Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
stanislaw1954

Modlitwa jako skuteczny środek w walce z depresją

Polecane posty

stanislaw1954

Modlitwa jako skuteczny środek w walce z depresją.

Proszę o Wasze stanowiska i wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

Modlitwa w tym wypadku Ci nie pomoże , tylko może pogłębić tylko depresję 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Przedmówczyni stwierdziła, że modlitwa może pogłębić depresję i ma rację, ale też może i komuś pomoże? Sam nie wiem, bo nigdy nie miałem depresji jako takiej i raczej jestem z tych osób co w kryzysowym momencie wolą wyciągać pozytywy i wnioski z tego co się wydarzyło.

Dodam jeszcze, możliwe że jak ktoś szczerze i głęboko wierzy to może mu ta modlitwa pomoże, a możliwe że to będzie swoiste placebo? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix

Modlitwę jako na pocieszenie wskazuję Najświętsza Maryja w orędziach do bł. Elżbiety Szanty. Poleciła jej koronkę do Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi i rozprowadzać wśród ludzi jako lekarstwo na stresy i depresje współczesnej cywilizacji . Powiedziała , że moc tej modlitwy jest wielka i oślepia złe duchy tak , że depresja odchodzi .

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ks Trigades Adiner

prawdo Modlitwa jest niezwokła polocom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luna

  Spotkanie całej grupy modlitewnej z Matką Bożą:

11 XII 1989 r. Przedstawiamy ostatnie sprawy, m.in. dotyczące naszego kolegi (patrz tekst z 27 XI 1989 r.J; oddajemy je wszystkie Maryi.

Odpowiada Maryja:

" Moje dzieci. Jakże mam mówić do was inaczej? Przecież Jezus oddał was Mnie jako Matce. Ale tyle dzieci nie chce o Mnie nic wiedzieć. A tylu Mnie nienawidzi...

- ...a tylu ludzi potrzebuje wstawiennictwa Maryi, (ktoś z nas)

- A Ja za was nieustannie proszę. (Maryja) Chciałabym, abyście nie żywili żadnych większych obaw

(może być ciężko, ale nie tragicznie), bo Ja potrafię was obronić. Ale czas oczyszczenia już jest w drzwiach.

Do jednego z nas:

- Chciałabym, synu, zaproponować ci coś innego. Proponuję ci moje towarzystwo na cały czas aż do uroczystości upamiętnienia narodzin mojego Syna. W tym czasie, przyjmij Mnie za towarzyszkę twojego życia. Bo Ja chciałabym dać ci coś od siebie (ze zrozumienia: Maryja chciałaby przekazać coś ze swojej osobowości, a to wymaga przestawania ze sobą).  

"Oddawaj Mi, synu, każdy twój dzień od rana i proś Mnie o towarzystwo - o to, abym dzieliła z tobą twoje życie (w tym dniu). (...) "

"Synu, słuchaj Mnie i bądź spokojny. Ja ci pomogę. A zobaczysz, synu, że masz Matkę, która się o ciebie troszczy. "

"A ty, synu, nie chciałbyś tego samego?  " (do innego uczestnika spotkania)

- Bardzo !

-" Więc rób to samo. Po obudzeniu mów: „Matko, chcę ten dzień spędzić z Tobą".

Znacie Mnie, dzieci, i wiecie, że Ja się nigdy nie narzucam; ale tych, którzy Mi się sami oddają pod opiekę , bronię jak lwica swoje małe - bo taka była, jest i będzie wola mojego Syna Jezusa ."

" A teraz, dzieci, jakie macie prośby do swojej Matki?  " (Matka jest od słuchania próśb). (...)

(......)

zadziwiające spotkanie Maryi z całą grupą modlitewną 11 XII 1989 r. (Anna Argasińska była sanitariuszka)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niezagubiony
Dnia 18.07.2018 o 11:29, luna napisał:

  Spotkanie całej grupy modlitewnej z Matką Bożą:

11 XII 1989 r. Przedstawiamy ostatnie sprawy, m.in. dotyczące naszego kolegi (patrz tekst z 27 XI 1989 r.J; oddajemy je wszystkie Maryi.

Odpowiada Maryja:

" Moje dzieci. Jakże mam mówić do was inaczej? Przecież Jezus oddał was Mnie jako Matce. Ale tyle dzieci nie chce o Mnie nic wiedzieć. A tylu Mnie nienawidzi...

