Skocz do zawartości


Layne

Ludzie

Polecane posty

Przygnębiony
Mptiness

Czasami samotność staje się lekarstwem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Takasobie68

A ja, co do ludzi- wciąż mam trudności  z komunikacją .

Może jestem ciężkostrawna a może tylko grubo ciosana...?

A może to wcale nie jest moja wina...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Głodny
Dnia 24.05.2019 o 21:58, Enigma napisał:

Czasami samotność staje się lekarstwem.

Lekarstwem  na co ?

39 minut temu, Takasobie68 napisał:

 a może tylko grubo ciosana...?

 

heh, z ludźmi grubo ciosanymi jest świetnie. I nie o obwód w klacie czy pasie chodzi, czy o obłości w stylu cegła volvo :)  Jest świetnie, bo nie owijają tego makaronu na uszy, bo przecież kokardką czy penne nie da rady ucha objąć. Wydostaną się i czasem Cię z niejednego gówna prosto, najprościej jak się da. Paradoksalnie gadulstwem bez ogródek, prostactwem i jakimiś dodatkami typu szczerość, albo sarkazmowanie przechodzące czasem i w złośliwość robi się więcej wrogów wkoło niż kumpli. A szkoda.

Nowsze auta się rozpieprzają po kilku latach, albo się nie opłaca ich solidnie naprawiać, a volvo 840 dalej jeżdżą i mają się świetnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Itaka

Relacje z ludźmi są takie na jakim poziomie człowieczeństwa są owi ludzie. Wygląd zewnętrzny często myli i daje przeciwne oceny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

A podobno jaki wygląd takie wnętrze.

W sytuacjach problemowych w kontakcie z innym człowiek powiadam zawsze postaw się w jego sytuacji...wtedy zrozumiesz dokładniej problem.

 

 

Mnie zawsze określano przy pierwszym spotkaniu jako niedostępną/ostrą, ale na kolejnych twierdzono jakaż to błędna ocena.  

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

"A podobno jaki wygląd takie wnętrze."

 

A skąd taka myśl?

Może to być równie błędne założenie, co powyższe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
26 minut temu, Rutlawski napisał:

"A podobno jaki wygląd takie wnętrze."

 

A skąd taka myśl?

Może to być równie błędne założenie, co powyższe.

A nie wiem?...gdzieś zasłyszane, ale myślę, że może być po części prawdziwe wszak człowiek siebie uważającego za brzydkiego dla innych taki nie jest, a więc poznawszy człowieka inny widzi w nim nie tylko urodę, ale i piękno wnętrza.

A inna myśl brzydki ma obrzydzenie do swej urody stąd wnętrze z racji frustracji ma brzydkie.

 

Nie wiem co masz na myśli  w pojęciu "powyższe".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Miałem na myśli to co sama napisałaś na temat pierwszej oceny Twojej osoby i że właśnie było nieadekwatne :)

 

Co do wyglądu niestety nie wydaje mi się, że jest to takie proste, bo choć nienawidzimy teg przyznawać jesteśmy stworami biologicznymi i biologia i przeróżne 'pierdoły' mają wpływ na nas.

 

Z drugiej jednak strony rozwijając ten ciąg przyczynowo-skutkowy w pewnym sensie może tak być.

 

Np. problemy nerwowe człowieka mogą mieć wpływ na zły sen, dietę, może objadanie się co może prowadzić do znacznej otyłości.

Lub też nadużywania alkoholu i papierosów, które sprawia, że z dnia na dzień stajemy się mniej urodziwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Dnia 18.12.2018 o 10:59, Layne napisał:

Jak wyglądają wasze stosunki z ludźmi? Te bliższe i dalsze relacje? 

Pytam, bo moje w ciągu ostatnich kilku lat stają się coraz gorsze. Po jakimś czasie obcowania z nimi mam potrzebę bycia samemu. 

