Skocz do zawartości


Miejscowy

Ludzie biedni mają gorzej w życiu

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy

No właśnie. 

 

Dlaczego tak jest, że biedni ludzie muszą mieć we wszystkim gorzej w życiu? 

Dlaczego coraz częściej nie zauważa się biednych, pokrzywdzonych, z problemami ludzi? Czy warto się od biednych ludzi odwracać? 

 

Ja sam zawsze żyłem biednie, ale zawsze sobie ze wszystkim radziłem. 

Nigdy nie miałem żadnego luksusu i zawsze miałem niedobre warunki. Nie wynikało to z mojej winy, ale taką miałem sytuację i to rodzice do tego doprowadzili, bo nie dali mi żadnej przyszłości. 

Ja od nikogo nic za darmo nie dostałem. Nawet w dalszej rodzinie nie dali mi niczego za darmo. Ja w młodym wieku, bo nie mając jeszcze 18 lat musiałem sam sobie radzić, bez pomocy ojca, matki i osób z dalszej rodziny. 

Nikt niczego mi nigdy nie "podał na tacy". Ja pracowałem za marne pieniadze, gdzie tylko mogłem, żeby cokolwiek zarabiać. 

I z tego się cieszyłem, że coś zarabiałem. 

A do tego byłem w depresji, z natręctwami myślowymi i z innymi problemami, z którymi zostałem całkiem sam. 

I tylko mogłem liczyć na siebie i musiałem sobie z tym poradzić. 

 

I wtrzymałem, chociaż i do tej pory łatwo nie jest. 

 

Ale nie wolno się poddawać, nawet gdy jest bardzo trudno. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu
52 minuty temu, Miejscowy napisał:

Ale nie wolno się poddawać, nawet gdy jest bardzo trudno. 

Tu masz rację. Nigdy nie wiesz kiedy los się odmieni.
Byłem kiedyś na dnie, nie widziałem tego przysłowiowego "światełka w tunelu", ale się zawziąłem w sobie i się od tego dna odbiłem.
Trzeba uwierzyć w siebie i we własne możliwości. Starać się iść cały czas do przodu. Wiadomo, że "kłody" pod nogami będą się zdarzać, ale grunt to się nie poddawać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

BrakLoginu, tak, los może się zawsze odmienić, u każdego człowieka. 

Nawet ten, kto dziś jest bogaty i ma dużo, jutro, za tydzień może wszystko stracić, z głupoty, z własnej winy lub z przyczyn losowych. 

A tak się na świecie dzieje. 

Każdy może się znaleźć w złej sytuacji, bo w życiu różnie bywa i ludzie się tego nawet nie spodziewają często. 

Więc, jak kogoś coś dotknie i ktoś sam się przekona, to wtedy to będzie rozumiał, bo to odczuje na sobie. 

 

Syty nie zrozumie głodnego, dopóki sam nie doświdaczy głodu. 

 

A los potrafi się odwrócić, i to niespodziewanie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 godzin temu, Miejscowy napisał:

Każdy może się znaleźć w złej sytuacji, bo w życiu różnie bywa i ludzie się tego nawet nie spodziewają często. 

Masz rację. Nie spodziewają się. Mimo wszystko, jak ktoś trzyma rękę na "pulsie" to raczej wie, co ma zrobić.
Trudne momenty są i będą z nami. Najważniejsze, by się na to jakoś przygotować. Czasy nie są łatwe i trudno coś "przewidzieć".
Rozwijaj się kolego. Ja dużo pracowałem nad swoim wykształceniem i przy tym jestem samoukiem. Dużo czytałem i próbowałem.
To, co dziś robię to nie ma nic wspólnego z tym czego się uczyłem, ale nie żałuję, mimo potknięć, bo one najwięcej mnie nauczyły.
Wyciągaj wnioski z każdej nawet najgorszej nauczki :)  Szukaj pozytywów w tych gorszych chwilach. Wiem, że ta rada może być banalna, ale na prawdę pomaga, a przynajmniej mi otwarła wiele "drzwi" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Tak jak nie mamy życia wiecznego, tak i nie mamy zawsze życia: pięknego, wspaniałego i dobrego. 

Zawsze kiedyś, może prędzej, może później pojawi się taki moment w którym coś się zmieni i już nie będzie fajnie i przyjemnie. 

 

Dla mnie przykre jest to, że w dzisiejszych czasach, pieniądz potrafi dzielić ludzi i psuć relacje. 

Pamiętam, jak udzielałem się na innym forum i temat był o: relacjach damsko - męskich, że jakaś kobieta olała faceta którego znała, bo zarabiał za mało, a Ona zarabiała więcej. 

