Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
Marysia

Literacka Nagroda Nobla 2018 i 2019. Olga Tokarczuk i Peter Handke laureatami

Polecane posty

Marysia

Olga Tokarczuk z literackim Noblem za 2018 rok oraz Peter Handke za 2019 - oto dwoje pisarzy, którzy zostali docenieni przez Akademię Szwedzką. Na tę chwilę przyszło nam czekać dwa lata. Wybór został nagrodzony głośnymi brawami publiczności zgromadzonej w sali Domu Giełdy w Sztokholmie.

W swoim uzasadnieniu Akademia Szwedzka napisała, że Olga Tokarczuk otrzymała Nobla za "narracyjną wyobraźnię, która wraz z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic, jako formę życia". W przypadku austriackiego pisarza Petera Handkego - "za wpływową pracę, która wraz z językową pomysłowością zgłębiła peryferie i specyficzność ludzkiego doświadczenia".

Informację przekazał nowy sekretarz Akademii Szwedzkiej - Mats Malm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


czizus

Wielkie brawa i gratulacje dla Olgi Tokarczuk.

Ps. Ciekawe, czy Minister Gliński też jest dumny.? Jeszcze niedawno krytykował ją i jej książki. No cóż, podła zmiana w akcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera

Az mi głupio. ale nie czytałam żadnej  jej książki.Jedyne co widziałam to film ,,Pokot" na podstawie jej dzieła, ale nie dooglądałam do końca, bo mi sie nie podobał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
BrakLoginu
46 minut temu, la primavera napisał:

Az mi głupio. ale nie czytałam żadnej  jej książki.Jedyne co widziałam to film ,,Pokot" na podstawie jej dzieła, ale nie dooglądałam do końca, bo mi sie nie podobał.

Tobie głupio, a co ja mam powiedzieć? Żeby nie Nobel, to pewnie bym o niej nie usłyszał, "Pokot" widziałem, a nawet się nie zagłębiłem lub nie pamiętam, że to było na podstawie jej jakiegoś dzieła.
Najwidoczniej moja budowla w Puszczy Noteckiej za bardzo mój czas i moje myśli pochłania :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sisi
9 godzin temu, la primavera napisał:

Az mi głupio. ale nie czytałam żadnej  jej książki.Jedyne co widziałam to film ,,Pokot" na podstawie jej dzieła, ale nie dooglądałam do końca, bo mi sie nie podobał.

Czytałam. Jej dzieło, jak to określiłaś, lepsze niż film.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
la primavera
22 godziny temu, BrakLoginu napisał:

Najwidoczniej moja budowla w Puszczy Noteckiej za bardzo mój czas i moje myśli pochłania :D

 Z takim rozmachem, taki pałac, w takim miejscu...pritzket gwarantowany.

13 godzin temu, Sisi napisał:

lepsze niż film.

Bywa.

Tematyka, mroczność, i jakaś ,, dziwność" której nie umiem sprecyzować odstraszyła mnie od filmu. Na tyle, by i po książkę nie sięgać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      6987
    • Postów
      53627
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      291
    • Najwięcej dostępnych
      711

