Skocz do zawartości


Layne

Ludzie

Polecane posty

Layne

Jak wyglądają wasze stosunki z ludźmi? Te bliższe i dalsze relacje? 

Pytam, bo moje w ciągu ostatnich kilku lat stają się coraz gorsze. Po jakimś czasie obcowania z nimi mam potrzebę bycia samemu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


kawaixanax

Myślę że to zależy w dużej mierzę od tego o jakich ludziach mowa. Z moimi znajomymi i przyjaciółmi wręcz łaknę kontaktu, podobnie z płcią piękną. Lubie gdy coś się dzieję, wtedy się ożywiam i wchodzę na odpowiednie obroty. Jeśli mowa o ludziach np. z pracy to już gorzej, ale przywdziewam maskę sztucznej grzeczności i staram się jakoś ich tolerować. Nie mam też problemu z tym co kto o mnie mówi, kwestia charyzmy, dystansu i odpowiednio poukładanych klocków w głowię. No a w momentach gdy chce osiągnąć jakąś korzyść, w grę wchodzą jakieś podstawowe techniki manipulacji jak np. rozmowa o tym co kogo interesuję na start, powtarzanie niektórych słów rozmówcy, rozmowa o nim samym i przejście do meritum -> Polecam szczególnie w relacjach które są z góry narzucone, nieco to ułatwia życie. Jeśli chodzi o zwykłych śmiertelników, tak zwanych "randomów", głównie zależy od nastroju. A jeśli chodzi o samotność, to moim zdaniem jest przereklamowana. Wiem co mówię, jakiś czas temu zmagałem się z traumą i notorycznie zalegałem w domu, generalnie to jest beznadziejna i nie polecam... Lepiej być głównym aktorem w przedstawieniu, niż czekać aż sprawy ruszą naprzód same. Takie moje zdanie. Na każdy pojedynczy ruch jednostki reaguję plastycznie cały Wszechświat, no ale pewnie to już wiecie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Tyle, że mnie ludzie drażnią. Nie przepadam za manipulacją @kawaixanaxU mnie zależy od dnia. Czasami jestem pozytywnie nastawiony, mam luźne podejście, dobry kontakt, a czasami ich nie znoszę, denerwują mnie. Wiem, że mój brak asertywności sprawia, że czasem mi się nie układa z ludźmi. Są dni , że mam silną potrzebę się z kimś spotkać, a jak już tam jestem, to chcę się ulotnić jak najprędzej. Lubię samotność i nie uważam, że jest przereklamowana, bo nie jest powszechnie rozchwytywana. 

Jakieś sposoby na ćwiczenie asertywności?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania

Dość zdystansowane. Ludzie pojawiają się w życiu i znikają, więc staram się do nich nie przywiązywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
10 godzin temu, LayneStaley napisał:

Jak wyglądają wasze stosunki z ludźmi? Te bliższe i dalsze relacje? 

Wszystko zależy od tego z kim mam do czynienia. Jak ludzie są ok to chętnie się z nimi spotykam, ogólnie lubię ludzi, ale jak ktoś mi mocno naciśnie na odciski, to później jest ciężko wrócić do normalnej relacji.
Mam sprawdzone grono znajomych i z nimi najczęściej obcuję. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lawendowa

Mam dwóch przyjaciół i kilka kolezanek. Moje relacje z ludźmi są bardzo zdysansowane. Większość doby spędzam w pracy, nie jestem typem osoby, która idzie do kawiarni pogadać o pierdołach. Niechętnie też  wpuszczam kogos do swojego życia.  

Większość relacji jakie zawieram to biznesowe znajomości, z których czerpie się obustronne korzyści.  