I to był powód do tego, żeby olać kogoś, zerwać relacje, które wcześniej były z kimś. 

I to jest przykład: jak mała ilość pieniędzy lub brak pieniędzy, dzieli ludzi. 

Ja sam miałem nie raz sytuację z kobietami, kiedy to byłem olewany tylko dlatego, że byłem szczery z kobietami, mówiąc jaką miałem sytuację z pracą i z kasą. 

I to się nie spodobało jednej i drugiej. 

Nawet, żeby mieć te relacje: damsko - męskie, to też nie jest to takie, bezinteresowne w obecnych czasach. 

Mało która kobieta teraz się zainteresuje biednym facetem, który może mieć taką sytuację nie z własnej winy. 

Dziś jak ktoś nie ma samochodu, prawa jazdy ( bo ja z tym się nie raz spotkałem ), to już jest gorzej traktowany. 

Tak, jakby "samochód" był jakąś, świętością... Oczywiście, teraz jest bardzo potrzebny samochód, bo jest to popularne, ale można też nie mieć samochodu i korzystać z pociągów, z komunikacji miejskiej i z roweru. 

Nawet się teraz coraz częściej zachęca ludzi do tego, by rezygnowali z samochodów, a korzystali z pociągów, z komunikacji miejskiej w miastach i z rowerów, dla ekologii. 

Chodzi o środowisko, o zmniejszenie spalania gazów. O tym się coraz częściej przypomina. No a samochody, jeżeli jest ich na drogach bardzo dużo to one wydzielają gazy ze spalania, z rur wydechowych. 

I chodzi tu zarówno o benzynę spalaną, jak i gaz spalany. 

 

No ale to już trochę inny temat. 

 

W każdym razie, biedni ludzie mają i będą mieli zawsze gorzej, bo mają też problemy z którymi są sami najczęściej. 

I mówi się w takim mądrym powiedzeniu: "Prawdziwych przyjaciół poznajesz w biedzie". To prawda, ale żyjemy w czasach, które coraz bardziej to wypierają i to bardziej staje się tylko teorią, niż rzeczywistością. Może dawniej, w innych czasach tak było, że: ludzie biedni często przyjaciół mieli. 

W obecnych czasach, to się coraz rzadziej zdarza. Najczęściej teraz, żeby mieć "przyjaciół", i to niekoniecznie takich: szczerych, prawdziwych to trzeba coś posiadać wartościowego. 

Dobra praca na stałe, dobry samochód, ładny i duży dom i spore środki na koncie w banku. 

Wtedy, znajomych wokół będzie wielu, a nawet przyjaciół. 

Bo żyjemy w świecie zmaterializowanym, konsumpcyjnym i nic tak bardzo nie przyciąga ludzi, jak: pieniądze, dobrobyt i wygodne życie. 

Kiedyś nie było takiego myślenia i podejścia, a teraz to jest. 

I na to ma wpływ: rynek wolny, konsumpcja i dobra, jakie są wytwarzane. 

 

Biedni ludzie też tracą na czymś. 

Bo np. nie mogą załatwić wielu rzeczy, gdyż nie mają na to pieniędzy, a bez pieniedzy nie da się czegoś załatwić. 

Mało kogo teraz interesuje, że ktoś ma biedne życie nie z własnej winy. 

A biedy jest na całym świecie bardzo dużo. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
4 godziny temu, Miejscowy napisał:

Mało kogo teraz interesuje, że ktoś ma biedne życie nie z własnej winy. 

Co to znaczy? Wzieles kredyt nierozważnie i musisz spłacać? 

Teraz drogi kolego mało co kogo interesuje, nie wszyscy są empatyczni i potrafią wczuc w położenie drugiej osoby.  Zauważyłam, że Ty też nie zawsze to potrafisz...

Rozumienie jest trudne więc wiele ludzi ocenia coś wg siebie nie mając kompletnie szerszej wyobraźni. 

Wiem jednak jedno...z każdej sytuacji można wyjść, poradzić sobie. Grunt to nie osiąść na laurach i narzekać jak ciężko jest i jaki jestem biedny. 

Trzeba zakasac rękawy i zacząć walczyć o siebie z całych sił. Do wszystkiego można dość, ograniczają nas tylko własne leki i niewiara innych ludzi w nas jeżeli im na to pozwolimy oczywiście ?

Uwierzyc w siebie i własne możliwości to klucz do sukcesu ?

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
3 godziny temu, Arkina napisał:

Co to znaczy? Wzieles kredyt nierozważnie i musisz spłacać? 