- ...a tylu ludzi potrzebuje wstawiennictwa Maryi, (ktoś z nas)

- A Ja za was nieustannie proszę. (Maryja) Chciałabym, abyście nie żywili żadnych większych obaw

(może być ciężko, ale nie tragicznie), bo Ja potrafię was obronić. Ale czas oczyszczenia już jest w drzwiach.

Do jednego z nas:

- Chciałabym, synu, zaproponować ci coś innego. Proponuję ci moje towarzystwo na cały czas aż do uroczystości upamiętnienia narodzin mojego Syna. W tym czasie, przyjmij Mnie za towarzyszkę twojego życia. Bo Ja chciałabym dać ci coś od siebie (ze zrozumienia: Maryja chciałaby przekazać coś ze swojej osobowości, a to wymaga przestawania ze sobą).  

"Oddawaj Mi, synu, każdy twój dzień od rana i proś Mnie o towarzystwo - o to, abym dzieliła z tobą twoje życie (w tym dniu). (...) "

"Synu, słuchaj Mnie i bądź spokojny. Ja ci pomogę. A zobaczysz, synu, że masz Matkę, która się o ciebie troszczy. "

"A ty, synu, nie chciałbyś tego samego?  " (do innego uczestnika spotkania)

- Bardzo !

-" Więc rób to samo. Po obudzeniu mów: „Matko, chcę ten dzień spędzić z Tobą".

Znacie Mnie, dzieci, i wiecie, że Ja się nigdy nie narzucam; ale tych, którzy Mi się sami oddają pod opiekę , bronię jak lwica swoje małe - bo taka była, jest i będzie wola mojego Syna Jezusa ."

" A teraz, dzieci, jakie macie prośby do swojej Matki?  " (Matka jest od słuchania próśb). (...)

(......)

zadziwiające spotkanie Maryi z całą grupą modlitewną 11 XII 1989 r. (Anna Argasińska była sanitariuszka)

Luno to niezwykłe. Ja kilka lat temu miałem problemy i szukałem ratunku od dziwnych nałogów , które się pojawiały i dochodziły  nawet do moich snów.  Nie wiedziałem jak sobie z tym poradzić gdyż dręczyły mnie  specyficzne udręki od dziwnych osób .  Momentami  przypominały mi się złowrogie dawne  znajomości.

Ale od czasu gdy zainteresowałem się modlitwami do Najświętszej Maryi, nastąpił  wielki spokój i koniec mych udręk.  W snach moich faktycznie pojawiła się  dziwna lwica , która  przebywała w moim mieszkaniu, chodziła po wszystkich pokojach i często siadała przy moim tapczanie.  Nie chciała mnie pożreć jak na początku bardzo się obawiałem .  Wiem tylko że od tego czasu spałem spokojnie bez trwogi .

Kim jest ta lwica nie mam pojęcia, ale zauważyłem  że dręczyciele moi już nie pojawili się więcej.

Opieka Najświętszej Maryi  jest niezwykła.

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luna

Na początku tego roku papież Leon IV przekazał przesłanie od Boga do świata:

" Bóg pragnie obdarzać niezwykłymi radościami i pokojem umysłu i serca oraz szczęściem wszystkich tych, którzy będą patrzeć na ten ateistyczny świat z obrzydzeniem i niechęcią..".

 

Papież też sugerował,  że wszyscy zachwycający się współczesnymi zdobyczami cywilizacji socjalnymi, telewizyjnymi, internetowymi , itp.  będą żyć zatrwożeni w lękach i depresji.

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
LadyTiger
Dnia 16.07.2018 o 19:33, Cooliberek napisał:

Modlitwa w tym wypadku Ci nie pomoże , tylko może pogłębić tylko depresję 

Depresja=refleksja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 632
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      życie jest skomplikowane, i kropka🤨   ... ale OK, przynajmniej wreszcie tytuł, który widziałem... ... poczułem się w jakimś tam stopniu spełniony🤔
    • Gość w kość
      serdecznie dziękuję, że moje dolegliwości pozwalasz mi nazywać wedle mojego uznania😛   ... a teraz pozwól, że oddam się kawowej medytacji...  
    • Gość w kość
      może musiałbym, ale nie chcę😛   z kibicowania już w większości się wypisałem, pozostałem przede wszystkim przy reprezentacji Polski w piłce nożnej, choć to akurat niezbyt zdrowe, ... niby to przepracowałem i już nie podchodzę tak emocjonalnie jak kiedyś, ale i tak było mi w jakimś stopniu przykro po tym finale baraży... ... a tu nagle jakieś mądrale ośmieliły się napisać, że dobrze się stało🤨
    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...