Do niedawna moje małżeństwo było główną relacją, w którą się angażowałam. Teraz sytuacja troche się zmieniła, więc chętniej realizuje się naukowo. Sprawia mi to frajde bo wymieniam się swoją wiedzą z innymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

Dzięki za odpowiedzi. Też nie przepadam za rozmowami o pierdołach. Potrafię to robić, ale bardzo szybko się męczę i chcę zniknąć.  Przyszedł mi do głowy cytat: "mogę poruszyć was na kilka chwil, tylko zrozumcie , kiedy zechcę znowu sobą być..." Męczy mnie to trochę, bo czuję czasem potrzebę poobcować z ludźmi, ale zazwyczaj kończy się to jakimiś zgrzytami. Najlepszym wyjściem chyba olewać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax
15 godzin temu, LayneStaley napisał:

Lubię samotność i nie uważam, że jest przereklamowana, bo nie jest powszechnie rozchwytywana.

Oczywiście mowa o przereklamowanej samotności to element humorystyczny w tym całym monologu. Powiem tak samotność to bagaż który nie każdy dobrze znosi. Oczywiście w ciągu dnia jest niezbędna, szczególnie podczas wielu procesów duchowych( tudzież myślowych) jakie w nas zachodzą, ale na dłuższą metę staję się przekleństwem. Moim zdaniem póki krew jeszcze gorąca to wypadałoby być istotą społeczną. Samotność i tak jest zarezerwowana dla ludzi w podeszłym wieku, którzy stosunkowo są najnieszczęśliwsi więc po co ten proces przyspieszać ? No ale oczywiście każdy ma inną bazową osobowość np. ekstrawertyk/introwertyk. 

 

15 godzin temu, LayneStaley napisał:

Jakieś sposoby na ćwiczenie asertywności?

Hmm... nie do końca wiem o jaką asertywność ci chodzi. Masz na myśli bycie stałym w poglądach ? Umiejętność wyrażania swojego zdania ? Czy bycie spójnym w kontaktach z innymi, bez nastrojów i tak dalej. Jeśli chodzi o punkt trzeci to obawiam się że nie w każdej sytuacji można wygrać z samym sobą. Tzn. można ćwiczyć np. uważność, czyli obserwacja,nazewnictwo i klasyfikowanie wszystkiego w zasięgu wzroku w połączeniu z procesem myślowym np. skojarzenia,wspomnienia,kolorystyka - to pozwala wejść na stan typu "flow", więc interakcja przychodzi wtedy spontanicznie i nie sprawia żadnych trudności. 

Może pomocne okażą się też ćwiczenia dla charakteru, na myśl przychodzą mi 2 - branie pełnej odpowiedzialności za wszystko co się wydarzy, w przeciągu najbliższego tygodnia. Kolega coś zawali, albo ktoś coś zrobi a ty przyznajesz się do winy, naprawiasz cudze błędy. Brzmi jak ekstremum ale w ten sposób wyćwiczysz odwagę cywilną i zachowasz spójność w tym co robisz. Inne ćwiczenia to zadanie dla charakteru - określ na początku tygodnia co będziesz robił przez najbliższy tydzień,10 dni, 2 tygodnie i po prostu konsekwentnie to rób. Fakt że będziesz wywiązywał z obowiązków względem samego siebie, wpłynie przede wszystkim na twój mentalny obraz, podniesie swoistą "aurę". Nie ma nic ważniejszego niż bycie wiernym samemu sobie, czyli "Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach". 

Na koniec jeszcze takie przemyślenia. Jeżeli w istocie chcesz być asertywny, to musisz zachowywać się asertywnie (W miejscu asertywny i asertywnie możesz wstawić dowolny przymiot). Wypracować nową wersję zachowań poprzez nawyk - czyli wydeptać na łące nowa ścieżkę, stworzyć nową ścieżkę neuronalną w mózgu. Poczytaj o tym jak zachowują się asertywne osoby i spróbuj przynajmniej raz czy 2 dziennie być takim, chociażby przed lustrem. Mówi się że na wypracowanie nawyku potrzeba od 21 do 28 dni, czasami przychodzi to wcześniej, innym razem później. Po tym czasie twoje zachowanie będzie automatyczne, 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne

