Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Dżulia

Księża przedmiotowcami.

Polecane posty

Dżulia

Temat dotyczy nauki dzieci i młodzieży w szkołach gdzie n-lami różnych przedmiotów będą księża.
P. min. edukacji stwierdził, że nie martwi się wakatami nauczycieli wszak księża mogą nauczać oprócz religii innych przedmiotów.
Przyznam, że nie wiedziałam, iż na wyższych uczelniach teologicznych są przedmioty z dydaktyki różnych przedmiotów z zakresu szkoły podstawowej i liceum.
Jak zwykle wszystko będzie cicho tajnie, a absolwenci od Rydzyka będą mieć pracę i pewnie o wyższych zarobkach niż pozostali.
Nurtuje mnie jaki będzie poziom fizyki, chemii  innych przedmiotów w szkołach, gdzie nauczać będą księża.
Jeśli takie nauczanie podniesie poziom wszak obecne szkoły prowadzone przez Jezuitów stoją wysoko w rankingu z czego wszyscy będą zadowoleni, to kolejne posunięcie...księża nauczycielami akademickimi. Mamy podobno już średniowiecze, bo ludzie mało myślą, to możemy spodziewać się starożytności.
Odkrywanie wiedzy naukowej należeć będzie do wybranych, a pospólstwo niech umie liczyć, a może nie będzie potrzebne ani liczenie ani czytanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


gość

Ciemnogród w ujęciu historycznym, a Donald Tusk
Tak się zastanawiam, czy historycy wiedzą kto, kiedy i kogo nazywał Ciemnogrodem?
Ciemnogrodem niejaki Adolf Hitler, wielki budowniczy dróg, autostrad i obiektów różnorakich, nazywał KK:

„Bardzo często słyszymy w różnych środkach przekazu o ciemnogrodzie, jaki reprezentuje Kościół. Jest to powtarzanie zdań, które kiedyś powtarzali komuniści, że są nowocześni, że zrobią nam raj na ziemi. Stalin też tak kiedyś obiecywał. To właśnie Hitler nazywał Kościół Katolicki ciemnogrodem. Rzeczywistość jest taka, że Hitler i Stalin przeminęli tak samo jak komunizm a Chrystus, Kościół i Krzyż trwa.”

 

Więcej:

https://naszeblogi.pl/33017-ciemnogrod-w-ujeciu-historycznym-donald-tusk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
19 godzin temu, gość napisał:

Ktoś czytał "Niebezpieczne związki Donalda Tuska?"

Nie czytałam, ale zerknęłam na opinie czytelników i nic specjalnego się nie dowiedziałam. Tak sobie myślę w oparciu o opinie; skoro tak rzetelnie autorzy ujawnili działalność D. Tuska to czemu rząd z hasłem prawo i sprawiedliwość nie zajął się przestępcą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
19 godzin temu, gość napisał:

Ciemnogród w ujęciu historycznym, a Donald Tusk
Tak się zastanawiam, czy historycy wiedzą kto, kiedy i kogo nazywał Ciemnogrodem?

Ujęcie historyczne tego pojęcia w aspekcie wypowiedzi współczesnych polityków mnie nie interesuje. 

Ciemnogrodem w moich kręgach określa się ludzi nie myślących lub ślepo wierzących czemuś czego nie udowodniono.

Jakoś tak kojarzą to społeczeństwo ze średniowieczem, bo w tej epoce było mało ludzi wykształconych. Mnie skojarzyła się wcześniejsza  epoka starożytność, gdzie władza absolutna należała do jednej osoby. Rozwijało sie rolnictwo i rzemiosło, ale wiedza naukowa należała do duchowieństwa, a pospólstwo precz od nauki.

Cytat

Rzeczywistość jest taka, że Hitler i Stalin przeminęli tak samo jak komunizm a Chrystus, Kościół i Krzyż trwa.”

Wszystko mija, ale w temacie chciałam zwrócić uwagę, że objęcie nauczania przez księży innych przedmiotów niż religia  jest zastanawiające jakie to będzie nauczanie.

Czy w przedmiocie np. fizyka będzie wiedza z fizyki jaką odkryła nauka czy fizyka wg teologicznego spojrzenia i podobnie z innymi przedmiotami. A może na lekcji będzie przekazanie minimum wiedzy z przedmiotu, a większy będzie przekaz wiedzy religijnej.

Jestem z bulwersowana takim podejściem do nauczania młodego pokolenia i rozwiązania szkolnego problemu z nauczycielami.

Noż nawet nie wiem jak nazwać państwo w którym żyję.

 

Edytowano przez Dżulia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nieoczytany
Dnia 3.04.2023 o 18:19, Dżulia napisał:

Temat dotyczy nauki dzieci i młodzieży w szkołach gdzie n-lami różnych przedmiotów będą księża.
P. min. edukacji stwierdził, że nie martwi się wakatami nauczycieli wszak księża mogą nauczać oprócz religii innych przedmiotów.
Przyznam, że nie wiedziałam, iż na wyższych uczelniach teologicznych są przedmioty z dydaktyki różnych przedmiotów z zakresu szkoły podstawowej i liceum.
Jak zwykle wszystko będzie cicho tajnie, a absolwenci od Rydzyka będą mieć pracę i pewnie o wyższych zarobkach niż pozostali.
Nurtuje mnie jaki będzie poziom fizyki, chemii  innych przedmiotów w szkołach, gdzie nauczać będą księża.
Jeśli takie nauczanie podniesie poziom wszak obecne szkoły prowadzone przez Jezuitów stoją wysoko w rankingu z czego wszyscy będą zadowoleni, to kolejne posunięcie...księża nauczycielami akademickimi. Mamy podobno już średniowiecze, bo ludzie mało myślą, to możemy spodziewać się starożytności.
Odkrywanie wiedzy naukowej należeć będzie do wybranych, a pospólstwo niech umie liczyć, a może nie będzie potrzebne ani liczenie ani czytanie.

Czy wg ciebie wasz pastor z waszego zboru będzie lepszym nauczycielem  niż ksiądz? 

Wasz pastor i tak co sobotę prezentuję się jako alfa i omega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
20 godzin temu, nieoczytany napisał:

Czy wg ciebie wasz pastor z waszego zboru będzie lepszym nauczycielem  niż ksiądz? 

Wasz pastor i tak co sobotę prezentuję się jako alfa i omega.

Chyba nie bardzo kumasz temat, a właściwie moje wpisy w tym temacie.

Jestem przeciwna by osoby duchowne nauczały dzieci i młodzież jeszcze innych przedmiotów w szkołach niż religia.

Jestem katoliczką i uważam, że duchowni (ksiądz, pastor, imam, rabin, guru, mistrz) winni zająć się sferą ducha, wykształceni nauczyciele nauczać przedmiotów zgodnie z wykształceniem i osiągnięciami nauki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...