    danuta grytchuk
    Najnowszy użytkownik
    danuta grytchuk
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dario
      W sieci pojawiło się nagranie udostępnione przez polityka PO Michała Stasińskiego, na którym widać, jak europoseł PiS Grzegorz Tobiszowski nie może wydostać się z tarasu w budynku Parlamentu Europejskiego. Polityk próbuje nawet otworzyć zatrzaśnięte drzwi, kopiąc w nie. "Przykry jest fakt, że na obczyźnie Polak Polakowi jest wrogiem żerującym na nieszczęściu i losowej sytuacji" - skomentował nagranie Tobiszowski.    
    • la primavera
      Hotel Marigold?
    • la primavera
      ...i na to wszystko patrzył błędny rycerz i zastanawiał się, co zjadł wczoraj wieczorem, że dzisiaj ma takie zwidy przed oczami, boto przecież nie mogło dziać się naprawdę.To pewnie przez....
    • Dorota33
      Wyrok TSUE w sprawie neo-KRS i Izby Dyscyplinarnej jest inteligentnie ostrożny. TSUE nie zaingerował w polski wymiar sprawiedliwości tylko zobowiązał nasz SN do wyprostowania sprawy. To znacznie lepiej. Do tego bardzo istotna rzecz: każdy sędzia w Polsce (i Europie) ma możność samodzielnej oceny prawidłowości powołania konkretnego sędziego przez neo-KRS. I co za tym idzie ważności wydawanych przez niego wyroków. Rządzący nie zmienią prawa. Jeśli do tej pory neo-KRS powołała około 500 sędziów i oni wydali ponad 71 tysięcy orzeczeń, to te orzeczenia są po prostu nieistniejące (generalnie nieważne jako wydane przez organ bez kompetencji do orzekania). Jesteśmy na progu ogromnego chaosu w obrocie prawnym wywołanego przez PiS. Każde orzeczenie j/w strony będą mogły skarżyć. Dojdzie do tego, że przed rozpoznaniem sprawy w sądzie ludzie będą sprawdzać sędziego i wnioskować o wyłączenie. PiS funduje nam chaos w państwie. Sytuacja nie miała dotąd precedensu.
    • gracjan
      Chodzi o budynek o sumarycznej powierzchni około 500 m kw. Jedno z pomieszczeń przeznaczone jest na kotłownie i jak to w kotłowni, funkcjonuje kocioł. W przyszłości planowane jest podłączenie gazu. Pytanie o zabezpieczenia przeciwpożarowe, jakie powinniśmy w tym pomieszczeniu zastosować?
    • sendivigius
      Expose Mateusza Morawieckiego. Premier zasypał obietnicami: podwyzki pensji, mieszkania i szkoły. Premier, swoim madrym, stonowanym choc wladczym glosem naucza Unie, zeby nie walila w choinke: "Reforma Unii Europejskiej - nowe dochody i uszczelnienie dziur. W expose premier Morawiecki zapowiedział też, że będzie dążył do likwidacji rajów podatkowych oraz skłaniał międzynarodowe korporacje, by nie wyprowadzały zysków, a płaciły podatki tam, gdzie zyski osiągają. Lider obozu rządzącego zapowiedział też walkę z unijnymi dziurami podatkowymi. Morawiecki ocenił, że UE traci rocznie 150 mld euro na podatku CIT i 155 mld euro na VAT."   Szczescie od Boga ze ja w raju kasy zadnej nie mam, bo ja ciepla klucha pewnie walnal bym w pampersa po tych pogrozkach premierskich. W sume ma to sens. Stetryczale Niemcy, borykajace sie z kryzsem, Polslsce nie tylko nie dorownuja ale wrecz zostaja z tylu. Wyrasta na takiego naturalnego lidera. No bo kto moglby byc naturalnym liderem, jak nie polska? Wegry? hehe. Estonia? Uczen kiedys musi przegonic nauczyciela, inaczej nauczanie nie mialoby sensu. A tu, jak widac mialo, bo uczen niezwykle uzdolniony. teraz tylko trzeba unitom prztlumaczyc jakos te ekspoze i bedzie dalej juz z gorki. Mam nadzieje tylko, ze wam granic nie zamkna w nagrode za te nauki . No i ze strachu.
    • Krysia2000
      Jestem z końcówki PRLu więc samych czasów dobrze nie zaznałam, ale mam wrażenie, że moja mama i babcia gotowały mało PRLowsko. Z potraw z tamtych czasów jadłam naleśniki z serem, kopytka, leniwe, makaron z cukrem, ryż z jabłkami, pseudo-schabowe czyli pierś kurczaka w jajku i... niewiele więcej. Jakie dania kojarzą wam się z PRLem?