To fakt, człowiek jest z natury istotą stadną. Nie zaprzeczam. Jakoś nie mogę się wpasować. Za długo chyba na uboczu. Wspomniałeś o starości @kawaixanax . Mozna by potraktować praktykowanie samotności za młodu, żeby na starośc mieć ją oswojoną. Brak asertywności w standardowym tego słowa znaczeniu miałem na myśli. Tzn, żeby wyznaczyć granicę,  być spokojnym i nie być ani uległym, ani agresywnym. Właściwie prezentuję wszystkie trzy postawy. Z braniem odpowiedzialności raczej nie mam problemu. Gdzieś już czytałem o tym ćwiczeniu, które wymieniłeś. Zdarzało mi się brac odpowiedzialność też za innych czyny, ale wtedy czułem jakbym już kompletnie uległ. Rozumiem, że jak robię to z pełną świadomością, działa to w inny sposób. 

Dzięki za rady. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Icona

Całkowicie inaczej wyglądają relacje z otoczeniem osób pierworodnych , a zupełnie inaczej jest u pozostałych. Radzę z tymi pierwszymi wchodzić w relację z odpowiednim dystansem ,

nie ufać im jeśli nie chcemy mieć kłopotów.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Ludzie...hym, nie wiem dlaczego, ale często do mnie lgną. Nie rozumiem tego bo jestem osobą 

raczej małomówną i rzadko kiedy pierwsza nawiązuję z kimś dialog. Gdziekolwiek się pojawię,

czy to sklep, przychodnia, przystanek autobusowy, autobus, pociąg itd, znajdzie się ktoś, kto 

ze mną zaczyna rozmowę, opowiada jakieś zdarzenia ze swojego życia, czasem mi się zwierza

jakby mnie znał już bardzo długo... Może dzieje się tak dlatego, że po prostu lubię ludzi...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Pewnie czuja, że trafiają na podatny grunt, gdzie ktoś chce ich wysłuchać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany
36 minut temu, Rutlawski napisał:

Pewnie czuja, że trafiają na podatny grunt, gdzie ktoś chce ich wysłuchać.

Możliwe, że tak jest. Ja nie posiadam takiego zmysłu. Muszę kogoś "dobrze" poznać, żeby się zwierzać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Takie sprawiasz wrażenie osoby raczej sluchajacej niż gadajacej.

 

Natomiast inni potrzebują wywalić z siebie codzienne dramaty, albo nawet drobne irytację.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

@słoneczna też to zauważyłam u siebie, w sensie, że ja się w ogóle nie odzywam, a tu ktoś podchodzi i nawija do mnie, zwłaszcza jakieś babcie starsze, jak se chcą pogadać, albo starsze sąsiadki do mnie przychodzą tak bez zaproszenia, na kawę się wbijają i mi opowiadają o swoich sprawach życiowych ?

 

Co do ludzi, to już tu o tym wspominałam na forum, że ze mnie typowa samotniczka, dlatego te relacje są nijakie, rzadko kiedy łapię z kimś na tyle dobry kontakt, że czerpię radość z przebywania w towarzystwie takiej osoby. Z reguły ludzie mnie męczą, a znajomości są przelotne i płytkie, spotkania bardziej z konieczności, no bo wiadomo, nie można się całkowicie odizolować od świata ?.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sany

Marynka, gdzie Ty się podziewałaś? Śnieg Cię zasypał, czy co? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY
9 minut temu, słoneczna napisał:

Marynka, gdzie Ty się podziewałaś? Śnieg Cię zasypał, czy co? ?

Ha ha no w górach nie ma żartów z tym śniegiem ?, a tak serio to się zatrzymałam w innym kąciku, ale tutaj też czasami zaglądam przecież ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Dla mnię ludzie to lustra, w których się przeglądnąć możemy najwierniej, najuczciwiej.

Bo czasem chcielibyśmy zapomnieć o tym, co zakopalimśmy w zakamarkach pamięci emocjonalnej...i łone, te wredne ludzie (??) nam wtedy to wytkną pod sam nochalek.

