obyczaje, poglądy, wierzenia, sposoby myślenia i zachowania, normy społeczne), uznane przez zbiorowość za społecznie doniosłe dla jej współczesności i przyszłości."  Możesz być kim zechcesz i tak korzystasz przynajmniej w pewnej części w swoich zwyczajach z tradycji, choćby obchodzenie uroczystości św narodowych, choćby tradycyjne kulinarne przepisy Twojej babci na najlepszy chrzan :P chociażby świętowanie różnych uroczystości  chociażby wesela a zwłaszcza pewne fragmenty weselicha takie jak odczepimy. No chyba nie powiesz że ateiście się nie żenią a teistki nie wychodzą za mąż? A no nie Prawdziwy Ateista żyje na kocią łapę, a dzieci ma z próbówki :P

Nie ma to jak wziąć tradycje kraju i główne religii katolickiej i powiedzieć że to tradycje ateistów..  Zauważ że ty sam siebie przeczysz. napisałeś pierw o tradycjach ateistów, których nie mają... a to co podałeś to po prostu tradycje z kraju i religii ich rodziców... Ateiści biorą śluby tylko ze na pewno nie kościelne, a jest różnica między ślubem kościelnym a cywilnym... Próbujesz być mądry ale ci jakoś to nie wychodzi, bo pisałeś o tradycji ateistów a jednak w 'locie' zmieniłeś treść :) Dobra próba manipulacji i prowokacji. A i napisałeś teistki, czyli osoba wyznająca jakąś religię :P A to nie wiedziałem ze seks jest zarezerwowany tylko dla katoli, zresztą to oni mają pogiętą kulturę która karze czekać aż do ślubu, także ten :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Xyz
11 godzin temu, RAWWWR napisał:

Nie ma to jak wziąć tradycje kraju i główne religii katolickiej i powiedzieć że to tradycje ateistów..  Zauważ że ty sam siebie przeczysz. napisałeś pierw o tradycjach ateistów, których nie mają... a to co podałeś to po prostu tradycje z kraju i religii ich rodziców... Ateiści biorą śluby tylko ze na pewno nie kościelne, a jest różnica między ślubem kościelnym a cywilnym... Próbujesz być mądry ale ci jakoś to nie wychodzi, bo pisałeś o tradycji ateistów a jednak w 'locie' zmieniłeś treść :) Dobra próba manipulacji i prowokacji. A i napisałeś teistki, czyli osoba wyznająca jakąś religię :P A to nie wiedziałem ze seks jest zarezerwowany tylko dla katoli, zresztą to oni mają pogiętą kulturę która karze czekać aż do ślubu, także ten :)