Teraz drogi kolego mało co kogo interesuje, nie wszyscy są empatyczni i potrafią wczuc w położenie drugiej osoby.  Zauważyłam, że Ty też nie zawsze to potrafisz...

Rozumienie jest trudne więc wiele ludzi ocenia coś wg siebie nie mając kompletnie szerszej wyobraźni. 

Wiem jednak jedno...z każdej sytuacji można wyjść, poradzić sobie. Grunt to nie osiąść na laurach i narzekać jak ciężko jest i jaki jestem biedny. 

Trzeba zakasac rękawy i zacząć walczyć o siebie z całych sił. Do wszystkiego można dość, ograniczają nas tylko własne leki i niewiara innych ludzi w nas jeżeli im na to pozwolimy oczywiście ?

Uwierzyc w siebie i własne możliwości to klucz do sukcesu ?

 

 

No i masz swoje zdanie w temacie. 

Nikogo na siłę do niczego nie przekonasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
Przed chwilą, Miejscowy napisał:

No i masz swoje zdanie w temacie. 

Nikogo na siłę do niczego nie przekonasz. 

Pewnie nie ale nie zauważasz, że ty masz problem a nie ja...

Czasami warto zmienić myślenie...

To wiele ułatwia.

Powodzenia kolego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 godziny temu, Arkina napisał:

Pewnie nie ale nie zauważasz, że ty masz problem a nie ja...

Czasami warto zmienić myślenie...

To wiele ułatwia.

Powodzenia kolego.

Tylko nie wiem w czym ja mam problem? 

Ja tylko się udzielam w temacie i nic złego nie robię. 

 

A  zawsze, na każdym forum są i będą osoby, którym się czyjeś posty nie będą podobały. 

 

Ja to przechodziłem nie raz na różnych forach i wiem to z doświadczenia, że na każdym forum takie osoby są. 

 

Nie ma na to rady. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, Miejscowy napisał:

Tylko nie wiem w czym ja mam problem? 

Wg moich obserwacji masz obsesję pieniądza. Ciągle powtarzasz, że jesteś biedny. Może w końcu coś pozytywnego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
11 minut temu, Miejscowy napisał:

Tylko nie wiem w czym ja mam problem? 

Ja tylko się udzielam w temacie i nic złego nie robię. 

 

A  zawsze, na każdym forum są i będą osoby, którym się czyjeś posty nie będą podobały. 

 

Ja to przechodziłem nie raz na różnych forach i wiem to z doświadczenia, że na każdym forum takie osoby są. 

 

Nie ma na to rady. 

Kompletnie źle odbierasz, nie zauważyłeś nawet, że próbowałam ci coś przekazać ;) 

Strasznie jesteś mało elastyczny w rozmowie...

Nie tylko na forum nie będą się Twoje wypowiedzi podobały ale nawet w życiu bo zwyczajnie się różnimy.

Grunt to być ponad to ;) Nie zawsze się da (jesteśmy tylko ludźmi) ale warto mieć więcej dystansu.

Czasem też warto posłuchać co mówią inni bo nie zawsze chcą złe ;)

 

Co dobrego spotkało Cię dzisiaj, wczoraj? Opowiedz nam :)

Może jakaś rozmowa, może coś zobaczyłeś co Ci sprawiło radość?

Coś zrobiłeś co wywołało pozytywny nastrój?

 

 

 

 

 

 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
syn fubu

Bierz przykład z Janosika lub Robin Hooda - zabieraj bogatym i rozdawaj podobnym sobie, przy okazji zatrzymując swoją dolę. Ale co kto lubi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
34 minuty temu, Arkina napisał:

Kompletnie źle odbierasz, nie zauważyłeś nawet, że próbowałam ci coś przekazać ;) 

Strasznie jesteś mało elastyczny w rozmowie...

Nie tylko na forum nie będą się Twoje wypowiedzi podobały ale nawet w życiu bo zwyczajnie się różnimy.

Grunt to być ponad to ;) Nie zawsze się da (jesteśmy tylko ludźmi) ale warto mieć więcej dystansu.

Czasem też warto posłuchać co mówią inni bo nie zawsze chcą złe ;)

 

Co dobrego spotkało Cię dzisiaj, wczoraj? Opowiedz nam :)

Może jakaś rozmowa, może coś zobaczyłeś co Ci sprawiło radość?

Coś zrobiłeś co wywołało pozytywny nastrój?

 

 

 

 

 

 

Rozumiem, oczywiście. 

Ja czytam każdy post od innych forumowiczów i nie pomijam żadnego postu. 

