Publikujesz jako gość.
Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.
To dobrze że nie widziałaś mojej miny gdy się położyłem plecami na śniegu i nie mogłem z zimna wytrzymać, a potem w śniegu do kolan biegłem szybko do chałupy się ogrzać 😂
Żadnych chipsów! Upiekłam pizze, pojadłam trochę orzechów nerkowca i popiłam kefirem.
Wczoraj trochę śniegu spadło i był lekki mrozik. Pies na spacerze chodził na trzech łapach, zrobiło mi się go szkoda, ale chyba bawił się dobrze bo nie chciał wracać do domu. Dziś odwilż .
O! Ja bym wypiła, choć wczoraj nie piłam alkoholu, ale jadłam chipsy i czekoladki, może dlatego...to też jest jedzeniowy "brud", a kefirowe, dobre bakterie są super na wszystko co złe🙂
Ciekawe czy jest sens iść przez zaspy do Żabki dziś?
Wogle, u mnie żabki wyglądają jak podczas apokalipsy haha, trochę śniegu i trochę wolnego i proszę...🙂
Składać klocki lego, zjeść kebsa, zalać ryja szampanem na Moktowie, a potem tarzać się w śniegu w samych gaciach - chcę kiedyś spędzić Sylwestra z Nafto😄 Wyobrażam sobie ile śmiechu musi być przy tym, a śmiech to zdrowie🙂 Lubię Nafto, bo żyje pełnią życia - ja jestem bojaźliwa🙂
U mnie takie zaspy, ze śniegu jest po kolana jak nie więcej⛄❄️🤗
No mordeczki I morduchny...jak najmniej zmartwień, jak najmniej dylematów by zawsze wszystko się dobrze kończyło i tylko życzliwych ludzi wokół by wam nie brakowało.
Trzymajcie się zdrowo i na siłach by przeżyć ten kolejny rok😉😁