Nie lgnę za bardzo. Bardziej jestem w roli obserwatora. Ale mam przyjaciół,. Staram się też mieć dobre stosunki z siostrą, choć jej nie lubię za bardzo. Rodzicow już nie mam, a z rodziną nie utrzymuje bliższych kontaktów, ale to wynika z tego, że moja mama już trzymała dystans, więc ciężko nadrobić lata niekontaktowania się. Ale mam jedną ciocię, a nawet dwie, które lubię, z jedną spotykam się bardzo rzadko, bo mieszka daleko, a drugą odwiedzam kilka razy do roku, jednak częstsze kontakty raczej męczyłyby mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
2 minuty temu, Maybe napisał:

Nie lgnę za bardzo. Bardziej jestem w roli obserwatora. Ale mam przyjaciół,. Staram się też mieć dobre stosunki z siostrą, choć jej nie lubię za bardzo. Rodzicow już nie mam, a z rodziną nie utrzymuje bliższych kontaktów, ale to wynika z tego, że moja mama już trzymała dystans, więc ciężko nadrobić lata niekontaktowania się. Ale mam jedną ciocię, a nawet dwie, które lubię, z jedną spotykam się bardzo rzadko, bo mieszka daleko, a drugą odwiedzam kilka razy do roku, jednak częstsze kontakty raczej męczyłyby mnie.

U mnie też w cos ten deseń. Takie spotkania kilka razy w roku są chyba najlepsze, bo nie można się do końca nacieszyć drugą osobą i szkoda też czasu na jakieś konflikty. Moi znajomi są rozsiani po świecie, ale jest przynajmniej gdzie pojechać, żeby sie spotkać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
12 minut temu, Layne napisał:

U mnie też w cos ten deseń. Takie spotkania kilka razy w roku są chyba najlepsze, bo nie można się do końca nacieszyć drugą osobą i szkoda też czasu na jakieś konflikty. Moi znajomi są rozsiani po świecie, ale jest przynajmniej gdzie pojechać, żeby sie spotkać.

Dla mnie w tych rzadkich spotkaniach jest ten plus, że nie trzeba za dużo o sobie mówić. 

Niezobowiązujące rozmowy na luzie, opowiadanie śmiesznych zdarzeń, wspominanie śmiesznych historii wystarczają mi w zupełności. Dystans z powiewem humoru i lekkosci....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
3 minuty temu, Maybe napisał:

Dla mnie w tych rzadkich spotkaniach jest ten plus, że nie trzeba za dużo o sobie mówić. 

Niezobowiązujące rozmowy na luzie, opowiadanie śmiesznych zdarzeń, wspominanie śmiesznych historii wystarczają mi w zupełności. Dystans z powiewem humoru i lekkosci....

Taaa. Też to lubię. W sumie nie mam zbytniego wyboru, bo tylko takie relacje mi pozostały ?

Ludzie tak, czy siak się wypytują, są ciekawscy, zbierają informacje, żeby zbudować jakiś obraz Ciebie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
9 minut temu, Layne napisał:

Taaa. Też to lubię. W sumie nie mam zbytniego wyboru, bo tylko takie relacje mi pozostały ?

Ludzie tak, czy siak się wypytują, są ciekawscy, zbierają informacje, żeby zbudować jakiś obraz Ciebie. 

No wypytują, ale mówię tyle, ile chcę powiedzieć. Później budują sobie jakiś mój obraz i myślą, że wiedzą o mnie wszystko i niech sobie tak myślą, to już nie moja sprawa ;) Naprawdę nie chce mi się z każdym zagłębiać w moje sprawy prywatne. Od tego mam przyjaciół - sztuk 2. Gdybym zagłębiała się z tymi ciotkami, znajomymi spotykanymi raz na jakiś czas, czułabym jak rozmieniam się na drobne. A ja nie lubię tego uczucia. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
11 minut temu, Maybe napisał:

wypytują, ale mówię tyle, ile chcę powiedzieć. Później budują sobie jakiś mój obraz i myślą, że wiedzą o mnie wszystko i niech sobie tak myślą, to już nie moja sprawa

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacennty

Ludzie-...Dawniej prowadziłem bardzo rozrywkowe życie,poznawałem wielu ludzi z bardzo różnych środowisk.

Wmawiałem sobie,że wszystkim powinno się ufać i uważać,że w razie potrzeby pomogą.Ja pomagałem-no ktoś musiał w knajpie/kawiarni zapłacić rachunek.Nie mówię że zawsze ja ale częściej niż inni.Też ten ktoś musiał doradzać w ich sprawach osobistych..i takie tam.

Ale najbardziej zawiodłem się na co do tych ludzi na tym,że są podatni na manipulację,uwielbiają plotkować i przez to zniszczyć komuś życie.Ale to po wielu latach znajomości się kapnąłem."Przyjaciół" miałem na pęczki.