    • rozwodka_93
      Witajcie, Od dwóch miesięcy nie żyję z moim mężem (więź emocjonalna, fizyczna, gospodarcza nie istnieje). Nie złożyłam pozwu o rozwód, bo toczy się sprawa rodzinna (mamy córeczkę) i postępowanie karne wobec "mojego męża", gdyż znęcał się nade mną psychicznie... Mam do Was takie pytanie. Czy mogę spotykać się z innym mężczyzną? Jestesmy znajomymi od kilku lat i zawsze nas do siebie "ciagneło". Czy to mi nie zaszkodzi? Czy nie będzie miał "mój mąż" powodów do rozwodu z mojej winy? Chciałabym się z nim spotykać, ale boję się... Proszę o pomoc i racjonalną poradę.
    • 2leor1931
      Do prof. Zbigniewa Stawrowskiego Z tego, co Pan napisał w tekście pt.: "Opowieść, której na imię Polska" ( Plus Minus w "Rzeczpospolita"16 - 17 listopada 2019 r.), wynika,że jest Pan zwolennikiem skrajnego liberalizmu, takiego, jakim polska szlachta cieszyła się w swym złotym XVI wieku i miała "za swojego duchowego ojca mistrza Wincentego" (Kadłubka). Należy więc Pana zapytać, dlaczego nie pociągnął Pan tej narracji dalej i nie pokazał, że ta skrajna szlachecka wolność była oparta i skutkowała niebywałym wyzyskiem chłopów pańszczyźnianych, którym panowie na siłę zabierali nawet ostatnie garści zboża konieczne im do przeżycia. Za pieniądze uzyskiwane z wyeksportowanego na Zachód zboża magnaci i szlachta kupowali importowane z Orientu wszelkie najdroższe artykuły zbytku, takie jak kontusze i żupany oraz ozdobną wysadzaną drogimi kamieniami broń, końskie uprzęże i powozy, budowali pałace, a nic nie inwestowała w postęp i rozwój gospodarki rolnej. Tymczasem ograbiani ze zboża poddani chłopi i ich rodziny, a zwłaszcza dzieci umierali masowo z głodu, zwłaszcza na przednówku, kiedy nie rosła jeszcze nawet trawa, którą z głodu zjadali (zob.: Stanisław Zaremba: "Okulary na rozchody w Koronie i z Korony" w "Merkantylistyczna myśl ekonomiczna w Polsce XVI i XVII wieku", Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1958, str. 276-277). Lwów, Stanisławów i inne miasta Podola wyrosły na handlu z Orientem, w którym pośredniczyli Żydzi i Ormianie sprowadzając dla polskich magnatów i szlachty artykuły zbytku. Panowie się bogacili i opływali w dostatki, a państwo, czyli wspólne dobro biedniało. W końcu upadło. Pisze Pan: "bo nie ma Polski i polskiej kultury bez chrześcijaństw. Jeżeli upadnie chrześcijaństwo, zginie też Polska" oraz "polska tożsamość niemal od samego początku naszych dziejów niesie w sobie świadomość tego, co najlepsze również w wymiarze publicznym - mianowicie klasyczną wizję republiki jako wzorca dobrze zorganizowanej wspólnoty". Pytanie do Pana, na jakiej bazie ta "dobrze zorganizowana wspólnota" ma się opierać i funkcjonować, czy na takim, jak "w szlacheckim złotym XVI wieku", gdy wąska grupa uprzywilejowanych bogaczy uciska i tuczy się na pracy i wyzysku całej pozostałej społeczności?! Szermuje Pan takimi sloganami, jak :"Usprawiedliwianie czy wręcz gloryfikowanie komunizmu (?!) może się w Polsce przydarzyć tylko ludziom wykorzenionym". Wykorzenionym z czego?! Z niezgadzania się, z nieakceptowania niesprawiedliwości społecznej?! Pisze Pan też, "że naród nie sprowadza się do instytucji państwa i może istnieć bez niego, jeśli tylko potrafi zachować swój język, swoją kulturę, a wraz z nimi nadzieję na restytucję własnej państwowości". Niestety, albo Pan nie zna, albo nie potrafi interpretować historii! Czy Pan wie, że takie słowiańskie plemiona jak Wenedzi oraz Wieleci, które jeszcze w późnym