Skocz do zawartości


Taki co to...

Miła rozmowa....

Polecane posty

Zadowolony
Basia8
5 minut temu, Taki co to... napisał:

Lubię te momenty gdy w niedzielę sie kawa kończy ...panika gdzie kupić na poniedziałek rano??....dobrze że teraz na Orleanie mają nawet masło ?

Aaaaa...ten warunek... zakręcony jestem..?

Jak w tańcu ??słodko ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Taki co to...
Teraz, Basia8 napisał:

Jak w tańcu ??słodko ?

...chodź do kuchni,już przesunąłem meble na bok ?..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Basia8
2 minuty temu, Taki co to... napisał:

Zaraz , moment...a kiedy ją mówiłem że wszyscy..?...to było z piosenki którą sobie nuciłem idąc do pokoju..."...wszyscy Polacy to jedna rodzina...."...czy jakoś tak...???

Dla stałych klientów mają nożyki gratis ,a za punkty można chlebak wygrać ??

Usłyszałam" wszyscy " wolisz sam ?Oki to my robimy za widownię ??pomponami pomachamy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zniechęcony
Skylieryn

czytając pierwszą częśc dopowiedziałem sobie już posmarowałem Tobą chleb :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Taki co to...

A możemy tu coś wstawić..?... jakaś muzyka...myślisz że nikt nas nie wygoni ...trzeba by się skonsultować z kimś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Basia8
1 minutę temu, Taki co to... napisał:

...chodź do kuchni,już przesunąłem meble na bok ?..

Już idę ?wpadnę na ploteczki później ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Taki co to...
1 minutę temu, Basia8 napisał:

Usłyszałam" wszyscy " wolisz sam ?Oki to my robimy za widownię ??pomponami pomachamy ?

wstydzę się....?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
5 godzin temu, Taki co to... napisał:

część społeczeństwa byłaby zadowolona z tego widoku ?

Część tak, ale ja to robię dla nauki :P 
Co do muzyki, to jak najbardziej można, wszystko można. Wiadomo, że dział muzyczny jest typowo do rozmów o muzyce, ale muza towarzyszy nam wszędzie i przez cały dzień :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Jak komuś się nudzi, to może, by wypełnił anonimową ankietę? :) 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Basia8

Przeczytam jutro ?teraz mówię dobrej nocki ?☺️

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Basia8

Dzień dobry ☺️Cicho głucho wszędzie ?zostawiam muzyczkę i

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Taki co to...

najgłośniejszym "elementem" dziś na forum w godzinach porannych jestem ja??....i moje narzekanie że właśnie dziś miałem zamiar oddać się nauce ....lecz przestało padać ?

Dzień dobry ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
4 godziny temu, Taki co to... napisał:

i moje narzekanie że właśnie dziś miałem zamiar oddać się nauce ....lecz przestało padać ?

Nie ukrywam, że ja jako Naukowiec jestem załamany, ale większy lament był Pań, które czekają na rozwój sytuacji. Dostaje już nawet listy z pogróżkami, że jak ten eksperyment nie zostanie wcielony w życie, to mi krzywdę zrobią :P 

"Krzywdę" i tutaj raczej nie miały na myśli "pieszczot" :D

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Taki co to...
18 minut temu, BrakLoginu napisał:

Nie ukrywam, że ja jako Naukowiec jestem załamany, ale większy lament był Pań, które czekają na rozwój sytuacji. Dostaje już nawet listy z pogróżkami, że jak ten eksperyment nie zostanie wcielony w życie, to mi krzywdę zrobią :P 

"Krzywdę" i tutaj raczej nie miały na myśli "pieszczot" :D

 

Oooo...to teraz czuję się wręcz zmuszony...?.. chodź swoją drogą jaką pewność że "krzywda" nie będzie miła...możesz udać niedostępnego ?..może nawet ten wspomniany kisiel się przyda i te czerwone kajdanki ?... parę batów jeszcze cię nie zabije ??

Później mi podziękujesz ??

Lub znienawidzisz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
3 minuty temu, Taki co to... napisał:

Później mi podziękujesz ??

Lub znienawidzisz ?

No właśnie nie wiem, czy będę Cię wielbić za to, czy czasem nie będę zmuszony nasłać na Ciebie wirtualnych morderców :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Taki co to...

Z tym wielbieniem nie przesadzajmy..zwykłe "dziękuję" wystarczy...??..,jak już do czegoś cię będą zmuszać,..pamiętaj że co cię nie zabije to cię wzmocni ??..

Co do morderców wirtualnych...niech zabiorą chipsy i jakieś orzeszki ,może im trochę zejść czasowo ,wiesz ...taki ostatni posiłek ??

jak będziesz miał chwilę,wpadnij na ten ciekawy temat o "historyjce"...mało co się tam dzieje,a ciekawi mnie ciąg dalszy...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Nie doceniasz hejterów tfuu wirtualnych morderców. Jednego położysz, to przyjdą kolejni. Taki ich urok i pasja życiowa :D

40 minut temu, Taki co to... napisał:

jak będziesz miał chwilę,wpadnij na ten ciekawy temat o "historyjce"...mało co się tam dzieje,a ciekawi mnie ciąg dalszy...?