 

Możesz inaczej odbierać moje lub kogoś innego posty, ale ja piszę swoje w temacie. 

 

Ja się czuję w miarę szczęśliwy, mimo że mam skromne życie, że żyję w samotności, że żyję sam. 

Ale patrzę na to z pozytywnej strony i tak się do tego nastawiam. 

Nie czuję się może w życiu, w pełni szczęśliwy, bo do tego jest mi bardzo daleko, ale też nie można mieć wszystkiego, co się chce i czego się pragnie. 

Trzeba sobie zdawać sprawę, że nigdy nie będziemy mieli tego, czego zawsze chcemy, bo to jest nierealne do zdobycia. Nawet dla bogatych, którzy mają sporo kasy. Bo wielu ludziom, którzy zawsze mają sporo kasy i rzeczy materialnych brakuje czegoś innego, czego mieć nie mogą, a za pieniądze tego nie kupią. 

Czyli najczęściej chodzi o wartości ludzkie, których za pieniądze się nie kupi. 

Za pieniądze można kupić tylko: seks i przyjemność, która to też może być sztuczna, a nie prawdziwa. 

Prawdziwych uczuć za pieniądze się nie kupi. 

 

I można czuć się w miarę szczęśliwym, będąc biednym, żyjąc w gorszych warunkach, a to tylko kwestia nastawienia i myślenia. 

 

Da się to zrobić, a muszą być do tego tylko chęci. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
6 minut temu, Miejscowy napisał:

Ja się czuję w miarę szczęśliwy, mimo że mam skromne życie, że żyję w samotności, że żyję sam. 

Ale patrzę na to z pozytywnej strony i tak się do tego nastawiam. 

Po tym co czytam, nie widzę szczęścia kompletnie ?‍♀️

Ale to tylko net więc jest jak jest... 

Ludzie czasem widzą za dużo a czasem za mało ?

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
48 minut temu, Pieprzna napisał:

Wg moich obserwacji masz obsesję pieniądza. Ciągle powtarzasz, że jesteś biedny. Może w końcu coś pozytywnego?

Nie, nie mam i nigdy nie miałem żadnej obsesji pieniądza. 

I podkreślam to szczerze. 

Ja tylko udzielam się na temat pieniędzy i materializmu i to wszystko. 

 

Po prostu taka jest rzeczywistość i taki jest świat, że wszystkim teraz rządzi: pieniądz i to nie jest ani moja wina, ani Twoja, ani też nikogo innego. 

To, rynek i konsumpcja do tego doprowadziła. 

 

I nie mówię tylko, że jestem biedny. 

 

Ja się udzielam też na inne tematy, a po to służy forum, żeby dyskutować praktycznie na każdy temat. 

A można to sobie odbierać jak się chce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 minuty temu, Arkina napisał:

Po tym co czytam, nie widzę szczęścia kompletnie ?‍♀️

Ale to tylko net więc jest jak jest... 

Ludzie czasa widzą za dużo a czasem za mało ?

To Twój odbiór, nie mój. 

 

Ja na to nic nie poradzę, że Ty odbierasz to tak, a nie inaczej. 

 

Na to nie ma rady, bo na forum każdy się udziela tak jak chce. 

 

Natomiast, poprzez samo pisanie postów nie ocenisz nikogo całkowicie. Musisz kogoś poznać realnie, poznać sytuację, żebyś mogła w pełni ocenić. 

Pozory czasami mylą i wrażenie też. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Miejscowy napisał:

To Twój odbiór, nie mój. 

 

Ja na to nic nie poradzę, że Ty odbierasz to tak, a nie inaczej. 

 

Na to nie ma rady, bo na forum każdy się udziela tak jak chce. 

 

Natomiast, poprzez samo pisanie postów nie ocenisz nikogo całkowicie. Musisz kogoś poznać realnie, poznać sytuację, żebyś mogła w pełni ocenić. 

Pozory czasami mylą i wrażenie też. 

Też to napisałam w moim poście... 

Wyluzuj trochę.. 

Lubisz tańczyć? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
6 minut temu, Arkina napisał:

Też to napisałam w moim poście... 

Wyluzuj trochę.. 

Lubisz tańczyć? 

Luz, oczywiście. 

 

No... lubię, ale nie mam z kim potańczyć. 