Ja Ci tlumacze ze rozni ludzie roznych wyznan kultur posiadaja swoje tradycje a Ty mi mowisz ze jak sie jest ateista to sie juz tradycji nie posiada. To tak jakbys sugerowal ze ateista to nie czlowiek. Znasz fraze wierzacy nie praktykujacy? Gdybym poszedl Twoim tokiem myslenia to bym musial uznac ze oni tez nie korzystaja z tradycji. Zatem zapewne wydaje ci sie ze wierzacy nie praktykujacy rowienierz nie posiadaja tradycji ani z niej nie korzystaja co jest bzdura sama w sobie. Przytoczony przyklad ze ateisci nie biora slubow koscielnych jest oderwaniem od rzeczyeistosci. Uswiadom sobie ze sa tacy. Trudno posadzac ateiste by ten korzystal oraz praktykowal chrzescijanskie tradycje lecz to nie zmienia faktu ze korzysta z innych kulturowych tradycji. Muzlumanie tez korzystaja z innych przynaleznych do swojego odlamu tradycji oraz obrzedow. Buddysci ktorzy w boga nie wierza rowiez. Kazda wspolnota spoleczna w przeciagu x lat swojego istnienia wykreowala wlasne tradycje. Tradycja posiada szersze znaczenie niz tylko wyznaniowe, trudno to pojac czlowiekowi ktory posiada ukierunkowany tok myslenia i jak slyszy tradycja to przed oczami pojawia mu sie kosciol. Wracajac jeszcze do wesela zapewne sa i tacy zagorzali ateisci ktorzy koscielnego slubu tez nie biora ale jakos dziwnie kazdy cennik za ten obrzed zna i sie zali ze tyle i tyle musial zaplacic :P nie mniej jednak sam obrzedek wesela jest tradycja nie musi byc koscielny moze byc plemienny, rodzinny itd natomiast tak zwane odczepiny to tez jest forma tradycji. To ze napisalem teistka i ze sie do trgo przyczepiles swiadczy tylko o Twoim plytkim podejsciu do temattezoraz brak wyciagania sedna ttemat, tylko brak jednej literki a. Jakbys przeczytal i probowal zrozumiec to co sie do Ciebie pisze zamiast zajmowac sie literowkami to bys wiedzial ze chodzi mi o ateistki a nie teistki. Ateisci sie zenia a ateistki wychodza za maz. Jak bedziemy pisac o bogu a napusze w jednyn zdaniu bug to nie sadz ze pisze o czyms innym, tyle inteligencji chyba masz by sie domyslic ze to blad ortg. Ktory swiadczyc moze jedynie tylko o mojej ortografi a nie o omawianym temacie. W zdaniu tradycyjny ateista tradcyjnego seksu nawet nie uzywa skresl sobie pierwsze slowo tradycyjny i reszte odczyytaj tak ateista to nawet tradycyjnego seksu nie uzywa... Widze ze do Ciebie trzeba pisac lopatologlicznie :P mozesz sie za rzekac na co tylko chcess korzystasz tak jak kazdy czlowiek z tradycji nie koniecznie koscielnych ale na 1mln % z innych jego rodzajow nawet jesli jestes ateista

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
10 godzin temu, Gość Xyz napisał:

Ja Ci tlumacze ze rozni ludzie roznych wyznan kultur posiadaja swoje tradycje a Ty mi mowisz ze jak sie jest ateista to sie juz tradycji nie posiada. To tak jakbys sugerowal ze ateista to nie czlowiek. Znasz fraze wierzacy nie praktykujacy? Gdybym poszedl Twoim tokiem myslenia to bym musial uznac ze oni tez nie korzystaja z tradycji. Zatem zapewne wydaje ci sie ze wierzacy nie praktykujacy rowienierz nie posiadaja tradycji ani z niej nie korzystaja co jest bzdura sama w sobie. Przytoczony przyklad ze ateisci nie biora slubow koscielnych jest oderwaniem od rzeczyeistosci. Uswiadom sobie ze sa tacy. Trudno posadzac ateiste by ten korzystal oraz praktykowal chrzescijanskie tradycje lecz to nie zmienia faktu ze korzysta z innych kulturowych tradycji. Muzlumanie tez korzystaja z innych przynaleznych do swojego odlamu tradycji oraz obrzedow. Buddysci ktorzy w boga nie wierza rowiez. Kazda wspolnota spoleczna w przeciagu x lat swojego istnienia wykreowala wlasne tradycje. Tradycja posiada szersze znaczenie niz tylko wyznaniowe, trudno to pojac czlowiekowi ktory posiada ukierunkowany tok myslenia i jak slyszy tradycja to przed oczami pojawia mu sie kosciol. Wracajac jeszcze do wesela zapewne sa i tacy zagorzali ateisci ktorzy koscielnego slubu tez nie biora ale jakos dziwnie kazdy cennik za ten obrzed zna i sie zali ze tyle i tyle musial zaplacic :P nie mniej jednak sam obrzedek wesela jest tradycja nie musi byc koscielny moze byc plemienny, rodzinny itd natomiast tak zwane odczepiny to tez jest forma tradycji. To ze napisalem teistka i ze sie do trgo przyczepiles swiadczy tylko o Twoim plytkim podejsciu do temattezoraz brak wyciagania sedna ttemat, tylko brak jednej literki a. Jakbys przeczytal i probowal zrozumiec to co sie do Ciebie pisze zamiast zajmowac sie literowkami to bys wiedzial ze chodzi mi o ateistki a nie teistki. Ateisci sie zenia a ateistki wychodza za maz. Jak bedziemy pisac o bogu a napusze w jednyn zdaniu bug to nie sadz ze pisze o czyms innym, tyle inteligencji chyba masz by sie domyslic ze to blad ortg. Ktory swiadczyc moze jedynie tylko o mojej ortografi a nie o omawianym temacie. W zdaniu tradycyjny ateista tradcyjnego seksu nawet nie uzywa skresl sobie pierwsze slowo tradycyjny i reszte odczyytaj tak ateista to nawet tradycyjnego seksu nie uzywa... Widze ze do Ciebie trzeba pisac lopatologlicznie :P mozesz sie za rzekac na co tylko chcess korzystasz tak jak kazdy czlowiek z tradycji nie koniecznie koscielnych ale na 1mln % z innych jego rodzajow nawet jesli jestes ateista