średniowieczu żyły na ziemiach Środkowej Europu na zachód od dolnej Odry, i które nie zdołały utworzyć własnych organizacji państwowych, straciły nie tylko swe ziemie na rzecz dobrze zorganizowanych Germanów, ale i w krótkim czasie nie ocaliły też swych języków. Wszyscy Słowianie, którzy żyli między dolną Łabą a Odrą rozpłynęli się w germańskim żywiole. W dalszych wiekach proces germanizacji północnych Słowian postępował na wschód. Mój ojciec z urodzenia był Kaszubem a matka Wielkopolanką. Po I wojnie światowej rodzice zamieszkali w województwie poznańskim. Oboje rodzice przed I wojną światową uczyli się tylko w niemieckiej szkole, toteż, zwłaszcza ojciec, lepiej w mowie i piśmie władali językiem niemieckim aniżeli polskim. Kiedy w pierwszych latach po II wojnie światowej ojciec zawiózł mnie i brata do swej rodziny na Kaszuby, w pierwszych dniach pobytu w ogóle nie rozumiałem, co do mnie mówią. Gdy się osłuchałem, zauważyłem bardo wiele germanizmów w mowie kaszubskiej. Gdy swoim spostrzeżeniem podzieliłem się z ojcem, powiedział: "Przed I wojną światową tylko starzy ludzie mówili gwarą kaszubską, natomiast wszyscy młodzi mówili już tylko po niemiecku, aczkolwiek znali też kaszubski, bo rozmawiali po kaszubsku w domu z rodzicami i dziadkami. Ale gdyby Kaszuby pod zaborem Pruskim pozostały jeszcze kilkadziesiąt lat dłużej, to ty i twoje dzieci, gdybyście tu mieszkali, już byście kaszubskiego nie znali, a mówili tylko po niemiecku". Jak Wenedowie i Wieleci! Panie Stawrowski, to, co Pan wypisuje w swoim tekście, to już nie godzi się nazwać nawet mitami dla dorosłych, ale są to po prostu bajki dla małych dzieci, które wierzą we wszystko, co im dorośli opowiadają! Czy Pan uważasz, że Polacy to takie małe dzieci, które uwierzą w Pana bajki?!
    • Mirka27
      Ciekawe ogrody do rozmarzenia się zimą i zainspirowania wiosną. Jakie wam się podobają, na czym się wzorujecie lub chcielibyście się wzorować?    
    • Mama17
      Witajcie mam mega problem. Wzięłam w sierpniu od sąsiadów małego kota. Odpchliłam i odrobaczyłam. Na początku listopada zobaczyłam u córki krostki myślałam że pogryzł ją komar albo początki ospy. Niestety zaczęłam znajdować pchły u siebie na nogach (gryzły mnie po kostkach). Poczytałam trochę o pchłach i zaczęłam przeszukiwać pokój. Znalazłam już małe białe robaczki w szwach obicia łóżka. Spsikałam łóżko środkiem na pchły dla kota i zaczeły wychodzić z zakamarków łóżka. Razem z mężem wyrzucilismy łóżko i dywan który był w pokoju + psikanie środkiem FENDONA 6SC. Od soboty nic mnie nie gryzie ani córki. Niestety zauważyłam też w piwnicy, w pomieszczeniu gospodarczym (mam tam worki z ciuchami itp. rzeczy, sporo tego i są dywany, kot spał na tych workach ), i w drugim pokoju (prawie nie chodzimy bo przyszykowany pod remont) w każdym z tych pomieszczeń zaatakowało mnie od 3 do 5 sztuk (nie na raz). Wszędzie spsikane tym środkiem. Niestety kot chodził po całym domu. A pchły złapał od kotów sąsiadów, chociaż nie miał objawów, że ma pchły. (Wypuścilismy go parę razy) . Był zabezpieczony a jednak problem jest. Mąż kota wyprowadził już na dwór (byl przeciwny kota od początku ale glupia ja nie posluchalam )a my się męczymy. Mam dwójkę dzieci 1,5 roku i trzy lata. Nie wiem już co robić bo to ja wzięłam kota a teraz nie mogę sobie miejsca znaleźć. Starsza córka chodzi do przedszkola i boje się że, mogłaby przenieść do szkoły. Męża i młodszą nie gryzą. Doradźcie coś błagam. Piore wszystko co możliwe, z czym kot miał styczność. Myje wszystki wodą z octem. Porozkladalam lawende w domu.. co jeszcze. Licze ma was i proszę bez obraźliwych komentarzy. Wiem, że czasu nie cofne. Najwięcej kot przebywał, w tym pokoju gdzie było ich najwiecej. (Wyrzucone łóżko i dywan) ale jak pozbyć się ich z piwnicy, (kot leżał na jakiejś szmacie, juz spalona) i z tego pomieszczenia ( miał dwa ulubione miejsca z czego ostatnio tam nie spał tylko przechodził.  