 

Za to słucham dużo muzyki w radiu i w sieci. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mag_2021

Dałeś radę .. oby tak dalej ... ale jest też druga strona medalu. Dwa przykłady:

1. starsza kobieta stoi na ulicy i prosi o wsparcie. Obok była piekarnia .. więc kupiłam jej świerzutki bohenek chleba. Efekt ... awantura na ulicy ... "co mi Pani tu daje.. ja nie potrzebuję chleba... potrzebuję pieniędy... ufff... uciekłam a chleb został na ulicy

2. tydzień temu na dworcu autobusowym - matka (około 30-tki) z 2-3 letnim dzieckiem w wózku. Chce wrócić do domu nie ma pieniędzy na autobus do domu do Nowego Sącza (była z nim u lekarza). Pytam o której autobus, ile kosztuje bilet... dałam. Najpierw dałam a potem poszłam sprawdzać te autobusy ... i co ... znowu dałam się nabrać ... wróciłam w to miejsce (jakieś 5 min) ani kobiety ani dziecka ...

No cóż .... na parę miesięcy przeszła mi ochota pomagać ... a potem ... pewnie znowu dam się nabrać. Ale te przykłady oczywiście nie zmieniają faktu ,  że ludzie w naszym kraju patrzą na siebie wilkiem a znieczulica jest olbrzymia. Serdecznie pozdrawiam i "leć do przodu"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Biedy na świecie jest dużo i ludzie żyją w ogromnym ubóstwie. Nie mają wyjścia. 

Muszą żyć dalej albo się zabiją. 

Mają dwa wyjścia albo dwa rozwiązania. 

 

Można czuć się szczęśliwym będąc biednym, ale to jest kwestia nastawienia i akceptacji. 

Są kraje na świecie, np. w Afryce, gdzie jest ogromna bieda od zawsze, nie ma niczego, ale mieszkańcy tam są uśmiechnięci i szczęśliwi. 

Nie pokazują, że jest im źle. 

Oczywiście, bieda, ubóstwo krzywdzi, poniża, upodla, ale jak nie ma innego wyjścia to z tym trzeba się pogodzić. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
21 godzin temu, Miejscowy napisał:

Nie mają wyjścia. 

Wyjście zawsze jest tylko nie zawsze potrafi się je dostrzec ;)

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 23.08.2021 o 10:31, mag_2021 napisał:

Dałeś radę .. oby tak dalej ... ale jest też druga strona medalu. Dwa przykłady:

1. starsza kobieta stoi na ulicy i prosi o wsparcie. Obok była piekarnia .. więc kupiłam jej świerzutki bohenek chleba. Efekt ... awantura na ulicy ... "co mi Pani tu daje.. ja nie potrzebuję chleba... potrzebuję pieniędy... ufff... uciekłam a chleb został na ulicy

2. tydzień temu na dworcu autobusowym - matka (około 30-tki) z 2-3 letnim dzieckiem w wózku. Chce wrócić do domu nie ma pieniędzy na autobus do domu do Nowego Sącza (była z nim u lekarza). Pytam o której autobus, ile kosztuje bilet... dałam. Najpierw dałam a potem poszłam sprawdzać te autobusy ... i co ... znowu dałam się nabrać ... wróciłam w to miejsce (jakieś 5 min) ani kobiety ani dziecka ...

No cóż .... na parę miesięcy przeszła mi ochota pomagać ... a potem ... pewnie znowu dam się nabrać. Ale te przykłady oczywiście nie zmieniają faktu ,  że ludzie w naszym kraju patrzą na siebie wilkiem a znieczulica jest olbrzymia. Serdecznie pozdrawiam i "leć do przodu"

Wiesz, na Twoim miejscu nie oceniał bym ludzi z góry... bieda ma różne odcienie i barwy.... to, że starsza kobieta stoi na ulicy i prosi o wsparcie, nie oznacza zaraz, iż chce chleba,... może jej na leki zabrakło, albo na inną potrzebę finansową? Trzeba się było zapytać czego chce i dlaczego. Czasami ludzie się wstydzą powiedzieć dlaczego akurat chcą tych pieniędzy, bo może też chodzić o intymne sprawy (np: zakup pieluchomajtek itp.) To samo z tą matką z dziećmi,... może się wstydziła tego że żebrała... i dlatego czasami ludzie używają podstępu. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka, bo rzeczywista prawda może nas zaskoczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Dnia 23.08.2021 o 12:15, Miejscowy napisał:

Biedy na świecie jest dużo i ludzie żyją w ogromnym ubóstwie. Nie mają wyjścia. 

Muszą żyć dalej albo się zabiją. 

Mają dwa wyjścia albo dwa rozwiązania. 

 

Można czuć się szczęśliwym będąc biednym, ale to jest kwestia nastawienia i akceptacji. 

