Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
Erte

Misiewicz chce sądowego zablokowania filmu "Polityka"

Polecane posty

Erte

Prawnicy byłego rzecznika MON Bartłomieja Misiewicza pracują nad sądowym zablokowaniem filmu "Polityka" Patryka Vegi. Premierę filmu zaplanowano na 6 września tego roku, tuż przed wyborami parlamentarnymi. Chodzi o sceny, które według Misiewicza, przedstawiają go w bardzo negatywnym świetle. 

https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Misiewicz-chce-sadowego-zablokowania-filmu-Polityka-Patryka-Vegi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Ja myślę, że nie tyle co on chce pozwać, a chce to zrobić PiS. Dla nich ten film nie jest na rękę przed wyborami. Misiewicz wie, że dzięki temu może sam ugrać, bo widmo odsiadki jemu za bardzo ciąży.

 

 


Chodzi o ten powyższy fragment :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Czyli tak ogólnie to kłania się zawód cenzora - powtórka z historii (tylko niby teraz przez sąd)-głupi nie zrozumie,mądry nic nie powie ale coś z tą polityką nie tak..albo i bardziej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
7 minut temu, Jacekz napisał:

Czyli tak ogólnie to kłania się zawód cenzora

O tym nie pomyślałem, za starych dobrych czasów taki człek, by nie przepuścił i by nie było tego całego "halo". Tylko, że oni chyba nawet nie zdają sobie sprawy, że film jeszcze nie wyszedł, aż już mu nabili widzów, że ten materiał rekordy będzie bił w kinach i nie ważne czy dobry, czy ma coś wspólnego z rzeczywistością, oni właśnie potwierdzają, że ten film jest na faktach skoro takie obawy mają :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SteelRat

Ten film i tak wyjdzie o czasie, najwyżej nie trafi do kin. W dobie Internetu to tylko decyzja Vegi. Puści online jako spółka zarejestrowana poza UE i tyle, naszpikuje reklamami, swoje zarobi. Z cenzorami macie panowie rację, tyle, że ja się zastanawiam jak głupim trzeba być, żeby wierzyć, że cokolwiek w dzisiejszych czasach się da skutecznie ocenzurować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Trudno nie słyszeć o tym filmie.  Z tego co przeczytałam/ usłyszałam  rozumiem, że bohaterowie w filmie są wzorowani na konkretnych osobach, Nie wiem, czy w filmie noszą takie same nazwiska, ale ich charakteryzacja na te konkretne osoby powoduje, że wiadomo o kogo chodzi.

Film nie ma być pieśnią pochwalną na cześć tych osób tylko ma ich pokazać z tej gorszej strony, którą każdy ma, ale obcym nie pokazuje. To co dziwnego w tym, że się bronią przed tym obrazem? Jeśli to, co ten film ma pokazać, jest prawdą, to bohaterowie mają pecha, że wyszły na jaw ich ciemne strony. Polityk, jako osoba publiczna, musi się z tym liczyć, że życie prywatne trudno mu utrzymać w tajemnicy.

 

Ale co, jeśli nie jest? Jeśli na końcu filmu pokażą się napisy, że film jest fikcją i jakakolwiek zbieżność z prawdziwymi osobami jest przypadkowa? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
Dnia 16.07.2019 o 13:27, la primavera napisał:

Trudno nie słyszeć o tym filmie.

O to chyba chodzi, wrzucił parę scen i pewna partia się burzy, skoro oni już robią co mogą, by zablokować ten film przed wyborami, to nie ma raczej lepszej reklamy dla samego filmu i to za darmo :)

Dnia 16.07.2019 o 13:27, la primavera napisał:

Ale co, jeśli nie jest? Jeśli na końcu filmu pokażą się napisy, że film jest fikcją i jakakolwiek zbieżność z prawdziwymi osobami jest przypadkowa? 