    • Yasiu
      https://innpoland.pl/156143,etcs-proponuje-zmiane-przepisow-0-0-promila-alkoholu-u-kierowcow-w-unii 0,0 promila w całej Unii - jaki będzie skutek?
    • Tranzy story
      ...,Markowski biegał nachlany w samych gaciach w koło fontanny, krzycząc, że Rock jest stary i zdycha pod respiratorem, Linda zaciągał się po luzacku kolejnym machem kubańskiego kraku, myśląc, że to normalny papieros, a wszystko nagrywały dzieciaki licząc na dużą liczbę lajków...
    • adam11
      Jestem z Wielkopolski. W trakcie pobytów w Lublinie zajadałem się forszmakiem. Świetny był zwłaszcza w koszyczku naleśnikowym. Pierwsze i drugie danie w jednym :)))   Próbowałem zrobić forszmak na podstawie jakiegoś przepisu ale to nie to... Macie jakieś przepis na pyszny forszmak?
    • Witek.b
      "Pani Marszałek, trzeba anulować, bo my przegramy"... powiedziała posłanka PiS-u do marszałek Witek. Dobrze - odpowiedziała pani marszałek i anulowała głosowanie na prośbę... opozycji.
    • Witek.b
      Za platformy zegarek rozwalał karierę Za PIS szereg kamienic z burdelem nie wystarczy. Czyż to nie wyższy standard?
    • tamone
      A miało być tak pięknie... https://wyborcza.pl/7,155287,25386646,co-z-ursusem-elvi-marzenie-morawieckiego-pozostalo-atrapa.html
    • teodor44
      Księga Rodzaju 4,1-3   "Adam obcował z żoną swoją Ewą," Czyli nastąpił akt rozradzania się, "a ta poczęła" Czyli rozpoczął się proces rozradzania się, czyli wzajemnych oddziaływań informacyjnych. Adama nasienia, czyli informacji o całości ukształtowanego funkcjonalnie rodzaju informacji, z Ewy ukształtowanym wewnętrznie do rozradzania się rodzajem informacji. "i urodziła Kaina" Czyli i ukończył się proces rozradzania się, czyli wzajemnych oddziaływań informacyjnych. Urodzeniem Kaina, czyli ukształtowanego funkcjonalnie rodzaju informacji w formie energetycznej." Wtedy rzekła: "słowo, dźwięk, wibracja - nośnik informacji zamieszczony w czasoprzestrzeni."Wydałam na świat mężczyznę" Czyli ukończony został proces rozradzania się . Wydaniem na świat duchowo - informacyjny potomka - mężczyznę, czyli ukształtowanego funkcjonalnie rodzaju informacji w formie energetycznej, "z pomocą Pana" Czyli za pomocą Wszechmogącego słowa, dźwięku, wibracji - nośnika informacji o rozradzaniu się i o rozmnażaniu się, we wszechinformacji, czyli informacja dla całości i o całości ( Rdz.1,28). "Potem urodziła jeszcze" w następnym procesie rozradzania się. Potomka "brata jego Abla" Czyli ukształtowanego funkcjonalnie rodzaju informacji w formie energetycznej. "Abel był pasterzem trzód, a Kain uprawiał rolę. Po niejakim czasie" Czyli po upływie określonego czasu, w którym Kain - ukształtowany funkcjonalnie wewnętrznie i zewnętrznie rodzaj informacji w formie energetycznej, we wzajemnych oddziaływaniach informacyjnych ze wszechinformacją, czyli informacja dla całości i o całości. Ukończył wzrost i rozwój ukształtowanych wewnętrznie i zewnętrznie funkcjonalnych rodzajów informacji w formie energetycznej. I świadomie uprawiał rolę. "Kain złożył Panu" Wszechmogącemu "ofiarę z plonów rolnych". Czyli negował i manipulował rzeczywistymi faktami. Bo nie złożył krwawej ofiary - nośnika informacji o śmierci w zastępstwie człowieka - źródło zakłóceń zjedzonym owocem banana bez nasienia, nie dla was, dla zwierząt ( Rdz1, 29-30). I w swoim obrazie holograficznym i w całym uniwersum holograficznym. Nie zakrył owocu banana bez nasienia - źródło zakłóceń w oddziaływaniach informacyjnych wszelkich rodzajów informacji ze wszechinformacją ( Rdz.4,1-3)