Są kraje na świecie, np. w Afryce, gdzie jest ogromna bieda od zawsze, nie ma niczego, ale mieszkańcy tam są uśmiechnięci i szczęśliwi. 

Nie pokazują, że jest im źle. 

Oczywiście, bieda, ubóstwo krzywdzi, poniża, upodla, ale jak nie ma innego wyjścia to z tym trzeba się pogodzić. 

 

Bieda to pojęcie względne. Dla bogatego kraju np: Zjednoczone Emiraty Arabskie, gdzie PKB na osobę to 38 436 Dolarów, - ubóstwo ma inny wymiar, niż np: dla Demokratycznej Republiki Konga , gdzie PKB na osobę to 790 Dolarów.

 

https://www.globtroter.pl/artykuly/4038,zjednoczone,emiraty,arabskie,zjednoczone,emiraty,arabskie,tego,w,przewodnikach,nie,ma,gospodarka.html#

Cytat

Ponad trzy miliardy ludzi, prawie połowa ludności świata, żyje za mniej niż 2,5$ dziennie i dla nich zdefiniowaną granicą ubóstwa jest 1,25 $ na dzień. W każdym kraju są ludzie żyjący poniżej granicy ubóstwa, tylko że ta granica jest w każdym kraju inna. Zgodnie z Dubajską Radą Gospodarczą, granica ubóstwa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wynosi 21,7 $. (dla Polski jest to ok. 6 $ dziennie).