Cenię sobię tę wiedzę, choć nie zawszeć jest miłło...

 

Potrzeba bycia samemu, Layne, całkiem ładnie o dojrzałości zaświadcza. ?

Podobnie z niechęcią do manipulacji - popieram Cię wszystkimi odnóżami ?

 

Jeśli chodzi o asertywność, nie zapominaj o podstawowej podstawie w asertywności:

DO-CE-NIAJ SIE-BIE i LU-BIAJ, SYM-PA-TY-ZUJ z SO-BA.

Potem dopiero buduj terytorium graniczne.

Byłam trenerem asertywności, wiem, czym się to je i naprawdę bez polubienia się nie ma to wielkiego sensu. Gdy lubisz siebie, dbasz o siebie w naturalnym odruchu i konstrukty graniczne powstają bez żadnych przeintelektualizowanych wysiłków.

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzia
W dniu 19.12.2018 o 07:07, LayneStaley napisał:

... Też nie przepadam za rozmowami o pierdołach. Potrafię to robić, ale bardzo szybko się męczę i chcę zniknąć.  Przyszedł mi do głowy cytat: "mogę poruszyć was na kilka chwil, tylko zrozumcie , kiedy zechcę znowu sobą być..." Męczy mnie to trochę, bo czuję czasem potrzebę poobcować z ludźmi, ale zazwyczaj kończy się to jakimiś zgrzytami. Najlepszym wyjściem chyba olewać.

Mam podobnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
egzegeta

Jeśli chcesz coś szlachetnego otrzymywać od ludzi, to zacznij im to dawać. Po niedługim czasie ty też to otrzymasz , niekoniecznie od tych samych osób.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MXY

Ostatnio zaczynam dostrzegać u siebie przemianę w relacjach z ludźmi, nie to, że zmienia się moja natura samotniczki, bo to już się pewnie nie zmieni i taka już pozostanę, ale zaczęło się zmieniać moje nastawienie do ludzi, uczę się kochać ludzi, akceptować i czerpać radość z każdej relacji, widzę, że mi się częściej micha cieszy i mam bardziej pozytywne nastawienie do świata, no ale to dopiero początek, zobaczymy co będzie dalej ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
W dniu 7.03.2019 o 03:20, Maryna napisał:

Ostatnio zaczynam dostrzegać u siebie przemianę w relacjach z ludźmi, nie to, że zmienia się moja natura samotniczki, bo to już się pewnie nie zmieni i taka już pozostanę, ale zaczęło się zmieniać moje nastawienie do ludzi, uczę się kochać ludzi, akceptować i czerpać radość z każdej relacji, widzę, że mi się częściej micha cieszy i mam bardziej pozytywne nastawienie do świata, no ale to dopiero początek, zobaczymy co będzie dalej ??

Powodzenia

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Icona

Niektóre przylgnięcia osób zwierzających się należy stopować i karcić.

Dotyczy to tych osób, które nawijają nam o swoim łamaniu wszelkich reguł w relacjach,  szukając u nas potwierdzenia : dobrze zrobiłaś lub rób tak dalej.

Osoby te szukając u nas złych rad, bo same chcą zagłuszyć swe resztkowe już sumienie, szukają w nas niecnych "pomocników".

Jednak gdy się im napomknie coś o np: prawie bożym, to szybko przestają być miłe i odchodzą obrażone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arla