Melduję wykonanie zadania! <dał sam sobie spocznij>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Generalnie to... Wypiłem kawę.

 

Jesteście że mnie dumni?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 godziny temu, Rutlawski napisał:

Jesteście że mnie dumni?

To zależy jaka ta kawa była. Sypana czy jaka? Za mało informejszyn, by pękać z dumy z tego "wyczynu" :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Basia8

Dobry wieczór ☺️dla odmiany coś innego ?Tylko czy to dobry wybór ?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Basia8
4 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Nie myśl tyle, bo Cię głowa rozboli :)

Tak racja, albo myśliwym zostanę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

Tylko biczem nie poluj tutaj na nas, bo to boli, a @omam rozdziela te nagrody jak nie wiem co :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Basia8
3 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Tylko biczem nie poluj tutaj na nas, bo to boli, a @omam rozdziela te nagrody jak nie wiem co :D

Posiadam jedynie :kajdanki:słabo jak na myśliwego?może w tym konkursie coś wygram ??Jaka tematyka turnieju? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 891
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
    • xxx
      Niepowtarzalny
    • KapitanJackSparrow
      Z CYKLU FAJNY FILM OBEJRZALEH Ołowiane dzieci reż. Macieja Pieprzycy. Serial na (N reklama x 😄). Wyśmienity moim skromnym zdaniem. Myślę, że warto zapamiętać nazwisko tego reżysera, bo liczę na kolejne, równie dobre filmy w jego wykonaniu — takie, które na stałe zapiszą się w jego filmografii i w naszych głowach, podobnie jak omawiany poniżej, nie bójmy się tego slowa- klasyk gatunku. Pan Maciej najwyraźniej przekuł doświadczenie zdobyte przy filmie ,,Jestem mordercą",  bo stworzył nam wybitne widowisko osadzone w rzeczywistości socrealizmu stosowanego. Naprawdę,  starałem się złapać jakiś detal niezgodności w scenografii, czy w kostiumach, czy w zachowaniach ludzi. Wszystko perfekcyjne przeniesione z epoki lat siedemdziesiątych, w tym mentalność i logika myślenia. Reżyser jakby za sprawą wehikułu czasu przenosi nas o 50 lat wstecz w historię, która porusza, wzrusza, ale na pewno nie pozostawia nikogo obojętnym. Naprawdę jestem w szoku, że mamy / niestety mieliśmy taką bohaterkę  jak pani doktor Jolanta Wadowska-Król. I że dopiero za sprawą tego filmu, o niej usłyszałem, o jej dokonaniach, heroizmie i niespotykanej w tamtych czasach odwadze. Ślaska Akademia Medyczna dopiero w 2023 uhonorowała ją doktorem honoris causa. Miło, że przyszła refleksja po latach, refleksja nad krzywdą  wyrządzoną kiedyś tej pani i to przez naukowców. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Akademia nie robiła chyba tego zbyt gorliwie i chętnie, bo zajęło im to blisko 35 lat , aby naprawić swój błąd. Liczę też, że były to ich czyste intencje, a nie z powodem była ekipa filmowa,  która zbierała materiał na film.  Właśnie, film.  W rolę głównej  bohaterki wcieliła się moja ulubienica Joanna Kulig.Ha! Jeśli do tej pory czytelniku tej recenzji nie przekonałem cię do tego filmu to niech zabrzmi to,  że nawet okazały biust tej pani,   nie był w stanie mnie rozproszyć w pochłanianiu odcinka serialu za odcinkiem. Ale co tam pani Joanna ...w serialu  tłoczy się od pełnokrwistych postaci drugoplanowych, że nie w sposób ich wszystkich tu wyróżnić.  Tematem filmu, powiem  krótko  jest ołowica dzieci na Śląsku w pobliżu huty Szopienice.  Szybko się okazuje, że  proste dziś wydawałoby się problemy,  zataczają w tamtych czasach absurdalne kręgi zdarzeń.  Dla przeciwwagi realiów życia ówczesnych robotników i ich rodzin , częstowani jesteśmy archiwalnymi kronikami filmowymi która w tamtych czasach była powszechnym  narzędziem do siania patosowej propagandy. Ten zabieg jeszcze mocniej wciska nas i przenosi do roku 1974.  Zgrzeszyłbym gdybym nie zatrzymał się na chwilę nad muzyką, która rozbrzmiewa i cieszy ucho...Breakaut, Jantar.. Grechuta.  Więcej o filmie nie będzie, nie chcę spojlerować i psuć komuś widowisko. Po prostu jest to pozycja obowiązkowa. Ciekaw jestem też odbioru filmu  przez pokolenie Z. No jeśli w ogóle to obejrzą 😅🤣. Dla mnie smaczne kino, które porusza ciekawy problem który nierzadko możemy jeszcze po dziś dzień obserwować, gloryfikuje zmarłą niedawno panią doktor. Bohaterkę przez duże B. Gorąco polecam.    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...