Bieda to raczej stan umysłu, a nie stan posiadania. Bo np: biedni mieszkańcy Konga żyjący w chatach z liści i gliny są szczęśliwi jak mają co jeść. A milioner który stracił jakiś milion dolarów na giełdzie, jakoś nie będzie szczęśliwy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 739
    • Postów
      264 386
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      992
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    Chuckraivy
    Najnowszy użytkownik
    Chuckraivy
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      W odpowiedzi dla poprawy samopoczucia dziś będzie Agmatyna   Agmatyna to pochodna L-argininy. W suplementach przedtreningowych jest odpowiedzialna za maksymalizację efektu pompy mięśniowej. Jej profil działania jest jednak sporo szerszy niż w przypadku L-argininy czy L-cytruliny – agmatyna jest również neuroprzekaźnikiem i pełni funkcję modulatora w układzie nerwowym. Jednak co to oznacza w praktyce? Czym jest agmatyna? Agmatyna jest metabolitem L-argininy. W ograniczonym stopniu jest ona syntezowana w organizmie po spożyciu tego aminokwasu w procesie dekarboksylacji. Jest to amina biogenna, której główne efekty wynikają z jej działania na ośrodkowy układ nerwowy. Agmatyna jest antagonistą receptorów NMDA (N-metylo-D-asparaginianowych), dzięki czemu chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. Ma to wiele pozytywnych skutków dla zdrowia i samopoczucia, bowiem agmatyna:        posiada właściwości antydepresyjne        działa neuroprotekcyjnie        pomaga radzić sobie ze stresem Jest również w stanie obniżać tolerancję na stymulanty, również te stosowane w suplementach przedtreningowych, takie jak kofeina oraz niektóre leki – między innymi opioidy. Agmatyna działa również na receptory imidazolowe, co sprawia, że rozszerza naczynia krwionośne oraz na nikotynowe receptory acetylocholinowe, dzięki czemu wspiera pamięć i zdolności rozwiązywania problemów logicznych. Agmatyna jako substancja pompująca Swoją popularność agmatyna osiągnęła dzięki obecności w suplementach przedtreningowych – jest jedną z najskuteczniejszych substancji pompujących, która dodatkowo ma dużo niższe dawkowanie niż jej bardziej popularni kuzyni – L-arginina czy L-cytrulina. Działa poprzez indukcję syntezy tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne. Jest to mechanizm podobny co w przypadku wyżej wymienionych aminokwasów, jednak agmatyna działa pod tym względem ponad 100 razy skuteczniej (!). Dzięki zwiększeniu ilości tlenku azotu w obiegu agmatyna powoduje znaczne rozszerzenie naczyń krwionośnych, a co za tym idzie maksymalizację pompy mięśniowej. Ułatwia w ten sposób dotlenienie pracujących mięśni oraz zaopatrzenie ich w glukozę. Efekt ten ma również znaczenie pod kątem potencji oraz libido – poprawa ukrwienia narządów płciowych poprawia odczucia podczas współżycia. Właściwości nootropowe agmatyny Agmatyna jako neuroprzekaźnik bierze udział w formowaniu się pamięci. Podczas uczenia się jej poziom w hipokampie (ośrodek mózgu, w którym zlokalizowana jest pamięć) zwiększa się i zmniejsza ilość będącego tam glutaminianu – neuoprzekaźnika pobudzającego. Co prawda udział agmatyny w poprawie pamięci roboczej nie został jeszcze potwierdzony lub obalony, jednak przesłanki odnośnie jej możliwości w powstawaniu wspomnień są co najmniej obiecujące. Agmatyna zwiększa również możliwości koncentracji oraz powoduje efekt nienachalnego relaksu i uspokojenia. Dzięki temu świetnie łączy się z innymi substancjami nootropowymi takimi jak różne formy choliny (CDP-Cholina, Alpha GPC) czy hupercyna A, która również jest antagonistą NMDA. Agmatyna na depresję Jedną z najciekawszych cech agmatyny są jej właściwości antydepresyjne. Są one widoczne już przy minimalnych dawkach. Depresja jest chorobą o wielu hipotezach pochodzenia. Przypadek każdego chorego jest różny, stąd ciężko wskazać jednoznaczną przyczynę zapadnięcia na nią. Ciekawe zaś jest to, że agmatyna działa przeciwdepresyjnie według większości znanych hipotez depresji. Z jednej strony posiada mechanizm działania podobny do ketaminy, która jest lekiem stosowanym do leczenia depresji lekoopornej, mianowicie blokuje glutaminian – neuroprzekaźnik, którego nadmierna ilość jest postrzegana jako przyczyna tej choroby według glutaminergicznej hipotezy depresji. Dodatkowo agmatyna podnosi poziomy neuroprzekaźników odpowiedzialnych za uczucie szczęścia – serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Do tego działa neuroprotekcyjnie (między innymi podnosi ilość BDNF – neurotroficznego czynnika wzrostu) oraz minimalizuje stres oksydacyjny. Udowodniono też działanie synergiczne agmatyny z bupropionem w zmniejszaniu objawów depresji – podawanie agmatyny wzmacniało działanie leku oraz zmniejszało objawy depresji1. Agmatyna a ból Antagoniści NMDA, między innymi agmatyna działają często przeciwbólowo. W pewnym badaniu naukowcy sprawdzili skuteczność i bezpieczeństwo podawania agmatyny przy zapaleniu nerwu wywołanego dyskopatią w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Przyjmowanie agmatyny w dawkach od 1,3g w górę znacznie obniżało raportowany przez pacjentów ból (o 26,7%) oraz podniosło wskaźnik jakości życia[ii]. Przyjmowanie agmatyny zostało określone przez naukowców jako bezpieczne i skuteczne narzędzie w minimalizowaniu objawów zapalenia nerwu wywołanego dyskopatią. Z tego względu podejrzewa się, że może być pomocna przy minimalizowaniu objawów bólu neuropatycznego2.  