Witam na forum.Piszecie o samotnosci jako cos normalnego,coś z czym da sie zyć,mam rodziców,mam dwie dorosłe córki,mam pracę,kontakt z wieloma,bardzo duzym gronem ludzi w pracy,mozna by pomysleć otaczam sie ludżmi i nie powinno mi ich brakowac,jednak potrzeba jest bycia z kimś indywidualnie,w zyciu,w codzienności,tak bym nazwała ,,bratniej duszy ,,brak ,kogos kto wysłucha,podzieli sie ,przytuli,pogada,wymieni wrażeniami dnia codziennego,tak by w wielu chwilach zawsze miec oparcie ,tego potrzebuje kazdy człowiek,gdy tego nie ma,czuję sie samotność i ciezko żyć tak samemu sobie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 746
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Witamina B3 Niacyna   Niacyna – co to jest? Niacyna, znana również jako witamina B3, amid kwasu nikotynowego czy witamina PP to organiczny związek chemiczny zaliczany do grupy witamin rozpuszczalnych w wodzie. Występuje w dwóch podstawowych formach: jako kwas nikotynowy i jego amid – nikotynamid lub niacynamid. Obydwa związki pełnią podobne funkcje biologiczne, jednak różnią się działaniem farmakologicznym. Warto wiedzieć, że niacyna to prekursor dwóch istotnych koenzymów – NAD (dinukleotyd nikotynamidoadeninowy) i NADP (ester fosforanowy dinukleotydu). Biorą one udział w wielu procesach w organizmie, zarówno anabolicznych (np. synteza cholesterolu, tworzenie kwasów tłuszczowych), jak i katabolicznych (np. glikoliza). Dzięki nim organizm przekształca składniki odżywcze z pożywienia w energię potrzebną do codziennego funkcjonowania. Niacyna – jak działa i na co pomaga? Niacyna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Bierze udział w syntezie neuroprzekaźników, wpływając w ten sposób na nastrój, zdolność koncentracji oraz pamięć. Przy niedoborze witaminy PP często dochodzi więc do zaburzeń na tle neurologicznym. Wykazano, że niacyna może obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz trójglicerydów we krwi, a jednocześnie podnosić poziom „dobrego” cholesterolu HDL. To z kolei przyczynia się do zmniejszenia ryzyka chorób serca. Witamina PP rozszerza też naczynia krwionośne i uczestniczy w procesach krwiotwórczych. Witamina B3 jest również istotna dla zdrowia skóry – zapewnia jej elastyczność i wytrzymałość. To właśnie z tego względu często występuje jako składnik serum przeciwzmarszczkowego czy kremu do twarzy. Niacyna dba także o utrzymanie prawidłowego stanu błon śluzowych. Niacyna odgrywa również istotną rolę w syntezie hormonów płciowych, takich jak estrogeny, progesteron i testosteron. Jest to możliwe dzięki jej wpływowi na enzymy, które uczestniczą w produkcji steroidów, do których należą także wspomniane hormony. Witamina B3 – zapotrzebowanie Wiele pokarmów (szczególnie produkty pochodzenia zwierzęcego) jest naturalnym źródłem witaminy PP. Z tego względu do jej niedoboru dochodzi stosunkowo rzadko. Warto jednak wiedzieć, że osoba dorosła powinna dostarczać organizmowi ok. 14-17 mg witaminy B3 na dobę. Średnie zalecane dzienne spożycie (RDA) wynosi 16 mg dla mężczyzn oraz 14 dla kobiet. Większe zapotrzebowanie na niacynę mają kobiety w ciąży, karmiące piersią oraz sportowcy i osoby aktywne fizycznie. Na niedobór witamin z grupy B narażone są głównie osoby cierpiące z powodu schorzeń układu pokarmowego, nadużywające alkoholu oraz z niektórymi zaburzeniami odżywiania (np. anoreksją). Niacyna – niedobór Prawidłowy poziom niacyny w organizmie można utrzymać za sprawą dobrze zbilansowanego jadłospisu. Jeśli