Ale teraz też może z własnej winy "spaliłem za sobą mosty" parę osób tylko toleruję.

-Zawiodłem się po skończeniu szkoły średniej nawet na nauczycielach.To mnie dobiło! wręcz.Przyszła do mnie taka fajna profesorka od biologii(ulubiony przedmiot) i zapytała -"Jacek co z tobą się dzieje,wszyscy twoi nauczyciele zastanawiają się dlaczego tyle pijesz i w rowach śpisz?" <-A to mąż którejś nauczycielki pomylił mnie z jakimś pijakiem i puścił tą plotkę..wiele lat minęło i do dziś chyba mają o mnie takie zdanie pomimo,że ta biologiczka odkręciła to na tyle ile się dało tzn.na ile jej uwierzyli,że ja aż tak nie pijam.

-Następnie gdy miałem ciekawą pracę -tam babska jakieś coś sobie ubzdurały,że jestem narkomanem i też poszło w świat.Szukałem innej roboty i prawie miałem aż przylazła jakaś zołza i powiedziała,że narkomanów nie zatrudniają.

=>Tak więc bardzo polubiłem zwierzęta-bardziej im ufam.To tyle moich wynaturzeń.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Najbardziej mi brakuje tej słodkiej naiwności, z której jak się człowiek wybudzi, to nie ma powrotu. 

9 minut temu, Jacekz napisał:

Następnie gdy miałem ciekawą pracę -tam babska jakieś coś sobie ubzdurały,że jestem narkomanem i też poszło w świat.Szukałem innej roboty i prawie miałem aż przylazła jakaś zołza i powiedziała,że narkomanów nie zatrudniają.

Trzeba było powiedzieć, że nie wiedzą co tracą, bo masz dojścia do najlepszego towaru. Za moimi plecami też gadają, ale mam to w dupie, bo znam ich marudną naturę i wiem, że ludzie obsmarowują innych po to, żeby samemu poczuć się lepiej. Hipokryci. Też jestem hipokrytą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123

Ja jakoś zawsze byłam wstydliwa i czułam się gorsza więc nie miałam zbyt wielu przyjaciół. Zawsze starałam się być pomocna dla tych których uważałam za przyjaciół aż do momentu gdy ja potrzebowałam pomocy i jej nie otrzymałam od tej pierwszej przyjaciółki, którą poprosiłam o pomoc. Od tamtej pory bardzo się pilnuję jak korci mnie by komuś pomóc. Stałam się powściągliwa. Lubię ludzi jako ludzi (ogół) ale nie przepadam za taką super bliskością. Cenię sobie swoją swobodę bo w sumie mało kto potrafi być wyrozumiały i zdecydowana większość ma wymagania i się obraża, obgaduje itp itd Nie lubię czuć presji i już nauczyłam się w miarę dobrze wyczuwać kiedy ktoś jest miły by mnie wykorzystać do czegoś.
 

@Layne kiedyś nie umiałam być asertywna ale sporo pracowałam i pracuję nad sobą i mój kumpel kiedyś powiedział takie zdanie, którym się teraz kieruje-"No ale co mi zrobią jak powiem nie? lub powiem co myślę? zjedzą mnie? najwyżej się obrażą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Kiedy komuś pomożesz, a ten ktoś odwróci się do Ciebie plecami, rodzi się coś więcej niż zawód. U mnie to była wściekłość. Gniew. Też stałem się powściągliwy. Staram się, bo mam taki głupi naturalny odruch, żeby podać rękę. Ale już coraz rzadziej to robię, tyle że może i buduje się w ten sposób jakoś osobowość-tarczę, czy coś w tym rodzaju, ale traci się wiele jako człowiek. 

10 minut temu, example123 napisał:

kiedyś nie umiałam być asertywna ale sporo pracowałam i pracuję nad sobą

Powodzenia. Też się staram. Trzeba być zdrowym egoistą w życiu. Myśleć też o sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
26 minut temu, example123 napisał:

kiedyś nie umiałam być asertywna ale sporo pracowałam

 

14 minut temu, Layne napisał:

Też się staram. Trzeba być zdrowym egoistą w życiu. Myśleć też o sobie.