Dodatkowym efektem agmatyny jest synergicznie działanie ze znanymi lekami przeciwbólowymi jakimi jak morfina czy fentanyl – pomaga redukować odczuwany ból, umożliwia zmniejszenie tolerancji na te substancje oraz prawdopodobieństwo uzależnienia od nich[iii]. Agmatyna a odporność na stres W odpowiedzi na stres ludzki organizm wydziela zwiększoną ilość enzymu, który przekształca L-argininę w agmatynę. Jest to postrzegane jako mechanizm obronny organizmu, głównie przed uszkodzeniami neuronalnymi spowodowanymi zbyt wysokim poziomem kortyzolu. Agmatyna bierze również udział w zmniejszaniu odczuwanego lęku[iv]. Co więcej – naukowcy sugerują, że mechanizm alkoholu w zwalczaniu lęków może opierać się właśnie na zwiększaniu stężenia agmatyny w mózgu. Stwierdzenie to jest oparte na badaniu, w którym powodując wyczerpanie zapasów agmatyny znikał efekt przeciwlękowy alkoholu[v]. Agmatyna a apetyt Osoby, które mają problem z nabraniem wagi z pewnością docenią suplementację agmatyną. Dzięki aktywowaniu receptorów alfa-2-adrenergiczne agmatyna zwiększa apetyt. Działa niejako odwrotnie do johimbiny, która blokując je hamuje również apetyt. W badaniach na szczurach agmatyna umożliwiała już najedzonym szczurom dalsze jedzenie nie powodując większych zmian w zachowaniu tych, które w momencie jej przyjęcia już były głodne. Można więc przypuszczać, że agmatyna jest dobrym suplementem dla osób, które mają problem z przejadaniem odpowiedniej ilości kalorii w swojej diecie. Czy agmatyna jest bezpieczna? Według obecnej wiedzy agmatyna nie wykazuje skutków ubocznych. Przy większych dawkach, dochodzących do 3,5g dziennie pacjenci raportowali dyskomfort trawienny, który jednak mijał po kilku dniach codziennego przyjmowania tej dawki. Zbadano również długoterminowe bezpieczeństwo tej substancji – podawanie 2,67g agmatyny rozdzielonej na dwie dawki przez 5 lat nie spowodowało żadnych skutków ubocznych ani nie odbiło się negatywnie na zdrowiu badanych[vi].  Można więc z pewnością stwierdzić, że agmatyna jest substancją bezpieczną, szczególnie w standardowych dawkach. Dawkowanie Jak dawkować agmatynę? Jednorazowo zaleca się przyjmowanie około 500mg agmatyny, aby osiągnąć efekt nootropowy i około 1g w celu nasilenia efektu pompy mięśniowej. W przypadku depresji dawkowanie dochodzi do 2-3g dziennie.
    • Nomada
      Kolejny raz moja wina, no dobrze jakoś sobie poradzą, jak zwykle zresztą ;  )
    • Nomada
      A jeszcze ciekawiej się robi gdy tak reagują na każdą napotkaną przypadkowo kobietę ;  )
    • Nomada
      Lubiłam ten serial, czytałam że dzięki niemu udało się uratować kilka osób ;  )
    • Nomada
    • Vitalinka
      Lepiej być cukierkowatym,  niż jak Kość całym włochatym.
    • Vitalinka
      A ja lubię tak: zimę potem lato potem jesień...hmm wiosnę też lubię, a wyszła mi na końcu... Więc tak: zima,lato, wiosna...ale jesień też jest super.... zima (bo mi smutno jak się kończy) wiosna jesień i lato O TAK!🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie, musisz pozostać stabilny, ale mógłbyś się trochę uwrażliwić i wyluzować🙂
    • Gość w kość
      oby mnie... ... to nie spotkało😱  
    • Vitalinka
      ...bo wchodzi we mnie Twoja szarzyzna w interreakcji z Tobą... Tak sobie pomyślałam😲
    • Vitalinka
      Tak wlazłam przez okno i urządzam sobie wycieczki i co mi zrobisz🙂
    • Vitalinka
      To pisze facet co mnie nazwał:   histeryczką bez klasy i infantylnym farmazonem,   oczywiście nie nazwałeś mnie tak dwa razy tylko cztery oddzielnie : że histeryczka, że bez klasy, że infantylna i że piszę farmazony! A ja to sobie tak połączyłam ładnie🙂  
    • LadyTiger
      Nie pozwólmy już nikomu odebrać nam kraju   
    • Gość w kość
      ale ja pisałem o treściach, a Ty sobie personalne wycieczki urządzasz,   to takie niecukierkowe🤔    
    • Vitalinka
      Tak to jest prawdziwe, ja tak miałam, jest to obustronne i to są hormony dopasowane idealnie, i nie jest to chemia tylko biologia🙂
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      No nie mów, ten filmik jest taki piękny, oglądałam go sto razy, zakochał się jak nic!
    • Vitalinka
      AAAAAAAAA muszę to odczarować! Natychmiast!    
    • Vitalinka
      Zepsułeś mi Marka Whalberga...😢
    • Vitalinka
      dziękuję za opinię. Ja natomiast uważam, że Ty jesteś za ponury. Ja jestem dla Ciebie cukierkowa, a Ty dla mnie szarobury jak kurz pod kanapą. Taki realistyczny do bólu, a świat też nie jest taki okropny!  Tyle, że dobro jest mało niewidoczne i źle się sprzedaje, dlatego pozytywne treści mogą wydawać się odrealnione. Muzyka też jest odrealniona, a pomimo to jej słuchasz, zaloguj się i mnie zablokuj i po problemie Ty Hakuno Matato, Ty🙂 A zresztą każdy może mieć swoje zdanie i też  jest ok🙂 
    • Vitalinka
      Ojej bidulek się żali, ale masz strasznie...
    • Vitalinka
      On tak niezrozumiale pisze. To akurat nie ma nic wspólnego z Tobą, nie przejmuj się.🙂 
    • Vitalinka
      Nigdy w życiu nie trzasnęłam drzwiami, strzelam focha i już🙂 ale szybko mi przechodzi, bo sobie myślę "eee, życie jest takie krótkie, za krótkie na spory, kłótnie"
    • Vitalinka
      Żę co?😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...