Skocz do zawartości


Adix

miłość nie istnieje

Polecane posty

Adix

Miłość nie istnieje moi drodzy.
A tym bardziej miłość od pierwszego wejrzenia! To tylko chwilowe urojenia naszego mózgu, które ktoś musiał jakoś nazwać...Czym jest miłość? Według psychologii „miłość” albo „zakochanie” składa się z trzech etapów. Najpierw jest namiętność – fascynacja sobą, poznawanie się, seks. Następnie - jeśli komus uda się dotrwać do kolejnego etapu - występuje intymność czyli szacunek, dbanie o wspólne dobro, zrozumienie. A na sam koniec zostaje zobowiązanie, czyli przyzwyczajenie się do siebie i strach aby coś zmienić, nawet jeśli źle czujemy się w związku. Miłość to jedynie działanie na nasz mózg różnych hormonów i substancji, nic więcej.
Zgadzacie się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Natasza
12 godzin temu, Gość Adix napisał:

występuje intymność czyli szacunek

intymność to intymność, a szacunek to szacunek - to dwa różne pojęcia ?

 

Intymność - pozytywne relacje międzyludzkie, charakteryzujące się ciepłym i życzliwym wzajemnym odnoszeniem się do siebie, zaufaniem i skłonnością do wzajemnych zwierzeń (cyt.)

Szacunek - uszanowanie, poszanowanie, respekt, atencja, estyma, pokłon, uznanie (cyt.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
9 godzin temu, Olo napisał:

Istnieje.

Znawca od spraw sercowych się znalazł ?

 

Co do miłości to zależy co rozumiemy przez to pojęcie, dla mnie to coś głębszego, gotowość do poświęcenia się dla drugiej osoby, może nawet gotowość poświęcenia życia dla tej osoby. Taka miłość nie musi dotyczyć relacji damsko-męskich, tylko ogólnie relacji z bliskimi ludźmi, najlepszym przykładem jest tu miłość matki do dziecka.

 

Natomiast czym innym jest miłość romantyczna, ukazywana w telenowelach meksykańsko-peruwiańskio-brazylijskich. To właśnie jest ten stan zauroczenia, który jest opisywany w poście, ten stan odbiera ludziom zdroworozsądkowe myślenie i powoduje, że pojawiają się motyle w brzuchu. Po jakimś czasie wszystko przechodzi i w końcu pojawia się normalność, szara rzeczywistość ?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
3 minuty temu, Olo napisał:

@Maryna

Co sugerujesz? o.O

Nic, chciałam Ci dać do zrozumienia, że co Ty tam wiesz ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
abracham

miłosc to odanie zycie za drugiego człowieka   

a reszta to chemia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Vertlain

Wszystko co czujemy, postrzegamy to "urojenia naszego mózgu" pod wpływem zewnętrznych bodźców. Jak by nie definiować miłości, jest na pewno bardziej realna niż jednorożce czy godna emerytura. I bardziej destruktywna. Wredna, podstępna, sadystyczna, okrutna... generalnie jest. A osoba która tak zdecydowanie ją neguje, albo właśnie przechodzi terapię "po fakcie", albo jeszcze jej nie doświadczyła, takie moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Janko Krynicki
16 godzin temu, Vert14 napisał:

Wszystko co czujemy, postrzegamy to "urojenia naszego mózgu" pod wpływem zewnętrznych bodźców. Jak by nie definiować miłości, jest na pewno bardziej realna niż jednorożce czy godna emerytura. I bardziej destruktywna. Wredna, podstępna, sadystyczna, okrutna... generalnie jest. A osoba która tak zdecydowanie ją neguje, albo właśnie przechodzi terapię "po fakcie", albo jeszcze jej nie doświadczyła, takie moje zdanie.

Jeszcze ci nie przeszło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
15 minut temu, Vert14 napisał:

Słyszałem że czasami przechodzi... Czekam.

Czekasz aż Ci przejdzie? czy czekasz aż przejdzie obok i Cię "zahaczy" ? :)

Oooo doczytałam...już wiem (chyba)

Edytowano przez example123

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lala z nieba
W dniu 24.09.2018 o 13:50, Adix napisał:

Miłość nie istnieje moi drodzy

Istnieje. 

Miłość to uczucie, które długo dojrzewa po zauroczeniu i pożądaniu.

W dniu 24.09.2018 o 13:50, Adix napisał:

A tym bardziej miłość od pierwszego wejrzenia!

Miłość dziecka do matki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Miłość nie istnieje?

Ależ skąd.

Istnieje i ma się całkiem dobrze.

Dosadniej to ujął Bułhakow:

,,Któż to ci powiedział, że nie ma już na świecie prawdziwej, wiernej, wiecznej miłości? A niechże wyrwą temu kłamcy jego plugawy język!"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 625
  • Nowe Posty

    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
    • Miły gość
      Ty jesteś miła, więc jak mógłbym być inny? 🙂 🤗
    • Gość w kość
      oj, nie bądź taki skromny, rzekłbym, że krzesanie masz we krwi🤔   ... a ja kofeinę🤨    
    • Astafakasta
    • Monika
      Ja bardzo lubię jak jest miło, świat jest wystarczająco okrutny. Upieram się jednak przy tym, że Pan Naprawiacz to super-fajna- nazwa i kropka🤗 
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...