Skoro już mowa o asertywności, kiedyś miałem z tym wielki problem, nie potrafiłem za bardzo odmawiać chyba, że wyczułem, że jednak ktoś z góry chce mnie wykorzystać.
Dziś miewam jeszcze momentami ten problem zwłaszcza jak znajomym trzeba pomóc, czasem nie chcę, ale nie mówię NIE. Na całe szczęście jest to sprawdzona grupa ludzi, na których w razie czego również mogę liczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani

A ja tam lubię ludzi, dużo gadam, dużo się śmieje, płaczę bez powodu, krzyczę, jak jestem zła, obrażam się i przepraszam, jeśli czuję, ze dałam d...olną części ciała ?

 

to sprawia, ze wytrzymuje ze mną garstka, ale za to taka garstka, z która można te przysłowiowe konie kraść.

 

 

czasem potrzebuje dystansu i wtedy znikam. Czasem inni potrzebują dystansu. Czasem to rozumiem, czasem nie. Z ludźmi jest zawsze kolorowo, ale to ode mnie zależy, jak bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
4 godziny temu, Rutlawski napisał:

Miałem na myśli to co sama napisałaś na temat pierwszej oceny Twojej osoby i że właśnie było nieadekwatne :)

Ale o wyglądzie nie wspomniałam.?

=====================================================

 

Tak wg definicji to mogę powiedzieć, że tutaj mam przyjaciół bardzo wielu, bo odczuwam/odbieram Waszą sympatię, ale w realnym świeci to określam takich
jako dobrych znajomych...czyli przyjaciół brak.

Mówię zawsze prawdę wg moich kryteriów wszystkim znajomym, ale mimo, że niektórym nie podoba się mniej pozytywna ocena to i tak uważają: "jesteś dla mnie ważna"... czy mówią prawdę?
Nie wnikam...lubię pomagać ludziom i nie oczekuję nigdy "zapłaty" (wdzięczności, podziękowania), bo zapłatą jest to co później osiągną, a że z reguły lgną do mnie ci, którzy dotknęli dna to zadowolenie jest większe i tak np. narkomanka, która pod moim wpływem podjęła leczenie teraz piastuje kierownicze stanowisko w banku, a
uratowani samobójcy radzą sobie dobrze w swoich związkach; jeden hetero, a drugi homo.

 

Edytowano przez Dżiulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Ja też lubię ludzi, mam do nich cierpliwość i dużo wyrozumiałości, ale mnie męczą, wyczerpują wręcz (odnoszę często wrażenie, że ja ich też). Żeby tak jeszcze można było sobie spokojnie pomilczeć. Ale ludzie zwykle ciszę uważają  za krępującą i starają się ją zagłuszyć, gadają, gadają...  A ja lubię sobie na nich popatrzeć, uśmiechnąć się, zamienić jakieś przyjazne słowo; ale dłuższe spotkania, rozmowy, zwierzenia to raczej nie dla mnie. Szybko się zamulam i wyłączam.

Są też osoby, z którymi  jestem blisko, jestem im potrzebna, i staram się ich nie zawieść, pomagać, okazywać miłość. 

Ale najbardziej lubię być sama, właściwie dopiero wtedy odpoczywam, a i pracuje i myśli mi się wtedy lepiej. Nie przeszkadza mi też miejski tłum, byle nie spotkać nikogo znajomego. ;]

 

Może tak czuję, bo  mało mam chwil samotności, tak się złożyło.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
Dnia 2.09.2019 o 20:08, example123 napisał:

No ale co mi zrobią jak powiem nie? lub powiem co myślę? zjedzą mnie? najwyżej się obrażą

Dzisiaj sprawdzałem. Obrażają się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czas na Gofra
example123
Dnia 4.09.2019 o 21:28, Layne napisał:

Dzisiaj sprawdzałem. Obrażają się. 

Raczej do przewidzenia, nie wiem co, komu i w jaki sposób to powiedziałeś. Ten mój kumpel jak chciał coś niemiłego powiedzieć zaczynał tak- wiesz nie chciałbym żebyś mnie źle odebrał/a ale.... Nawet nie wiesz jak takie przygotowanie pomaga powiedzieć co się myśli :)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 746
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
    • Chi
      Spokojnych    
    • Chi
    • Chi
      ❤️    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      I co mi po tym   
    • Chi
    • Hania
      Jak to zastosować bo nie podałaś? Jak te tricki zrobić?
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...