jednak nie jest to możliwe, warto rozważyć przyjmowanie niacyny w postaci przepisanych przez lekarza leków lub suplementów diety. Niedobór witamin z grupy B może doprowadzić do wielu niebezpiecznych zaburzeń. Niacyna pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz pokarmowego, a także powala zadbać o dobrą kondycję skóry. Z tego względu pierwsze objawy jej niedoboru pojawiają się właśnie w tych obszarach. Na początku najczęściej można zauważyć pogorszenie stanu cery – traci ona naturalną miękkość i staje się szorstka. Pojawiają się na niej także przebarwienia oraz mogą się rozwinąć stany zapalne skóry i błon śluzowych (np. pleśniawki). Dochodzi również do zaburzeń na tle neurologicznym – pacjenci zgłaszają obniżenie nastroju, stany lękowe, a także problemy z orientacją. Jeśli niedobór utrzymuje się przez dłuższy czas, w organizmie może rozwinąć się choroba nazywana pelagrą. Objawia się głównie stanami zapalnymi skóry, dolegliwościami ze strony układu pokarmowego (biegunka) i zaburzeniami psychicznymi.     Niacyna – nadmiar Sytuacje, w których stężenie witaminy B3 w organizmie jest zbyt wysokie, należą do rzadkości. Prawidłowy metabolizm pozwala usuwać nadmiar niacyny wraz z moczem. Jeśli jednak witamina B3 jest suplementowana i przyjmowana w zbyt dużych ilościach, efektem może być skumulowanie jej w wątrobie. Objawami nadmiaru niacyny najczęściej są uderzenia gorąca i zaczerwienienie skóry na twarzy. Jeśli taki stan utrzymuje się przez dłuższy czas, prowadzi do uszkodzenia wątroby. Pojawić się mogą także zmiany skórne – zaczerwienienie, wysypka, przesuszenie i świąd. U niektórych obserwuje się też zaburzenia pracy mięśnia sercowego, dolegliwości ze strony układu pokarmowego oraz wzrost stężenia glukozy we krwi. Źródła witaminy B3 Żeby zapewnić organizmowi podaż witaminy B3 na odpowiednim poziomie, warto włączyć do jadłospisu mięso. Niacyna w dużych ilościach znajduje się w produktach pochodzenia zwierzęcego – głównie drobiu, cielęcinie oraz podrobach (wątróbce). Witaminę PP znaleźć można także w rybach, takich jak łosoś, makrela, dorsz czy mintaj. Produkty roślinne również zawierają niacynę – jej naturalnym źródłem są orzechy arachidowe. W nieco mniejszych ilościach znajduje się też m.in. w otrębach pszennych, ziemniakach, kaszy gryczanej i jęczmiennej oraz pomidorach. Warto jednak wiedzieć, że przyswajalność witaminy B3 z pokarmów roślinnych jest znacznie mniejsza niż z odzwierzęcych. Żeby zapewnić właściwe przyswajanie niacyny, należy pamiętać także o dostarczaniu organizmowi jej prekursora, czyli tryptofanu. To właśnie ten związek bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym przekształcają w niacynę. Źródłami tryptofanu są głównie: spirulina, suche nasiona soi, lnu, pestki dyni oraz nasiona słonecznika. Podsumowanie Witamina B3, nazywana również niacyną, to jeden ze składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Najlepszym sposobem jej dostarczania jest zbilansowana dieta, bogata w produkty, które są jej naturalnym źródłem. Należą do nich: drób, cielęcina, wątróbka, niektóre ryby, a także orzechy arachidowe.
    • Nomada
      Dzień dobry i Tobie ;  )      
    • 4 odsłony ironii
      🖐 O! A co tu tak politycznie?  To ja się jednak wyłamię Przywitać się chciałam i zostawić fajną nutę 😉    
    • 4 odsłony ironii
      O dzięki, obejrzę na pewno 🙂  Oglądaj, oglądaj. Pamiętaj, jaką masz motywację 😁 
    • 4 odsłony ironii
      Dzień dobry niedzielnie 🩷      
    • Gość w kość