Osoby publiczne poniekąd i na to się godzą, że będzie dużo niedomówień czy fikcji, ale myślę, że przynajmniej częściowo ten film ma coś na rzeczy skoro takie jest oburzenie. Warto komentować kłamstwo? Według mnie nie, bo to takie udowadnianie, że nie jest się wielbłądem. Możliwe, że film będzie przerysowany, by dodać pikanterii, ale jaki, by on finalnie nie był, to i tak już odniósł sukces zanim trafił do kin, ba nawet nie jest nakręcony, a już wszyscy się nim interesują :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
17 godzin temu, BrakLoginu napisał:

Warto komentować kłamstwo? Według mnie nie, bo to takie udowadnianie, że nie jest się wielbłądem.

Ty byś swojego dobrego imienia nie bronił?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
1 godzinę temu, la primavera napisał:

Ty byś swojego dobrego imienia nie bronił?

 

Raczej mam gdzieś co obcy ludzie o mnie myślą, jak ktoś mnie zna to mnie zna. Ja byłem dość poważnie parę razy w coś wplątany tzn. w jakieś historie sci-fi, głupim, którzy chcieli uzyskać potwierdzenie danych słów jedynie przytakiwałem, że jest to prawda, mądry nie pytał, a wręcz wyciągał sam wnioski (przeważnie pozytywne dla mnie), tym co mnie znali nic nie musiałem tłumaczyć, bo nie uwierzyli w ani jedno słowo.
Wychodzę z założenia, że nie ma co kopać się z "koniem", bo i tak to nic nie da, ludzie zwłaszcza w Polsce wolą w złym tonie myśleć o innych, a obrona własnej osoby, nawet z wykorzystaniem faktów i różnych środków ich tylko utwierdzi w tym, że oni mają rację :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Wiesz, ale Ty nie jesteś osobą publiczną (chyba..) nie mówią o Tobie w wiadomościach(..że..) i nie kręcą i Tobie filmów (.. jednak).

 

2 godziny temu, BrakLoginu napisał:

, ludzie zwłaszcza w Polsce wolą w złym tonie myśleć o innych

Przesadzasz. Ja jestem Polką mieszkam w Polsce i wcale nie wolę myśleć źle o innych. A Ty? A Twoi znajomi? A znajomi i krewni królika? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie, ja nie mam parcia na szkło i nie jestem znaną osobą :D 

Ja nie myślę źle o innych, staram się niektóre sytuacje zrozumieć, ale nie jesteśmy narodem przychylnie nastawionym, raczej takim, który cieszy się z porażek innych, zero w nim tolerancji, masa zawiści itd.

Moi znajomi mają pozytywne nastawienie do ludzi i otaczającego ich świata, bo takimi staram się otaczać.

 

A wracając do samego filmu i Misiewicza, nie uważasz, że człowiek wziął się z kosmosu, bez kompetencji, zerowe doświadczenie i zajmował tak poważne stanowiska, wręcz doradca samego Antoniego? Powiesz, że takich po plecach co robią karierę jest dużo, ale czy aż z tak dużym wpływem np. na obronność? 
Ludzie będą się doszukiwać przeróżnych rzeczy, by zrozumieć skąd takiego kogoś wytrzasnęli i już pomijam wszelakie jego skandale oraz propozycje pracy za seks :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Nie chodzi mi o to kim jest, bo ja się niezbyt tym interesuję. Chodzi o to, czy można osobę publiczną przedstawić w filmie w sposób kompromitujący jeśli nie ma się dowodów na takie jej postępowanie? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie ma też dowodów na to, że reżyser nie ma dowodów. Zauważ, że nie ma chyba nawet oficjalnych zwiastunów, być może to są jedynie scenki, które miały prowokować, być kontrowersyjne żeby nabić ilość obejrzeń w kinie tego filmu? Z drugiej strony on bierze się za trudne tematy i zawsze jest jakieś "halo"  przy jego premierach.
Twierdzi, że ma "donosicieli" tych informacji, może dziennikarz śledczy mu podsyłali informacje, może nawet parę ludzi z partii dla kasy dało to i owo lub opowiedziało co się dzieje? Nie ma co snuć przypuszczeń.
Będzie film, to wtedy ludzie sami to ocenią, bo dziś wywołali wielką burzę i bardzo im w tym pomogła partia rządząca, a film może być klapą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Póki co to wybiorę się na Spidermana. Podobno świetny. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Jakiś czas temu obejrzałem ten program co @Jacekz zapodał. Wypunktował tam obecną władzę pod kątem tych obaw o film i słusznie zauważył, że on się dopiero kręci, potem będzie montowany i że on sam nie wie jak będzie wyglądał cały materiał, a oni już robią wszystko, by to zatrzymać, czyli muszą mieć sporo za uszami. Scenariusz ponoć jest pisany na różnych źródłach w tym ludzi z PiS, więc Jarek pewnie już węszy kto tam donosi :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Chłopczyk chce mieć jeszcze swoje pięć minut, przez co pokazuje, że tak naprawdę do polityki się nie nadaje. Żaden rasowy polityk nie podniósł larum prócz niego, a przecież nie tylko Miska pokazał Vega w złym swietle. Politycy mają to gdzies, wiedzą że psy szczekają a karawana musi jechać dalej, trzeba mieć jaja, żeby się z tym nie boksować i zbyć to uśmiechem. 