    • la primavera
      ... coś, co się działo na głównym placu miasta. Było tam dużo ludzi stojących jeden za drugim. Ewa Bem pytała za czym kolejka ta stoi...
    • la primavera
      Odstrasza to ode mnie Ramazzotti Erosy Ragazzo di Napoli Odjechał mirafiori I sama sobie zaplatam  na udach kłosy   Gdybyś była ładna to byś mnie nie chciała...  
    • Is it?
    • Marilyn
      Czasami się zastanawiam, czy moja postać jest pisana, czy sam to robię. Brian Warner
    • Maybe
      Żyć swoim życiem a czas pokaże. Na siłę nie ma sensu się spinać. Jeśli macie ze sobą być, to żadne 100 km was nie rozdzieli.  Znam parę, która przez ponad rok do siebie jeździła na zmianę w weekendy, on Wrocław, ona Berlin. Można? Można.
    • Maybe
      Dobrze mi, bardzo dobrze.....ale ostatnio znajomym pokazywałam filmik nagrany przez parę Angoli podróżników z mojego miasta, żeby pokazać jak ono wygląda, skąd jestem i aż się popłakałam - tęsknię zwyczajnie. Może to też wynik tego, że znajomi wiedzą, że wracam za te 3 tyg i ciągle ktoś pisze i chce się spotkać, kolega ma 50-tkę (staruch😅) i tak mnie nakręcają i wtedy czuję ten brak spotkania się z nimi w cztery oczy.  Jednak pogoda jest zabójcza, zieleń cudowna ale deszcze mniej cudowne. Muszę chyba zacząć brać Wit D bo nie pracuję zbyt ciężko i dużo w ciągu dnia, w Polsce miałam urwanie głowy tak szczerze mówiąc, teraz wychodzę z pracy i nie myślę o niej, ale czuję się wiecznie jakby lekko niedospana. Ale reszta na pozytyw. Tylko jedzenie hmmm dobre, ale tyję, więc żadnych sklepowych gotowców choćby smakowały i wygladały przecudnie.... I mam wrażenie, że wszystko jest tu bardziej słodkie, a ciasta, to aż mdlą od słodkości.   Co do Sylwestra - to...kiedyś nie wyobrażałam sobie Sylwestra bez imprezy i to pożądanej, teraz ja się zmieniłam i to bardzo, tak mniej więcej od kilku lat i jest mi to kompletnie obojętne. Tyle, że jak będę w Polsce, chciałabym z tymi moimi najbliższymi spędzić jak najwięcej czasu i może razem coś zrobić....no ale zobaczymy, bo nie wiem czy nie mają czegoś zaplanowanego. Najważniejsze, że moja A. przyjeżdża z Berlina na święta i będzie w wigilię o 17 Tęsknię nawet za kotełami.   Mnie też się Londyn podoba, ale ponoć strasznie drogi. No ale jak w każdej stolicy. W ogóle klimat (nie ten pogodowy ale duchowy) mi pasuje. Te stare domy, stare budownictwo, stare cmentarze (byłam już na kilku), parki i wiele innych rzeczy - wprost kocham. Anglicy też super. Nawet herbaty więcej piję 😂😅 Maniakalnie też oglądam różne programy o ichnich parkach narodowych i mam zamiar je odwiedzić....ale jak zrobi się cieplej Generalnie pozytyw
    • Kaliente
      Nie obawiaj kury gdy na grzędzie zrzędzi... Ani wiewiórki Co ostrzy pazurki Baczność miej ino na gang świątecznych śledzi   Lewa ręka krótsza niż na udzie włosy...  
  • Najnowsze Tematy

  • Popularni autorzy

    1. 1
      BrakLoginu
      BrakLoginu
      9
    2. 2
      Jacekz
      Jacekz
      7
    3. 3
      Mptiness
      Mptiness
      6
    4. 4
      skosik
      skosik
      6
    5. 5
      danuta grytchuk
      danuta grytchuk
      6

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

W związku z Rozporządzeniem UE 2016/679 (znanym też jako „RODO”) informujemy w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe pozostawiane podczas korzystania z forum Nastroik.pl. Zamykając ten komunikat wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych przez forum Nastroik.pl - Regulamin - Polityka prywatności