      no,  zbyt piękne, aby było prawdziwe, ale...🙂  
    • Gość w kość
      tylko ubierz szersze wygodne buty!🤨    
    • Natie
      Jeśli ktoś ma wśród bliskich taką osobę, która nienaturalnie długo śpi i po obudzeniu  jeszcze bardziej jest zmęczona, to mam na to sprawdzoną radę. Trzeba wieczorem i koniecznie rano o świcie stanąć nad tą osobą śpiącą i wypowiedzieć kilka razy na głos prośbę do patronki lub patrona osoby śpiącej , np. dla śpiącej osoby o imieniu Helena : święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence święta Heleno z nieba modl się nad naszą Helenką , święta Heleno z nieba przybądź z pomocą naszej Helence I tak z pięć razy a wówczas wzywana święta z Nieba przybywa z pomocą w ciagu 10 minut .  Sytuacja zostaje opanowana  bez trudu pomocą z nieba o wiele lepiej, niż nasze bierne wysiłki.      
    • Gregor
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.   Zapadła cisza. Nie ta zwyczajna, kiedy wszyscy nagle przestają mówić. Była ciężka, nienaturalna — jakby pomieszczenie samo wstrzymało oddech. Operator szarpnął za klamkę. Nic. – Otwórzcie to – powiedział, tym razem głośniej. Nikt się nie poruszył. Zardzewiała konstrukcja pośrodku pomieszczenia zadrżała. Stuk. Wszyscy spojrzeli w jej stronę. Na powierzchni metalu pojawiło się coś nowego. Cienka, pionowa szczelina, której wcześniej tam nie było. Rozszerzała się powoli, jak rozchylone usta. – Cofnijcie się – powiedział ktoś. Nikt nie zdążył. Ze szczeliny dobiegł szept. Nie był głośny. Ledwie słyszalny, a jednak każdy w pomieszczeniu usłyszał dokładnie to samo. – Jesteście już za późno. Operator pobladł. – Kto to powiedział? Odpowiedziała mu cisza. Potem monitor stojący na biurku zamigotał. Obraz z kamery przemysłowej zniknął, zastąpiony czarnym ekranem. Po chwili pojawiły się na nim litery. NIE PATRZCIE ZA SIEBIE. Jedna z osób nerwowo się zaśmiała. – Bardzo śmieszne. Na ekranie pojawiło się kolejne zdanie. ON JUŻ PATRZY. Ktoś powoli odwrócił głowę. Operator zdążył tylko krzyknąć: – NIE! Światło zgasło. W ciemności rozległ się gwałtowny trzask, a zaraz potem odgłos czegoś ciężkiego przesuwającego się po podłodze. Szurrrr. I jeszcze raz. Szurrrr. Tym razem znacznie bliżej. A potem tuż za ich plecami ktoś wyszeptał: – Teraz możecie się odwrócić. Ktoś krzyknął -Nawiedzony dom - i wszyscy z wielkim jazgotem salwowali się ucieczką do drzwi... w natłoku przepychającej ludzkiej ciżby przy drzwiach kapitan nagle poczuł coś miękkiego w dloni, i usłyszał adekwatnie jęk zaskoczenia wydobywajacy z kobiecych ust....
    • LadyTiger
      To dopiero jest występ  jaki perfekcyjny wokal po latach   
    • Natka
      A na środku pomieszczenia stało coś, co zdecydowanie nie powinno się tam znaleźć. Było wysokie niemal pod sufit i całe pokryte czymś, co z daleka przypominało zardzewiały metal. Nikt jednak nie potrafił powiedzieć, skąd się tam wzięło. Co gorsza, z każdym kolejnym uderzeniem dziwnego, pulsującego dźwięku jego powierzchnia lekko się poruszała. – To… oddycha? – wyszeptał operator. Wtedy coś wewnątrz konstrukcji odpowiedziało cichym stuknięciem. Raz. Potem drugi. A za trzecim razem drzwi pokoju zatrzasnęły się same.
    • Natka
      Skąd to?   Nerwowa 
    • Chi
      Spokojnych    
    • Chi
    • Chi
      ❤️    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      I co mi po tym   
    • Chi
    • Hania
      Jak to zastosować bo nie podałaś? Jak te tricki zrobić?
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...