Widzę że jak na PiSiora przystało, czytasz między wierszami - nie wiem czy jest sens kontynuowania tej konwersacji, gdyż po prostu piszesz jak byś był upośledzony, czytasz tak samo, próbujesz manipulować słowem, przy tym skrycie obrażając - ale koniec końców Ateizm jako Ateizm nie ma żadnych tradycji, albo jesteś przygłupem albo trollujesz.. To że człowiek ma tradycje nie oznacza że Ateizm je ma.. a no tak zapomniałem, w Polsce nie może być tak że coś może być obojętne dla kogoś, trzeba mu doczepić krajowe tradycje i niektóre religijne tradycje, a potem wciskać kit że to tradycje Ateizmu, a nie tej jednej osoby którą kiedyś się spotkało i ona zadeklarowała że jest niby ateistą.. albo jesteś niezbyt rozumny, albo jak na pisora przystało chcesz wcisnąć komuś własne racje :) Nie odpiszę już w tym temacie gdyż jesteś jednak osobą na którą nie warto poświęcić więcej swojego cennego czasu :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
xyz
39 minut temu, RAWWWR napisał:

Widzę że jak na PiSiora przystało, czytasz między wierszami - nie wiem czy jest sens kontynuowania tej konwersacji, gdyż po prostu piszesz jak byś był upośledzony, czytasz tak samo, próbujesz manipulować słowem, przy tym skrycie obrażając - ale koniec końców Ateizm jako Ateizm nie ma żadnych tradycji, albo jesteś przygłupem albo trollujesz.. To że człowiek ma tradycje nie oznacza że Ateizm je ma.. a no tak zapomniałem, w Polsce nie może być tak że coś może być obojętne dla kogoś, trzeba mu doczepić krajowe tradycje i niektóre religijne tradycje, a potem wciskać kit że to tradycje Ateizmu, a nie tej jednej osoby którą kiedyś się spotkało i ona zadeklarowała że jest niby ateistą.. albo jesteś niezbyt rozumny, albo jak na pisora przystało chcesz wcisnąć komuś własne racje :) Nie odpiszę już w tym temacie gdyż jesteś jednak osobą na którą nie warto poświęcić więcej swojego cennego czasu :P 

:P Juz sie dawno poglubiles wróć do początku przeczytaj parę razy i skumasz... Twierdziłeś ze ateisci nie posiadaja tradycji. Ateizm sam w sobie tradycji nie posiada i posiadac nigdy nie będzie gdyby ateizm posiadał tradycje to to by bylo taka sama bzdura jakbym stwierdził ze marskizm tez posiada tradycje albo ze deizm jest tradycja. Kazdy człowiek ma tradycje i pal diabli czy mówi o sobie monarchista ateista Muzułmanin homoseksualista deista teista i czy jak tam sam siebie określa. Ateizm jest określeniem samego siebie a tradycja to tradycja. Teizm tez nie jest tradycja to tez określenie samego siebie, zdania jestem szczupłym blondynem o niebieskich oczach oraz ateista/teista sa opisem osobowości nie tradycji. Doprawdy az dziwne ze nie pojmujesz słowa Tradycja nawet jak przeczytasz jego znacznie. Nie ważne kim jesteś i tak korzystasz z tradycji, tradycja jest jak powietrze korzystają z niego wszyscy pal diabli jak siebie określają, jest jak pokarm, woda wszyscy z niej czerpią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...