Misiu się rzuca, bo już nie ma nic do stracenia a oni mają wiele. Misiu się rzuca, bo może ma nadzieję, że jakąś kasę z tego wyciśnie za znieważenie. Tyle jego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
11 minut temu, Maybe napisał:

Chłopczyk chce mieć jeszcze swoje pięć minut, przez co pokazuje, że tak naprawdę do polityki się nie nadaje. Żaden rasowy polityk nie podniósł larum prócz niego, a przecież nie tylko Miska pokazał Vega w złym swietle.

Co do bohatera tematu to się zgadzam, on na prawdę jest delikatnie mówiąc dużym chłopcem a zarazem dzieckiem, ale inni "bohaterowie" tego filmu już ponoć nawet grozili Patrykowi Vega, nie wiadomo na ile on ich podpuszcza i na ile to zwyczajny marketing i PR wokół tego filmu, ale skoro mu nawet obiecywali miliony na kolejne produkcje żeby nie dał premiery przed wyborami (prezydent przyspieszył pewnie i z tego powodu wybory), ale jemu nawet grozili więzieniem. Oczywiście tu akurat cytuję samego Vegę, bo nie wiem jak do końca była, ale znając obecną władzę można domniemać, że jednak tak było :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
21 minut temu, BrakLoginu napisał:

Co do bohatera tematu to się zgadzam, on na prawdę jest delikatnie mówiąc dużym chłopcem a zarazem dzieckiem, ale inni "bohaterowie" tego filmu już ponoć nawet grozili Patrykowi Vega, nie wiadomo na ile on ich podpuszcza i na ile to zwyczajny marketing i PR wokół tego filmu, ale skoro mu nawet obiecywali miliony na kolejne produkcje żeby nie dał premiery przed wyborami (prezydent przyspieszył pewnie i z tego powodu wybory), ale jemu nawet grozili więzieniem. Oczywiście tu akurat cytuję samego Vegę, bo nie wiem jak do końca była, ale znając obecną władzę można domniemać, że jednak tak było :) 

No tak, zgadzam się, ale to dzieje się zakuluarowo i w swej naiwności myśleli, że nigdy na jaw nie wyjdzie. Zapomnieli, że jeszcze nie żyjemy w kraju dyktatury, choć im się marzy, a jednak w demokracji, więc film i tak wyjdzie, jeśli reżyser tylko tego będzie chciał. Co wiecej jeszcze lepiej może na tym zarobić, więc nie ma mocnych, żeby zastraszyć w obecnych czasach reżysera. 

Jednak chodziło mi o to, że na zewnątrz zachowują twarz pokerzysty. Może źle się wyraziłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...